Dodaj do ulubionych

Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie???

01.02.12, 13:44
Wiem, że marudzę, ale 3-latce chciałam kupić rowerek biegowy, no i podoba mi się PUKY LR XL. Cena mnie jednak odrzuca, bo ponad 500 zł na jeden właściwie sezon to trochę dużo. Niestety używanych nie ma, albo pojaiwą się dopiero wiosną. A ja potrzebuję na marzec na prezent urodzinowy. Lubię zainwestować dobrze, bo wiem, że to się z reguły opłaca, ale tym razem skończy się na tym, że kupię jakąś Hudorę. Nie neguję jakości tych rowerków i co najgorsze nie mogę sama wyrobić sobie jakiegoś zdania o różnych rowerkach biegowych, bo w Krakowie ich po prostu nie ma. A niestety w tym roku muszę zacząć oszczędzać, bo czeka mnie jeszcze zakup rowera dla syna, hulajnogi i jeszcze dzieci chcą rolki. Nawet nie pytam co jeszcze chcąsmile
Obserwuj wątek
    • babsee Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 01.02.12, 13:52
      Dokladnie mam takie samo pytanie.
      Przy czym mnie nie interesuje Puky bo to absurdalna półka dla mnie ale JD i one kosztuje ponad 200 zl
      nie kumam...2 kola i rama.Ani tam przerzutek,ani hamulców, ani amortyzatorów.
      Mysle ze to chodzi o modę.
      • patatajowa Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 01.02.12, 13:59
        kup zwykły rower i na rok zdemontuj pedały i lańcuch.
        • dorga1 Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 01.02.12, 14:11
          Tak właśnie do tej pory robiłam. Tylko że rower jest ciężki, mam gianta i o ile syn chwycił jazdę na dwóch kółkach szybko, to córka już nie. Najmłodsza za to jest chucherkiem. Ma 95cm i waży niecałe 11kg. Silna jestsmile ale nie chcę się już w to bawić. Tym bardziej, że w tym roku raczej na pewno nie było by o tym mowy, musiała by jeździć na 4 kółkach. A tego z kolei chcę uniknąć, bo starszej córce ciężko było zrezygnować z tych 4 kółek na korzyść 2.
    • iberka Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 01.02.12, 14:09
      mnie tam puky się nie podobają więc nie kupiłam chociaż mogłam. Za to zakupiłam decathlonowy, ten w wersji metalowej i jest super ( już go tu chwaliłam). A Hudorę kupiła sąsiadka i jest on ciut większa nż decathlonowy poza tym też super. Moja niespełna 3 latka jeździ na obu, bo koleżanka nie chce ;P

      iza
      • dorga1 Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 01.02.12, 14:18
        No i z tego wynika, że albo dziecko przymierzyć wcześniej do rowerka, co raczej jest często mało możliwe, albo po zakupie nie pozwolić dziecku na przymierzanie innychsmile
        • iberka Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 01.02.12, 14:34
          Zosia sama wybrała decathlonowy, bo kiedy my pglądalismy kaski podeszła i sobie wsiadła po czym pojechała.....dostała zatem to co wybrała a na rowerku kolezanki jeździ równie chętnie smile)))).
          P.s.mieszkamy w Krakowie wink)

          iza
    • sagaa Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 01.02.12, 14:25
      Hmm, a musisz mieć jakiś konkretny kolor tego Puky XL? Bo czerwone XL można kupić na Allegro za nieco ponad 400 zł. No chyba, że coś się zmieniło, oglądałam chyba ze 2 tygodnie temu na All.
    • big-smoczyca Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 01.02.12, 14:28
      normalne ceny mają biegówki z dekatlonu i firmy jd bug
      puki jest modny i dlatego taki drogi
      • dorga1 Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 01.02.12, 15:02
        Rowerki jdbug mają podnoszone siodełko tylko do 41cm. Córka ma tyle w tym momencie i to z zapasem. A w rowerku z decathlona mąż coś wypatrzył, co mu się nie spodobało i nawet teraz nie pamięta cosmile Na usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że oglądał go pół roku temu. Muszę go pooglądać, tylko wydaje mi się mały, bo tylko dla dzieci do 1m.
        • dorga1 Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 01.02.12, 19:02
          Dzwoniłam dzisiaj do jednego ze sklepów z rowerkami biegowymi i dowiedziałam się, że jeśli chodzi o ceny puky, to taka jest polityka firmy. A właściwie wypowiadano się o przedstawicielu firmy na Polskę. Podobno trzyma ceny i ostro dyktuje warunki.
          • pomilak1 Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 01.02.12, 21:11
            Ja dla synka kupiłam kettlera speedy i uważam, że to był strzał w dziesiątkę smile leciutki, siodełko podnoszone, rama nisko, hamulec, piankowe koła-u nas się sprawdził. Synek nauczył się jeździć na dwóch kółkach w wieku 3lat i 4m-cy smile
            też polowałam na Puky -przymierzałam synka w sklepie i też dobrze siedział, ale cena mnie odstraszała i szukałam czegoś tańszego.
    • karinaxy80 Re: do dorga1 01.02.12, 14:38
      dopowiem jeszcze, że zeszłego lata kupiłam rowerek Puky. Byłam nim zachwycona, ale nie moja córcia. Ona cały czas marzy o rowerze z pedałami, tak jak mają Mama i Tata. Córcia prawie na nin nie jeździła, kilka dystansów na podwórku i chodniku. Rowerek jest w idealnym stanie. Szkoda mi go, kupiłam go na Aktywnym Smyku. Ale nie da rady zmusić córki by na nim jeździła.
      • dorga1 Re: do karinaxy80 01.02.12, 21:17
        Napisałam kilka postów wcześniej mój email gazetowy, jestem zainteresowana kupnem.
        • fredy58 Re: do karinaxy80 01.02.12, 22:09
          Ja jestem zainteresowany Puky LR1 - czy ktoś poleca ? aneczka58@poczta.fm
    • naomi19 Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 01.02.12, 22:19
      Dajże spokój, w co Ty chcesz inwestować?
      Ja miałam zwykły drewniany za 100zł i córka kochała go miłością czystą, wygrał z hulajnogą, ze wszystkim wygrał; korzystaliśmy z niego codziennie, całe 2 lata (oczywiście w sezonie). Ja Cię nie stać i masz oszczędzać 3 miesiące, to daj sobie spokój, kup tańszy rowerek.
    • lula_p Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 02.02.12, 11:45
      pierwszy rowerek kupiłam puky, bo syn wcześnie zaczynał, a wyboru z tych małych 2 lata temu jeszcze nie było żadnego. Drugi kupiłam używany no name i też był ok, brakowało tylko podnóżka.
      Myślę, że dużo ważniejsza jest jakość w rowerkach z pedałami niż w laufradach - to jest tak prosta konstrukcja, że nie ma się co psuć. Ew. waga rowerka jest ważna.
      • stefa_ja Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 02.02.12, 14:19
        Drogie? Tak jak i wszystko wokół - zależy jaka firma. Ja kupiłam 2 lata temu drewniany za ok. 140 zł EasyGo i sprawdził się rewelacyjnie pod każdym względem. Nikt Ci nie każe kupować laufrada za 500 zł, to że coś kosztuje mniej nie oznacza, że jest be.
        • kropkaa Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 02.02.12, 14:25
          Dokładnie, też kupiłam drewniany, z przesyłką coś koło 155 zł wyszło, i to był bardzo dobry wybór. W życiu nie dałabym 5 stów za laufrada. Plus tego drewniaczka był jeszcze taki, że gdy zaczął być za mały, mój tata dorobił podstawę siodełka i znów jeździło się komfortowo.
          • patatajowa Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 02.02.12, 15:21
            ja kupiłam dla syna rowerek biegowy na giełdzie samochodowej. jesli masz w okolicy cos takiego to sprzedają tam oprócz aut wszystko z niemieckich wystawek: meble, zabawki dla dzieci, wózki, rowerki itp. dałam wtedy za niego jakies 40 zł, tylko był do umycia. jeszcze pare lat temu nie widziałam zadnego zainteresowania tego typu rowerkami, wiele osób przechodzących dziwiło sie komu przyda sie rower bez pedałów wink ostatni raz byłam na takiej giełdzie jakies 2 lata temu i widziałam co najmniej 4 rowerki w tym drewniane.
            wiec polecam, warto tam sprawdzic.
            • dorga1 Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 02.02.12, 16:29
              Giełda samochodowa jest kawałek od nas, więc raczej tam nie jeździmy. Ale pomysł sam w sobie jest bardzo dobry. Drewnianego rowerka raczej nie kupię, bo młodsza córka wzoruje się na starszej i koniecznie będzie chciała "taki sam" rowerek jak ona. Ale chęć na Puky też mi już przeszła, bo nawet używany będzie drogi. Nie mogę przeżałować tego, że w ubiegłym roku miałam okazję kupić używanego kettlera za 150zł. I nie kupiłam, bo był wtedy za duży. Głupota czasami nie ma granicsad
    • my-alena Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 02.02.12, 23:38
      Kup Kettlera. Nie wiem ile kosztuje w PL, ale z pewnością jest tańszy niż Puky. W DE kosztuje ok. 40 euro.
      www.mytoys.de/Kettler-KETTLER-Laufrad-Speedy-125-Zoll-pink/Laufr%C3%A4der/Fahrr%C3%A4der-Co/KID/de-mt.sp.ca01.05.04/1923128
      Moja córka (3,5) na takim pomyka. Zdecydowanie wystarczy dla takiego smyka.

    • johana75 Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 03.02.12, 11:34
      My mieliśmy właśnie Hudora przez 2 lata sprawdziła sie rewelacyjnie. Ja moge go polecić.
    • saszanasza Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 03.02.12, 12:03
      Dziewczyny, ale kupując "firmowego" owszem płaci się więcej, ale i sprzedać dobrze można.
      Ja na wiosnę wystawiam swojego czerwonego lr xl i myślę że za 300 zł. z powodzeniem go sprzedam, biorąc pod uwagę że jest na gwarancji a użytkowany był ok. 2 miesiące.
      Sądzę że osoba która ode mnie go kupi także go jeszcze dobrze sprzeda. Te rowerki nie zużywają się tak jak te drewniane chociażby.
      • dorga1 Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 03.02.12, 12:32
        Z tą sprzedażą nie byłabym taka pewna. Owszem do tej pory można było sprzedać za niezłą cenę używane puky, bo były mniej popularne. W tym roku jednak na pewno będzie ich więcej wystawione na sprzedaż, bo jeździło na nich w ubiegłym roku baaardzo dużo dzieci. Tak więc ceny używanych na pewno spadną. Z tym, że to mnie nie ratuje, bo ja potrzebuję ten rowerek w połowie marca.
        Moje dzieci mają dwa gianty, 12 i 16. Dobre rowerki, chociaż ciężkie. Przy zakupie brałam pod uwagę aspekt jakości, ale też i korzystnej sprzedaży, kiedy dzieci już wyrosną.
        Jak kupisz taniej, to nie masz też takiego parcia na sprzedaż. Możesz taki rowerek nawet komuś oddać, bez zabawy w wystawianie na allegro. Z drugiej strony nie musisz też zwracać uwagi na to, żeby dziecko go nie zniszczyło. Czasami jak widzę te używane rowerki wystawione na allegro, to zastanawiam się kto je kupuje. Oczywiście jak dla kogoś pieniądze nie grają roli, to może kupić wszystko. Ale jeżeli ja muszę w tym roku kupić jeszcze rower dla 7-latka (i w ten już warto bardziej zainwestować) i co najmniej dwie pary rolek, to nie kalkuluje mi się kupno rowerka biegowego na 1 sezon za 400-500zł.
        Jednej inwestycji w sprzęt dla dzieci na pewno nigdy nie będę żałować. Jest to hulajnoga mini-micro. Jest rewelacyjna, no ale to inna historia, bo jej zamienników na rynku po prostu brak.
      • kropkaa Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 03.02.12, 13:04
        Ja nie sprzedaję używanych rzeczy, bo nie wyobrażam sobie wystawiania zniszczonych gratów. Albo coś kupuję dla dziecka i może robić co chce, a z tym się wiąże zniszczenie, albo drżę nad każdym ruchem, bo przecież się zniszy i nie sprzedam. Druga opcja dla mnie jest bez sensu. Choć nie spotkałam na żywo, ponoć są dzieci, które nie niszczą np. butów w trakcie noszenia, czy kombinezonów zimą. Moje do nich nie należą. Wszystko się niszczy, rowerki metalowe też - zdziera się farba, opony, rączki. W życiu nie kupiłabym używanego rowerka za 300 zł, skoro nowy, fajny, mogę mieć za połowę ceny.
        • saszanasza Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 03.02.12, 13:11
          a kto napisał że to zniszczony grat? jeśli Ty i Twoje dzieci nie dbacie o rzeczy tak że po dwóch miesiącach użytkowania wyglądają na zniszczone graty to twoja sprawa, ja swoje dzieci normalnego traktowania zakupionych rzeczy a nie dewastowania ich.

          http://i52.tinypic.com/2wmq9ed.jpg

          http://i51.tinypic.com/1glvzs.jpg
          • dorga1 Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 03.02.12, 14:28
            Ja w żadnym wypadku nie pisałam, że wszystko co wystawiane na allegro to graty. Zdarzają się perełki, takie jak ta na zdjęciu. Dobrze żeby jeszcze trafić na fajną cenę. Sama wystawiam na allegro, nie za często, ale tylko rzeczy w bardzo dobrym stanie. Kombinezon po zimie mogłabym sprzedać jako nowy, ale to chyba dlatego, że syn często choruje i nie ma jak go bardziej wyeksploatować. Dzieci są różne. Syn nie niszczy rzeczy, nawet buty po kilku miesiącach chodzenia są w bardzo dobrym stanie. A w zimówkach w tym roku był zaledwie kilka razy. Za to córka buty już bardziej niszczy. Nie ma reguły. Wkurzają mnie tylko opisy, że rower jest w stanie idealnym bądź bardzo dobrym, a na zdjęciu widać liczne odrapania. Gorzej jak zdjęcia nie pokazują wszystkiego.
          • kropkaa Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 05.02.12, 15:30
            Dbam o rzeczy w takim samym stopniu jak pozwalam na korzystanie z nich, do jakiego są przeznaczone.
            A używanie powoduje utratę ideału początkowego pewnych walorów, np. farby, opon, rączek. Ja po prostu nie lubię płacić za "markę" załóżmy 200 zł, bo to jest "marka", używana, ale marka; wolę kupić nowe za 150 marki gorszej.
            Owszem, zdarza się, że coś dziecku nie przypadło do gustu i wtedy jest w zasadzie nowe, ale lektura tego forum pokazuje, że kupić rzecz używaną jak nową i nie zszargać sobie nerwów, to jak wygrać na loterii (dowolnej, by nie było, że szóstka w lotto).
            Moje dzieci nie dewastują swoich rzeczy, po prostu używają. Wiadomo, że rowerkiem wjedzie się w błoto, kałużę, czasem rzuci się w złości, zmoknie, zjeździ się opony, wytrze się siodełko - a to wszystko składa się na użytkowanie zgodne z przeznaczeniem właśnie. Poza tym nie używa się dwa miesiące, tylko dwa lata. I to jest dla mnie zrozumiałe. W przeciwieństwie do kupienia czegoś super extra drogiego i karcenie dziecka non stop, by uważało, bo przecież muszę odzyskać pieniądze na Allegro.
            I tak jak pisałam - zdarzają się dzieci, które mają jakiś szczególny dar do użytkowania bez zużywania - może akurat Ty masz takie dzieci, nie znam, więc nie mówię, że nie.
            Natomiast ja sama w dzieciństwie pilnowałam swoich rzeczy i dziś widzę, że to było bez sensu. Bo zamiast radości wieczny wewnętrzny strażnik, by się nie zniszczyło.
            • magda-lenka78 Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 18.03.12, 11:07
              Czy ja wiem czy drogie, są tańsze i droższe. W porónaniu z cenami czterokołowców i tak nie są drogie, a na szczęscie jazda na ciężkim topornym czterokołowcu jest dziecku oszczędzona...

              Moje dzieci mają Puky ale dostały je na prezent, sama bym raczej kupiła coś tańszego, teraz młodszemu kupuję Hudorę za 170 zł zamiast małego Puky'ego którego właśnie sprzedaję. Nie uważam tego sprzedawanego za grata bo "technicznie" i "mechanicznie" jest w stanie stanie bdb. Jego wadą jest tylko to ze jest podrapany na dolnych rurkach smile Niestety rowerów bez stopek trudno nie odrapać... A że nie mam go komu przekazać to przekazuję dalej na allegro, zresztą mały Puky jest na jeden sezon, bo rozmiarowo mógłby być na dwa ale po jednym sezonie nauki puścić dziecko bez hamulca ot jednak strach. Drewnine bardzo mi sie podobały ale bałam się "zamoczenia" i wygrał, zresztą w naszym przypadku słusznie, rowerek z obniżoną ramą.
              Ceny nowych Puky LR L bez hamulców to dla mnie absurd, choć są bardzo dobrze wykonane i technicznie nie ma się do czego przyczepić, są świetne. ZObaczymy jak wypadną w porównaniu z Hudorą.
              • annex81 Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 18.03.12, 17:57
                Puky produkowany jest w Niemczech, więc m.in. dlatego jest dość drogi.

                My mamy Puky LRM, póki co jest w stanie idealanym, bo córka nie chce na nim jeździć. Na alle... też są czasami takie wystawiane, bo są dzieci, jak moja córka, które nie czerpią radości z takich pojazdów.
    • night_irbis Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 18.03.12, 21:35
      A musisz mieć tego Puky???
      W zeszłym roku moja niewysoka 3-latka miała Kettlera Speedy - był idealny na jej wzrost, doskonale się sprawdził i nowy w dobrej cenie - na Allegro obecnie ok. 200 zl.
      W tym roku dziewczyna nadal nie nadaje się na rower pedałowy - ma za krótkie nogi, tylko 41 cm. Więc postanowiłam kupić większego laufrada. Nabyłam Hudorę z pompowanymi oponami za 160zl z przesyłką. I jest super! Od 2 tygodni pogina z prędkością światła. Siodełko ma rozpiętość wysokości od 41 do 47 cm - czyli spokojnie na ten sezon powinno starczyć. Przy okazji jestem bardzo zadowolona z tych pompowanych opon - widać, że rower lepiej amortyzuje nierówności i do tego ma hamulce i jest już jakieś 1,5 kg cięższy od Kettlera, więc jakiś tam wstęp do roweru pedałowego, który będzie jeszcze cięższy.
      • bo76 Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 19.03.12, 00:33
        kupiłam w zeszłym roku synowi Puky LR M, bo był jedynym laufradem na tak małe dziecko (baaardzo drobny trzylatek, wzrostu raczej dwu-dwuipółlatka.
        - wiedziałam po analizie allegro i ebay.de, że na nim nie stracę - pojeździ i odsprzedam z niewielką stratą
        - teraz dostał na ten sezon używanego Ratz Fratza - bo dalej miłuje laufrada, dorósł do większego modelu - i do tego dodatkowo jedyny na jego wzrost dobry rower - też Puky, 12,5cala, bo chce już też jeździć bez kółek bocznych na prawdziwym rowerze, a Puky jest jedynym w okolicach 8 kg i ma najniższą ramę, idealny na moją chudzinkę z 93 cm wzrostu.
        - laufrad LRM właśnie sprzedałam, tracąc na nim 60 zł w porównaniu z ceną, jaką zapłaciłam
        - za resztę jest RAtz Fratz (70zł w komisie koło domu), i puky rowerek kupiony za 35 euro na niemieckim ebay, przywieziony nam przez rodzinę.
        Kasa wydana na Puky LRM była najlepiej wydanymi pieniędzmi w życiu syna - nic nie pobije miłości do laufrada, jeździł na nim od pierwszego dnia. wszędzie. CEna noewgo może odstraszać, ale w obliczu braku alternatyw dla tak małego dziecka po prostu nie ma wyjścia - albo LRM albo jeszcze rok bez laufrada.
        Z drugiej strony po doświadczeniach z tą firmą szukając roweru - jako, że znów rozmiar był decydujący, a wiedziałam, że przy tej jakości mogę spokojnie szukać używanego, co pozwoliło mi zaoszczędzić dużo kasy (30 euro za nasz rower - ok. 700zł za nowy taki sam kupiony w Polsce)
        - z kolei przy większym laufradzie nie miałam już parcia na firmę - jeśli dziecko pewnie utrzyma jeździk, jeśli stąpa całą stopą na podłożu, to nie ma po co.
        Dla świeżo uczących się jeździć ważne może być jedynie niskie ustawienie ramy - szybko zsiada się i wsiada, co ważne prz nauce. Także podnóżek jest fajnym bajerem, nie jest niezbędny - dla dziecka, które już umie utrzymać równowagę, wystarczy unieść nogi i radość ta samawink)
        • magda-lenka78 to jest przegięcie :) 19.03.12, 00:41
          allegro.pl/rowerek-biegowy-cruiser-niebieski-12-cali-nr-6-i2187744231.html
          zobaczcie zdjecia, czy na tym jeszcze w ogóle da sie jeździć???
          • coronella magda-lenka78 - ale z czym przegięcie ???????????? 19.03.12, 06:34
            dokładnie taki miał mój syn, co Ci się w nim nie podoba?????????????????
            Był genialny!!!!!!!!!!!!!!!! ten podest to super sprawa!!!!! Teraz będe kupowac znowu i szukam TYLKO z podestem.

            Jakiej wady się dopatrzyłaś???
            • coronella Re: magda-lenka78 - ale z czym przegięcie ??????? 19.03.12, 06:37
              chyba, że chodzi Ci o stan, to rzeczywiście, zniszczony. Ale na działke, na wieś, czy tego typu szargania- dlaczego nie?
              Tylko, hmmm, ja prawie tyle płaciłam za nowy uncertain
              • magda-lenka78 Re: magda-lenka78 - ale z czym przegięcie ??????? 19.03.12, 18:24
                chodzi mi o to że w życiu nie widziałam takiego złomka, rdza z każdej strony, roztargane siodełko, OK, na upartego za 10 zł na częsci zamienne? ale 67 zł za coś takiego... tylko się modlić żeby kółka nie odpadły.
    • coronella Re: Rowerki biegowe - dlaczego takie drogie??? 19.03.12, 06:33
      bo stały się bardzo popularne.
      Ja 7 lat temu kupowałam dla syna Hudory, nikt tu wtedy tego nie znał. Kosztował mnie ok 100 zł, syn jezdził chyba 3 sezony, córka go podsiadała, i w super stanie poszedł dalej w świat.
      Teraz te ceny to koszmar.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka