Dodaj do ulubionych

Rowerzyści opanowali łódzkie ulice

IP: *.retsat1.com.pl 27.06.09, 12:55
I jak zwykle w sporej liczbie mieli kłopoty z przestrzeganiem przepisów. Z
własnego doświadczenia wiem, że także jako rowerzysta można nie tylko wymagać
od innych ale i samemu przepisów nie łamać.
Obserwuj wątek
    • al.ki Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice 27.06.09, 13:37
      I jak zwykle komuś musi nie pasować. Szczekasz czy ujadasz? Trzeba było się
      dołączyć i pokazać jak się jeździ. Mnie bardziej interesuje jak przejazd masy
      oceni policja.
      • Gość: m Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice IP: *.retsat1.com.pl 28.06.09, 12:21
        al.ki napisał:

        > I jak zwykle komuś musi nie pasować. Szczekasz czy ujadasz?

        A Ty? Srasz pod płotem? Licz się alki ze słowami chociaż trochę bo się możesz
        bardzo popłakać potem że jakaś agresja bezpodstawna będzie.
    • Gość: rover Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.09, 15:28
      Łamać przepisy?! Chyba nie widziałeś że naszą kolumnę eskortowała policja i w
      wielu miejscach mieliśmy po prostu pierwszeństwo. Wszelkie nagięcia przepisów
      były zaplanowane i zorganizowane w celu sprawniejszego przejazdu.
      • Gość: m Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice IP: *.retsat1.com.pl 28.06.09, 12:17
        > Wszelkie nagięcia przepisów
        > były zaplanowane i zorganizowane w celu sprawniejszego przejazdu.

        Czyli były nagięcia? Yhm. Wszyscy na drodze naginają, żeby było im sprawniej. Ci
        parkujący na ścieżkach też.

    • Gość: m_n Ileset osób było? IP: *.toya.net.pl 27.06.09, 20:41
      Bo ze zdjęć trudno ocenić, a autor artykułu nie wiedzieć czemu (albo wiedzieć) na ten temat milczy.
    • michalstankiewicz Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice 27.06.09, 20:49
      Dlaczego my rowerzyści wywołujemy aż taką niechęć i taką agresję
      czasami? Doprawdy trudno to pojąć. No ale jak się człowiek poci w
      korku i widzi, że obok śmiga uśmiechnięty obywatel na kozie, to
      pewnie jest to dobijające w jakiś sposób ;)
      • Gość: m_n Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice IP: *.toya.net.pl 27.06.09, 21:12
        Eee, wątpię, by rowerzyści wywoływali jakąś szczególną agresję.

        Z jednej strony agresja u kierowców samochodów pojawia się dosyć łatwo i skierowana jest na tego, kto ją akurat skatalizował, czy to inny kierowca, pieszy, taksówkarz, rowerzysta czy dziura w jezdni.

        Z drugiej strony akurat organizatorzy/uczestnicy masy mogą denerwować w takim stopniu jak każdy inny hipokryta: żądają respektowania praw rowerzystów do dróg i na drogach, przy czym sami często świadomie je łamią:-)


        • Gość: patsywojt Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.06.09, 09:26
          Organizator żadnych przepisów nie złamał. Masa jest rodzajem demonstracji i na
          jej przejazd dostaje się specjalne zezwolenie, by drogę wykorzystać w sposób
          szczególny.
          • Gość: m_n Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice IP: *.toya.net.pl 29.06.09, 12:53
            Miałem na myśil raczej ogólne podejście ludzi, którzy podpisują się pod ideą masy, nie zaś konkretne zachowania z ostatniego piątku.

            Tak to po prostu kojarzę i nic na to nie mogę poradzić.

            Sam oczywiście doskonale rozumiem, że poruszając się rowerem po mieście bardzo trudno nie łamać przepisów. Sam zresztą dosyć często to robię. Doceniam i podziwiam robotę, którą wykonujesz dla poprawy jakości życia rowerowego w Łodzi, jednak wybacz, ale MK wciąż jawi mi nie jak demonstracja świadomych ludzi, którzy mają pewne rzeczy przemyślane, lecz jako wyraz ideowego zacietrzewienia gorącogłowych nastolatków (nawet jeśli mają po dwadzieścia- czy trzydzieści...rę lat). Może to błędne postrzeganie (choć np. wpisy niejakiego al.ki tylko mnie w tym utwierdzają) tego czym jest dziś masa, a może bagaż ideologiczny masy, który przecież nie zginie w ciągu miesiąca czy dwóch.
            • Gość: patsywojt Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.06.09, 15:52
              Wybaczam :)
            • Gość: m Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice IP: *.retsat1.com.pl 30.06.09, 22:17
              Gość portalu: m_n napisał(a):

              > Sam oczywiście doskonale rozumiem, że poruszając się rowerem po mieście bardzo
              > trudno nie łamać przepisów

              Chyba tylko ze względu na własne bezpieczeństwo. Ale do licha, własnym
              bezpieczeństwem nie jest nagłe zajechanie drogi samochodowi bo akurat przed
              rowerzystą ktoś skręca w prawo, to trzeba się bez oglądania, sygnalizowania itd
              ot tak po prostu skręcić przed maskę samochodu jadącego pasem obok.

              Dziś taki pacan zmusił mnie w ten sposób do hamowania dęba (może niepotrzebnie,
              ale ten odruch... ). I raczej nic sobie z tego nie zrobił.

              Nie wiem, może to po prostu ograniczeni debile, którzy nie zdają sobie sprawy z
              tego, co robią?
              • Gość: b52 Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice IP: *.toya.net.pl 10.08.09, 21:44
                Po pierwsze nie pacan, królu szos. Ty widziałeś i rowerzystę i
                zatrzymujący sie samochód, ale co tam, ulice są tylko dla
                samochodów, a przede wszystkim dla mnie. Reszta to pacany, których
                nie zabijam tylko dlatego, że mam taki odruch. Zbiera się na wymioty
          • Gość: m Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice IP: *.retsat1.com.pl 30.06.09, 22:13
            Gość portalu: patsywojt napisał(a):

            > Organizator żadnych przepisów nie złamał. Masa jest rodzajem demonstracji i na
            > jej przejazd dostaje się specjalne zezwolenie, by drogę wykorzystać w sposób
            > szczególny.

            Takie GPO w sposób szczególny prowadziło prace w pasie drogowym bez zezwolenia,
            masie więc pochwała, że się o zezwolenie postarała.

            W takim razie OK. Niemniej jednak można jednak rozważyć, jeśli komuś zależy, że
            przy okazji demonstracji siły zademonstrować jazdę jak trzeba, a nie jak zwykle.

            pozdrawiam
        • mi-6 Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice 29.06.09, 13:23
          Oj trochę żeś się zapędził. Organizatorzy dołożyli wszelkich starań, żeby w trakcie masy nie były łamane przepisy. Jeżeli wiesz, że jakiś przepis został w trakcie masy złamany, to dobrze by było, gdybyś się wiedzą podzielił, by organizatorzy mogli zapobiec takiemu postępowaniu w przyszłości.

          Jeżeli chodzi o hipokryzję, to przeciętny uczestnik masy jest najprawdopodobniej hiporytą w takim samym stopniu, jak każdy inny przeciętny obywatel, więc wyróżnianie rowerzystów (uczestnik masy jest po prostu rowerzystą, nikim innym), jako jakąś szczególnie zakłamaną grupę obywateli jest niesprawiedliwe. Chyba, że masz jakieś dane statystyczne na ten temat, którymi mógłbyś wyprowadzić mnie z błędu.

          Celem masy jest przede wszystkim zwrócenie uwagi na obecność rowerzystów w ruchu miejskim. Gdybyś miał pomysł jak to zrobić inaczej niż organizując zbiorową manifestację, to fajnie było by go poznać.
          • Gość: m_n Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice IP: *.toya.net.pl 29.06.09, 14:04
            > Oj trochę żeś się zapędził. Organizatorzy dołożyli wszelkich starań, żeby w tra
            > kcie masy nie były łamane przepisy. Jeżeli wiesz, że jakiś przepis został w tra
            > kcie masy złamany, to dobrze by było, gdybyś się wiedzą podzielił, by organizat
            > orzy mogli zapobiec takiemu postępowaniu w przyszłości.

            O tym już napisałem powyżej

            > Jeżeli chodzi o hipokryzję, to przeciętny uczestnik masy jest najprawdopodobnie
            > j hiporytą w takim samym stopniu, jak każdy inny przeciętny obywatel, więc wyró
            > żnianie rowerzystów (uczestnik masy jest po prostu rowerzystą, nikim innym), ja
            > ko jakąś szczególnie zakłamaną grupę obywateli jest niesprawiedliwe.

            Nigdzie nie twierdzę, że akurat uczestnicy masy są większymi hipokrytami od reszty społeczeństwa. Po prostu mnie osobiście naszła parę razy taka refleksja, gdy mijałem masowiczów bądź oglądałem w sieci zdjęcia z masy. Najzwyczajniej w świecie źle wygląda, gdy ktoś prostestuje w imię przestrzegania jakichś tam praw i jednocześnie podczas tego prostestu nie stosuje się do tych praw.


            > Celem masy jest przede wszystkim zwrócenie uwagi na obecność rowerzystów w ruch
            > u miejskim. Gdybyś miał pomysł jak to zrobić inaczej niż organizując zbiorową m
            > anifestację, to fajnie było by go poznać.


            Dobrym pomysłem jest na przykład uprawianie propagandy w prasie. Można zatytułować artykuł tak, by czytelnik odniósł wrażenie, iż w masie uczestniczą niezlicznone (w końcu nie pada żadna liczba) rzesze ludzi, których musi eksortować policja, żeby w swej, nomem omen, masie nie roznieśli miasta. Ale ktoś już zdaje się wpadł na ten pomysł:-)

            PS. Napisze ktoś w końcu, ile było osób, czy już nie jest to masach istotne?


            • mi-6 Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice 29.06.09, 15:22
              Z tego, co zasłyszałem było między 120 a 150 uczestników.

              > Nigdzie nie twierdzę, że akurat uczestnicy masy są większymi hipokrytami od res
              > zty społeczeństwa. Po prostu mnie osobiście naszła parę razy taka refleksja, gd
              > y mijałem masowiczów bądź oglądałem w sieci zdjęcia z masy. Najzwyczajniej w św
              > iecie źle wygląda, gdy ktoś prostestuje w imię przestrzegania jakichś tam praw
              > i jednocześnie podczas tego prostestu nie stosuje się do tych praw.

              Skoro już się w innym poście przyznałeś, że jesteś uprzedzony do masy, to Twoją tezę o niestosowaniu się do przepisów należy tłumaczyć owym uprzedzeniem. Prawda jest taka, że przepisy nie były łamane. Mam nadzieję, że zmienisz zdanie na temat masy, będąc świadomy tego faktu.
              • Gość: m_n Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice IP: *.toya.net.pl 29.06.09, 16:59
                Prawda jest taka (moja, subiektywna prawda:-) ), że rowerzyści ogólnie, a wszelkiego rodzaju zapaleńcy w szczególności o wiele częściej łamią przepisy ruchu drogowego niż kierowcy samochodów. I śmieszy mmnie jak widzę kuriera jadącego jednokierunkową ulicą pod prąd, a parę dni później tego samego gościa jadąceo w masie demonstrującego w imię czegoś tam.

                To stwierdzenie nie jest wyrazem niechęci do rowerzystów. Sam jeżdżę rowerem może niezbyt intenswnie ale całkiem często i od wielu lat. Losy masy w Polsce śledzę od czasów, gdy nie było jeszcze for internetowych i wiem mniej więcej jakie hasła jej towarzyszyły. I nie zmienia to mojej opinii - rowerzyści łamią przepisy na potęgę i powodują gigantyczne zagrożenie dla siebie i innych. Dlaczego tak się dzieje i czy kierowcy je również łamią, to są już osobne historie.

                Zgadzam się, że transport rowerowy wymaga promocji, tyle tylko że uważam, że akurat w tym MK się, IMVHO, słabo sprawdza, nawet mimo najszczerszych chęci redaktora Dany. I nie chodzi mi to, że wśród kilkudziesięciu tysięcy sezonowych rowerzystów z Łodzi na masę przyjechało trochę ponad 100 osób. Gdyby przyjechało powyżej tysiąca i zablokowało centrum w godzinach szczytu, jak to ma czasem miejsce w Warszawie, to owszem, o MK byłoby głośno, lecz przeważałyby głosy krytyki.

                Wcześniej pytałeś, jak jeszcze można promować. Myślę, że promocją byłoby rzetelne (w sensie obiektywizmu i aparatu pomiarowego) zmierzenie ilości rowerzystów w Łodzi w różnych miesiącach. Takie dane przemówiłyby do decydentów bardziej - bo byłyby konkretne.



                > Skoro już się w innym poście przyznałeś, że jesteś uprzedzony do masy, to Twoją
                > tezę o niestosowaniu się do przepisów należy tłumaczyć owym uprzedzeniem. Praw
                > da jest taka, że przepisy nie były łamane. Mam nadzieję, że zmienisz zdanie na
                > temat masy, będąc świadomy tego faktu.

                Błąd logiczny: moja teza nie wynika z uprzedzenia. To uprzedzenie wynika z poprawności tezy, skonstruowanej na bazie naocznych obserwacji(fakt, nie z tego i nie z poprzedniego miesiąca)
      • Gość: m Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice IP: *.retsat1.com.pl 28.06.09, 12:19
        michalstankiewicz napisał:

        > Dlaczego my rowerzyści wywołujemy aż taką niechęć i taką agresję
        > czasami? Doprawdy trudno to pojąć. No ale jak się człowiek poci w
        > korku i widzi, że obok śmiga uśmiechnięty obywatel na kozie, to
        > pewnie jest to dobijające w jakiś sposób ;)

        Cholera wie. Ja jeszcze z agresją się nie spotkałem, wręcz z życzliwym
        przeproszeniem jak mi kierowca drogę zajechał.
        Może dlatego, że nie zapieprzam jak debil po chodniku i nie wpadam jak idiota na
        przejście dla pieszych pod auto?
        • Gość: . Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 16:23
          > Cholera wie. Ja jeszcze z agresją się nie spotkałem, wręcz z życzliwym
          > przeproszeniem jak mi kierowca drogę zajechał.
          > Może dlatego, że nie zapieprzam jak debil po chodniku i nie wpadam jak idiota na
          > przejście dla pieszych pod auto?

          Albo masz chłopie wyjątkowe szczęście, albo mało jeździsz w Polsce na rowerze.
      • Gość: m Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice IP: *.retsat1.com.pl 28.06.09, 12:24
        No ale jak się człowiek poci w
        > korku i widzi, że obok śmiga uśmiechnięty obywatel na kozie, to
        > pewnie jest to dobijające w jakiś sposób ;)

        Tak tak. Na pewno dlatego. I pewnie jak siedzi pod dachem auta w ulewę i widzi
        jak obywatel na kozie śmiga mokry od stóp do głów przemarznięty. Weź przestań.
        Nie wszyscy muszą się kierować zazdrością dlatego nie oceniaj ich po sobie :-)
    • Gość: x Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice IP: 78.88.71.* 28.06.09, 15:52
      co ty sie tak uparles tych przepisow ? fuck the rules
    • diafora Rowerzyści opanowali łódzkie ulice 29.06.09, 22:12
      Tak myślę, że najłatwiej jest krytykować, a najtrudniej zakasać rękawy i samemu
      brać się do popularyzowania rowerowego stylu życia. Tym bardziej, że wbrew
      twierdzeniom forumowiczów - rowerzystami są zarówno małe dzieci, nastolatki jak
      i emeryci płci obojga. Co człowiek - to inna koncepcja i inne oczekiwania.
      Osobiście jestem wdzięczna, że ktoś wziął na swoje barki trud zorganizowania
      takiej imprezy i stawienia czoła ewentualnej krytyce - ja tam dobrze się bawiłam
      i choć raz w życiu bezpiecznie przejechałam pod estakadą na Al. Włókniarzy. Od
      wielu lat poruszam się rowerem po mieście i widzę kolosalne zmiany. Na lepsze.
      10 lat temu nie uwierzyłabym komuś, kto by twierdził, że będą w Polsce
      jakiekolwiek drogi dla rowerów. A są. Same się nie zrobiły - ktoś we władzach
      doszedł do wniosku, że są potrzebne. I sam do tego wniosku nie doszedł -
      skłoniły go raczej różne społeczne naciski. Takie właśnie, jak choćby Masa.
      Która może nie jest panaceum na wszystko, ale jest takim kamyczkiem, dzięki
      któremu z czasem powstanie coś większego. Czego sobie, i Państwu życzę :)


      • Gość: tomo Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice IP: *.dialog.net.pl 30.06.09, 02:18
        > Osobiście jestem wdzięczna, że ktoś wziął na swoje barki trud zorganizowania
        > takiej imprezy i stawienia czoła ewentualnej krytyce - ja tam dobrze się bawiła
        > m
        > i choć raz w życiu bezpiecznie przejechałam pod estakadą na Al. Włókniarzy. Od
        > wielu lat poruszam się rowerem po mieście i widzę kolosalne zmiany. Na lepsze.
        > 10 lat temu nie uwierzyłabym komuś, kto by twierdził, że będą w Polsce
        > jakiekolwiek drogi dla rowerów.

        Warto by jakoś bardziej tę Masę zareklamować. Dopiero z tego artykułu dowiedziałem się że i w Łodzi jest taka akcja organizowana. Zresztą widać po liczbie uczestników, że z promocją nie jest dobrze. Może jakieś plakaty na mieście?
        A co do tych "dróg rowerowych" to bez przesady. Rzeczywiście coś tam jest, ale jakość katastrofalna - nieszczęsna kostka i ciągłe góry/doły przy przejazdach, krawężniki, głupie zakręty, brak znaków ostrzegawczych dla kierowców przy ulicach podporządkowanych (np. niedawno zrobiona ścieżka na al. Jana Pawła - Włókniarzy). Efekt jest taki, że bezpieczeństwo rowerzysty na takiej "drodze rowerowej" jest mniejsze niż na ulicy. No chyba, że ktoś jedzie 10 km/h. Szczerze wolę alternatywną ulicę bez ścieżki albo przejazd przez park.
        • patsywojt Re: Rowerzyści opanowali łódzkie ulice 30.06.09, 13:26
          Hej no,
          o Masie informacje pojawiaja się w mediach i to przynahjmniej kilku:
          miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6751919,Rowerami_pojada_na_Retkinie.html
          lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/1016349.html
          oraz w lokalnym radio
          Na plakaty na razie nie mamy bużetu
          a najlepiej po prostu popatrzeć na stronę MK:
          www.masakrytyczna.org/CMS/news.php
          Poza tym - tutaj najlepiej działa propaganda szeptana. Zapraszamy w
          lipcu!
          • Gość: justyna Co z wypożyczalniami rowerów w Łodzi? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.08.09, 12:05
            Miały byc i cisza. Ktoś widział jakąś wypożyczalnie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka