30.12.05, 21:50
Koncze niedlugo studia (pod warunkiem ze zlapie w koncu wene i napisze prace...), nie mam zbyt ciekawych perspektyw na dalsza przyszlosc, sprawe komplikuje moja "nieobliczalnosc" (wczoraj w rozmowie z obcymi ludzmi palnalem, ze moja przyjazn z pewna grupa ludzi, ktorzy mi czasem pomagaja sie podzwignac, trwa juz stanowczo za dlugo...), jestem samotnym homo, ktory nie buduje zwiazkow z ludzmi (powodow jest pewnie milion...). Kontakty z rodzina znajduja sie ostatnio w stanie atrofii. Dokucza mi najbardziej poczucie pustki, ktorej wypelnienia nie widze. Bede wdzieczny za jakis inteligentny komentarz, niech forum sie rozwija.
Obserwuj wątek
    • 10_sekund Re: Postka 31.12.05, 02:17
      Porawi się humor odsapniesz
      tymczasem to ty tu sie ubezpieczaj
      • 10_sekund Re: Polstka 31.12.05, 02:21
        Mozna tez przeskoczyć na jaka inna stronkę,
        kai się da,
        i zmory z nikną :DD
    • mskaiq Re: Pustka 31.12.05, 03:40
      Pustka to stan przejsciowy, czym ja wypelnisz zalezy od Ciebie. Jesli bedzie to
      strach, smutek wtedy bedziesz mial depresje, jesli zapelnisz ja dzialaniem,
      pozbedziesz sie krytyki, napiszesz prace, wtedy bedzie coraz wiecej sensu,
      zaczniesz doceniac zycie i pustka zacznie sie wypelnuiac radoscia i sensem.
      O te dobre rzeczy musisz walczyc, zeby napisac prace musisz sie przelamac
      zlapac wene, ona sama nie przyjdzie, to samo dotyczy wszystkich innych waznych
      spraw, one beda decudujace w co zmieni sie ta pustka.
      Nie przejmuj sie tym co palnoles obcym ludziom o grupie ludzi ktorzy Ci
      pomagaja, to sie zdarza, nastepnym razem tego nie zrobisz.
      Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka