Dodaj do ulubionych

KAHAKASURDO

19.02.10, 09:38
zrobilas test?
Obserwuj wątek
    • kahakasurdo Re: KAHAKASURDO 19.02.10, 15:55
      taaa....ale nic sad ale łudzę się, że jeszcze za wcześnie, dopiero 28 dc, dopiero
      12 dzień fazy lutealnej...zobaczymy co będzie, na szczęście już nie mam testów w
      domu, to nie będę testować. Ale pewnie @ nadejdzie sad szkoda. bo wtedy udało się
      w pierwszym cyklu i liczyłam, że teraz też tak będzie...
            • kahakasurdo Re: iwcia 20.02.10, 09:36
              dzięki dziewczyny, ale coś mi się zdaje, że nic z tego nie będzie...dziś mam 29
              dc, temperaturę dalej wysoką, ale czuję się jakoś tak "okresowo". Chyba się
              poryczę, jak ta @ przyjdzie. Nie wiem czemu nastawiłam się, że za pierwszym
              razem się uda, jak wtedy. Jeśli @ nie przyjdzie to w poniedz zatestuję znowu.
              Dzięki za kciukasy smile Fajne z Was babeczki smile*
                    • kahakasurdo Re: iwcia 21.02.10, 10:52
                      @ nie mam, testu też nie smile zrobiłabym dziś, ale nie mam gdzie kupić. Ale raczej
                      się nie nastawiam, bo NIC nie czuję - tzn. piersi mnie w ogóle nie bolą, a chyba
                      powinny przy ciąży (?). Przedwczoraj bolał mnie brzuch bardzo, aż wzięłam nospę,
                      myślałam, że to okres się zbliża, ale nie...dziś 30 dc.
                      • mag1982 Re: iwcia 21.02.10, 11:06
                        Hej, mnie w pierwszej ciąży piersi zaczęły boleć dopiero w 6 tygodniu ale wtedy
                        już na całego. Trzymam kciuki żeby @ nie przyszła i żeby jutro były || na teście smile
                        • kahakasurdo Re: iwcia 21.02.10, 11:27
                          Dzięki dziewczyny smile może jeszcze dziś wyślę męża po test albo 2 najlepiej, to
                          jeden zrobię dziś a drugi jutro z rana smile na pewno się ucieszy, że będzie musiał
                          jechać 10 km wink
                              • kahakasurdo Re: ... 21.02.10, 16:52
                                tak i w tym cyklu mierzę temperaturę i wiem, że na 100 % trafiliśmy w "te" dni
                                smile jutro 31 dc, może już coś się wyjaśni. Oby na + smile
                                • magdaelmo Re: ... 21.02.10, 17:05
                                  to dobrze mnie testy owu bardzo pomogły i żałuje że nie stosowałam ich wcześniej i ponad rok bezskutecznie starałam się o dzidzie... a co do testów ciążowych przy obecnej ciąży tej toczącej się szczęśliwie na dwa dni przed terminem okresu test wyszedł negatywnie, nie było nawet cienia drugiej krechy, a mimo to okazało się że ciąża jest jak malowana, z kolei we wcześniejszej, która zakończyła się nieszczęśliwie testy pozytywne wyszły już kilka dni przed okresem, i bądź tu mądra!!!
                                  • kahakasurdo Re: ... 21.02.10, 17:11
                                    mnie w poprzedniej ciąży (tej pechowej) testy wyszły pozytywne dopiero 4 dni po
                                    terminie @. Teraz tak naprawdę nie wiem, kiedy jest termin @, bo cykle zawsze
                                    miałam długie, a poprzedni to był dopiero pierwszy po poronieniu, dlatego
                                    postanowiłam mierzyć temp. Mogę bazować tylko na tym skoku 17 dc, czyli dziś
                                    jest 14 dzień wyższych temp.
                                    • magdaelmo Re: ... 21.02.10, 18:41
                                      rozumiem, ja tez mam długie cykle 33,34 dni i późno owulacje, przez to w obecnej ciąży długo musiałam czekać na pojawienie się pęcherzyka i zarodka na usg bo do zapłodnienia doszło późno...oczywiście mając wcześniejsze złe doświadczenia mało przez to czekanie i niepewność nie osiwiałam...
                                      no ale wracając do Ciebie z powyższych wywodów wynika, że dzisiejszy negatywny test wcale nie musi oznaczać że nie jesteś w ciąży tylko że jeszcze beta za niska żeby było widać!
      • kahakasurdo Re: KAHAKASURDO 22.02.10, 07:04
        nie wiem, po co robiłam ten test...temp. rano spadła, więc wiedziałam, że to bez
        sensu. Już się nie łudzę, czekam na @. Jest mi bardzo przykro, ale głupia byłam,
        że się tak nakręciłam.
        • iwonkocia Re: KAHAKASURDO 22.02.10, 08:12
          na marne pocieszenie powiem Ci,ze wszytskie sie podobnie nakrecamy.
          ja zrobilam test juz 8dni przed miesiaczka! oczywiscie czuje,ze
          jestem w ciazy, tylko nie wiem,czy mozna wierzyc temu "czuciu". dzis
          jest okolo 5dniprzed okresem i pewnie wnajblizszych dniach bede sie
          testowac znow!
          zycze Ci sukcesu jak najszybszego!glowa do gory!
            • iwcia-1234 Re: KAHAKASURDO 22.02.10, 12:21
              kochana ...to tak jak i ja..crying test robilam-głupia- niby 6 dni po zaplodnieniu;D
              he a niebylo zadnej kreski potem jeszcze jeden i jeszcze jeden i dopiero w dzien
              miesiaczki nastepny i byla juz kreska..chyba wszystki jestesm takie
              niecierpliwecrying nie wiem jak cie pocieszyc...bo wiem ze nic nie jest wstanie..ale
              moze to ze w przyszlym miesiacu bedzie ta druga kreseczka..
              • iwonkocia Re: KAHAKASURDO 22.02.10, 13:42
                iwcia,umnie 8dni przed miesiaczka blada druga kreska, 6dni przed
                tylko jedna.
                kahakasudro,czuje sie podobnie,jak Ty,wiec mozemy sie nawzajem
                pocieszac marnym pocieszeniem,ze moze za miesiac sie udasmile
                • kahakasurdo Re: KAHAKASURDO 22.02.10, 18:52
                  dzięki dziewczyny za pocieszenie smile przez to wszystko miałam beznadziejny dzień,
                  przychodzą głupie myśli do głowy. @ wprawdzie jeszcze nie ma, ale zaczyna się
                  plamienie, więc pewnie się rozkręci jutro sad najgorsze jest to, że nie potrafię
                  sobie poradzić z tym, że ciągle o tym myślę, nawet nowa praca nie pomaga za
                  specjalnie. Boję się, że tak się nakręcę, że się zablokuję i w tedy już w ogóle
                  z ciąży nici...znacie jakieś sposoby na wyluzowanie? nie wiem, może powinnam iść
                  do psychologa albo co.
                  • iwonkocia Re: KAHAKASURDO 23.02.10, 17:02
                    kochana, ja mam nadzieje,ze nawet jesli teraz sie nie uda, to do
                    nastepnej owulacji juz dojdziesz do siebie i nowe sily w Ciebie
                    wstapia wraz z nowa nadziejasmile
                    co do sposobow na wyluzowanie...gdy ja sie zalamuje,to nic mi nie
                    pomoze,musze sie wyplakac. ale potem probuje sobie powtarzac(wmawiac
                    rozne rzeczy)np. "dam rade", "jestem silna"..no i daję rade.
                    oczywiscie duza role odgrywaja male przyjemnosci-nowy ciuch,
                    kosmetyk,spacer, ksiazka lub film(zalezy od tego,co sprawia Ci
                    przyjemnosc)
                    • kahakasurdo Re: KAHAKASURDO 23.02.10, 17:44
                      chyba zdecyduję się na ciuch smile dziś jest @ i już mi trochę lepiej. Ja sobie
                      próbuję też wmawiać, że to nie koniec świata itp. , doskonale wiem przecież, że
                      łatwiej jest nie zajść niż zajść, ale gdzieś z tyłu głowy ciągle pojawiają się
                      dziwne myśli... mam nadzieję, że marzec będzie bardziej optymistyczny, to
                      ostatni moment, żeby załapać się z urodzeniem dziecka na 2010 rok wink
                      • arkaid27 Re: KAHAKASURDO 23.02.10, 21:35
                        to ja też trzymam kciukismile ja też tak jakoś sobie wymyśliłam dzidzię na ten 2010
                        rok, najpierw ciąża była na maj teraz jest na wrzesień i mam nadzieję że się
                        udasad pozdrawiam
                        • kahakasurdo Re: KAHAKASURDO 06.05.10, 19:22
                          dawno mnie nie było...w kwietniu miałam postanowienie, żeby mniej udzielać się
                          na forum (chociaż czytałam cały czas), mniej schizować, mniej testować, nie
                          mierzyć temp. itp. Częściowo się udało. @ spóźniała się, już miałam nadzieję.
                          Ale przyszła 37 dc. Płacz. Powoli się poddaję. Nie chce mi się nic, Już nawet
                          starać mi się nie chce, a zresztą i nie mam jak, bo mąż tylko na weekendy w domu
                          (zaczął pracę w innym mieście). Siedzę sama w domu, jedynie praca zajmuje mi
                          trochę myśli. Nie ma dnia, żebym nie myślała o dziecku, o ciąży - tej straconej
                          i tej, której tak pragnę. Kolejne moje znajome zachodzą w ciążę, co jeszcze
                          bardziej mnie dobija. Nie wiem co z sobą zrobić. Chyba psychiatra by mi się
                          przydał sad mam nadzieję, że wiosna wniesie trochę optymizmu w moje i Wasze
                          życie. Pozdrawiam Was dziewczynki, dobrze, że jesteście smile
                                  • kannama Re: KAHAKASURDO 07.05.10, 12:52
                                    Ja jak tak się spinałam, to nie mogłam zajść w ciąże (też po stracie). Czytałam
                                    fora, pilam guajazyl na rozrzedzenie śluzu, potem castangusa, bo pomógł mojej
                                    koleżance (swoją drogą nawet całego opakowania nie zjadłam wink) i takie tam
                                    róźne. Co miesiąc miałam objawy ciążowe. Po Sylwestrze jakoś nas z mężem
                                    "poniosło". Byłam tak zmęczona, że nawet nie myślałam czy to płodne, czy nie.
                                    Potem żadnych objawów, czekałam na okres, nie było i nie było i...we wrześniu
                                    urodził się syn smile Jednak większość problemów leży w psychice. Tylko jak trudno
                                    na nią wpłynąć. Najlepiej jest jak coś "odciągnie"od tych spraw.
                                    • ladybarque Re: KAHAKASURDO 07.05.10, 21:03
                                      kannama swięta prawda - tylko tak ciężko jest przestać się spinać, odpuścić...Ja
                                      głupia jeszcze @ po stracie nawet nie miałam, a już poleciałam wczoraj na betę,
                                      bo przytulanie było ze 2 razy w okresie okołoowulacyjnym...Oczywiście wynik 0 .
                                      Ale dla mnie to lepiej - i tak muszę jeszcze zrobić dwa badania, a w końcu to
                                      organizm zdecyduje kiedy jest gotowy na następną ciążę... Ale mimo że wiem, że
                                      nie powinnam teraz zachodzić, to czekałam na ten wynik betyz jakąś głupią
                                      nadzieją...I tak pewnie będzie co miesiąc. Trzymajcie się staraczki, w kupie
                                      raźniej!
                                      • kannama Re: KAHAKASURDO 09.05.10, 09:00
                                        Też tak miałam. Robiłam testy nawet w pracy smile Ale chyba najważniejszy jest luz
                                        przy "przytulankach". Ginekolog mi kiedyś powiedział, że czasem doradza
                                        kieliszeczek wina, szczególnie jak kobieta ma słabą głowę smile Rozluźniony
                                        organizm łatwiej się zaciąga smileI oczywiście żadnych lubrykantów!
                                        • kahakasurdo Re: KAHAKASURDO 09.05.10, 11:00
                                          moją głowę nie tak łatwo zająć myślami...wcześnie kończę pracę, sama siedzę w
                                          domu, bo mąż w innym mieście pracuje. Do tego zaraz będą wakacje, które całe
                                          także przesiedzę sama (pracuję w szkole). Boję się, że wpadnę w depresję.
                                          Dlaczego to wszystko takie trudne?
                                          Musze sobie znaleźć jakieś zajęcie smile może macie jakieś propozycje? smile
                                          • marioleczka34 Re: KAHAKASURDO 10.05.10, 15:08
                                            polecam aerobic smile Ja straciłam ciąże 1 lipca 2009, staramy sie od paru
                                            miesięcy dosyć intensywnie wink no i nic, tez bardzo chce ale staram się nie
                                            wpadać w panikę, zaczęłam ćwiczyć i serdecznie polecam, cudowny relaks, zajęcie
                                            myśli czymś innym a i dla ciała pożytek, poza tym nowe znajomości, czas leci
                                            szybciej, naprawdę warto sprobować smile
                                          • kannama Re: KAHAKASURDO 12.05.10, 10:59
                                            wiesz, mi chyba "psychicznie" pomógl ten castangus. Z medycznego
                                            punktu widzenia nie było potrzeby go brać. Ale koleżanka z
                                            policystycznymi jajnikami i niemożnościa zajśia brała go i po dwóch
                                            opakowaniach zaszła (zresztą w cyklu w którym odpuściła pomiary
                                            temp. bo wakacje i robi sobie przerwe smile). Ja sobie kupiłam i w
                                            sumie zjadłam jedno i ciąża smile Jakos złapałam sie tego castangusa,
                                            że to jakas odmiana i na pewno pomoże smile A tak powazniej- mi chyba
                                            pomógl progesteron. Miałam torbiel na jajniku, a że nie chciałam jej
                                            leczyć anty (bo wtedy taka przerwa w staraniach smile)gin dał mi
                                            progesteron od miesiączki do jajeczkowania. I akurat wtedy udało się
                                            zajść i utrzymać.
                                            • kahakasurdo Re: KAHAKASURDO 12.05.10, 14:32
                                              kannama, ja biorę bromocorn cały cykl i luteinę w drugiej połowie, do tego folik
                                              i wiesiołek. Słyszałam o tym castangusie, ale już mi wystarczy tych prochów smile
                                              dla mnie to męczące, bo przez to, że muszę o nich pamiętać siłą rzeczy muszę
                                              liczyć, który mam dzień cyklu itp. I jak tu wyluzować? wink
                                              • kannama Re: KAHAKASURDO 12.05.10, 15:29
                                                no rzeczywiście jestes zaopatrzona smile Ja wlasnie znam wiele kobiet u
                                                których w sumie jedynym probleme w zaciążeniu jest...chęć
                                                zaciążenia. Łatwo sie mówi- wyluzuj, ale wiem, że ciężko to zrobić,
                                                szczególnie jak sie jest kobietą.Na szczęście znam tylko jeden
                                                przypadek kiedy nie udało sie zajśc w ciąże i skończyło sie adopcją,
                                                ale to raczej kwestie ginekologiczne były. Wczoraj widziałam sie z
                                                koleżanką , która poroniła 6 lat temu. Strasznie nie mogła sie
                                                pozbierać, płakała nawet w pracy. I co? Zostałam POGRYZIONA przez
                                                Jej roczna córeczke!5 lat czekali, ale sie udało. Skąd Ty
                                                KAHAKASURDO jesteś?
                                                  • kahakasurdo Re: KAHAKASURDO 30.07.10, 22:02
                                                    Dziewczynki kochane, jutro 31 lipca - termin "mojego" porodu. Mam nadzieję, że
                                                    jakoś przetrwam ten dzień. Na szczęście dziś w nocy jedziemy nad morze, więc
                                                    jutrzejszy dzień spędzę pewnie miło. Moim marzeniem jest, żebyśmy wrócili z tych
                                                    wczasów we trójkę, tzn. z lokatorem w brzuszku wink cieszę się, że ta data w końcu
                                                    minie, bo mnie prześladowała. Życzę Wam wszystkiego dobrego, pomyślcie o mnie
                                                    jutro wink
    • kahakasurdo Re: KAHAKASURDO 11.08.10, 13:56
      I już po wczasach niestety. Oczywiście w trakcie pobytu dostałam @. Już nie chce
      mi się starać, od poronienia mija 8 miesięcy, a tu dalej nic. Powoli się
      poddaję. Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka