25.07.08, 19:35
Papierosy.
Paliłam nałogowo, ale na szczęście rzuciłam już ładnych kilka lat temu.
Obserwuj wątek
    • anaj75 Re: Palicie? 25.07.08, 20:32
      Z racji tego, że wyrosłam w dymie i w dzieciństwie robiłam sobie
      maseczkę z gazy do chodzenia po domu, jestem na wskroś
      antynikotynowa a zapach dymu działa na mnie jak płachta na byka.
      Nigdy nie paliłam!
      Raz tylko trochę brakowało mi wychodzenia na papieroska, bo jak się
      okazało, w pracy, w tym dymie, często omawiano istotne zagadnienia a
      ja byłam jedyną niepalącą.
      • kropkaa Re: Palicie? 25.07.08, 23:05
        Tak jak Anaj75 z tą różnicą, że w pracy na szczęście nie palili.
        • moniaj77 Re: Palicie? 26.07.08, 00:52
          Nie palę 2,5 roku, a wcześniej paliłam 12 lat. Nie wiem czy kiedyś
          zacznę palic ale przyznam szczerze że czasem mam na to ochotę. Ale
          przerażają mnie te rosnące ceny papierosów a co się z tym wiąże zł
          puszczane z dymkiem, zdrowie jakoś w moim myśleniu schodzi na plan
          dalszy sad
      • monicus Re: Palicie? 01.08.08, 21:03
        no ja nidgy, ale w pracy brakowalo mi z innego powodu. jak sie szlo na papieroa
        na 8 min, to luzik, a jak postac to sie obijac. zaczelam wiec mowic ze ide na
        fajke big_grin na dwor
    • hanti Re: Palicie? 26.07.08, 08:00
      paliłam przed pierwszą ciążą, teraz rzuca mnie jak tylko smrodek poczuję wink))
      • anqa_77 Re: Palicie? 26.07.08, 12:03
        Nigdy nie paliłam. Mąż nie pali już wink) 257 dni!
        • anaj75 Re: Palicie? 26.07.08, 13:20
          To gratulacje dla mężasmile
          Mój rzucił palenie kilka miesięcy przed naszym poznaniem się. Gdyby
          nie to, to nie pozwoliłabym podejść do siebie, taka alergię miałam
          na palaczywink A teraz, o dziwo, to jego bardziej drażni zapach dymu
          niż mnie.
    • kejzi-mejzi Re: Palicie? 26.07.08, 19:23
      Ja też paliłam nałogowo, ale to dawno było, jak studiowałam, na ostatnim roku
      rzuciłam. Potem abstynencja, która trwała kilka lat, a od jakiegoś czasu czasami
      popalam na imprezach, a raczej popalałam.
      • monjan Re: Palicie? 26.07.08, 22:38
        nie
        nigdy
        nie zamierzam
        • akaef Re: Palicie? 26.07.08, 23:37
          Rzuciłam 16 lat temu smile Zanim zaszłam w pierwszą ciążę.
          Potem okazjonalnie mi się zdarzało, najczęściej jak gdzieś
          wyjeżdżałam bez męża, który nienawidzi papierochów.
          Czasem (zwłaszcza przy "wódeczce" smile ) mam ochotę. Ale nie lubię
          smrodu papierosowego i nie lubię tego poczucia zaflegmiono-
          wysuszonego gardła o poranku smile
    • jowitaiczterykoty Re: Palicie? 27.07.08, 09:12
      rzuciłam przed 1 ciążą. A wcześniej paliłam imprezowo: w pubie do piwka. W
      innych okolicznościach mnie nie ciągnęło, więc rzucić było łatwo.
      Natomiast mojemu mężowi zdarza się zapalić z 10 papierosów w ciągu roku. Układ
      jest prosty - za każdego wypalonego papierosa kupuje mi prezent (ja wybieram) smile
    • maly_glodzik Re: Palicie? 27.07.08, 13:29
      Paliłam zanim zaszłam w ciążę.
      Rzuciłam i nie chcę wracać.
      • mama_mak Re: Palicie? 27.07.08, 18:20
        Ja oc prawda palilam zaledwie 3 miesiace, tak do towarzystwa (i tak
        o 3 z aduzo) ale wlasnie tak na temat podam, ze nawet mleko palacej
        matki jest lepsze niz sztuczne! Dzis to wyczytalam.
    • abiela Re: Palicie? 27.07.08, 19:27
      Nie, nigdy nie paliłam. Alkoholu też właściwie wcale nie piję.
      • fizula Re: Palicie? 27.07.08, 21:21
        Ja palę nałogowo.
        Ale od 3 miesięcy domownicy zabronili mi tego robić, bo było w domu
        zbyt duszno. No to chociaż na dworze czasem zapalę teraz.
        Od 2 i pół roku tak się uzależniłam, hehe.
        Ale jesienią znowu wrócę do nałogu ;o) Przynajmniej będzie ciepło w
        domu, jak bucha żar od kominka. A teraz to chociaż czasem ognisko
        sobie i innym zapalę.
        • jagandra Re: Palicie? 27.07.08, 21:45
          Fizula!!!
          <rotfl>!
        • kasiaczekg Re: Palicie? 28.07.08, 00:34
          tak to i ja bym sobie paliła smile
          Nie paliłam nigdy - jakoś tak zapach zawsze mnie odrzucał.
          • anqa_77 Re: Palicie? 28.07.08, 09:51
            Fizula.... no załamałaś mnie...
            Będę kibicować, byś wróciła na właściwą drogę, (chociaż wiem, że nie jest to
            forum o niepaleniu)
            • xleilax Re: Palicie? 28.07.08, 11:03
              Swietnie,Wszystkie nie palicie jak przystało na matki karmiace,a ja
              sie wstydze choc nie to jest najgorsze,ale pale.Rzuciłam natychmiast
              gdy zobaczyłam 2 kreskina tescie-wstret miałam okrutny,ale co z
              tego,jak wróciłam do paleniu juz rok temu i pale do dzis,a
              karmie.czasami az chce zeby ktos mi wykrzyczał,co złego robie,jak
              źle to wpływa na k.piersia...moze bym sie otrzasneła.pocieszam sie
              choc nie wiem czy nie na marne,ze nigdy przy nim nikt nie palił-w
              domu równiez-ale mleko,to mleko,w nim napewno jest...czasami mam
              poglady jak alkoholicy...wychodzi,ze jestem uzleznona,wiec wstyd na
              nic sie zda na tym forum...sad
              • jagandra Re: Palicie? 28.07.08, 21:32
                Na pewno jesteś uzależniona, inaczej byś przecież w tej sytuacji nie paliła. Ja rzuciłam chyba głównie dzięki temu, że cały czas miałam jasność, że to nałóg. Palenie szkodzi i Tobie i wszystkim wokół tak czy siak, karmisz czy nie. Zresztą przecież to wiesz. Ściskam smile
              • fizula Re: xleilax 29.07.08, 14:18
                Najgorzej jest w ogóle nie karmić i palić do tego. Lepiej już palić
                i karmić-są badania dowodzące lepszego zdrowia dzieci, których matki
                karmią piersią i palą od tych palących, ale nie karmiących piersią.
                Oczywiście najlepiej jest karmić nie paląc- to karmienie może być
                przecież motywacją, by skończyć z nałogiem, co jest przecież trudne.
                Pozdrawiam Cię ciepło!
                A może się przerzucisz na takie palenie w moim wydaniu? Dla mnie
                palenie w kominku jest bardzo relaksujące.
                • kumpelka1111 Re: xleilax 06.08.08, 13:04
                  fizula napisała:
                  są badania dowodzące lepszego zdrowia dzieci, których matki
                  > karmią piersią i palą od tych palących, ale nie karmiących piersią.

                  Przytoczysz te źródła,
                  czy dalej będziesz wprowadzać czytelników tego forum w błąd,
                  który może mieć przykre skutki dla palących matek i ich dzieci?
                  Najłatwiej kasować niewygodne posty,
                  ale te zawsze będa się pojawiać.

                  Do autoki wątku - weź kobieto rzuć palenie albo karmienie.
                  • gfizyk Re: xleilax 20.08.08, 21:35
                    BUCHACHAAA
                    Ale się ubawiłem big_grin A jednak umiejętność pisania nie zawsze idzie w
                    parze z umiejętnością czytania!!! Kumpelka jest tego przykładem!

                    Kumpelko zanim napiszesz jakąś bzdurę, to spróbuj przeczytać post na
                    który odpowiadasz, a najlepiej - cały watek! Wtedy twoje wypowiedzi
                    (być może) będą miały sens.
                    Ale wytłumaczę ci jak chłop pewnemu zwierzęciu na literę K na miedzy:
                    Fizula nie pali papierosów, jej palenie polega na paleniu w
                    kominku wink Wiem to od jej męża - znam się z nim od urodzenia tongue_out
                    Po drugie Fizula (pozdrawiam wink ), czyli autorka wątku - napisała,
                    że LEPIEJ jest karmić pomimo palenia papierosów, niż NIE KARMIĆ
                    wcale. To chyba logiczne. Pomimo zawartości tytoniu we krwi matki,
                    jej mleko będzie mimo wszytko lepsze niż sztuczna mieszanka.
                    Po trzecie - jak czytam od czasu to forum, to autprka jest jedną z
                    tych osób, które do karmienia zachęcają. NIezaleznie od nałogów ;P
                    Czasami człowiek nie potrafi rzucić nałogu. I co wtedy - ma nie
                    karmić!? Pomyśl. To nie boli!?

                    Tak więc sugerują - czytaj uważnie zanim coś napiszesz, żeby nie
                    było nieporozumień.
                    I jeszcze jedno - Fizula - jako autorka tego, czy ci się to podoba
                    czy nie - PRYWATNEGO forum - ma prawo twój post usunąć, zbanować cię
                    itp. Wchodząc na to forum - musisz zdawać sobie z tego sprawę.

                    PS
                    Fizula i papierosy!!! BUCHAACHAAA.
                    A może TY Droga Fizulo jednak popalasz? Oj jak tak, to Ci mąż da
                    popalić!! wink kiss

                    Grzesiek
                    • ewa_anna2 Re: xleilax 20.08.08, 21:55
                      gfizyk napisał:
                      > PS
                      > Fizula i papierosy!!! BUCHAACHAAA.
                      > A może TY Droga Fizulo jednak popalasz? Oj jak tak, to Ci mąż da
                      > popalić!! wink kiss
                      >
                      > Grzesiek

                      Gfizyku, chyba jednak tak. Wczoraj razem popaiłyśmy. Mieszkam w
                      bloku, więc nie mam wielu okazji, żeby popalić sad . Fizula
                      stwierdziła, że palenie było owocne wink.
                  • fizula Re: xleilax 21.08.08, 00:17
                    kumpelka1111 napisał:
                    > Przytoczysz te źródła,
                    > czy dalej będziesz wprowadzać czytelników tego forum w błąd,

                    Od jakiegoś czasu stwierdziłam, że nie będę przytaczać źródeł, bo
                    jak ktoś nie chce, to i tak weźmie wszystko za złą monetę.
                    Interesują Cię szczerze źródła? Poszukaj sobie, da się znaleźć.
                    Swego czasu przytaczałam źródła, ale moi dyskutanci i tak potrafili
                    odwracać kota ogonem nawet przy podanych źródłach czarno na
                    białym :o)

                    > Do autoki wątku - weź kobieto rzuć palenie albo karmienie.

                    Ja nie jestem autorką wątku (a więc to nie było do mnie), ale
                    zrozumiałam, że autorka już przed laty rzuciła palenie, za to
                    do "nałogu" karmienia piersią wróciła z tego co mi wiadomo.
            • gfizyk Re: Palicie? 28.07.08, 22:36
              Anga - sugeruję raz jeszcze przeczytać post Fizuli tongue_out

              Przy okazji doniosę, że Kol. Fizula paliła nawet w dniu porodu swej
              najmłodszej córci. Nie dość że dała do pieca (kominka), to jeszcze
              jej małżonek podkręcił termostat na 2 stopnie w górę. I ledwo
              wytrzymali w łazience przy porodzie - tak było gorąco. Dobrze, że
              położna się spóźniła, bo w trójkę to już wogóle by się podusili wink

              A ja nie palę wcale. I nigdy nie paliłem. Sportowcy nie palą!
              Natomiast jak chcę o czymś z kimś pogadać na osobności to mam taki
              tekst w pracy - chodź idziemy na papierosa. Oczywiście zapytanie
              jest od razu - PALISZ od kiedy? A ja spokojnie odpowiadam, że ja
              będę palił biernie wink

              I w moim samochodzie - ani w prywatnym, ani w służbowym - nie pali
              nikt. Nawet mój szef. Zresztą w domu też!

              A przy okazji kawał:
              Podchodzi facet do kiosku i prosi paczkę papierosów. Ekspedientka
              podaje mu paczkę. On ogląda i czyta "Palenie grozi impotencją".
              Gościo oddaje paczkę i mówi - poproszę te z rakiem wink
              • anqa_77 Fizula:) (+mąż) ufffff 29.07.08, 11:45
                Chyba od gorąca mi się jakoś tak to dziwnie podejrzanie przeczytało smile))
        • anaj75 Re: Palicie? 28.07.08, 14:33
          Jak Cię odwiedzę, zapal choć raz przy mnie. Proszęwink
        • ewa_anna2 Fizula 29.07.08, 17:54
          Mam ochotę z tobą popalić. Ostatnio niezbyt to się udało, może
          następnym razem będzie lepiej??
          Lubię palić tak samo, jak ty big_grin
    • emiliah Re: Palicie? 28.07.08, 13:21
      Nałogowo nigdy. Przez kawałek liceum i początek studiów zdarzało mi się popalać
      na imprezach. Jak zaszłam w ciążę nabrałam wstrętu do dymu tytoniowego. I tak
      pozostało do dziśsmile.
    • asia889 Re: Palicie? 28.07.08, 16:36
      Nie, nigdy nie paliłam. Mój ojciec przestał palić jak jego ojciec zmarł na raka
      płuc...
    • ik_ecc Re: Palicie? 28.07.08, 19:46
      jagandra napisała:

      > Papierosy.
      > Paliłam nałogowo, ale na szczęście rzuciłam już ładnych kilka lat
      > temu.

      Ech, jaki temat. wink

      Rzucilam papierosy 4 mies zanim zaszlam w ciaze, ale wczesniej
      palilam tylko sporadycznie i tylko przez jakies poltora roku. Ale,
      lubilam. Kupilismy dom i takie mialam wizje siedzenia sobie na
      schodkach w moim ogrodku, z kawka i papieroskiem... mmmm... 5 dni
      znanim sie wprowadzilismy odkrylam, ze jestem w ciazy, grrr.... wink
      Corka ma 3 lata, dalej karmie, planuje zajsc w ciaze... Ech, nie
      wiem kiedy mi sie marzenie spelni. wink
      • jagandra Re: Palicie? 28.07.08, 21:31
        Haha!
        Ja tak marzyłam, żeby się wreszcie porządnie urżnąć. No i przestałam karmić, urżnęłam się raz, drugi, a za trzecim razem stwierdziłam, że chyba już mi się znudziło wink
        • ik_ecc Re: Palicie? 29.07.08, 01:28
          Haha smile "Urżynac" sie nie lubie, ale pewna jestem ze jak w koncu
          sie kiedys-tam dorwe do tej fajki, to sie na pewno porzygam. wink
    • moofka Re: Palicie? 29.07.08, 19:08
      nie pale
      za imprezowo-naukowych czasow sie palilo
      teraz od ladnych paru lat (8-9?) w ogole nie
      przy tym lubie smile
      podoba mi sie zaciaganie cienkim papierochem i powolne dymu puszczanie
      przy piwku, super
      ostatniego papierosa wypalilam w lutym 2007 roku - mam pamiec, hłe hłe
      na imprezie firmowej obsiadly mnie papierosniki i czestowaly
      te smole w gardle na drugi dzien do dzisiaj pamietam, fuj smile
      jednoczesnie nie znosze papierosow na codzien
      goscie jak musza u mnie w domu to pala na balkonie
      w knajpie szukam dla niepalacych
      meza sterroryzowalam i ponoc nie pali od stycznia, a nalogowiec byl niepoprawny
      a przynajmniej ja tego nie widze, to sercu nie zal tongue_out
      patrzac na te ceny i aspekt glownie estetyczny (choc i zdrowotny tez) strasznie
      sie ciesze, ze nie jestem nalogowcem
    • channah13 niee 03.08.08, 17:42
      i nie mogę przebywać w dymie. od razu się duszę sad smile
      • myrtille Re: niee 05.08.08, 21:10
        Nie paliłam nigdy.
        Za to moi Rodzice strasznie, mój brat też do nich dołączył. Zadymiali mnie całe
        życie
        Odkąd Amelia jest na świecie powiedziałam: dość.
        Nie odwiedzamy Ich, spotykamy się na neutralnym gruncie, a że dzieli nas 400km
        więc spotkania są raz na rok. Szkoda, ale tak wybrali.
        • druuna Re: niee 13.08.08, 12:14
          Zuzia poczęła się w listopadzie - ja rzuciłam palenie z końcem grudnia. Zuzia ma
          teraz 2 lata a ja dalej nie palę wink
          Dym trawię średnio. Ale znoszę. Aha ... i ja już nie karmię ! sad Od kilku dni. sad
          • zilka9 Re: niee 20.08.08, 14:57
            Nie,ani ja ani mąż.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka