Dziewczyny, doradźcie, bo zwariuję. W czerwcu biorę ślub kościelny
ze swoim mężem (jesteśmy już 5 lat po ślubie cywilnym), mamy dwoje
dzieci 2 i 5 lata. No i pojawił się problem. Otóż, chcę założyć
welon, ale każdemu, komu o tym wspominam oczy robią się wielkie jak
5 zł, kręci głową z niedowierzaniem i głupio się uśmiecha. Wszystkie
koleżanki (mężatki i niemężatki) odradzają mi zakładanie welonu. Że
nie wypada, ze względu na dzieci, że welon to symbol itd. Ale mi
jakoś się nie chce wierzyć, że do ślubu idą w welonach tylko
dziewice ( ha ha

Co Wy o tym myślicie? Wypada, nie wypada?