Zupełnie niespodziewanie udało mi się całkiem bezstresowo odstawić młodą! Że
też wcześniej nie spróbowałam tego sposobu! Wystarczyło posmarować piersi
piochtaniną i powiedzieć, że się zepsuły

Mała parę razy pytała o pierś,
pokazywałam, że dalej jest zepsuta, a ona bez żadnego płaczu zajmowała się
czymś innym. Już 3 dni nie karmię, a pytania małej są coraz rzadsze. Poza tym
coraz mniej płacze, bo wcześniej płacz wiązał się głównie z żądaniem karmienia.
Teraz mam nadzieję, że zacznie wreszcie nieco chętniej rozszerzać swoją dietę.
Wygląda na to, że niedługo się pożegnam, ale pewnie będę do Was zaglądać od
czasu do czasu

Pozdrawiam!