mar7700
07.01.05, 20:29
Mam taki mały problem. Otóż od kilku lat lecze sie na nerwice, depresje. Od
jakiegoś roku jestem strasznie "zablokowany"- nie moge sie wysłowić, z nikim
nie umie rozmawiać. Może jest to związane z tym że biorąc leki takie jak:
rispolept, fevarin, zolafren zdarzało mi sie nadużywać alkohol. "Blokada" ta
rozpoczęła sie w czasie kiedy brałem udział w terapii grupowej- może to z tym
jest związane. Mam prośbe jeśli sie znajdą osoby, które mają podobne
odczucie "zablokowania" po w/w specyfikach byłbym wdzięczny gdyby mi dały
znać.