Dodaj do ulubionych

Karmienie piersią a infekcje

04.03.09, 22:07
Wczoraj byłam z siebie bardzo dumna. Wszystkie dzieci w okolicy jadą na antybiotykach , jeszcze na dodatek weszłam na forum kwietniówki 2008, żeby zobaczyć jak moja Gabi się rozwija w porównaniu z innymi dzieciakami a tam gadają tylko o chorobach. My za dwa tygodnie kończymy 11 miesięcy a moja Gabulina rumiana, uśmiechnięta, zdrowa. Na osiedlu gdzie mieszkam jest dużo niemowląt ale tylko ja karmię i tak skojarzyłam, że pewnie mleczko pomaga bo jak byłam trzy razy przeziębiona a ona się nie zaraziła. Pewnie pomagają też spacery, niezależnie od pogody wychodzę z nią na dwie godziny, przy -10 na niecałą godzinę. Jak jest z Waszymi pociechami?? Mogę byż już z siebie dumna czy jeszcze za wcześnie??
Obserwuj wątek
    • kasiagarcia Re: Karmienie piersią a infekcje 04.03.09, 22:41
      To nie jest aż tak proste.
      Świetnie, że Gabi jest zdrowa i na pewno karmienie i spacery w tym pomagają i w
      tym sensie dumna możesz być na 200%.
      Warto jednak pamiętać, że nie istnieje proste przełożenie pierś - 0 infekcji.
      Przy pierwszy synu też infekcje raczej nas omijały, teraz niestety nie umiem
      powstrzymać starszego syna przed czułościami z młodym jak jest zakichany i
      Wojtek łapie od niego różne świństwa (fakt, że je dość gładko przechodzi).
      • akaef Re: Karmienie piersią a infekcje 04.03.09, 23:25
        Mój Franek właśnie ma za sobą pierwszą poważną infekcję. Ma 23
        miesiące i do tej pory tylko trzy razy katar.
        A w poniedziałek znienacka obudził się z temperaturą - 38,5. Nic
        poza tą temperaturą mu nie było, nie licząc kilku kichnięć i
        kaszlnięć. Do ok. 14 leciał przez ręce i właściwie przespał cały
        czas, albo przy piersi, albo w łóżeczku. Nie podawałam mu nic,
        pozwoliłam wojować organizmowi, wspieranemu moimi przeciwciałami.
        Potem temperatura spadła. Dzieć jeszcze słaby, ale przytomniejszy,
        zjadł trochę zupy, pipił piersią, poleżał jeszcze z godzinkę
        słuchając bajek, a potem wstał i ożył niby Łazarz. Jeszcze ze trzy
        gile bezbarwne wyjechały mu z nosa, i na tym skończyła się cała
        poważna infekcja.
        Za to wczoraj ja wstałam z temperaturą 38,7. To znaczy nie wstałam,
        przespałam w malignie cały dzień, poza kilkoma przerwami, kiedy
        młody dopadł do piersi. Chłop od wczoraj na opiece, bo ktoś musi
        doglądać naszego całkiem zdrowego dziecka, a ja kicham, dycham, żrę
        paracetamol, piję ziółka i modlę się, żeby tylko nie korzonki (a tak
        mnie łupie w krzyżu, oj!).
        • midla Re: Karmienie piersią a infekcje 05.03.09, 10:45
          Na pewno wszystkie infekcje przechodzi bardzo lekko - katar ostatnio
          trwał trzy dni, a trzydniówka też oczywiście trzy, ale nie było
          bardzo wysokiej temperatury, a wysypka też ledwo ledwo. Ale chyba
          genetyczne uwarunkowania mają w tym największą rolę, pierś
          wspomagającą i na pewno świetnie pomaga przetrwać chorobę.
          • majelka2 Re: Karmienie piersią a infekcje 05.03.09, 10:59
            U nas niestety nie było tak różowo- moja chorowała w zeszłym roku na
            zapalenie oskrzeli, 4 razy była w szpitalu, za każdym razem po
            kontakcie z dużą grupą dzieci. Dostawała antybiotyki i sterydy, więc
            stwierdziłam, że na razie ogranieczę jej kontakty z dzieciakami do
            grona kilku znajomych. Od tamtej pory miała infekcję dwa razy,
            przeszła dobrze, bez wizyty u lekarza.
            Niestety recepta mojego męża na przeziębienie to siedzenie w ledwo
            wietrzonym pokoju, nie wychodzenie z domu przez kilka dni i
            opatulanie się surprised( za nic nie mogę go przekonac
            • abiela Re: Karmienie piersią a infekcje 05.03.09, 11:02
              Pierwsza infekcja z temperaturą w wieku 3 lata i 1 miesiąc, druga
              miesiąc póżniej. Nie dostała jeszcze ani jednegok onwencjonalnego
              leku.
              Karmiłam 2,5 roku.
            • ewela38 Re: Karmienie piersią a infekcje 05.03.09, 20:34
              Majelka2 - musisz chyba trochę do edukować swojego męża bo dziecku tylko
              szkodzi. Suche powietrze nie tylko sprzyja infekcjom ale również przedłuża czas
              ich trwania. My śpimy z Małą w nieogrzewanej sypialni i śpi się super.
              Temperatura w okolicach 18 stopni jest w sam raz do spania. Mój mąż też jest
              zmarzluchem ale się przyzwyczaił. Oczywiście jak w nocy jest bardzo zimno
              włączam kaloryfer na kilka godzin bo kiedyś było 15 stopni. Na suche powietrze i
              przegrzanie nawet cycuś pewnie nie pomoże.
    • fiamma75 Re: Karmienie piersią a infekcje 05.03.09, 11:32
      To nie takie proste. Na odporność wpływa wiele czynników, w tym też
      genetyczne.
      moja 2,5 latka przeszła rok temu zapalenie oskrzeli, na przełomie
      roku obustronne zapalenie uszy i w styczniu rotawirusa. Pomijam
      katary i dwukrotną trzydniówkę. I wcale nie uważam, ze dużo
      choruje smile
    • oleczka6 Re: Karmienie piersią a infekcje 06.03.09, 09:12
      córeczka ma skończone 19 miesięcy - przeszła na razie tylko łagodną
      ospe (11 m) i teraz złapała jakąś infekcje dróg moczowych (na
      szczescie nie jest to nic groźnego). i tyle. nie wiemy co to
      katar... smile
    • gagatek78 Re: Karmienie piersią a infekcje 06.03.09, 14:56
      Mój 2,5-latek zaliczył chyba więcej katarów przez te 13 miesięcy życia, przez
      które był karmiony piersią, niż przez kolejny rok (ponad), kiedy już nie był.
      Antybiotyku nigdy nie wymagał. Myślę, że genetyka i tryb życia (spacery
      niezależnie od pogody, nieprzegrzewanie, zdrowe jedzonko itd) też mają spore
      znaczeniesmile
      • pacsirta Re: Karmienie piersią a infekcje 06.03.09, 22:10
        ja jestem przekonana, że dzięki:
        a. długiemu karmieniu piersią
        b. unikaniu lekarzy
        c. nie panikowaniu
        moje dwie córki - 7 lat i 2 lata i 8 miesięcy nie brały jeszcze
        nigdy antybiotyku
        starsza była karmiona 3 lata i 2 m-ce a młodszą karmię nadal i z
        pewnością jeszcze pokarmię dopóki będzie chciała...
        starsza oczywiście chorowała znacznie mniej niż młodsza, w pierwszym
        roku życia w ogóle, później jak miała większy kontakt z dziećmi
        zdarzały jej się jakieś infekcje, chorować na dobre zaczęła dopiero
        w przedszkolu, ale ponieważ układ odpornościowy nie był osłabiany
        lekami, radzi sobie dobrze (mimo alergii i przerośniętego trzeciego
        migdałka, później wyciętego)
        młodsza miała dwa miesiące jak starsza poszła do przedszkola... ile
        katarów złapała od tego czasu od siostry, nie zliczę.. rachubę
        straciłam przy 25-tym a to było dawno... miała poza tym grypę i
        jelitówkę... również alergiczka, migdał już przerośnięty, ale poza
        tym radzi sobie dobrze
        spacerujemy niezależnie od pogody, nie przegrzewamy, ale podejrzewam
        że to ma znaczenie drugorzędne... alergia sprzyja infekcjom, ale
        podobno we wczesnym dzieciństwie nie ilość infekcji ma znaczenie,
        aby ocenić czy układ odpornościowy jest sprawny, ale to jak dziecko
        choruje, jak sobie radzi z infekcjami
        no i druga sprawa - unikanie lekarzy - jestem pewna, że dzięki temu
        udało się nam uniknąć antybiotyków i zminimalizować ilość leków
        (większość infekcji leczy się sama), do lekarzy chodzimy tylko w
        poważniejszych przypadkach
    • kam.xt Re: Karmienie piersią a infekcje 09.03.09, 00:40
      często się nad tym zastanawiam i myslę że jednak właśnie dzięki karmieniu
      piersią moja 16-sto miesięczna Karina nigdy jeszcze nie chorowała. Geny
      odpadają, oboje z mężem byliśmy i jesteśmy chorowici. Tryb życia? tez raczej
      mało uodparniajacy, jak była niemowlęciem to zdarzało się ze dwa, trzy dni nie
      wychodziłam z nią na spacer, a juz wcale jak było zimno, mokro czy wietrznie.
      Nie przegrzewam ale w domu jest ciepło, ok 23 stopnie bo tak lubimy. Kontakt z
      zarazkami miewa na pewno ma bo i ja wciąż się przeziębiam i dzieci w rodzinie
      dużo chorują. Mam jedną koleżankę karmiącą piersią, jej dziecko też nie choruje.
      A znajome dzieci butelkowe jadą na antybiotykach.
      • joannaiwa Re: Karmienie piersią a infekcje 09.03.09, 12:20
        Ja też jestem zdania że karmienie piersią ogranicza infekcje (pewnie
        nie w każdym przypadku to działa jak to w życiu). Syn - karmiony
        piersią - okaz zdrowia, w swoim 3-letnim życiu miał ze 3 razy katar
        i 3-dniówkę jako niemowlę. Tej zimy my z mężem chorowaliśmy na
        zmianę i równocześnie (ach ta klimatyzacja w biurach - roznosiciel
        zarazków), a mały zdrowy jak ryba (odpukać!).
    • matysia20050521 Re: Karmienie piersią a infekcje 09.03.09, 13:32
      To na pewno nie jest tak proste, moja karmiona cały czas córka przez 13 miesięcy
      życia, przeżyła 2 sepsy. I to związane z nagłym spadkiem odporności, bo bakterie
      to raz była popularna e coli, a drugim razem gronkowiec złocisty, ale taki co
      każdy człowiek ma go na skórze, i na wszystko jest wrażliwy.Ale pocieszam się że
      bez mojego pokarmu pewnie by nie przeżyła. Teraz ma już 4 lata prawie. Mniej
      choruje, ale strach pozostał
      • fizula Re: Karmienie piersią a infekcje 09.03.09, 21:44
        Matysia, to ja już kompletnie zgłupiałam. Masz 13-miesięczne dziecko
        czy 4 -letnie? A może i takie, i takie?
        Karmienie piersią nie daje 100% zabezpieczenia przed chorobami- nic
        na tym świecie nie daje takiego zabezpieczenia.
        Z tego co pamiętam ograniczenie pospolitych chorób zaobserwowano w
        badaniach korelacyjnych jedynie u jedynaków- prawdopodobnie dlatego,
        że nie mają zbyt wielu możliwości zarażania się. U dzieci, które
        mają rodzeństwo- już nie wykryto mniejszej zachorowalności na
        najpowszechniejsze lekkie choróbstwa. Rzadziej natomiast OCZYWIŚCIE
        STATYSTYCZNIE dzieci karmione piersią chorują na poważniejsze
        choroby. Konkretne dziecko oczywiście będzie się wymykało
        statystykom, nikt nie ma statystycznego dziecka, tylko realne.
        Z mojego doświadczenia wynika, że gdy sama choruję, to zazwyczaj
        dziecko mi nie choruje (domyślam się, że dostaje w mleku tyle
        przeciwciał, że jest dosyć dobrze zabezpieczone). To by znalazło
        potwierdzenie w Waszych wypowiedziach.
        Kiedyś wyczytałam w podręczniku do pediatrii (pożyczonym od
        koleżanki- lekarza, która uznała tę pozycję za dobrą), że 8 chorób
        przebiegających z gorączką na rok mieści się w normie u małych
        dzieci. Po prostu niestety dzieci muszą chorować, w ten sposób
        uodparniają się, ćwiczą swój układ odpornościowy. (Często chorują
        bezobjawowo lub skąpoobjawowo- czyli nie widać za bardzo po nich).
        Do założycielki wątku: super, że Twój skarb Ci nie choruje! Ciesz
        się z tego i korzystaj z chwili. Moim zdaniem niekoniecznie warto
        się porównywać z innymi.
        Jeśli komuś to samopoczucie poprawi, to cała moja trójeczka
        dzieciaczków postanowiła chorować naraz. Lidzia skończyła
        gorączkować, to zaczęła Tosia, a dziś dołączył do niej "zadowolony,
        że i on choruje" Danielek. Dobrze że choć specyfiki już gotowe w
        lodówce- jest czym kurować potomstwo. Właśnie wypróbowuję na
        biednych dzieciach syrop z czerwonej kapusty. Mają po tym piękne
        fioletowe paszcze.
        • jagandra Fizula, 09.03.09, 21:54
          podziel się przepisem na syrop z czerwonej kapusty smile
          Ja mojej starszej daję czasem syrop z czarnej rzepy, robi się bardzo prosto: w czarnej rzepie (obranej) wycinamy dziurę, nalewamy trochę miodu, rzepa puszcza sok i ten sok się dziecku daje, jest bardzo smaczny.
    • jagandra Re: Karmienie piersią a infekcje 09.03.09, 21:48
      Moja 9-miesięczniaczka choruje na potęgę, od września to już jej 6 albo 7 infekcja, do tego ma za sobą zakażenie grzybicze (mega pleśniawki plus grzybica skóry). Zaraża ją mało odporna siostra-przedszkolaczka, karmiona piersią 3 lata. Pocieszam się, że gdyby nie cyc, nie kończyłoby się na katarkach i kaszelkach. Starsza nie widziała antybiotyku od 2 lat, młodsza jeszcze w ogóle. Ale i tak jestem zmęczona.
    • budzik11 Re: Karmienie piersią a infekcje 10.03.09, 09:34
      Mam dwoje dzieci, obydwoje karmieni tak samo (wyłącznie pierś do końca 6 m-ca,
      starsza karmiona piersią 14 m-cy, młodszy ma na razie 17, nadal karmiony). I tak:
      - Anielka (prawie 3,5 roku, chodzi do przedszkola) - od początku na 97 centylu
      wagi, zdrowa ogólnie, w całym swoim życiu miała raz antybiotyk - na zapalenie
      oskrzeli w wieku 1,5 r. Poza tym zdrowa, do pójścia do przedszkola prawie nie
      chorowała, nie licząc drobnych infekcji typu katar. A przedszkolne choroby
      przechodzi łatwo, przy pomocy syropków, baniek, ziółek.
      - Antek (prawie 1,5r.) - od początku na 10 centylu, od początku, już w 2 m-cu
      anemia, potem znów po skończeniu roku (i nadal, dostaliśmy skierowanie do
      specjalistycznej poradni) - nadal anemia. Chudy, blady, właśnie dostaje 2 w
      swoim życiu antybiotyk (pierwszy raz zapalenie oskrzeli schodzące już do płuc,
      teraz - zapalenie oskrzeli). Łapie wszystko od siostry i przechodzi gorzej.

      Czyli - nie ma reguły, dzieci karmione piersią STATYSTYCZNIE mniej chorują i
      lżej przechodzą choroby. Śmieszą mnie teksty w stylu "Karmię piersią a dziecko i
      tak choruje". Bo kto twierdzi i gwarantuje, że takie dziecko w ogóle chorować
      nie będzie?
      Co oczywiście w żaden sposób nie zniechęca mnie do karmienia naturalnego smile

      Ps. Właśnie pomyślałam sobie, że mniejsza odporność i skłonność do chorób układu
      oddechowego może być wynikiem tego, że młodszy syn jest urodzony przez cc,
      starsza - sn.
    • fizula Re: Syrop z czerwonej kapusty 10.03.09, 10:40
      Przepis banalnie prosty:
      zrobić sok z główki czerwonej kapusty. Doprowadzić do wrzenia, ale
      nie gotować. Do wystudzonego dodać pół słoiczka miodu lipowego i
      dobrze wymieszać. Jak dla mnie trochę za dużo tego wychodzi: prawie
      litr. Chyba się z kimś podzielę. Kolor tej mikstury jest genialny-
      typowo wielkopostny. A dzieciaki zanim zrobiłam syrop zjadły mnóstwo
      samej surowej kapusty. Następnym razem zrobię z połowy porcji. Część
      można zostawić bez miodu i bez gotowania- tak wypija moja najstarsza
      Lidka- razem z sokiem z cytryny.
      Wypróbuję kiedyś tą rzepę- dobre warzywko- dzięki Jagandra za
      przepis.
      • jagandra Re: Syrop z czerwonej kapusty 12.03.09, 23:10
        Dzięki! Sok z czerwonej kapusty trzeba zrobić sokowirówce? Moja droga córa za nic w świecie nie chce ruszyć kapusty w żadnej postaci, więc może chociaż syrop by była skłonna pić.
    • ewela38 Re: Karmienie piersią a infekcje 10.03.09, 23:14
      No mój wątek zrobił się bardziej pożyteczny niż myślałam.
      Generalnie myślę,że karmienie piersią jest ważnym czynnikiem profilaktyki chorób ale jednym z kilku. Hartowanie też wymieniłabym w czołówce. Regularne, długie spacery zwłaszcza zimą oraz basen. Chciałam już zacząć chodzić z moją niespełna 11- miesięczną Gabi ale lekarz mi odradził. Podobno z chłopcami nie ma problemów a dziewczynki często załapują grzybicę pochwy, której za bardzo nie ma jak leczyć. Jak to tylko usłyszałam ochota na basen mi przeszła tym bardziej, że u kobiety często tego paskudztwa nie można się pozbyć.
      Mojemu synowi, który też mało choruje a przez moją niewiedzę i głupotę nie był karmiony piersią ( 15 lat ) od listopada do marca daje dwie kapsułki tranu i głęboko wierzę, że to pomaga bo nie choruje. Jak był mały łykał ten tran w syropie, teraz po kapsułkach go otrzepuje ale generalnie z takim nastolatkiem to się ciężko dogadać.
      I jeszcze jedno, my śpimy w nieogrzewanej sypialni. Ponieważ inne pomieszczenia są ogrzewane to temperatura utrzymuje się w okolicach 18-19 stopni. Zrobiłam tak bo od suchego powietrza furczało Gabi w nosie. Teraz jest spokój. Ona zawsze śpi w chłodzie bo do południa na dworze.
      Najważniejsze, żeby uchronić te nasze dzieci przed poważnymi chorobami, których się bardzo boję. Uwarunkowania genetyczne pewnie mają tu znaczenie dominujące ale liczę na to, że cycuś to niebezpieczeństwa w znacznym stopniu ogranicza.
      Czy te syropy z kapusty i rzepy można podawać dziecku profilaktycznie codziennie łyżeczkę na przykład czy tylko w trakcie choroby, i w jakim wieku dziecka już można??
      • w_iika Re: Karmienie piersią a infekcje 11.03.09, 00:02
        Debiutuję na tym forum smile
        Ale wracając do tematu : Mam dwójke dzieci z różnicą 14 miesięcy. Starszak, córka karmiona "tylko" 9 miesiecy , malucha karmie już 11 miesiąc, przestac nie zamierzam.Dzieci hartownae tak samo, nawyki zywieniowe wspólne. Termometr zakupilismy niedlugo po tym, jak urodzil sie maluch, przy córce go nie potrzebowalismy, bo ona jedynie czasami katar miała. A teraz juz wiem, co znaczy choroba u dziecka... Nie wierzę ani w karmienie piersią, ani odżywianie, ani hartowanie. Dodam, że odkąd urodziłam synka sama duuuzo częściej choruję... Organizm wyczerpany po "bezustannych" ciążach i karmieniach ? smilesmilesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka