to.ja.esmeralda
06.03.10, 22:38
Witajcie. Jestem mama prawie 5-miesięcznej córeczki (za tydzień kończy). Nie
bardzo wiem, do kogo zwrócić się o pomoc w temacie a trafiwszy na to forum
widzę, że sporo z Was ma ogromną wiedzę na temat alergii. Jak zwykle lekarzom
ciężko zaufać...Po kolei. Moje dziecko miało stwierdzona alergie pokarmową w
jakiś miesiąc po urodzeniu (krostki na buzi, ciemieniucha, spinanie się przy
wypróżnianiu, płacz, niespokojność, częste podkurczanie nóżek i bóle
brzuszka), przeszłam na dietę bezmleczną nie wiedząc, że powinnam wyeliminować
o wiele więcej alergenów, nie wiedząc też, że mleko moze być np w chlebie
(lekarka nie poinformowała mnie o tym). Poprawy nie było - raz więcej krost i
zaczerwienionej cery, raz mniej bez względu na to, co jadłam. Tak mi się
wydawało. Ok 3 miesiąca zaczęły się pojawiać bardzo brzydkie kupy: spienione,
zielone, śluzowate, "nietreściwe", wodniste, podbarwione czasem krwią i było
ich coraz więcej. Lekarka wysłała na posiew kału. Zrobiliśmy, wyszła bakteria
klebsiella, po podaniu Nifuroksazydu - zniknęła bakteria (podwójnie
sprawdzaliśmy), lecz nie objawy. Własciwie w czasie trwania kuracji była
baaardzo duża poprawa, choć ja nie trzymałam diety (jedynie nie piłam soków
owocowych i warzywnych, nie jadłam owoców, surowych warzyw - zgodnie z
ulotką). Potem każdego dnia było coraz gorzej. Doszło do 8-9 kup w ciągu dnia,
codziennie krew w kale, dziecko miało przy tym silne gazy. Znów lekarz i
szukanie przyczyny. I nic. Propozycja przejścia na Nutramigen, jako że to niby
nietolerancja laktozy. Ale że dziecko ładnie przybiera na wadze i rośnie,
lekarka pozwoliła się wstrzymać na razie i obserwować (na moje protesty, coby
od piersi nie odstawiać). Nie widzi żadnych niepokojących objawów od przewodu
pokarmowego jak twierdzi, czyli że tak niby może być. Mam się powstrzymywać od
mlecznych produktów (oprócz kefiru).
Na własną rękę zaczęłam szukać info w necie. od kilku dni przeszłam na dietę
eliminacyjną. Jem tylko:
ziemniaki
ryż
kaszę kukurydzianą
mąkę kukurydzianą
chrupki kukurydziane (bez dodatków)
wieprzowinę (sama piekę schab)
królika
indyka Gerbera na kanapki
Benecol
Sinlac i kaszkę ryżową Nestle na wodzie
brokuły
buraki
chlebek kukur. i ryżowy Kupiec
herbata czarna i woda
No i nie widzę poprawy. Na diecie jestem od wtorku. Czy mam nadal tak jeść i
czekać? Co o tym w ogóle sądzicie??? Ma sens moje myślenie - że to są objawy
alergii, więc muszę znaleźć alergen??
Wy tutaj macie zdecydowanie większą wiedzę ode mnie w temacie!
Dodam, że suplementuję wapno: calcium gluconicum i elevit.
Dziecko dostaje Cebion multi i wit C, espumisan na wzdęcia, wita K i D (te
dwie ostatnie odstawiłam na próbę we wtorek).
I pytanie może naiwne, ale dla mnie to istotne - czy mogę jeść ten Sinlac i
jakieś kaszki dla dzieci/kleiki w celu wzbogacenia diety? Smakują mi, więc to
nie problem. No i jeśli tak - to ile tego w ciągu dnia mogę zjeść: dawkę dla
5-mies dziecka czy więcej? Fajnie byłoby też dodać jakieś mleko (dla mnie
oczywiście, nie dla malucha), np Bebilon Pepti, ale skąd wziąć na niego
receptę - jak Wy sobie z tym radzicie?
Lekarka zaleciła rozszerzanie diety już w piatym miesiącu: początkowo
marchewką, żeby te kupki zagęścić (pektyny), po kilku dniach (jak będzie
tolerowana marchew) dodać zupki warzywne. Ja natomiast chciałam karmić do
końca 6 mies tylko piersią, nie wiem co robić...
pozdr