Dodaj do ulubionych

Oleksy i Agenturalny Wywiad Operacyjny ?

IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 07.06.04, 11:23
Newsweek Polska opublikował taka informacje;

Wywiadowca

Myśleliśmy, że wiemy wszystko o tajnych urzędach PRL. Jednak po 15 latach,
przy okazji sprawy Oleksego, odkryto nieznaną wcześniej historykom strukturę:
Agenturalny Wywiad Operacyjny.

To najdłuższa sprawa lustracyjna w Polsce. Trwa już pięć lat. W czerwcu 1999
roku rzecznik interesu publicznego Bogusław Nizieński wszczął postępowanie
lustracyjne w sprawie Józefa Oleksego, wówczas posła opozycyjnego SLD, byłego
premiera. Oleksy w swoim oświadczeniu lustracyjnym stwierdził, że nie był
współpracownikiem PRL-owskich służb specjalnych. Nizieński uznał, że było
inaczej, i w październiku 2000 roku sąd lustracyjny pierwszej instancji
zgodził się z rzecznikiem interesu publicznego. Ale Oleksy się odwołał i sąd
drugiej instancji zwrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia -procedura trwa do
dziś.
Wątpliwości nie budzi sam fakt podjęcia przez oskarżonego współpracy ze
służbami specjalnymi. Problem dotyczy tego, z kim współpracował obecny
marszałek Sejmu. To jedna z najściślej strzeżonych tajemnic Zarządu II Sztabu
Generalnego, czyli PRL-owskiego wywiadu wojskowego. W jej strukturach
istniała zakamuflowana komórka o nazwie Agenturalny Wywiad Operacyjny
(AWO). "Newsweek" jako pierwszy ujawnia istnienie AWO. O tej komórce nie
wiedzieli ani historycy, badacze dziejów PRL, ani znawcy wojskowości. A
jednak istniała.
- Potwierdzam, była instytucja o nazwie Agenturalny Wywiad Operacyjny. Więcej
na ten temat nie mogę powiedzieć - powiedział nam generał Czesław Kiszczak,
były minister spraw wewnętrznych, a wcześniej od 1972 do 1979 r. szef wywiadu
wojskowego.
Czym był AWO? Dlaczego jego działalność wciąż jest okryta tajemnicą? Na czym
polegała współpraca Józefa Oleksego z tą instytucją?
z tego wyniki że Oleksy był szkolony na agenta !



Grzegorz Indulski (gindulski@newsweek.pl)
Obserwuj wątek
    • Gość: gaduła Re: cd Oleksy i Agenturalny Wywiad Operacyjny ? IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 09.06.04, 08:57
      Męczeństwa Józefa O. odsłona kolejna

      Jakby się jeszcze nie dość nacierpiał. Tym razem do marszałka wszystkich
      Polaków, ministra, barona, premiera, przewodniczącego i sekretarza Józefa
      Oleksego przyczepił się "Newsweek". W artykule "Wywiadowca" Grzegorz Indulski
      dowodzi, że współpraca Oleksego z wywiadem PRL, którą marszałek skromnie zataił
      w swoim lustracyjnym oświadczeniu, nie podlega wątpliwości. Zaskakuje natomiast
      nieznana dotąd struktura, z którą był związany, czyli Agenturalny Wywiad
      Operacyjny. Oleksy wykonywał dla niej prace podczas swoich studiów
      doktoranckich w Strasburgu. Dostał za to kilka tysięcy złotych (niezła wówczas
      sumka), co pokwitował na piśmie. Wprawdzie zaprzeczył temu przed sądem, czy to
      z powodu zapomnienia zrozumiałego u człowieka tak zapracowanego, czy to z
      powodu skromności, ale po potwierdzeniu jego podpisu przez ekspertyzy
      grafologiczne dziś przypomniał sobie, że otrzymał "nagrodę finansową od
      oficerów wywiadu".

      Być może fakt, że lustracja Oleksego ciągnie się już przez pięć lat i zapowiada
      się na drugie tyle (zwłaszcza że jest przekładana z powodu zapracowania naszego
      męczennika) wiąże się z tym, że sąd lustracyjny spotkał się z nieznaną sobie
      komórką wywiadu i zanim dojdzie do siebie, musi upłynąć trochę czasu.

      I kiedy nachylamy się nad losami Józefa Oleksego, nie wiemy ciągle, czy
      bardziej oburzać się niecnymi posądzeniami, które zwykłą przyjaźń, cóż, że ze
      znanym powszechnie rezydentem obcego wywiadu, potraktowały jako współpracę z
      nim, czy bardziej wzruszać się jego ufnością, która nawet tak przeszkolonemu
      wywiadowcy nie pozwoliła zobaczyć tego, o czym wiedzieli w Warszawie wszyscy,
      którzy chcieli coś wiedzieć. ChociażÉ przynależność Oleksego do supertajnego
      Agenturalnego Wywiadu Operacyjnego pozwala snuć również inne interpretacje. Być
      może Oleksy realizował jakieś kolejne zadanie operacyjne. Być może supertajna
      struktura funkcjonuje ciągle i dlatego wszyscy, którzy wiedzą coś na jej temat,
      włącznie z jej twórcami, milczą jak zaklęci. A Oleksy wolał wziąć na siebie
      krzyż niecnych podejrzeń zamiast ujawnić służbową tajemnicę.

      Bronisław Wildstein
      • Gość: zupak Re: cd Oleksy i Agenturalny Wywiad Operacyjny ? IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 10.06.04, 03:23
        Tak, ten Wildscwein na pewno jest dobrze poinformowany i szczegolnie
        wiearygodny, ot taka antypolska kreatura.
        • Gość: miki Re: cd Oleksy i Agenturalny Wywiad Operacyjny ? IP: *.dip.t-dialin.net 13.06.04, 17:00
          Jak to dobrze byc zupakiem.Myslec nie trzeba.Glowa nie boli.mozgu nie potrzeba
          uzywac.Po 20 latach zupaczena jest gladki.Nowka.
    • Gość: gaduła Re: nowe informacje ! IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 18.06.04, 10:56
      Józef Oleksy współpracował z AWO?
      Piątek, 18 czerwca 2004, 07:55 (ostatnia zmiana: 09:01)
      Dziś prawdopodobnie zapadnie wyrok w ponownym procesie lustracyjnym Józefa
      Oleksego. Procedura trwa już 5 lat. Ostatnio pojawiła się informacja, że obecny
      marszałek Sejmu miał współpracować z tajemniczą komórką wywiadu, w skrócie AWO.

      Według źródeł RMF-u, zarzuty wobec marszałka Sejmu są dobrze udokumentowane;
      informatorzy twierdzą, że dowody zebrane przeciw Józefowi Oleksemu
      są „miażdżące”. Mowa jest o pokwitowaniach odbioru pieniędzy, wykazach agentów
      i raportach sporządzonych przez obecnego marszałka Sejmu.

      Mimo to na pytanie, czy sąd uzna go za kłamcę lustracyjnego, informator RMF
      odpowiada: Raczej nie. Nie takie sprawy przepadały już przecież w sądzie
      lustracyjnym. Niewykluczone, że sąd zastosuje taką samą argumentację co w
      przypadku Mariana Jurczyka, gdzie mowa była o uzewnętrznieniu pozorowania
      współpracy.

      Rzecz w tym, że Jurczyk to działacz opozycji, a Oleksy działacz partyjny. Skąd
      więc analogia? Rozmówcy Jana Mikruty uśmiechają się znacząco i przypominają,
      jak działa sąd lustracyjny.

      Lustracja Oleksego - ciąg dalszy 4 marca (23 stycznia 2004)

      Sędziowie pracują raz w miesiącu. Wiele odwołań od wyroków uzasadnianych jest
      niezliczonymi błędami proceduralnymi, jak choćby takim, że tylko jeden spośród
      trzech orzekających sędziów potwierdzał zapoznanie się ze wszystkimi aktami. Do
      tego, gdy tworzono sąd lustracyjny, nie zgłosił się do niego żaden sędzia.
      Składy orzekające są więc całkowicie przypadkowe. Zdarza się, że w poważnych
      sprawach, mimo że procedury w procesach lustracyjnych są niemal kopią procedur
      karnych, wśród orzekających nie ma żadnego sędziego karnisty. Są za to
      specjaliści od prawa rodzinnego. W takim bałaganie możliwe jest wszystko...

      Agenturalny Wywiad Operacyjny to ściśle tajna struktura w zarządzie drugim
      sztabu generalnego, kuźnia dywersantów i agentów mających działać na tyłach
      wroga, czyli w zachodniej Europie w czasie planowanej radzieckiej inwazji. AWO
      werbował, szkolił i wysyłał za granicę kilkudziesięciu ludzi rocznie – mówi
      zastrzegający sobie anonimowość ekspert, mający dostęp do wciąż tajnych akt
      komórki.

      Agenci AWO, np. studenci czy doktoranci często wyjeżdżający na zachodnie
      uczelnie, byli przygotowywani do naprowadzania jednostek desantowo-szturmowych
      mających błyskawicznie opanować strategiczne obiekty wojskowe. Ci świadomi
      swych zadań, specjalnie szkoleni ludzie byli bardziej użyteczni od kadrowych
      agentów, gdyż ich pojawienie się na Zachodzie nawet w przeddzień wojny nie
      budziłoby specjalnych podejrzeń. Natomiast wszyscy podejrzewani o kontakty z
      rezydentami wywiadu byliby natychmiast internowani – tłumaczy dalej ekspert.

      Ostrożne szacunki mówią, że pod koniec lat 70., AWO dysponowało
      kilkudziesięcioma grupami agentów. Istnienie AWO przez lata było tajemnicą, bo
      nie uwzględniano go nawet w planach mobilizacyjnych i dokumentach
      normalizacyjnych sztabu generalnego. Powodem tego było to, że siatkę AWO
      tworzyli wprawdzie polscy oficerowie, ale w chwili wybuchu wojny AWO odpowiadać
      miało wyłącznie przed Moskwą i sztabem Układu Warszawskiego.

      • t-72 Re: nowe informacje ! 18.06.04, 11:02
        no no ciekawe. czekam na rozwój wydarzeń, pozdr
      • zorianx Re: nowe informacje ! 19.06.04, 10:07
        Gość portalu: gaduła napisał(a):
        Powodem tego było to, że siatkę AWO
        > tworzyli wprawdzie polscy oficerowie, ale w chwili wybuchu wojny AWO odpowiadać
        >
        > miało wyłącznie przed Moskwą i sztabem Układu Warszawskiego.
        ... no to co niejaki Milaczanowski miał rację;-) ale nie miał dojść;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka