Dodaj do ulubionych

Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować

16.11.09, 09:48
Problem w tym, że właśnie niepodporządkowanie edukacji wymaganiom rynku to
dopiero jest fabryka dyplomów. Obecnie produkuje się absolwentów masowo, nie
patrząc na to, że później pracy w swoim zawodzie nie znajdą.
Praktycznie nie ma szans, żeby rynek był w stanie przyjąć corocznie po kilka
tysięcy politologów, socjologów czy innych pseudo humanistów. Zresztą nawet po
niektórych kierunkach inżynierskich są już obecnie problemy.
Winne temu jest złe rozliczanie się z uczelniami wyższymi. Uczelnie mają
płacone od studenta, a nie od tego czy jest on rzeczywiście na rynku pracy
potrzebny i czy jego poziom wykształcenia jest zadowalający. Byle posiedział
kilka lat na uczelni, da się mu dyplom za wytrwałość i idź przyszłości narodu
w świat...
Obserwuj wątek
    • Gość: af Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować IP: *.152.155.48.dsl.dynamic.eranet.pl 16.11.09, 09:51
      wg organizatorów chyba uczelnia to miejsce miłego spędzania czasu, gdzie przez parę lat można chodzić (albo i nie), czasem zdać jakiś egzamin, chlać ile wlezie, a na końcu zostać wykształconym bezrobotnym na kasie w tesco.

      moim zdaniem uczelnia ma produkować SPECJALISTÓW potrzebnych na rynku pracy TERAZ i W PRZYSZŁOŚCI, dlatego uczelnie powinny reagować na rynek pracy odpowiednią ilością miejsc na odpowiednich kierunkach i wykazywać się jak najlepszym poziomem nauczania.
      • Gość: DZS-owiec Re: Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować IP: *.chello.pl 16.11.09, 12:51
        Produkuje się w fabryce. Uczelnia nie ma "produkować", tylko kształcić -
        specjalistów, ale też obywateli, inteligencję, ludzi wykształconych
        wszechstronnie i zdolnych do podjęcia pracy w zawodzie nie tylko jutro, ale też
        za X lat, gdy zmieni się technologia.

        Zresztą co ma wspólnego odpłatność za edukację z brakiem wymagań? Taka sytuacja
        występuje prędzej na słabych, prywatnych uczelniach, gdzie obowiązuje zasada
        "klient płaci, klient wymaga", a nie zasada dążenia do dobrego wykształcenia.
        Uczelnia, której student płaci, straci pieniądze na wywaleniu lenia i woli
        przepchnąć go do magistra; uczelnia, której państwo płaci za wyniki dobrze
        działa. Najlepszych specjalistów i najlepiej wykształcone społeczeństwo w
        Europie ma Finlandia, w której nikt za edukację nie płaci ani grosza.
        • Gość: zcinek Re: Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować IP: *.gotadsl.co.uk 16.11.09, 14:03
          Porownanie Polski do krajow skandynawskich mija sie z celem,
          zupelnie inne realia budzetowe.
          Slabe uczelnie prywatne to czysto polska przypadlosc, na zachodzie
          to bardzo czesto sa elitarne szkoly.

          Kraje z najwieksza liczba uczelni w swiatowych rankingach, czyli USA
          i Wielka Brytania maja nauke odplatna, jednoczesnie umozliwia owa
          odplatnosc nie tylko inwestycje, ale rowniez bardzo rozwiniety
          system stypendialny dla najzdolniejszych badz tez najubozszych
          studentow.

          A konkurencja (nazywana przez stuentow, o zgrozo, U. Ekonomicznego)
          wymusza w kazdej dziedzinie podnoszenie jakosci swiadczonych uslug.

          Sam podyplomowe studia robilem za granica, odplatnie.
          Nie mialem nic przeciwko traktowaniu mnie jako klienta. Wiazalo sie
          to z elektronicznym dostepem do literatury, slajdow, dziekanatu,
          biblioteki.
          Z ogolnie pojeta zyczliwoscia i "ludzkim traktowaniu".

          Bardzo duza to byla zmiana po niekonczacym uzeraniu sie z
          czytajacymi z kartki i oderwanymi od rzeczywistosci wykladowcami,
          podajacymi obowiazkowa literature fachowa z lat 70tych, dziekanatem
          ktory stwarzal problemy przy najmniejszych sprawach (przykladem moj
          wyjazd na zagraniczne stypendium), 2ma egzemplarzami ksiazek w
          bibliotece (przyklady mozna mnozyc...)

          Mam rowniez pytanie - co to znaczy, ze chcecie protestowac przeciwko
          systemowi bolonskiemu? Czy to znaczy, ze wg Was najlepszym
          rozwiazaniem jest okopanie sie we wspanialym systemie narodowej
          oswiaty bez mozliwosci nawiazania jakiejkolwiek regularnej i majacej
          jakakolwiek logiczna strukture miedzynarodowej wspolpracy?

          Zapraszam do dyskusji
          pozdro
          Marcin
          • winietou Re: Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować 16.11.09, 14:23
            Myślę, że jeśli akurat o Finlandię chodzi, to możemy się na nią powoływać. Na
            początku lat 90tych poprzedniego wieku była w bardzo podobnej sytuacji jak
            Polska, problemy sektora finansowego oraz złe zarządzanie kryzysem przez
            polityków załamały gospodarkę. Niemniej jednak, w kilkanaście lat po tych
            wydarzeniach, okazuje się bardzo socjalnym państwem, gdzie w większości
            przypadków obywatel nie musi za nic płacić (zdaję sobie jendakże sprawę, że są
            inne rzeczy/usługi za które płaci się znacznie więcej niż przykładowo w Polsce,
            ale to nie jest tematem dyskusji).
            • Gość: policzmyglosy alez studia są już płatne! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.11.09, 15:10
              Tyle że za studentów dziennych płacą zaoczni
              • Gość: Dreszczu1 Re: alez studia są już płatne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 15:23
                Zaoczni to może płacą za 1/5 siebie. Koszt jest wyznaczany na bazie tego ile
                potrzeba / ile da się przyjąć, czyli tradycyjnie ni przypiął nie wypiął do
                rzeczywistości.
        • Gość: Luk Re: Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 15:12
          Jak chcesz się kształcić na inteligenta to się w pierwszej kolejności zapisz do
          biblioteki a jak potrzebujesz być wszechstronnie wykształcony to zacznij od
          książek kucharskich.

          Studia to nic innego jak szkoła zawodowa która ma cię przygotować do tego, żeby
          zacząć prace od razu po niej - tzn. wiedzieć co masz robić i być na bieżąco w
          danej dziedzinie.

          Technologia się nie zmienia, Panie student - zmieniają ją ludzie: WYKSZTAŁCENI.
          Póki co są to wyłącznie Ci którzy kształcili się na zachodzie i to prawie
          wyłącznie w płatnych, elitarnych szkołach. Ilu np. noblistów ma Finlandia skoro
          już o niej mowa?
          • winietou Re: Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować 16.11.09, 15:26
            Gość portalu: Luk napisał(a):

            > Jak chcesz się kształcić na inteligenta to się w pierwszej kolejności zapisz do
            > biblioteki a jak potrzebujesz być wszechstronnie wykształcony to zacznij od
            > książek kucharskich.
            >
            > Studia to nic innego jak szkoła zawodowa która ma cię przygotować do tego, żeby
            > zacząć prace od razu po niej - tzn. wiedzieć co masz robić i być na bieżąco w
            > danej dziedzinie.

            ekhm...a nie pomyliło się ze szkołą zawodową? chyba one kształcą od razu z
            zawodem, ale może ja czegoś nie rozumiem...

            Studia dają szerszą perspektywę, nie tylko fach w ręku. Człowiek ma zacząć
            myśleć, poznawać pokrewne dziedziny, umieć patrzeć dalej niż tylko na wązką
            ścieżkę którą sobie upodobał. Od studentów ma się wymagać aby sami dążyli do tej
            wiedzy, potrafili ją wykorzystać i dostosowaćdo aktualnego rynku pracy...
            • Gość: Luk Re: Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 16:15
              Studia mają ci właśnie dawać przede wszystkim dawać fach w głowie. W ręku daje
              ci 2 albo 1-letnia szkoła zawodowa. Człowiek zaczyna samodzielnie myśleć jak
              jest dzieckiem i twierdzenie, że do tego potrzebne są jeszcze studia to
              nieporozumienie. Nie nauczą cię zatem, ani myśleć, ani nie rozbudują twojej
              inteligencji, bo raz te dwie cechy są potrzebne żeby studia rozpocząć i przede
              wszystkim skończyć a dwa różnią je właśnie od 2 letnich 'zawodówek'.

              Studenci - pamiętam siebie - ubzdurali sobie, że studia to coś więcej: takie
              poszerzanie horyzontów i jemu podobne dyrdymały, które w praktyce okazywały się
              próbami nobilitowania swojej pozycji w stosunku do reszty 'prostego'
              społeczeństwa. To, że absolwenci nie mogą znaleźć pracy po studiach, świadczy
              właśnie o tym jak oderwane od rzeczywistości jest takie studenckie myślenie.

              W maju zatrudniłem 2 osoby po studiach (branża IT). Dramat trwał 2 miesiące.
              Zero wiedzy, zero myślenia i samodzielności. Jak mam za swoją kasę przez rok w
              nich inwestować - co już raz zrobiłem pośrednio w podatkach to chcę to robić
              tylko raz - najlepiej sam, chociaż w naszym socjalistycznym społeczeństwie to
              raczej utopia.
              • winietou Re: Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować 16.11.09, 16:53
                Ja wiem, że IT po państowych uczelniach często miernie wygląda. Ja wiem, że
                pracownik, po na przykład PJWSTK jest 10 razy bardziej cenny niż po informatyce
                na Uniwesytecie, ale czy przez to mamy zabrać możliwość studiowania innym, mniej
                zamożnym młodym? Tu nie chodzi o to czego uczą w tej czy innej szkole, prywatnej
                czy publicznej. Chodzi o to, że Państwo winno wspierać swoich obywateli. Jeśli
                osoba nie zamożna chce i dąży do studiowania, dlaczego jej tego zabronić? Poziom
                na uczelniach mamy zróżnicowany i owszem, być może na uczelni publicznej otrzyma
                słabszą edukację (trzymamy się tematu IT i konkretnego przykładu szkoły), ale to
                już kwestia personalna kto jak sobie z tym poradzi i jak będzie wyglądał na
                koniec na rynku pracy.

                Tu próbujesz dyskutować z poziomem nauczania. Temat dotyczy jednak czy Państwo
                powinno dawać szanse tym biedniejszym młodym ludziom, czy też faworyzować "elitę".
                • Gość: Be Re: Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.09, 22:22
                  > Tu próbujesz dyskutować z poziomem nauczania. Temat dotyczy jednak czy Państwo
                  > powinno dawać szanse tym biedniejszym młodym ludziom, czy też faworyzować "elit
                  > ę".


                  Płatne studia nie musza oznaczać braku dostępu dla biednych. Wystarczy opracować do tego wszystkiego odpowiedni system kredytów studenckich (które w przypadku najleprzych byłyby umarzane w całości lub częściowo - zresztą i dziś to już funkcjonuje) i ewentualnych stypendiów naukowych. Na pewne rozwiązania trzeba wielu lat, a także niestety przeczekania obecnego betonu we władzach uczelnianych. Ponadto nalezy pamiętac, że uczelnie sa mocno niedofinansowane. Całkiem niedawno na UEK były jeszcze stare komputery z systemem windows 95, które włączały się 15 minut. Ksiązki w wypożyczalni sa w stanie upolowac tylko Ci, którym udało się wcześniej indeks odebrać. Wykładowcy rzadko posługują sie internetem, uaktualniają dane o sobie. Niestety wiele brakuej nam do zagranicznych uczelni i jeśli studia nie staną się platne chociaż częściowo (chyba płatnośc za drugi kierunek to nie az tak wiele) - na tym etapie, a później może i całkowicie - to dalej będziemy w ogonie światowych rankingów.
        • enro_n Re: Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować 16.11.09, 15:21
          Chyba u Pana taka zasada obowiązuje, bo u mnie na uczelni (POU) poziom nie
          odbiega od uczelni publicznych. I proszę nie mylić poziomu nauczania z liczbą
          godzin wykładów (studiuję, wieczorowo). Nie wszyscy mają środki aby uczęszczać
          na "bezpłatne" przynajmniej w teorii studia dzienne
      • Gość: smok na zachodzie sa płatne w stanach tez IP: 213.77.26.* 16.11.09, 14:54
        I nie piszcie o biednych studentach bo widac jakie fury pod
        akademikami stoja i bawia sie piec lat wszystko za darmo akademiki
        stolowki i studia a ten kto z krakowa to placi za wszytsko do roboty
        i placic tak jak na caly swiecie a nie zeby WAs spoleczenstwo
        utrzymywalo i doplacalo do takich studentow ,.....
    • kraq Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować 16.11.09, 09:55
      dopiero studenci a już postawa roszczeniowa. załamka... nie chcą,
      żeby ich na studiach olewali, chcą mieć dobre studia i to wszystko
      za darmochę. nikt im jeszcze nie powiedział, że na świecie nie ma
      nic za darmo???? studia powinny być w 100% płatne i panstwo powinno
      na to dawać kredyt. jak student jest dobry i kończy studia, to nic
      nie płaci albo jakieś grosze, a jak się opier...., zawraca dupę
      kolegom i uczelni to płaci 100% plus odsetki. jakby kasa poszła za
      konkretnym studentem na uczelnie, to skończyłoby się olewanie
      studentów przez wykładowców. nawet panie w dziekanacie musiałyby być
      miłe, wiedząc, że pensje mają z kasy studentów a nie od panstwa.
      • Gość: hde Re: Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.09, 10:48
        > dopiero studenci a już postawa roszczeniowa. załamka... nie chcą,
        > żeby ich na studiach olewali, chcą mieć dobre studia i to wszystko
        > za darmochę. nikt im jeszcze nie powiedział, że na świecie nie ma
        > nic za darmo???? studia powinny być w 100% płatne i panstwo powinno
        > na to dawać kredyt. jak student jest dobry i kończy studia, to nic
        > nie płaci albo jakieś grosze, a jak się opier...., zawraca dupę
        > kolegom i uczelni to płaci 100% plus odsetki. jakby kasa poszła za
        > konkretnym studentem na uczelnie, to skończyłoby się olewanie
        > studentów przez wykładowców. nawet panie w dziekanacie musiałyby być
        > miłe, wiedząc, że pensje mają z kasy studentów a nie od panstwa.

        Marna utopia ekonomisty.
      • Gość: morlik Re: Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować IP: *.um.krakow.pl 16.11.09, 13:37
        taki madry jesteś bo juz stdia skończyłeś za tą tak zwana "darmoche"
        ja też skończyłem i nic nie płaciłam, uważam że młodzi ldzie to
        przyszłość Polski i powinni mieć możliwość kształcenia się za darmo
        i dostawać większe stypendia
        • Gość: zenek Wykształciłeś się i nic z tego nie wynika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 14:09
          Nie ma niczego "za darmo", nie licząc nocnych przygód połączonych z
          zdefasonowaniem lica na Targówku.
          Jeśli ktoś ma coś za darmo, to kto inny za to płaci - w tym wypadku podatnicy,
          czyli ja i Ty.
          A jak ktoś płaci - to może wymagać, więc ja wymagam, by moje pieniądze były
          zainwestowane sensownie w tych co chcą się uczyć i jest z nich potem pożytek.
          Jak ktoś chce zafundować sobie lub swojemu dziecku 5 lat wakacji za cudze
          pieniądze - niech szuka szczęścia gdzie indziej.
          Studia nie są do przedłużania dzieciństwa tylko do uczenia pożytecznych rzeczy
          użytecznych ludzi.
          Jeśli ktoś ma inne zdanie - niech płaci z własnej a nie z mojej kieszeni albo
          zafunduje takiemu obibokowi stypendium na 5 lat darmowej hulanki. Jeśli ma taki
          gest.
          Na wkładanie ręki do CUDZEJ kieszeni od tysięcy lat jest to samo określenie.
          • winietou Re: Wykształciłeś się i nic z tego nie wynika 16.11.09, 14:30
            mhm...czyli jak dobrz rozumiem, chciałbyś, żeby podatki płacić następująco:

            na drogi - 15%
            na szkolnictwo 15%
            na szkolnictwo wyższe 5% (albo 0, bo to darmozjady i złodzieje przecież)
            na emerytów 15% (oczywiście jeśli łaska, bo to też przecież złodziejstwo, że JA
            muszę utrzymywać kogoś???!!!)

            itd itd według własnego widzimisie w myśl zasady "nie chcę - nie płacę".
        • Gość: kejt Re: Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować IP: *.sggw.waw.pl 16.11.09, 15:51
          Jestem doktorantką i w ramach moich studiów prowadzę zajęcia ze studentami.
          Niestety muszę napisać, że studentami to oni są tylko z nazwy i zniżek
          studenckich. Nie uczą się, nie czytają, nie potrafią myśleć! Pewnie nie do końca
          jest to wina tych młodych ludzi, częściowo zapewne odpowiada za to reforma
          szkolnictwa i poziom nauczycieli w gimnazjach i liceach, ale studenci nie chcą
          się wysilać, nie chcą zdobywać wiedzy tylko zaliczać ćwiczenia i egzaminy
          (poprzez coraz bardziej wymyślne sposoby ściągania). Tacy studenci w większości
          nie zasługują na studiowanie opłacane przez podatników. Może 10% to ludzie,
          którym chce się wysilić i zdobyć wiedzę a nie papier, reszta studiuje, bo
          wypada, bo świetna zabawa, bo nie mają lepszego pomysłu na siebie, bo nie chce
          im się pracować.
          Więc niech studia będą płatne, ale niech będzie także świetny system
          stypendialny dla najlepszych, dla pracowitych ludzi.
          • Gość: Be Re: Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.09, 22:35
            Kiedyś studiowałam, bo chciałam się czegoś nauczyć. Teraz, będąc na V roku chcę tylko skończyc i uzyskać papier, bo mimo szczerej chęci w dziedzinach, które ulegają zmianom (np. ze względu na zmiany przepisów)ze studiów nietstey nie można zbyt wiele wynieść. Wielu pracowników nie nadąrza za mianami, bo sa zbyt zajęci dodatkowymi etatami na prywatnych uczelniach. Brakuje im też niestety doświadczenia w pewnych sprawach, łączenia faktów z wielu dziedzin. Programy neisttey często odstają od rzeczywistości - prowadzi sie przedmioty z dziedzin, w których szanse pozyskania pracy są bardzo małe, przy jednoczesnym pomijaniu chociażby teorii, podstaw zagadnień z którymi dany zawód jest bardzo blisko związany. Ogólnie 100 % bardziej wolałabym, aby na uczelni były organizowane w ramach wykładów (chociazby fakultatywnych) zajęcia z praktykami, nawet bez tytułów, z poza uczelni.
      • Gość: student Re: Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować IP: *.icpnet.pl 16.11.09, 14:39
        Niepłatne studia to inwestycja państwa w przyszłość. Przez 5 lat
        państwo inwestuje w studenta X zł, następnie były student(jako osoba
        wykształcona zarabia więcej)zarabia Y zł , oddając do państwa przez
        30-40 lat Z zł w postaci podatków i utrzymuje tych, którzy zarabiając
        A zł, oddają do państwa B zł w postaci podatków (B<Z). Utrzymywanie
        to polega na tym, że osoba zarabiająca A korzysta z np. usług
        medycznych za kwotę niższą niż wynosi jej składka z tytułu
        ubezpieczenia zdrowotnego. Prawdopodobnie jest Pan/Pani osobą z grupy
        zarabiającej A i myślącej, że kogoś utrzymuje, a tak nie jest.
        • Gość: Gość Re: Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 15:01
          Ludzie bez wykształcenia też płacą podatki więc cały wywód bez sensu.
    • Gość: malgorzata.academi Dzialacze partyjnych mlodziezowek graja studentami IP: *.chello.pl 16.11.09, 10:02
      Potencjalni organizatorzy protestow studenckich to dzialacze partyjnych mlodziezowek.

      Kilka cytatow z sieci:
      27 stycznia w siedzibie Podlaskiej Rady Wojewódzkiej SLD w Białymstoku odbył się białostocki Zjazd Powiatowy Federacji Młodych Socjaldemokratów.
      Nowym przewodniczącym został Wojciech Kobyliński. Wspierać go będzie dwóch wiceprzewodniczących: Jarosław Gawrysiuk oraz Piotr Dąbrowski.


      Marcin Mastalerek były szef młodzieżówki PiS w zachodniopomorskim, autor programu PiS dla młodych
    • Gość: Ekonomista Re: Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 10:12
      Więc co proponujesz, limity i przydziały miejsc, oraniczoną ilość?
      Kiedy ja studiowałem, ponad 20 lat temu, też mówiono i pisano, że za
      dużo osób studiuje i wszyscy w przyszłości nie znajdą zatrudnienia.
      Było to jeszcze w PRL.
    • krakower Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować 16.11.09, 10:19
      A kto się w kartoflanej, POPiSowej republice przejmuje studentami.
      Mogą sobie protestować do znudzenia. Władza boi się tylko protestów
      stoczniowców, górników i innych popapranych roboli.
    • Gość: pobywatel stop płatnym studiom IP: *.chello.pl 16.11.09, 10:25
      stop płatnym tramwajom, autobusom, sklepom, pubom, kinom etc. Dlaczego za moje studia, zakupy, rozrywki mam płacic sam. Toż to krzycząca niesprawiedliwość, wyzysk, zdzierstwo i barbarzyński kapitalizm. Solidarne państwo jest wtedy, gdy za mnie płaci inny frajer.
      • Gość: student Re: stop płatnym studiom IP: 83.238.175.* 16.11.09, 11:30
        Jestem z Tobą - to godna polecenia postawa obywatelska.
        Od dziś za nic nie będę płacił - niech frajerzy za mnie płacą !!!
    • Gość: krakowski student Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować IP: *.187.237.4.ip.abpl.pl 16.11.09, 10:36
      Jestem studentem jednej z krakowskich uczelni, jestem też w mym
      nieskromnym mniemaniu osobą świadomą społecznie, ekonomicznie i
      demokratycznie i uważam, że jest koniecznością wprowadzenie opłat za
      studiowanie. Wtedy to wreszcie dyplom polskiej uczelni przestanie być
      nic nie znaczącym świstkiem i ograniczy się zjawisko studiowania z
      nudów na które to nasze społeczeństwo i przyszłe pokolenia wydają
      olbrzymie pieniądze.
    • Gość: Lipo W Polsce już od dawna szkoły wyższe nie spełniają IP: 89.174.215.* 16.11.09, 10:36
      swojej elementarnej roli jaką jest kształcenie specjalistów w swoich
      dziedzinach. Rynek jest tutaj bardzo prymitywny i nie potrzebuje np. dobrej
      klasy inżynierów czy specjalistów od nowoczesnych technologii. Komu zależy na
      rozwoju w tych dyscyplinach powinien jak najszybciej wyjechać na Zachód celem
      podjęcia np. studiów doktoranckich w swojej dziedzinie, a następnie podjąć
      pracę na Zachodzie i nie wracać tutaj dopóki nie uzyska odpowiedniego kapitału
      na założenie własnej działalności gospodarczej. Rynek tutaj zadowala się
      bowiem przeciętnymi łopaciarzami umiejącymi obsługiwać jako tako niektóre
      programy komputerowe, księgowymi i tzw menadżarami, zdobywającymi niezbędne
      papiery za ciężkie pieniądze a tak naprawdę w warunkach polskich pełniącymi
      rolę tzw załatwiaczy.
    • Gość: były student Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 11:16
      ja za swoje studia zapłaciłem, na czesne musiałem zapracować ... więc ta cała banda nierobów, wiecznych studentów, ... też może ZA SIEBIE ZAPŁACIĆ, po ilości samochodów na parkingu pod uczelnią wnioskuję że przymierających głodem studentów NIE MA, stypendia socjalne wyłudzają osoby z rodzin ukrywających dochody i pracujących na czarno...

      NIE DLA BEZPŁATNYCH STUDIÓW, uczcie się tego co zapewni wam awans zawodowy, inwestujcie w siebie ... studia to nie przedłużenie dzieciństwa, to nie czas imprez ...
      • Gość: ech Re: Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować IP: *.ovh.net 16.11.09, 15:10
        > studia to nie przedłużenie dzieciństwa, to nie czas imprez
        Stary, jak dla ciebie jedna impreza na pół roku to straszna nieodpowiedzialność i niedojrzałosć to ja wysiadam.

        Na moim wydziale zostało po 2 latach może 40% tych, którzy się dostali, ponieważ nie potrafili nadążyć z nauką, a dalej banda internetowych mądrali zarzuca pozostałym to, że się za mało uczą. Bo oni są na zaocznych, więc uczą sie i prawcuja, pewnie ci z dziennych ciągle imprezują. Zwróć jednak uwagę, że na zaocznych realizuje się też mniej materiału. Zwróć uwagę, ze są różne wydziały i rózne kierunki - porównywanie jakiegoś zarządzania i marketingu z matematyką niekoniecznie musi być adekwatne.
    • Gość: student MIM Wprowadźmy płatne studia IP: *.sds.uw.edu.pl 16.11.09, 11:19
      Jestem studentem MIM UW i uważam, że studia powinny być płatne w całości. Aby każdy mógł studiować wprowadźmy kredyty gwarantowane przez państwo.
      Bo sytuacja, gdy wszyscy ludzie (w tym sklepikarz, murarz, fryzjerka) muszą płacić na studia studentów, którzy będą zarabiali więcej od nich jest po prostu patologią...
    • saretest NZS też się do tego przyłączy. 16.11.09, 11:28
      Dosc PO, dosc sciemy, dosc wyzyskiwania biednego studenta. Cala mlodziez na
      Platformie antyObywatelskiej jest bardziej niz zawiedziona. Mamy swietne
      kontkaty z Januszem Sniadkiem, popieramy akcje Solidarnosci "Godna Praca Godna
      Placa". Pomoga nam w ogolnopolskich protestach. NZS - PO wywiezie na taczkach.
      Nasz kolega, ktorego bardzo w NZS-ie cenimy - Adam Hoffaman z PIS mowil, ze
      czas na takie prostesty jak 20 lat temu, zgadzamy sie z nim. Oni nas popieraja
      my poprzemy ich. Pomoezemy zeminic te antymlodziezowa wladze, zrobimy mnostwo
      mocnych akcji na uczelniach.
      • 3-kuleczka Re: NZS też się do tego przyłączy. 16.11.09, 12:20
        zamknij swój pis-uarowski dziób albo mów w swoim imieniu, nikt cie
        nie upowaznił do szczekania w czyims imieniu i wyrażać swoje poglądy
        możesz pod swoim nickiem a nie w imieniu innych, nie pamietasz juz
        co nam zaoferowali twoi pupile z pisu, jak wozili dupy na kolacyjki
        do tatusia rydzyka i premier balował az huczało? jestes żałosny
      • 3-kuleczka Re: NZS też się do tego przyłączy. 16.11.09, 12:23
        fajnie sie studiuje za darmo w kraju, wszyscy pracujący przeciez za
        to płacą, a pózniej wywozi sie tyłki za granicę. A może prosze sobie
        jechac studiowac za granicę jak tutaj jest be? zobaczymy co tam
        dostaniecie za darmo. Zawsze łatwo studentom wychodziło sie na ulice
        a póżniej wracało do domu na obiadek na który zapracowali rodzice
    • Gość: Donaldu Ha, ha, ha nawet elektorat PO został zrobiony... IP: *.tktelekom.pl 16.11.09, 11:32
      w trąbę. Nie oni jedyni zostali wystrychnięci na dudka.
    • Gość: studentka 5 roku Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować IP: 82.139.157.* 16.11.09, 11:36
      Studenci są różni o tym każdy wie. Ja pracuje od 4 lat na umowy zlecenie.
      Jestem na studiach państwowych a rodzice mi nie mogą pomóc. Czeka mnie cudowna
      perspektywa pracy do 60 roku życia i pewnie za marne pieniądze bo tytułu
      inżyniera nie posiadam i nie chce bo to mnie nie kręci. współczuje też
      przyszłym pokoleniom bo zaczynamy dzieci nie rodzić i "produkować" na potrzeby
      nowego rynku. wysyłam do szkoły w 6 lat a w liceum ciśniemy tak ze biorą
      środki uspokajające i dopalacze. Wydaje mi się ze nie grozi nam starzenie się
      społeczeństwa bo powymieramy ze zmęczenia a dobije nas pandemia samobójstw a
      nie grypy...
    • Gość: Absolwen AE Kraków Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować IP: 82.177.11.* 16.11.09, 11:42
      Boże, czy ci studenci wogóle nie myślą. Studia musza byc
      podporządkowane rynkowi pracy, dostosowac się do wymagań
      pracodawców. Sam skonczyłem studia 1,5 roku temu i wiem jak nie
      adekwatne jest to co było na studiach a to co sie dzieje w pracy.
      Druga sprawa opłaty. Można z łątwością stwierdzić że jak za coś sie
      płaci to sie to bardziej szanuje. Jeżeli jest darmocha to wtedy jest
      totalna olewka, w tym przypadku studiowania w skrajnych przypadkach
      do 7 poprawki. Jak bedą za to płacić to może coś do tych ludzi
      dotrze, że to nie szkoła srednia, gdzie żyło sie beztrosko, tylko
      studia, okres po kórym trafi się na rynek pracy.
      • Gość: wt to płatne uczelnie produkują dyplomy, nie państwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.09, 12:38
        Na państwowych uczelniach, na dziennych studiach poziom nauczania
        jest dużo wyższy niż na wiekszości uczelni prywatnych, które daja
        dyplomy często ludziom, którzy normalnie pwoinni zakończyc edukację
        na szkole zawodowej. Wiem bo sam kończyłem panstwowy uniwerek i
        musiałem sie uczyć, mam w rodzinie ludzi pracujących w szkolnictwie
        wyższym i mówia to samo... znajomi którzy sobie nie radzili na
        studiach dziennych panstwowych poszli do prywaciarza na zaoczne,
        dostali dyplom bo płacili sorry ale to masowy wysyp szkól prywatnych
        o żałosnym poziomie doprowadził do dewaluacji dyplomów.

        To, że panstwo powinno ograniczyc darmowe kształcenie do max
        kilkudziesięciu miejsc na uniwerku to racja, ale wszystko stopniowo.
    • Gość: prawnik Ja chyba śnie IP: *.centertel.pl 16.11.09, 11:42
      Tylko konkurencja jest w stanie zmusić molochy do lepszego zarządzania w tym i
      do podnoszenia jakości studiów

      To chyba dzieci profesorów założyły to stowarzyszenie, aż nie chce mi się
      wierzyć, że sami studenci wpadli na tak głupi pomysł
    • Gość: eric2 Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować IP: *.chello.pl 16.11.09, 12:00
      Jeśli nie chcemy spróbować wskoczyć z naszymi uczelniami wyżej niż do piątej i
      szóstej setki na świecie to nie płaćmy !
    • Gość: teneas Na 120 osób z mojego kierunku pracuje w zawodzie 4 IP: *.chello.pl 16.11.09, 12:01
      Jestem mgr inż. a na uczelni nie nauczono mnie podstawowej rzeczy,
      tj. obsługi programów do tworzenia rysunków technicznych. U mnie
      rysunki robiło się ręcznie (!) bo nauka programów była zbyt
      kosztowna. Efekt tego taki, że uznałem 5 lat studiów na Politechnice
      za stracone i żeby to nadrobić wybrałem zawód z możliwością
      wcześniejszej emerytury. Kwintesencją studiów jest teraz kserowanie,
      ściąganie i zasada 3 Z (zakuj, zalicz, zapomnij). Tak to nie powinno
      wyglądać.
      • Gość: Dr na każdym kierunku tak jest IP: *.ghnet.pl 16.11.09, 19:56
        dobrze że ktoś to napisał
    • simonh Płatny ma byc tylko drugi kierunek, więc jest to 16.11.09, 12:02
      nieprawda ! Poza tym skoro na calym swiecie tak jest to dlaczego
      akurat w Polsce cale spoleczenstwo ma wszystko im fundować ?
      • Gość: DZS-owiec Re: Płatny ma byc tylko drugi kierunek, więc jest IP: *.chello.pl 16.11.09, 13:33
        Gdzie niby "na całym świecie"? Chyba w świecie anglosaskim i Bantustanie. W
        większości krajów Europy Zachodniej większość studiów jest za darmo, w
        Skandynawii - WSZYSCY studiują za darmo. Poziom nauczania jest tam wyraźnie
        wyższy niż u nas.
        • Gość: (gość portalu) I też nieprawda że płatne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 17:18
          Jestem za, obiema rękami, niech wprowadzą w PL taki system jak w UK i USA, ale w
          całości! Tam fundusze stypendialne dla młodziezy mają budzety porównywalne z
          całym budżetem Polski. System stypednialny jest fantastycznioe rozbudowany i
          praktycznie dla każdego jest jakas pomoc, a szczególnie dla prowincjuszy. Do
          tego nie płaci sie w ogóle za mieszkanie, bo akademiki są dla wszystkich
          studentów, jeśli uczelnia ma 15000 miejsc na studdiach to zwylke ma też osiedle
          na 15000 osób. Dzięki temu każdy z pipidówy ma szansę na studiowanie w
          Princeton, której nie odbierze mu to, ze go na nie nie stać.

          Jak w polsce będzie taki system stypednialny i miasteczka akademickie nie na
          1000 miejsc a na całą uczelnie, to wtedy mogą wprowadzac płatne studia, proszę
          bardzo.
    • eric2 Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować 16.11.09, 12:08
      Jeśli nie chcemy spróbować aby nasze uczelnie były konkurencyjne i wskoczyły
      wyżej niż do piątej i szóstej setki na świecie to nie płaćmy!
    • mochnik.mordechaj Cuda, Cuda POmatołków - Dobrze Wam! 16.11.09, 12:19
      ha, ha, ha
    • Gość: krzysztof I co to da? Kto wyjdzie niby?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 12:22
      Tego typu akcje są inspirowane przez pewne wąskie grupy, które mianują siebie
      przedstawicielami ogółu. A tak naprawdę większość studentów ma to gdzieś.
    • Gość: zaoczna aż mi słabo jak to czytam IP: *.adm.agh.edu.pl 16.11.09, 12:24
      Studiuję zaocznie. Za studia płacę sama, pracuje w tygodniu i jakoś sobie radzę. Studenci dzienni nie mają żadnych obowiązków poza studiowaniem. Mają czas na wykłady, przyjemności, działalność w organizacjach studenckich.

      I jest im źle.

      Bo oczekują, że im wszystko na srebrnej tacy podadzą. Że studia darmowe chcą im zabrać. No straszne! */sarkazm*

      Będzie czesne za studia to skończy się wieczne studiowanie. Studia to nie jest opcja, którą powinno się wybierać bo nie wiesz co ze sobą zrobić. I potem pojawia się takie coś dopiero na egzaminie i nagle wykładowca zaskoczony, że ma tyle studentów, jak w ciągu roku widział może dziesięciu...

      Bardzo dobrze, niech lenie płacą za studia. Jak będą musieli oszczędzać, żeby ich było stać, jak poczują jak to jest powalczyć o stypendium, żeby czesnego płacić mniej... To zaczną doceniać to co mają, podejmować decyzje roztropniej, mając na uwadze swoją przyszłość.
      • Gość: DZS Re: aż mi słabo jak to czytam IP: *.chello.pl 16.11.09, 12:45
        A kto powiedział, że to tylko dla "dziennych"? Jednym z najważniejszych
        postulatów DZS i "Alarmu" jest właśnie ZNIESIENIE CZESNEGO NA STUDIACH
        NIESTACJONARNYCH. Uważamy, że dla poprawy jakości edukacji i dostępu do niej
        jest to konieczne. Chcemy równać w górę, a nie w dół, protestujemy też w Waszej
        sprawie. Natomiast Twój specyficzny egalitaryzm to "niech każdy oberwie po równo".

        Poza tym płatna edukacja to nie jest "niech lenie płacą za studia" tylko "niech
        biedni spadają, edukacja nie jest dla proli".
      • Gość: prawdziwy student kończ waść wstydu sobie oszczędź IP: 188.33.17.* 16.11.09, 13:20
        Zazdrościsz studentom dziennym? Studia zaoczne są niskiej jakości
        bo są za pieniądze...przyjedzie taki student raz na 3
        tygodnie,dostanie zaliczenie bo zapłacił 2 tysiące zł za semestr i
        wielki "pan student"... Prawdziwy student uczestniczy na co dzień w
        życiu społecznym,towarzyskim swej uczelni...Bierze udział w
        juwenaliach,obozach,chodzi codziennie na wykłady, uczy się co dzienie
        na kolokwium a nie raz na miesiąc przeczyta notatki albo nie
        przeczyta bo zmęczony wróci z pracy... Pracodawcy gorzej patrzą na
        studentów zaocznych bo ich wykształcenie i poziom wiedzy jest
        mniejszy niż u dziennych...dzienny student musi wykonać więcej pracy
        a zaoczny wystarczy że zapłaci :) Studia za pieniądze :) jak
        prostytucja intelektualna :) Buhahahhaaaaaaaaaaa:)
        • Gość: student sztuczny żebyś się nie zdziwił IP: *.chello.pl 16.11.09, 17:16
          >. Pracodawcy gorzej patrzą na
          > studentów zaocznych bo ich wykształcenie i poziom wiedzy jest
          > mniejszy niż u dziennych..


          wiedzy książkowej, którą sobie możesz w dupę wsadzić
          jeszcze będziesz płakał tu na forum "dlaczego nie chcą mnie bez doświadczenia przyjąć do roboty" tylko jakichś po zaocznych przyjęli
          • Gość: Anastazy Re: żebyś się nie zdziwił IP: *.2-0.pl 16.11.09, 20:40
            zgadzam się w 100% - gdybym miał drugi raz wybierać, to zamiast
            dziennych pewnie wziąłbym zaoczne po 3 roku i łapałbym
            doświadczenie. Na szczęście na moim kierunku dało się na 5 roku
            chodzić na pojedyncze zajęcia i zacząć pracę, ale wiele osób brało
            po 2, a byli i tacy, co i na 3 kierunkach studiowali. A potem
            większość z nich się zdziwiła, że jedyne, co znaleźli, to umowy o
            dzieło albo robota za 1000-1500 w urzędzie, pod warunkiem że znali
            odpowiednie dojścia.

            Myślę, że powinno się stopniowo wprowadzić pełną odpłatność,
            zaczynając od pobierania opłaty najpierw za drugi i kolejne
            kierunki, potem za 2 ostatnie lata i tak po kolei. Skończy się wtedy
            studiowanie po 7-8 lat, z których niewiele wynika. Do mnie do firmy
            przyszła laska, która miała świetny dyplom (same piąteczki) na UJ,
            ale zero doświadczenia - trudno jej, mimo zaangażowania, ogarnąć się
            w organizacji, skupić na pracy itd. Na analogiczne stanowisko
            zatrudniliśmy kilka miesięcy temu dziewczynę z tego samego kierunku,
            ale ze studiów zaocznych i szkoły prywatnej, ale odbyła już trochę
            praktyk, jakieś zajęcia dorywcze - oczywiście sprawdziła się od
            razu - świetna organizacja pracy, skupienie na robocie itp.

            Powoli kończą się czasy jaśnie magistrów - papierek oczywiście też
            się liczy, ale jeśli chodzi o niespecjalistyczne kierunki, to liczyć
            się przede wszystkim będą zdolności i doświadczenie
        • Gość: studentka dzienna Re: kończ waść wstydu sobie oszczędź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.09, 22:51
          Gość portalu: prawdziwy student napisał(a):

          > Zazdrościsz studentom dziennym? Studia zaoczne są niskiej jakości
          > bo są za pieniądze...przyjedzie taki student raz na 3
          > tygodnie,dostanie zaliczenie bo zapłacił 2 tysiące zł za semestr i
          > wielki "pan student"... Prawdziwy student uczestniczy na co dzień w
          > życiu społecznym,towarzyskim swej uczelni...Bierze udział w
          > juwenaliach,obozach,chodzi codziennie na wykłady, uczy się co dzienie
          > na kolokwium a nie raz na miesiąc przeczyta notatki albo nie
          > przeczyta bo zmęczony wróci z pracy... Pracodawcy gorzej patrzą na
          > studentów zaocznych bo ich wykształcenie i poziom wiedzy jest
          > mniejszy niż u dziennych...dzienny student musi wykonać więcej pracy
          > a zaoczny wystarczy że zapłaci :) Studia za pieniądze :) jak
          > prostytucja intelektualna :) Buhahahhaaaaaaaaaaa:)



          Aleś mnie rozbawił. I co? Myślisz, ze jak 5 lat studió pzrebumelujesz (o przepraszam - będziesz uczestniczył aktywnie w życiu studenckim - chodził na "wykłady", pił na juwenaliach itd.), to pracodawca Cie doceni? Chyba w cuda wierzysz! Gdy szukałam pracy zaczynając na 4 rok studiów, już wtedy pracodawca wiedząc, ze zatrudnia studenta, szukał kogoś z doświadczeniem. Studia o niczym nie świadczą. W chwili obecnej to tylko papier. Doświadczenie można zdobyć jedynie w pracy. Życzę Ci tylko, abyś w porę oprzytomniał, a nie dopeiro, gdy pierwszy rok po otrzymaniu dyplomu spędzisz na bezrobociu. Większość osób, które studiuje zaocznie, robi to najczęsciej po to aby podwyższyć kwalifikacje, dostać wyższe pensje, bo jest to modne i nic więcej.
          I to nie prawda, ze student dzienny musi wykonać wiecej pracy. Na wyzszych latach dzienne można śmiało olać, pokazwyać się raz na miesiac, w pobliżu sesji raz na tydzień na max 4 godz. zajęciowe, a i tak się zda. Na zaocznych bardziej rygorystycznie podchodza do obecności i niestety tzreba być nawet 2 na 4 weekendy w miesiącu pzrez 2 dni. Sumarycznei ejst to więcej, a często na zaocznych są osoby, które w tygodniu pracują i mają dzieci, męża, dom na utrzymaniu. To zupełnie inny swiat, którego neistety takie dziecko jak Ty, na utrzymaniu rodziców jeszcze długo nie pojmie.
      • Gość: też student Re: aż mi słabo jak to czytam IP: *.kokarda.pl 16.11.09, 14:17
        > Studia to nie jest
        > opcja, którą powinno się wybierać bo nie wiesz co ze sobą zrobić. I potem pojaw
        > ia się takie coś dopiero na egzaminie i nagle wykładowca zaskoczony, że ma tyle
        > studentów, jak w ciągu roku widział może dziesięciu...
        Wiesz czemu ludzie nie chodzą na wykłady? Bo dla nich to strata czasu. Stratą czasu jest wykład polegający po prostu na podaniu kilku wzorów z książki, czytając samemu tą książkę można przerobić w tym czasie 3x tyle materiału, a niestety tak często wyglada wykład. Nie dlatego, że są za darmo...
        Ponadto nie generalizuj na wsyzstkie kierunki i wszystkie uczelnie - masz dane tylko o swoim wydziale. Na moim na przykład jest dosć dużo pracy i tu sie nie leni, ludzie chcą się czegoś nauczyć; niestety nie wszyscy są bogaci, niektórzy pobieraja stypendium socjalne i wcale nie mają mniejszych umiejętności niż studenci zaoczni. Natomiast te reformy mają ograniczyć im możliwości studiowania przez niewielką grupę cwaniaków wyłudzajacych stypendia lub "studiujących" dla papierka. :/
    • sar11 Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować 16.11.09, 12:24
      Niech się wezmą za naukę.
      • Gość: DZS-owiec Studenci do nauki, literaci do piór! IP: *.chello.pl 16.11.09, 12:52
        Widać dobre tradycje :>
    • stasieczek5 Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować 16.11.09, 12:31
      Ponieważ sztandarowe postacie NSZ - Rokita i Wildstein nie maja co
      robić i udaja redaktorów, to wziąć ich na manifestację. Niech dadzą
      przykład raz jeszcze ( pierwszy raz jak walczyli z komuną i
      bezpłatnymi studiami ) "jak zwyciężać mamy".
      Od NSZ zaczęła sie rewolucja. Więc niech ją zakończą. Aha, nie
      zapomnieć o kombatantach. Zapewnić obecność przedstawicieli IPN.
      Musi przecież powstać kronika.
      Tylko kto będzie ciemiężcą czy siepaczem ?!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka