Dodaj do ulubionych

"Wojna i pokój" na Polsacie

26.12.07, 20:33
oglada ktos?
interesuja mnie zwlaszcza opinie osob, ktore znaja powiesc Tołstoja
(lktura wciaz przede mna), bo mam wrazenie, ze ktos tu bardzo chcial
dorownac "Przeminelo z wiatrem" - cala sekwencja poczatkowa z
pierwszej czesci: wciskanie sie w gorset, wielkie przyjecie,
spotkanie protagonistow na osobnosci, ogloszenie wybuchu wojny
podczas balu.
Ale moze to pani Mitchell piszac "Przminelo..." zrzynala z Tołstoja
i stad moje wrazenie?
niemniej jako robota telewizyjna chyba sie sprawdza - cala otoczka
stylistyczna (dekoracje, wnetrza, kostiumy) bardzo udane. No i
calkiem dobrze dobrana obasada.
Mam nadzieje, ze w weekend nie zapomne o ciagu dalszym, a tak na
wszelki wypadek juz sobie sciagam wersje Bondarczuka :)
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 26.12.07, 23:04
      Ksiązka to moje wakacje z 2 do 3 klasy liceum (czyli czasy dosyc
      dawne, ale lekturę wspominam bardzo miło, uwielbiam dłuuugie
      powieści). Film przede mną, więc nie zdążyłam porównać.
    • sliwka4 Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 26.12.07, 23:08
      troche podbarwili, trochę zmienili, toż na początku Natasza miała
      absztyfikanta Borysa, w serialu jego postaci nie uświadczysz.
      Podoba mi sie scenografia, stroje, pałace niektóre autentycznie
      rosyjskie, na początku denerwowała mnie trochę aktorka grająca
      Nataszę- tego wdzięku wydawało mi sie w niej mało, no i blondynka.
      Ale jakoś się już przyzwyczaiłam. Oglądam z przyjemnoscią.
      • kubissimo Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 26.12.07, 23:15
        mnie w pierwszej czescie tez draznila Natsza, zwlaszcza, ze aktorka
        wyglada na podrabiana Claire Danes ;)
        w drugiej czesci juz mi sie jakos opatrzyla i bylo ok :)

        a co do tego koloru wlosow, to az tak istotne? przegladalem opinie
        na imdb-ie i tez ktos strasznie rwal szaty, ze razace odstepstwa od
        tresci, po czym okazuje sie, ze chodzi o to, ze w filmie Natasza
        jest blondynka, a Sonia brunetka, podczas gdy w powiesci jest
        odwrotnie. chyba nie czuje tego problemu ;)
        • sliwka4 Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 26.12.07, 23:33
          nie, kolor włosów nie jest aż tak istotny, ale w książce obie były
          ciemnowłose, hi hi...
          Papimętam po prostu, ze kiedyś grała tę rolę sarnia Audrey...
          A aktorka rzeczywiście przypomnina mi Daines i trochę naszą Urszulę
          Grabowską, ale Grabowska ładniejsza.
          • kubissimo Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 26.12.07, 23:37
            eeee, kim jest urszula grabowska?
            • sliwka4 Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 26.12.07, 23:54
              aktorka- serial Glina, zdaje się że Na dobre i na złe, jakies inne
              seriale, grała też w którejś z tych mydlanych naszych "komedii
              romantycznych"
              • baba67 Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 29.12.07, 12:04
                Mnie sie wydaje, Natasza jest bardzo dobrze dobrana-to ze jest blondynka, nie
                przeszkadza, bo wiele Rosjanek jest blondynkami.
                W powiesci Sonia ma ciemne wlosy, to na pewno.
                Natasza nie zostala opisana przez Tolstoja jako skonczona pieknosc, raczej jako
                dziewcze i ogromnym czarz polegajacym na zywosci oblicza ruchu i umyslu.
                Dla mnie Sonia jest zbyt sympatyczna-Tolstoj opisal ja jako dziewczyne dobra i
                oddana, ale nijaka i nieco jednak wyrachowana(MIkolaj mial byc dla niej nagroda
                za wszystkie poswiecenia-pisze wyraznie Autor) . Ta tu nie nie jest nijaka, nie
                wyczuwa sie wyrachowania i to,co sie stanie(odtracenie przez Mikolaja i
                ksiezne)nie bedzie odzuwane przez widza w sposob zgodny z zamyslem
                pisarza(bedzie to wredne i niesprawiedliwe).
    • hajota Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 27.12.07, 01:37
      Rzetelna robota, przeszkadza mi tylko, że bohaterowie mówią po angielsku, ale można się przyzwyczaić, no i niedoróbki polskiego tłumaczenia. W scenie, gdy Bołkoński oświadcza się Nataszy, mówią sobie per "ty" jak współczesne nastolatki. Tłumacz nie raczył nawet zajrzeć do polskiego przekładu książki, gdzie oczywiście zwracają się do siebie per "pani" i "pan" (w oryginale "wy").
      Ekranizację Bondarczuka oglądałam dawno, ale niebawem sobie ściągnę. Pamiętam, że u Bondarczuka duże wrażenie wywarła na mnie zrobiona z rozmachem scena bankietu na cześć Bagrationa, a w tej wersji wypadła zbyt kameralnie.
      • chiton Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 27.12.07, 02:39
        Amerykanie w ogóle nie czują słowianskiego ducha ,ich ekranizacje
        takie jak np. ''Wojna i pokoj'',''Anna Karenina'' są drętwe jak
        sztacheta w płocie.Kto chce naprawdę poczuc klimat prozy Tołstoja
        niech obejrzy rosyjskie filmy.
        • elde23 Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 27.12.07, 09:14
          Oglądałem filmowe wersje WiP. Mają one niewiele wspólnego z wersją
          książkową. No, może nazwiska postaci, i miejsca akcji. Jeśli ktoś ma
          trochę czasu, niech poczyta. Jeśli nie całość, to chociaż opis bitwy
          pod Borodino, czy pożaru Moskwy. A wojenne przygody kawalerzysty
          Rostowa? A tak na marginesie, to dla mnie najsympatyczniejszą
          postacią jest księżniczka Bołkońska, siostra Andrzeja.
      • kubissimo Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 27.12.07, 09:54
        tez zwrocilem uwage na to pomijanie form grzecznosciowych, zreszta
        niekonsekwentne, bo w ramach jednego dialogu bohtaerom zdarza sie
        zaczac od pani/pan, przejsc na ty i na koniec znowu wrocic do form
        grzecznosciowych ;)
    • stara_dominikowa Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 27.12.07, 11:33
      bardzo mi się podobało. nie spodziewałam się niczego więcej niż
      tzw. "romansu wszechczasów" i hollywoodzkiego rozmachu, więc nie
      zawiodłam się. piękne buzie, scenografia na bogato, miłe dla oka. a
      że Tołstoj pisał o ludziach, a tutaj są tylko egzaltowane kukiełki?
      phi:)
      • inaam Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 28.12.07, 23:05
        "Ponadto - według Terentiew - hitem będzie koprodukcja telewizji
        europejskich czyli najnowsza adaptacja filmowa powieści Lwa
        Tołstoja "Wojna i pokój". Jesienią zostanie wyemitowana w czterech
        100-minutowych odcinkach. Film kręcony był w Rosji i na Litwie przy
        udziale telewizji z Włoch, Niemiec, Francji, Rosji, Hiszpanii,
        Wielkiej Brytanii i Polski." - cytat za onetem, to tak odnośnie
        hollywodzkiego rozmachu i tego jak amerykanie nie czują klimatu :)
        • baba67 Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 29.12.07, 12:08
          No i oczywiscie BOLKONSKA ZA LADNA-a to juz przeczy konstrukcji powiesci i
          powaznie utrudnia zroumienie motywow bohaterow.
          Co tu mowic, najlepiej przeczytac ksiazke!
          • maniaczytania Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 29.12.07, 18:54
            No wlasnie, Bolkonska za ladna, Bezuchow jak dla mnie tez za ladny,
            a Bolkonski to znowu moglby byc ladniejszy :)
            Ale ogolnie to jako taka wariacja na temat, to mi sie podoba.
            Czytalam gdzies, ze tworcy skupili sie glownie na watkach milosnych.
            • stara_dominikowa Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 29.12.07, 19:15
              Bołkoński mnie akurat zadowolił w 100%. Artystycznie, niestety...
            • kubissimo Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 29.12.07, 21:39
              nie, Bolkonski nie moglby byc ladniejszy ;)
              • baba67 Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 30.12.07, 14:43
                Bolkonskiego takiego wlasnie wyobrazalam sobie kiedy czytalam powiesc, a zadnej
                ekranizacji nie ogladalam.Natomiast Anatol mnie rozczarowal-od pierwszego
                wejrzenia wiadomo ze to dupek. W powiesci mowa o pozorach szlachetnosci na
                twarzy. Nie moge uwierzyc ze Natasza traci glowe dla dupka.
          • kubissimo Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 29.12.07, 21:40
            toteż już czytam :)
    • maureen2 Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 29.12.07, 21:44
      ogladalem,od strony warsztatu,tj dekoracji,kostiumów,plenerów to
      jest tandeta jakaś,a i gra jakaś taka nie wiadomo jaka,blade,nijakie
      i nie wiadomo o czym i o co chodzi,tak patrzyłem jak coś tam się ru-
      sza na ekranie i w międzyczasie zacząłem poczytywać gazetkę.
    • annag1 Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 30.12.07, 13:03
      Nie można oczywiście tego filmu porównywać z książką, bo każda wersja będzie
      niedoskonała przy tak bogatej i wielowątkowej powieści. Ale i tak jest nieźle -
      aktorzy dobrani całkiem dobrze, piękne kostiumy i wnętrza. To jest po prostu
      produkcja dla masowej publiczności i stąd również wynikają wszelkie
      uproszczenia. A ogląda się to naprawdę przyjemnie.
      • maureen2 Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 30.12.07, 14:53
        tego nie da się oglądać
    • notteanapoli Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 30.12.07, 19:20
      Ja też nie czytałam książki i się przez pierwszą część filmu nadziwić nie mogłam
      że Tołstoj taką romantyczną szmirę z takimi płaskimi i sztucznymi bohaterami
      napisał a dla ludzi to ma być klasyka. Po waszych komentarzach widzę że to nie
      jest wina Tołstoja.

      Dotrwałam do połowy pierwszej części a na resztę już siły nie miałam i wolałabym
      nie mieć ;)
    • jolad6 Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 30.12.07, 21:29
      To i ja dodam swoje trzy grosze. Oprócz Malcolma Mcdowella
      grajacego seniora Bołkońskiego nie podobała mi sie żadna kreacja
      aktorska. Aktorka grająca Nataszę z grymasem na twarzy (czy smutna
      czy szczęśliwa -twarz pokrzywiona) i z tą rozdziawioną buzią przez
      4 części doprowadzała mnie do rozpaczy. Urodą nie dorównywała w
      żadnym wypadku młodej Bołkońskiej (no ale to może sie nie liczyć bo
      to zdanie kobiety). I jeszcze smutno mi było, gdy oglądałam te
      niedopracowane, urywane sceny batalistyczne. Przypominało to
      technikę z lat 70-tych, przy tym poziomie techniki mozna było
      zrobić lepsze sceny, a nie taki chłam.
      • kubissimo Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 30.12.07, 21:39
        owszem, sceny batalistyczne mogly byc lepsze, ale to jednak tylko
        produkcja telewizyjna. cieszmy sie, ze nie byly na poziomie
        inscenizacji w programach na Discovery ;)
        a mnie bardziej rozbawily obrazy strasznie zniszczonej Moskwy
        zagrane przez jedna scenografie.
    • kubissimo Re: "Wojna i pokój" na Polsacie 30.12.07, 21:36
      czwarta czesc bardzo rozczarowujaca :/
      o ile do tej pory udalo sie zachowac choć sladowa ilosc osobowości i
      jakiejś tam psychologii postaci, tak tutaj zostały same obrazki i
      tyle :/
      najbardziej rozbawila mnie scena, w ktorej Napoleon beztrosko
      zarzadza odwrot. Bez zadnych wahan, zadnych rozterek. Tak jakby
      podejmowal decyzje, czy na kolacje zje pieczen, czy moze gulasz :)

      niemniej ogolna ocena serialu dosyc pozytywna, zwlaszcza, ze dal mi
      bodziec do przeczytania pierwowzoru. Potem obejrze wersje
      Bondarczuka :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka