Ja jeśli chodzi o organizację jestem dobra. Potrafię. Gdzieś coś się już kręci? Czy trzeba od zera wystartować?
Mrs.t, w tym lub drugim (Założonym przez Ciebie) wątku padł pomysł, aby opracowćc grafikę i podwiesić na górze forum, a wtedy każda mama sama sobie zrobi taką koszulkę. Ponieważ haseł fajnych jest dużo, to można zrobic kilka wzorów. Tę propozycje umieściłąm w linkowanym przez Ciebie wątku. -- N
Mam ochotę z tobą popalić. Ostatnio niezbyt to się udało, może następnym razem będzie lepiej?? Lubię palić tak samo, jak ty :D -- Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo. Oto Zosia <
Chyba od gorąca mi się jakoś tak to dziwnie podejrzanie przeczytało :)))
Fajny pomysł taki zjazd. A tu już nam się szykuje jeden w maju 2008 i pewnie się tam spotkamy...
No i ładnie tak dekonspirować? Ja sobie tu grzecznie podczytuje, czasem się wtrącę "incognito", a tu bach prosto z mostu! Oj żono, żono. Nieładnie! ;) pozdrawiam Was mamy karmiące (oraz Waszych drogich małżonków) i rzutem na taśmę (w oktawę) przyłączam się do życzeń dla Was i Waszych R
bez przesady z tym oszukiwaniem. Dziecko za miesiac ani nie bedzie pamietac o jakiejkolwiek "traumie odstawieniowej", ktorej ponoc nawet nie bylo, ani tym bardziej miec swiadomosci, ze zostalo zrobione w balona. IMHO demonizujesz problem.
Mruweczko - oszustwo zawsze jest oszustwem, niezależnie od wielkości. Dziecko traumy nie przeżyje, tymbardziej, że łagodnie to zniosło. Co do wyjazdów - to osobiście uważam, że taki maluch jest zbyt mały na tak długi wyjazd bez niego. Kiedyś moja sąsiadka wyjechała. NIe pamiętam ile miała
czy dobrze pamiętam,że jesteś z Lublina? Bo moze byś mogła mi polecić jakiegoś sensownego lekarza... jak coś to albo na gazetowy albo na maziarz.a@poczta.fm dzięki!
a jednak anemia ma zwiazek z karmieniem piersia. Moje dziecko mogloby ssac tylko piers, i dlatego lekarze namawiali na odstawienie. Samym mlekiem dziecko nie powinno sie zywic, a niektore dzieci (w tym moje do niedawna) moglyby zywic sie tylko mlekiem, wszystko inne jest be, albo tylko 'do sprobowan
Moja corka do drugiego roku zycia byla prawie wylacznie na piersi, anemi z tego powodu nie miala. Teraz je z apetytem wszystko co jej daje ale i tak je mniej niz dzieci znajomych nie karmione piersia. Pije duzo z piersi. Ja myślę, ze powinnaś raczej zadbać o swoja dietę, tym bardziej, ze masz nie
Jak często ssie 5-latka? Piękna sprawa, gratuluję, czasem się zastanawiałam, czy Ty masz teraz tandem, ale nie pamiętałam, że ona już taka "duża" :-)
Akurat ja mogę Ci napisać jak często ssała (w trybie przeszłym) 5-latka: zależy jaka! Moja ssała czasem co kilka dni, a w czasie choroby ze 2-4 razy na dobę, zwykle tylko raz przed spaniem. Po urodzeniu rodzeństwa (jako 4-latek) oczywiście częściej. Także nie było to szczególnie obciążające. Dzis
podziel się przepisem na syrop z czerwonej kapusty :) Ja mojej starszej daję czasem syrop z czarnej rzepy, robi się bardzo prosto: w czarnej rzepie (obranej) wycinamy dziurę, nalewamy trochę miodu, rzepa puszcza sok i ten sok się dziecku daje, jest bardzo smaczny. -- moje prawo to jest pańskie l
Odbierz gazetowego pls
A twoje dzieci szczepieone czy nie? Czytałam ten cały wątek tutaj i wydaje mi się że ty chyba szczepiłaś dzieci a potem sie zastanawiałaś, prawda? Czy córeczka była szczepiona na różyczkę? W sumie dobrze że przechorowała, bo to uodporniło ją do końca życia wg obecnie znanych danych.
Moje dzieci- ech, długa historia, bo 12-letnia, z czego najmłodsza 8-miesięczna, a środkowe 5 i 8 letnie. I każda inna ;) Nie starczy mi klawiatury na opisanie... Tosia nie szczepiona p/różyczce, ale w szkole starszej córci, gdzie dzieci przecież szczepione, było sporo zachorowań na różyczkę. --