Gość: patch75
IP: *.ols.vectranet.pl
05.02.08, 22:42
OD 1998 ROKU NIE ZMIENIA MIEJSCA-KAŻDEGO DNIA TO SAMO
JEDNE PSY ODCHODZĄ,DRUGIE PRZYCHODZĄ
ZDAWAĆ BY SIĘ MOGŁO, ŻE PIES PO TYLU LATACH SCHRONISKO BĘDZIE TRAKTOWAŁ JAK
SWÓJ DOM,COŚ NORMALNEGO,ALE NIE
ARES SZUKA SWOJEGO CZŁOWIEKA
jest gryziony przez inne psy,które wyczuwają jego słabość.On zaczyna sie poddawać
KOGOŚ,KTO GO POGŁASKA,PRZYTULI,NAKARMI
to mądra i rozumna psinka.
To jeden z tych psiaków których nie widać, bezkonfliktowy miły i cierpliwy.
Ares zasłużył sobie na godziwą emeryturą, niestety z racji swojego wieku w
schronisku nie ma najmniejszych szans na adopcję.
Przecież on też ma prawo do własnego pana do miękkiego i ciepłego posłania.
Ares na grzbiecie ma wodniaka,nie zagraża to jego życiu.Poza tym jest zdrowy.
Piekny i lagodny, i tak dlugo czeka....Moze to Ty wlasnie???
www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104532
patch75@wp.pl