Dodaj do ulubionych

Mieszkanie wynajmę trochę drożej

IP: *.110.192.213.cable.satra.pl 06.07.07, 20:44
Sytuacja w najmie i sprzedaży mieszkań dąży do dużych przewartościowań
minusowych
Obserwuj wątek
    • poszi Rośnie najwyżej średnia cena niewynajętych ofert 07.07.07, 02:25
      Kiedy wreszcie Wyborcza przestanie przedrukowywać "raporty" takich serwisów jak
      szybko.pl, gdzie każdy może za darmo zamieścić ogłoszenie z dowolnie absurdalną
      ceną, którą potem skwapliwie włączą do średniej w "raporcie"?

      Dwa tygodnie temu Rzeczpospolita przedstawiła raport na podstawie danych z
      agencji o zupełnie innej wymowie:

      "Rośnie podaż mieszkań przeznaczonych na wynajem. Średnie ceny najmu od roku
      się nie zmieniły - wynika z barometru "Rz". W ciągu najbliższych dwunastu
      miesięcy prawdopodobny jest pięcioprocentowy wzrost stawek."

      Cały artykuł jest teraz z płatna zaporą,
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_070618/nieruchomosci_a_42.html
      ale można bezpłatnie zobaczyć towarzyszący temu artykułowi wykres pokazujący
      wzrost cen równy 0,0%:
      www.rzeczpospolita.pl/teksty/nieruchomosci_070618/nieruchomosci_a_42-1.F.jpg
      • 1europejczyk Kiedy wreszcie Wyborcza przestanie przedrukowywać 07.07.07, 18:53
        W przypadku tego artykulu GW nazywa sie konkretnie Marek Wielgo.
        • tetlian Re: Kiedy wreszcie Wyborcza przestanie przedrukow 08.07.07, 00:19
          No to straszna drożyzna.
          • Gość: ksenio Podgrzewanie atmosfery (wokół rynku) IP: *.direct-adsl.nl 08.07.07, 12:05
            To robią fachowcy: najpierw wywindowali ceny mieszkań, potem domów, ziemi,
            materiałów budowlanych itp. Ponieważ ludzie, zadłużając się powyżej granicy
            rozsądku, pokupowali i pobudowali nieruchomości, na rynku wynajmów jest zastój.
            Co zatem należy zrobić? Wykorzystać media...
        • alderanw Re: Kiedy wreszcie Wyborcza przestanie przedrukow 08.07.07, 10:26
          1europejczyk napisał:

          > W przypadku tego artykulu GW nazywa sie konkretnie Marek Wielgo.

          Heheh... facet z takim nazwiskiem i ma jakies kompleksy... Musi mu rosnąć, z
          braku czego innego, przynajmniej ceny w prognozach
        • Gość: BZDURA Re: Kiedy wreszcie Wyborcza przestanie przedrukow IP: *.ghnet.pl 08.07.07, 10:42
          Cena wynajmu w mojej kamienicy w Srodmiescu, w ladnym standardzie, wynosi 4.50-
          5 zl za m2. Gdybym podniosl czynsz to nikt z lokatorow by nie zaplacil. Poza
          tym ustawa naklada na wlascicieli uzasadnienia, czemu podnosi sie wysokosc
          czynszu. Nie kazdy ma notariusza, czy jakas firme z ktorej moze zdzierac za
          lokal uzytkowy. Wielu wlascicieli boryka sie z podobnym problemem, wystarczy
          sie przejsc i zobaczyc, jak te kamienice od zewnatrz wygladaja, nie mowiac o
          podworkach. Srodmiescie to dzielnica glownie osob starszych. Wszyscy
          wlasciciele obawiaja sie podatku katastralnego, bo w takiej sytuacji, zeby go
          zaplacic (przy 1 % wartosci odtworzeniowej np. z 4 mln wartosc kamienicy to
          miesiecznie wypada ok 4 tys. zl) trzeba bedzie podniesc czynsze nawet 200 %.
          Informuje, ze jako wlasciciel kamienicy w Srodmiesciu nie mam auta, nie jezdze
          w ogole na wakacje, bo mnie nie stac na to. Nie wiem skad dziennikarze biora
          informacje o szybujacych cenach najmu. Ostatni raz czynsz o 0,50 gr-1 zl za m2
          podnioslem, gdy TK "uwolnil" czynsze.
          • Gość: emilia Re: Kiedy wreszcie Wyborcza przestanie przedrukow IP: 195.39.217.* 08.07.07, 11:18
            Wynajme mieszkanie 3 pokoje 50m2 na pradze (ul. wybranska) za 1400zl plus
            oplaty. Mieszkanie po kapitalnym remoncie w 2004r. Spokojna okolica, do centrum
            20min tramwajem. Wyposazone w podstawowe sprzety.
            malutki40@poczta.fm
          • Gość: majka Re: Kiedy wreszcie Wyborcza przestanie przedrukow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 01:58
            Potwierdzam to co napisał(a) BZDURA
            Kataster, piekna rzecz ale dla rabunkowego państwa.
            Najpierw przez 50 lat zmuszali nas do alimentowania obcych sobie ludzi i
            wynajmowania mieszkań za grosze. Na kazdym mieszkaniu kwaterunkowym tracę co
            najmniej 1 tys. zł miesiecznie a mam ich dziesięć w 120 letniej kamienicy czyli
            od 1997 roku juz ponoć nie komunistyczne i praworzadne państwo okradło mnie w
            majestacie prawa na co namniej 1 mln 200 tys zł. kamienica niszczeje bo nie
            mam pieniedzy na remonty bo ludzie płaca mi 4,50 za 1m2. jak wprowadza podatek
            katastralny to wycenią mi kamienice na kilk mln zł i przy.. j..bią nawet przy
            tym 1% taki podatek, że wejdą na hipoteke bo nie bedzie mnie stac na zapłacenie
            tego podatku. kamienica ruina, brak pieniedzy na remonty, okradziony przez
            ostatnie 10 - 15 lat i wydziedziczony w przyszłosci. tak to może wygladac.
            rzygac sie chce.
            • Gość: Kas Re: Kiedy wreszcie Wyborcza przestanie przedrukow IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.07.07, 15:45
              to sprzedaj jak ci tak zle kapitalistko
              • Gość: majka Re: Kiedy wreszcie Wyborcza przestanie przedrukow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 20:27
                Zwykły niedouczony ćwok i do tego zawistny.
                • Gość: Kas Re: Kiedy wreszcie Wyborcza przestanie przedrukow IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.07.07, 22:36
                  tak to twoj mąż
      • Gość: gary Co za Głopoty!!! IP: *.autocom.pl 10.07.07, 22:32
        Kiedy Gazeta przestanie takie głupoty pisać?
        Podaż na rynku nieruchomości jest coraz większa, popyt coraz mniejszy, w
        Krakowie te same miszkania do sprzedaży wiszą od grudnia 2006.

        Miszkań do wynajmu jest coraz więcej, teraz SĄ WAKACJE, studenciaki wyjechały
        do domu jest pełno wolnych mieszkań do wynajmu. Jaki wzrost cen wynajmu.. co za
        głupoty!

        To jakieś sponsorowane teksty czy jak?
    • Gość: dyzma Re: Mieszkanie wynajmę trochę drożej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 10:20
      te dane sa kompletnie niewarygodne. ja sam ostatnio wynajmowalem w warszawie
      mieszkanie 3-pokojowe na pradze poludnie w dobrym stanie (54 metry, nowe AGD,
      blisko ronda Wiatraczna) za 1500 zlotych za miesiac (w tym czynsz) plus oplaty.
      nie wiem skad sie bierze wiec cena 4000 za mieszkanie 4-pokojowe podawana w
      artykule. ktos sie mocno pomylil.
      • Gość: Enon Re: Mieszkanie wynajmę trochę drożej IP: *.chello.pl 07.07.07, 17:41
        Przy Rondzie Wiatraczna (jedna z najgorszych lokalizacji) w blokowisku być może.
        Na Mokotowie w kameralnym osiedlu co najmniej 2 500 zł.
        • ebiznes24eu Re: Mieszkanie wynajmę trochę drożej 07.07.07, 23:40
          He he he...

          no chyba, że jest to mieszkanie 80m full wypas.
        • Gość: dyzma Re: Mieszkanie wynajmę trochę drożej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 10:31
          nie nie, nie bylo to w blokowisku tylko w budynku z cegly z lat 60-tych (to bylo
          przy ulicy podskarbinskiej, czyli nie przy samym rondzie wiatraczna). stan tego
          budynku byl dobry, a mieszkanie ok. rozumiem ze to nie mokotow, ale za
          porownywalne mieszkanie na mokotowie nie sadze zeby ktos wzial wiecej niz 2000
          miesiecznie. poza tym nie jest to najgorsza lokalizacja jak piszesz - uwazam ze
          sa gorsze (typu bialoleka, ursus czy targowek z ktorych sie jedzie do centrum
          godzine, a z pragi jechalo sie tramwajem 14 minut). moim zdaniem to mieszkanie
          wlasnie bylo srednie jak na warszawe (dzielnica nie najlepsza, ale tez i nie
          najgorsza, komunikacja do centrum dobra itp itd). dlatego uwazam ze ceny podane
          w artykule sa zdecydowanie za wysokie, poniewaz wiem ze ja takich nie place i
          moi znajomi w warszawie rowniez ich nie placa, a wszyscy mieszkaja w dobrych
          warunkach.

          dla porownania - teraz wynajmuje kawalerke na anielewicza (centrum, 8 minut do
          centralnego tramwajem) i place za nia 1050 zlotych (a jest w dobrym stanie, ma
          nowe agd itp itd). kolega wynajmujacy kawalerke na okopowej, ktora jest po
          generalnym remoncie (lazienka, kuchnia i pokoj zerwane do golych scian i
          zrobione od nowa w nowe plytki itp) placi za nia 1250.

          jeszcze raz powtorze - wiadomo ze zdarzaja sie mieszkania za ktore placi sie
          majatek poniewaz sa szczegolnie atrakcyjne (byc moze to mieszkanie, o ktorym
          piszesz takie wlasnie jest). uwazam jednak ze jezeli mowimy o sredniej cenie
          mieszkania w warszawie, to cena podana w artykule jest zdecydowanie zawyzona.

          poza tym ten artykul mi nasuwa pewien wniosek - skoro gazeta podaje tak zawyzone
          ceny wynajmu, to jakie sa tak naprawde stawki w przypadku kupienia mieszkania.
          czy ktos zna takie zrodlo, ktore monitoruje ceny TRANSAKCYJNE, a nie ceny
          ogloszen zamieszczanych na serwisach typu szybko.pl?
      • Gość: errrrrrrr Re: Mieszkanie wynajmę trochę drożej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 02:53
        Nie wiem jak jest teraz, bo od pół roku nic nie wynajmuję, ale ostatnimi laty
        wynajme w takich miastach jak Poznań czy Bydgoszcz był w okolicy 300-330 zł/os.

        Czyli kawalerka - 2 osoby to było 650 zł + opłaty z 80 zł.

        Dwa pokoje - 3-4 osoby = 900-1200 zł + opłaty 150 zł.

        Jak widze, że teraz pokazują ceny za wynajem kawalerki 2000 zł, to albo to
        bzdura, albo rynek zwariował .....

        Lepiej już u rodziców mieszkać chyba :D

        super foty
        tnij.org/foto4u
    • Gość: pumer.nikiel Re: Mieszkanie wynajmę trochę drożej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 10:53
      Niestety koszty wynajmu jest większy, niż np rok temu. Wiem z doświadczenia, bo
      wynajmuje mieszkanie. W Trójmieście koszt 2-pokojowego mieszkania to 1200-1400zł
      (+ opłaty) w zeszłym roku było około 1000zł. Wychodzi jakieś 20% więcej.
      • gugcia dane sa w tych tabelkach co do Krakowa nie do 07.07.07, 13:57
        konca prawdziwe, 1 pok mieszkania mozna wynajac taniej, 2 pok, tez. To sa ceny
        maksymalne i nie jest latwo znalezc chetnych na takim poziomie. Do tego dochodza
        oplaty, rozne w roznych domach, np. oplata ekspl za 2 pok. mieszkanie 34 m2 na
        Litewskiej to 160 zl, na Pradniku Cz. prawie 300 zl- zalezy od spoldzielni. W
        starych mieszkaniach inaczej sie placi za ogrzewanie, itd. Ogolnie nie zgadzam
        sie z twierdzeniem, ze teraz ceny wynajmu beda spadaly.Moim zdaniem w sytuacji
        gdy wiele osob nie otrzyma kredytu na zbyt drogie nowe mieszkania beda probowac
        kupic troche tansze mieszkania juz wybudowane, uzywane, takze z lat PRL. Takie
        mieszkania sa czesto wynajmowane, po krewnych, po dziadkach, itd. Jak bedzie
        mniej tych relatywnie tanszych mieszkan do wynajmu to ceny wynajmu wzrosna, moze
        nie za bardzo, bo ludzie majacy zwykle dochody nie beda w stanie placic za
        wiele.Jednak wzrost o 5 do 10 % rocznie jest mozliwy. Na podbudowanie moich slow
        dam przyklad N.Huty- tam zawsze mozna bylo tanio cos malego wynjac, teraz
        wynajem w Hucie tez poszedl w gore. Relacja cen wynajmu do cen metra
        kwadratowego nowych mieszkan jest taka, ze wynajem dla wielu skromnych ludzi
        pozostanie w Krakowie jedyna mozliwoscia zycia w tym b.drogim miescie. Na
        Zachodzie w takich drogich miastach mlodzi ludzie nie kupuja mieszkan, raczej je
        wynajmuja. Kupuja po wielu latach cos pod miastem albo w tanszych dzielnicach. U
        nas jest taka nowa tendencja ,ze mlodzi wola zaciagac na 30 lat ogromne kredyty
        niz wynajmowac. Niby maja racje, ze placa raty za swoje.Tylko co zrobia jak
        straca prace, beda miec wypadek zakonczony inwalidztwem, rozwioda sie,zachoruja?
        Albo jak dostana lepsza prace w innym miescie, w innym kraju? Moga sprzedac
        mieszkanie, ktos powie. OK.Dotad byl na takiej operacji zysk. Pytanie czy ceny
        mieszkan, ktore sa juz w Krakowie po 2 tys euro za 1 m2 beda jeszcze rosly.
        Gdzie jest granica? Mysle, ze granica jest juz blisko,bo slysze, ze zwykli
        ludzie nie dostaja juz kredytu, brakuje im lat na splate dlugu w 1 zyciu. A, jak
        wiemy, zyje sie tylko raz.Stad wynajem ma w Krakowie dobra przyszlosc.
        • Gość: Poldek tak, albo nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 15:48

          Argumenty na dalszy wzrost cen:
          + dochody ludności generalnie rosną, szczególnie tych bogatszych, którzy są
          potencjalnymi klientami na mieszkania.
          + mieszkań jest generalnie o wiele za mało w stosunku do potrzeb
          + wzrosły ceny budowy i remontu
          + pieniądze inwestorów na zakupy na pewno się znajdą, jeżeli będzie tylko
          perspektywa wzrostu wartości zakupionej inwestycji
          Argmenty na stabilizację:
          - stopy procentowe kredytów rosną
          - ceny zakupu już są bardzo wysokie, wręcz absurdalne
          - ceny wynajmu nie wzrosły ostatnio tak szybko, jak ceny zakupu, więc nie da
          się już kupić mieszkania na kredyt i finansować spłatę kredytu z dochodów
          uzyskanych z najmu.
          - dużo mieszkań zostało ostatnio zakupionych przez cudzoziemnców w celach
          wyłącznie inwestycyjnych; w sytuacji spowolnienia wzrostu cen i słabej relacji
          przychód z wynajmu/rata kredytu wiele z tych mieszkań może być teraz
          wystawionych na sprzedaż.

          Jaki będzie rezultat?
          Ja nie wiem. Myślę, że w Warszawie stabilizacja ew. b. niewielki wzrost cen
          zakupu i stabilizacja cen wynajmu.
          Poza Warszawą ceny mogą nadal rosnąć.
          • Gość: totalizator Reszte sobie Dospiewajcie. 95% rodzin Polskich nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 18:09
            Reszte sobie Dospiewajcie. 95% rodzin Polskich nie posiada zdolnosci kredytowej
            na otrzymanie 100tys. PLN pozyczki bankowej na zakup nieruchomosci.
            Rynek nieruchomosci w zasadzie nie funkcjonuje tz. prawie calkowity brak
            transakcji z powodu medialnego nadmuchania cen. Pytanie: Czy dzialanie to jest
            celowe? i drugie, Kto to robi?
            • Gość: audi tt robia ci co maja mieszkania ...na sprzedaz! IP: *.proxy.aol.com 07.07.07, 18:35
              a ze polska jest pod tym wzgledem krajem podatnym na manipulacje,jest tak jak
              jest...! wiadomo ,ze ci co buduja mieszkania i ci co je sprzedaja ...szukaja
              frajerow ktorzy zadluza sie do konca zycia i ponad stan aby na kredyt kupic
              wlasne lokum. prawda jest rowniez fakt ze ceny beda spadac bo sa na poziomie
              nieosiagalnym dla potencjalnych chetnych...! ci co maja kase ,beda ja mieli i
              paradoksalnie nigdy nie wpadna w sidla cwanych developerkow,... bo wola
              wybudowac super chaty .."na zielonej trawce" i to za gotowke.
            • Gość: obserwatot2 Re: Reszte sobie Dospiewajcie. 95% rodzin Polskic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 13:42
              Gość portalu: totalizator napisał(a):

              > Reszte sobie Dospiewajcie. 95% rodzin Polskich nie posiada zdolnosci
              kredytowej

              A po cholerę im zdolność kredytowa?
              Przyrost naturalny jest ujemny. Co roku jest nas mniej. Statystycznie, każdy w
              momencie gdy mu potrzebne mieszkanie dostaje je akurat w spadku!

              Oczywiście niektórzy dostaną mieszkanie po dziadku trochę, nim założą rodzinę,
              inni troche po. Jedni dostaną w spadku po obu dziadkach, inni po żadnym, ale
              FAŁSZYWE jest myslenie, że budować trzeba rocznie tyle mieszkań ile ślubów jest
              zawieranych.
              Popyt na mieszkania nie jest nieograniczony.
              Na pewno trzeba budować mieszkania zastępujące te, które idą do rozbiórki. Ale
              tych jest bardzo niewiele.
              • Gość: nieprawda. Re: Reszte sobie Dospiewajcie. 95% rodzin Polskic IP: 80.50.235.* 12.07.07, 19:11
                moj drogi, to ze jest nas coraz mniej to tez klamstwo. przyjrzyj sie lepiej i
                zauwazysz ile rodzi sie dzieci, ile kobiet w ciazy mijasz na ulicach kazdego
                dnia. ile dzieci jest w rodzinach twoich sasiadow? policz czy nie wychodzi
                zazwyczaj 2+2 na rodzine? to propaganda z tym niskim stanem urodzen.wierz mi
          • Gość: corgan Re: tak, albo nie IP: *.chello.pl 07.07.07, 19:40
            > Argumenty na dalszy wzrost cen:
            > + dochody ludności generalnie rosną, szczególnie tych bogatszych, którzy są
            > potencjalnymi klientami na mieszkania.

            Do kupna? Na pewno tak. Ale Ci ktorzy kupią mieszkanie to nie będą go
            wynajmować.

            > + mieszkań jest generalnie o wiele za mało w stosunku do potrzeb

            A jakie są potrzeby?

            > + wzrosły ceny budowy i remontu

            Co mają ceny cementu do cen wynajmu? Ale ostatnio słyszalem że materiałów
            przybyło i ceny spadły... znaczy się ceny mieszkań też spadną? >:)

            > + pieniądze inwestorów na zakupy na pewno się znajdą, jeżeli będzie tylko
            > perspektywa wzrostu wartości zakupionej inwestycji

            Może się znajdą a może się i nie znajdą jak zacznie się podwyżka stóp
            procentowych albo bankructwo developerów. Ale ponoć właśnie kończą sie
            perspektywy wzrostu wartosci inwestycji...

            > Jaki będzie rezultat?
            > Ja nie wiem. Myślę, że w Warszawie stabilizacja ew. b. niewielki wzrost cen
            > zakupu i stabilizacja cen wynajmu.
            > Poza Warszawą ceny mogą nadal rosnąć.

            W Warszawie buduje się rocznie 12tys mieszkań. To dużo, ale cześć z nich stoi
            pusta. I takich pustych przybywa od kilku lat. Fakt - część z nich stoi pusta.
            Jest trudna do wynajmu bo jest po prostu za droga, to są drogie mieszkania, z
            wielkimi powierzchniami. Te wynajmuje się najgorzej. Ale prędzej czy później -
            trafią one do sprzedaży.

            Ja myślę że o ile w Polsce może być jakis niedobór mieszkań o tyle w Warszawie
            i okolicach ilość mieszkań zbliża się wkrótce do poziomu normalnego nasycenia.
            • Gość: zorientowany Re: tak, albo nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 20:45
              kraj nasz jest bardzo podatny na manipulacje. Jest podatny na obranie jednego
              powszechnie uznanego dobra, ktore piłuje w cenie do absurdu (nie zwazajac na
              racjonalne przeslanki, liczby, doswiadczenia innych). W niedalekiej przeszlosci
              byly to: zloto, dolar, samochod (wszystkie pamietam). Dzis wszystkie z nich
              zagospodarowal wolny rynek. Prawdziwy wolny rynek, z duza liczba zagranicznych
              inwestorow. i stad dobra przestaly sie liczyc jako rownolegly do obowiazujacej
              waluty wymiennik. Absurd przestal obowiazywac.

              Nadszedl inny.
              Obecnie uwazanym przez wielu jako bardziej trwaly miernik gospodarki niz
              obowiazujaca waluta oraz gdzie zagraniczny inwestor nie ma nic do powiedzenia,
              sa ziemia i nieruchomosci. Dlatego tez ujezdza sie je dokladnie w tak samo
              beznadziejny sposob jak wczesniej trzy wymienione parytety.

              Szkoda, bo dotyka to naprawde ludzi w najbardziej dramatyczny sposob. Jesli nie
              mnie, bo juz to mam, to jednak moje dzieci, ktore za kilka i kilkanascie lat
              wejda w dorosle zycie i bedzie to znaczylo dla nich klape, juz na starcie.

              Cale szczescie jest wiele miejsc, gdzie mozna kupic, ew. wynajmowac te dobra za
              bardziej sensowna cene. Zachecam je do tego i sam jestem tego bliski. Mysle o
              zagranicy.

              Cudzoziemcy w Polsce jako inwestor? Kompletne nieporozumienie i kaczka
              medialna. Na wschodzie Europy ceny nieruchomosci sa wyzsze przy nizszym
              standardzie, infrasturkurze i gorszych warunkach klimatycznych (patrz lipiec i
              zima w tym roku) niz w ciekawszych krajach niz nasz.
              Cudzoziemcy juz sprzedaja to co kiedys kupili i nie dokupuja.
              • Gość: Poldek ostateczne rozwiązanie problemu mieszkaniowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 01:50

                W jednym się całkowicie mylisz i to niestety obala cały Twój wywód: zagraniczni
                inwestorzy mają pełny dostęp do ziemi i nieruchomości w Polsce i są na tym
                rynku aktywnym graczem, który w znacznym stopniu wpływa na poziom cen.
                Do tej pory w górę, gdyż zakup nieruchomości w Polsce był dla np. inwestora
                brytyjskiego śmiesznie tani, a stopa zwrotu niespotykanie korzystna.

                To co pisała ostatnio Rzeczpospolita, że wzrost cen nieruchomości w Polsce w
                ostatnich latach był najwyższy na SWIECIE, to jest rezutlat trzech czynników:
                1. wejście Polski do UE i związane z tym ułatwienia dla zagranicznych (a więc
                bardzo zasobnych w porównaniu z Polskimi) inwestorów w nabywaniu nieruchomości
                w Polsce. Przy czym napływ strumienia zagranicznych pieniędzy, które nakręcały
                ceny w Polsce wynikał z przekonania, że w Polsce musi się powtórzyć scenariusz
                z innych krajów, które wcześniej wstępowały do UE (Hiszpania, Irlandia) i w
                związku z tym Polska to żyła złota do zarabiania na nieruchomościach.
                2. Głód mieszkań wśród ludności miejscowej - wszystkie wskaźniki mieszkaniowe
                (ilość samodzielnych lokali mieszkalnych w stosunku do ilości gospodarstw
                domowych, ilość izb w stosunku do ilości mieszkańców, ilość metrów kwadratowych
                mieszkań przypadająca na 1 mieszkańca) mieliśmy (i chyba wciąż mamy) najgorsze
                w Europie. Nawet gorsze niż Rumunia i Bułgaria.
                3. Dynamiczny wzrost zdolności kredytowej ludności. Jeszcze parę lat temu było
                nie do pomyślenia, żeby nie mając żadnych oszczędności można było kupować
                mieszkanie w Warszawie. Od 2 lat banki bez problemu dawały nisko oprocentowane
                kredyty każdemu, kto potrafił się wykazać tym, że ma stałe dochody.

                Podsumowując: śmiem twierdzić, że dla większości Polaków najbardziej namacalnym
                skutkiem wejścia Polski do UE jest horrendalny wzrost ceny mieszkania. Cóż z
                tego, że można bez paszportu pojechać do Berlina, czy na Majorkę? Z tego
                korzysta margines najbogatszych. Ci, którzy korzystają z ułatwień w szukaniu
                pracy w niektórych krajach UE, to też jest niewielka grupa w stosunku do
                całości narodu. Jenak mieszkać gdzieś musi każdy i spać co noc. Dlatego dziwi
                nie tak wysoki deklarowany w sondażach opinii publicznej poziom zdowolenia z
                wejścia Polski do Unii. I to wśród ludzi młodych, którzy są przecież dzięki
                temu co się stało skazani na życiową klęskę na samym początku (jeżeli nie
                odziedziczyli mieszkania po babci, nie dostali w prezencie od rodziców lub tp).
                Bowiem młody człowiek, który zaczyna własne życie zamiast się rozwijać, jest z
                miejsca stłamszony niemożliwymi do udźwignięcia sprawami najbardziej
                rudymentarnymi - samodzielne zapewnienie sobie dachu nad głową jest zwyczajnie
                tak drogie, że nie może być mowy o tym, żeby przeciętny młody człowiek za
                zarobione w pierwszej pracy pieniądze mógł myśleć o odkładaniu na założenie w
                przyszłości własnego małego biznesu, czy też, podnoszenie kwalifikacji -
                dokształcanie się. Zwyczanie czasowo jest uwięziony, ponieważ żeby zarobić na
                czynsz za wynajem/raty za kawalerkę trzeba zasuwać od rana do nocy. Odbija się
                to oczywiście również na życiu prywatnym, co rodzi dalsze patologie. Brak
                perspektyw wpływa na rozwój depresji, uzależnień, wzrost agresji, uwiąd
                zwykłych pozytywnych relacji.
                Oczywiście można podać mnóstwo przykładów, które nie pasują do takiego
                scenariusza. Jednak jest to wąska grupa dzieci ludzi bogatych, naczęściej z
                dużych miast. Są to rodziny, które na tym szaleństwie skorzystały (np.
                zakupując nieruchomości wcześniej, przed drastycznym wzrotem cen i obecnie
                posiadające z tego niemałe profity).

                To, co jest dla mnie najbardziej niepokojące w obecnej sytuacji, to fakt, że
                jako społeczeństwo zostaliśmy zapędzeni (sami się zapędziliśmy?) w pułapkę.
                Cena tego podstawowego dobra, jakim jest dach nad głową jest absurdalnie wysoka
                w stosunku do dochodów zdecydowanej większości ludzi, którzy najbardziej tego
                dobra potrzebują. Z drugiej strony, spadek cen doprowadziłby do bankructwa
                wiele tysięcy rodzin, które desperacko zdecydowały się zadłużyć na resztę
                życia, po to by mieć gdzie żyć i wychowywać dzieci. Umowa kredytowa standardowo
                bowiem przewiduje, że w przypadku spadku wartości zabezpieczenia bank może
                wypowiedzieć umowę - czyli zarządać spłaty zadłużenia w ciągu 30-tu dni, a to
                oznaczałoby straconą resztę życia dla tych rodzin (musieli by wciąż spłacać
                długi nie mając już gdzie mieszkać).
                Osobiście zadziwia mnie brak prowadzonej debaty publicznej na ten temat, który
                jest przecież w istocie najistotniejszym chyba problemem ludzi żyjących w
                Polsce. W relacji do tego, niczym są kwiestie roztrząsane tygodniami przez
                media (kto zrobił dziecko byłej pracownicy biura posła, który polityk obraził
                się na którego, z której partii kto odszedł, a do której przeszedł itp).
                Tymczasem jeżeli już się pisze o sytuacji na rynku mieszkaniowym, to
                najczęściej (tak jak to czyni wyborcza) entuzjastycznie, że mamy wzrost, więc
                jest świetnie i będzie jeszcze lepiej.
                • Gość: mg wawa ja winię TVN IP: *.subscribers.sferia.net 08.07.07, 15:33
                  > W relacji do tego, niczym są kwiestie roztrząsane tygodniami przez
                  > media (kto zrobił dziecko byłej pracownicy biura posła, który polityk obraził
                  > się na którego, z której partii kto odszedł, a do której przeszedł itp).
                  > Tymczasem jeżeli już się pisze o sytuacji na rynku mieszkaniowym, to
                  > najczęściej (tak jak to czyni wyborcza) entuzjastycznie, że mamy wzrost, więc
                  > jest świetnie i będzie jeszcze lepiej.

                  Moim zdaniem mamy fatalnie działające media publiczne a w szczególności
                  prywatne. Taki TVN jest nastawiony na infotainment, czyli rozrywkę
                  informacyjną. Kto kogo zaciukał, kto się na kogo obraził w polityce, kto kogo
                  powinien przeprosić, itd. Przecież to są informacje bez wartości dla odbiorcy.
                  To m.in. wina Tomasza Lisa, który taki model przywiózł z USA (live car chase).

                  W tej chwili ludzie nie są informowani o tym co można obiektywnie uznać za
                  ważne dla nich, tylko są pobudzani śmieciowymi informacjami do stanu
                  zadowolenia z bycia doinformowanym.
                • Gość: zorientowany Re: ostateczne rozwiązanie problemu mieszkanioweg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 16:17
                  Zagranica wykorzystala w pewnym momencie boom (koniec lat 90-tych oraz poczatek
                  2000) do zrobienia interesu. Obecnie kupowanie mieszkan nie oplaca sie w naszym
                  kraju, poniewaz sa kraje o ustabilizowanej pozycji, tym samym klimacie, dobrym
                  platniku za wynajem i dwukrotnie (tak to prawda) nizszych cenach za metr. Wiem
                  to nie z zaslyszenia, lecz z autopsji. Roznica miedzy Polska a reszta swiata (z
                  wyjatkiem niektorych naprawde ekskluzywnych miejsc) jest coraz bardziej
                  niezrozumiala.
                  Jak facet bez szkoly, ktory jest u nas wicepremierem, czy bufetowa poslanka.

                  Graja spekuly, ktore sa bardzo niepewnym materialem jesli chodzi oceny w
                  przyszlosci.
                • Gość: obserwator Święta PRAWDA - dokladnie tak to wyglada IP: 213.134.182.* 08.07.07, 17:42
      • Gość: Ceny wynajmu Re: Mieszkanie wynajmę trochę drożej IP: *.ghnet.pl 08.07.07, 10:45
        Koszt wynajmu w Srodmiesciu Krakowa, dla studentow to ok 700-800 zl (60 m2) za
        czynsz, ale do tego niestety dochodzi na ogol ogrzewania elektryczne, w zimie
        nawet 550 zl, z mediami robi sie 1500 zl, bo gaz tez juz poszedl w gore.
        Czynsze za wynajem nie sa bardzo wysokie, najgorsze sa oplaty dodatkowe.
    • Gość: Thomas Percy W Hiszpanii jest taniej IP: *.chello.pl 07.07.07, 20:56
      Odkryłem przypadkiem, szukając pokoju na kwartał w Madrycie lub Barcelonie (w
      ramach szkolenia języka), że tam od ręki można wynająć mieszkanie TANIEJ niż w
      Warszawie. Tak samo od ręki można tam dostać pracę 2,5 razy lepiej płatną niż w
      Warszawie. Powtarzam - OD RĘKI.
      • Gość: doradca Re: W Hiszpanii jest taniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 22:35
        i co zostałeś tam?
      • Gość: P,\ Re: W Hiszpanii jest taniej IP: *.Red-81-36-69.dynamicIP.rima-tde.net 07.07.07, 22:50
        Chyba pomyliłeś pokój z kontenerem w śmietniku
        • Gość: Thomas Percy Re: W Hiszpanii jest taniej IP: *.chello.pl 08.07.07, 00:47
          Sam jesteś kontener w śmietniku.
      • Gość: Krzych Re: W Hiszpanii jest taniej IP: 80.50.82.* 08.07.07, 22:51
        Ja pracowalem ostatnio przez pewien czas w Finlandii w jednym z wiekszych miast
        kraju.W gorszych lokalizacjach mozna tam bylo kupic mieszkanie za 70tys. euro o
        bardzo dobrym standardzie (o wiele lepszym niz w Polsce).Za sto tys euro
        spokojnie dostanie sie swietne mieszkanie 60m.Trzeba oczywiscie wspomnniec o
        duzo wyzszych dochodach ludnosci. Nie wiem kto u nas wycenia np. we Wroclawiu
        rudery na rynku wtornym w blokach. Za mieszkanie okolo 54 zycza sobie ponad
        300tys. zlotych. Ja przez pewien czas nosilem sie z zamiarem kupna
        mieszkania.Teraz jestesmy z dziewczyna na etapie zalatwiania sobie stalej pracy
        za granica.Po co sobie marnowac zycie zeby nabijac komus portfel?Ja osobiscie
        mysle ze Polska bedzie miala niedlugo ogromny problem z niska dzietnoscia
        ludnosci.Znam bardzo wiele par ktore nie decyduja sie na dziecko z braku
        mozliwosci kupna mieszkania.
    • Gość: Krnąbrny Olek Łódź - czy np. Gdansk jest większy ? IP: *.toya.net.pl 07.07.07, 22:46
      Czemu Lodzi nie ma na mapie cen ? Tu mieszka wiecej ludzi niz w np w Gdansku.
      Czy to jest zamierzone działenie autora? Tuatj wynajmuej sie więcej niż np. w
      Poznaniu bo miasto o wiele większe. Pytam wiec, co jest? Dziennikarz nie zna
      się na danych statystycznych i na mapie Polski?
      • Gość: wiem Re: Łódź troche odstaje od POznania i Gdanska IP: *.bel.vectranet.pl 07.07.07, 23:24
        i podobnych misat, rozwija sie raczej grubo ponizej mozliwosci, mieszkania tez
        sa jeszcze stosunkowo tanie jak na tej wielkosci aglomeracje do tego wysokie
        bezrobocie no i LODZ nie jest modna wrecz przeciwnie, tyle
        • Gość: GoWniak Wyborcza tradycyjnie podkreca rynek IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.07, 23:46
          Nie wiem jak jest w innych miastach, ale w Wawie to bzdura, mieszkan na wynajem
          jest nadpodaz, a juz na pewno tych do 50 metrow. Moze sa segementy o wysokim
          standardzie, gdzie mozna cos ywciagna, ale w segmencie dla studnetow i
          startujacych w tym miescie rzadzi najemca, a nie wynajmujacy. Nie wiem po co
          tenm osiol wypisje te bzdury, moze z kolegami z pracy zalozyli spodzielnie. Moi
          mlodzi koledzy z pracy mowili mi, ze bylo pare prob odniesienia cen przez
          wlascicieli, ale oferta na rynku jest tak duza, ze zrezygnowali.
          • gwiezdny_kupiec Co gorsza tytuł artykułu nijak się ma do danych 08.07.07, 11:03
            które są na załączonym do artykułu wykresie. Weźmy Warszawę, bo to największy
            rynek wynajmu:
            1. Mieszkania jedno i cztero pokojowe podrożały.
            2. Mieszkania dwu i trzy pokojowe potaniały.

            Jak można na podstawie tych danych zatytułować artykuł "Rosną ceny wynajmu" ?

            Każdy, kto kiedykolwiek przeglądał oferty z szybko.pl/gratka.pl/"Oferta" itp.
            wie, że dzielą się one na z grubsza dwie grupy:
            1. Ceny "realne" - w których można znaleść oferty o bardzo różnym standardzie.
            2. Ceny "kosmiczne" (kilkakrotnie wyższe od "realnych") - mieszkania które
            właściciele z różnorakich powodów wyceniają bardzo wysoko.
            Branie z tych cen średniej jest mało poważne.

            Inna ciekawa teza: "W największych aglomeracjach koszty najmu mieszkań podążają
            za ich cenami". W Warszawie ceny mieszkań poszły w ciągu ostatnich lat w górę o
            kilkadziesiąt procent. Mieszkanie dwupokojowe, w nowym budownictwie w Warszawie,
            dwa lata temu i dzisiaj można wynająć za 1500 PLN/miesięcznie. Gdzie ten wzrost
            cen wynajmu ?

            Przykład. Ostatnio szukałem mieszkania do wynajmu (Warszawa). Warunki: do 1500
            PLN, nowe budownictwo, dwa pokoje, metro, ponad 50 metrów. Właściciel sam
            znalazł moją ofertę w Internecie i zaproponował mi mieszkanie ;).

            Jeszcze jedna sprawa. W naszym pięknym kraju rynek wynajmu mieszkań to w
            większości szara strefa. Nikt nie płaci podaku, większość umów to jakaś mało
            warta umowa na kartce papieru albo umowa ustna. Wielu właścicieli nie zamieszcza
            ofert w Internecie, tylko w gazetach. Wyciąganie wniosków z raportu o cenach
            ofertowych jednego tylko i to nie najbardziej popularnego serwisu szybko.pl jest
            delikatnie mówiąc nadużyciem.
      • Gość: szaro Łódź to trochę prowincja IP: *.swipnet.se 08.07.07, 09:09
        • Gość: Krnąbrny Olek Re: Łódź to trochę Hi-Tech IP: *.toya.net.pl 08.07.07, 17:17
          Mily przedmowco. Najpierw odwiedz Lodz a potem sie wypowiadaj. Zreszta nawet
          gdyby tak bylo (a musisz wiedziec, ze to piekne i teraz bardzo szybko
          rozwijajace sie miasto, z najwieksza iloscia procentowo parków zieleni) to
          prawda jest taka, ze Poznan jest mniejszy, Gdansk jest mniejszy, Wroclaw jest
          mniejszy wiec i wynajem mieszkan mniejszy. A jesli potęzne polskie miasto
          nazywasz prowincją to widać, że chyba sam pochodzisz z prawdziwej prowinicji.
          Oczywiscie nie ujmuje tutaj nic Tobie ani tym bardziej Polsce prowincjonalnej.
    • a.ba najpierw boom potem bum 07.07.07, 23:52
      Taka jest kolej rzeczy, a zblizamy sie do fay drugiej.
      Dlaczego mieszkania w mnijszych miastach zdrożeją? bo na przykładzie mojego
      miejsca zmieszkania:
      - z miasta 100 tys w ostatnich 5 latach ubyło 15 tyś .. (nie licząc najnowszej
      emigracji)
      - buduje się całkiem sporo fajnych mieszkań
      - buduje się sporo nowych domków i szeregówek
      - ceny nowych ofert są nawet dwukrotnie wyższe niż starych (tylko większośc
      starych jest nadal aktualna)
      - każdy znajomy (dziany) kupił "na zapas" jedno a niektórzy po dwa mieszkania
      - wynająć za dobrą cenę to spory problem (niektórzy podnamują znajomym za
      czynsz i 'opiekę' nad mieszkaniem - coby chociarz nie dokładać...)
      Ani chybi ceny znowu pójdą o 100% w górę.....

      • Gość: rty Re: najpierw boom potem bum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 03:04
        > Dlaczego mieszkania w mnijszych miastach zdrożeją? bo na przykładzie mojego
        > miejsca zmieszkania:
        > - z miasta 100 tys w ostatnich 5 latach ubyło 15 tyś .. (nie licząc
        najnowszej
        > emigracji)
        > - buduje się całkiem sporo fajnych mieszkań
        > - buduje się sporo nowych domków i szeregówek

        sooory ale tych chyba nie wiesz co piszesz - BO SAM sobie przeczysz!

        Po pierwsze jeżeli piszesz, że mieszkań przybywa, a ludzi ubywa - TO znaczy, że
        lada moment nie będzie miał kto tego kupować! Ceny spadna na ryj, pojawią się
        pustostany itd.
        Ludzie kupują mieszkania, nawet na zapas? Ok, i co z tego, skoro nikt tego
        potem nie kupi lub nie wynajmnie! Zostaną z tym mieszkaniem bądź będa musieli
        obniżyć ceny wynajmu.

        Nie rozumiem tak gwałtownego wzrostu cen.
        PKB wzrasta 5-7% rocznie, a ceny poszły o 100%.
        Mieszkań przybywa, ludzi ubywa - to jest chore.

        Wszystko zaczęło się jak zwykle od spekulacji! Zaczeli kupować bogaci polscy na
        sprzedaż i cudzoziemcy. Reszta średniaków zaczęła się wysilać by tez kupić, bo
        się wystraszyli, że ceny ida do góry (przez bogatych).
        Czyli jedni nabrali drugich.
        Kiedyś musi to runąć. Kiedy? Poczekajmy az przyjdzie recesja. Zaczna się
        pierwsze problemy ze spłata mieszkań, rezygnacja z wynajmów i powrót do mamusi
        itd.
        A wtedy to już tylko lawina.

        Ja zozumiem wzrost cen mieszkań o 10-20% rocznie, to i tak ciut wyżej niż
        PKB+inflacja, ale 100%.
        Dajcie spokój....
        • Gość: tryper Re: najpierw boom potem bum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.07, 09:50
          przecież gościu ironizuje...Czy to jest aż tak nieczytelne ?
        • gugcia dokladnie tak, najpierw boom, podparty wylacznie 08.07.07, 10:07
          kredytami, branymi przez osoby nie bardzo zamozne. Zamozny nie da sie robic w
          konia i nie da zarobic bankom i deweloperom-wezmie firme pana Janka, wybuduja mu
          dom pod miastem za polowe tego co w miescie, wiekszosc bez fakturn robocizna
          platna do reki, transport da swoj, materialy zalatwiane taniej, dzialka kupiona
          najczesciej 10 lat temu za grosze, do tego sprzeda swoje mieszkanie albo zony
          albo rodzicow w miescie za 8 tys za 1m2, kupione kiedys za grosze albo darmowe z
          czasow PRL, i tak sobie bogaty bezbolesnie w chacie 300m2 pod Krakowem mieszka,
          a inni zadluzaja sie teraz na cale zycie aby zamieszkac w 2 pokojach u
          dewelopera na skraju miasta. Mam domek pod Krakowem, 14 km od Makro i widze jak
          szybko powstaja w okolicznych wsiach domy. Pytalem jak to robia i opowiedzieli
          mi taka historie jaka Wam tu powyzej napisalem. Ja kupilem domek z 1 ha ziemi w
          glebokim PRL, 1985, za wartosc Malucha.To co dzieje sie teraz z cenami domow,
          ziemi pod Krakowem to jest jakis absurd. Moj maly domek z duza dzialka,
          uzbrojona kosztuje dzis wiecej niz kiedys duza willa w Krakowie. Oczywiscie taka
          duza willa kosztuje dzis tez o tyle wiecej. Pytanie kto to jeszcze kupuje - te
          domy w Krakowie po pol miliona dolarow.A i za milion zielonych tez sa.
    • Gość: rew Deweloperzy - Chcą wykurzyć mieszkańców ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.07, 07:49
      żeby zwiększyć potencjalne popyt na te mieszkania, które teraz się nie sprzedają
      bo są za drogie ? czy po prostu myślą ze ceny mieszkań już nie pójdą w górę i
      trzeba sprzedać póki cena dobra ?
      A może to i to ?
    • Gość: Maciek R. Mieszkanie wynajmę trochę drożej IP: *.chelm.mm.pl 08.07.07, 11:11
      Kolejny artykuł sponsorowany...
      • Gość: frantz Re: Mieszkanie wynajmę trochę drożej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 13:25
        www.gratka.pl/dom/info.phtml?id=7852
        analiza rynku na podstawie najwieksze bazy ofert w Internecie (Gratka.pl)
    • Gość: syn posła Czyli ile zarobię na swoich 12 mieszkaniach ? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 11:18
    • Gość: sticker Mieszkanie wynajmę trochę drożej IP: *.magma-net.pl 08.07.07, 11:22
      jednym słowem MY studenci lub ludzie ktorzy pracują we wrocławiu na mieszkanie
      musimy przeznaczyć miesięczni 400 - 500 zł zakładając że mieszkamy ze
      sublokatorem w jednym pokoju Czy to nie jest chore ?
      • Gość: ciezko zarobic Re: Mieszkanie wynajmę trochę drożej IP: *.ghnet.pl 08.07.07, 11:39
        Owszem zgadzam sie, jest chore, tylko po studentach mieszkanie na ogol jest do
        remontu, na 2 sezony starczy max, a to piecyk, a to kuchenka, a to malowanie, a
        to kabina, a to cyklinowanie podlogi. Poza tym studenci regularnie spozniaja
        sie z czynszem lub nie placa wcale, po 3 miesiacach wynosza sie po cichu i
        szukaja mieszkania za darmo gdzie indziej.
    • Gość: FreakyMisfit Z przyczyn oczywistych nie będzie taniej. IP: *.dialog.net.pl 08.07.07, 12:49
      Będzie za to drożej. Myślę, że wzrost cen zatrzyma się dopiero po Euro2012, potem ceny się ustabilizują, na stałym, bardzo wysokim poziomie.
      • Gość: Kas Re: Z przyczyn oczywistych nie będzie taniej. IP: *.lubin.dialog.net.pl 08.07.07, 12:55
        A ja myślę że będzie rocznie rosło 30-40% a ceny ustabilizują się około 2015 (po
        euro 2012 ludzie będą realizować zyski i inwestować w nieruchomości zarobione
        pieniądze) gdy cena w Warszawie będzie 2* wyższa niż cena w Amsterdamie z
        przyczyn oczywistych oczywiście.
        • gugcia a ja mysle, ze moze w W-wie bedzie jeszcze 08.07.07, 13:14
          drozej, bo tam mozna naprawde sporo zarobic i tych kandydatow do zadluzania sie
          na pol miliona zl jeszcze paru jest. W innych miastach jeszcze krotko bedzie
          drozec ale juz za 2 do 3 lat wszystko zacznie taniec, bo nie bedzie mial kto
          kupowac. Zdolnosci kredytowej juz wielu osobom brakuje, a malo kto ma w
          skarpecie pol miliona zl na mieszkanie. Jak ma to dawno sobie taniej dom
          zbudowal. Pisalem juz tu pod tym artykulem jak to robia bogaci z Krakowa. Ceny
          mieszkan pojda jeszcze krotko w gore o 10 do 20%, potem stana, a potem beda
          spadac, w Krakowie do poziomu 5 do 6 tys za 1 m2,tyle moim zdaniem pewna grupa
          ludzi na kredyt zaplaci, ale tak jak dzisiaj za 70 metrowe mieszkanie 560 tys
          zl, goly beton do wykonczenia, to jest chore i dlugo sie nie utrzyma. Tego
          calego EURO 2012 w Krakowie nie bedzie i watpie aby to mialo wielki wplyw na
          ceny mieszkan w blokach. Moze ma to wplyw na koszty pracy na budowie i na
          materialy- tu sie zgadzam. Ale podobno materialy juz tanieja.
          • Gość: e Re: a ja mysle, ze moze w W-wie bedzie jeszcze IP: *.chello.pl 08.07.07, 14:56
            E tam, bedzie rosnac caly czas. No bo czemu mialo by nie rosnac? Roslo to i
            bedzie rosnac, a w wawie to najbadrdziej, przeciez to wawa to stolica europy i
            calej swiatowej finansiery. Kupujcie bo taniej juz nie bedzie.
      • Gość: pako Zależy gdzie drożej IP: *.smgr.pl 08.07.07, 14:39
        Bo np. w Gdańsku ceny wynajmu kawalerek spadły od początku roku.
    • Gość: ekonom ceny 20% w góre a inflacja= 4,1% ? Oszustwo ! IP: 213.134.182.* 08.07.07, 17:34
    • Gość: Miś Kuleczka To są ceny Z opłatami do administracji czy BEZ? IP: 212.244.47.* 08.07.07, 17:59
      Kto mi wyjaśni, czy to są ceny Z wliczonymi opłatami do administracji czy BEZ?
      Bo przy mieszkaniu dwupokojowym 50m2 opłaty na wszystkie fundusze to 200-300 zł.
      • Gość: max Bzdura IP: 83.15.80.* 08.07.07, 20:08
        Ceny wynajmu sa tansze bo:

        -primo mnostwo ludzi dzieki kredytom nakupowalo mieszkania jako lokata kapitalu
        i zarobek
        -secudno-dzieki kredytom mnostwo ludzi kupilo sobie mieszkanie wiec nie musi
        wynajmowac
        -tertio-sumujac powyzsze wiadomo ze ceny spadly bo ktos kto ma kredyt nie moze
        sobie pozwolic zeby z powodu wysokiej ceny mieszkanie stalo puste pare miesiecy

        Ostatnio dwoch moich znajomych szukalo mieszkania (osobno) i obaj mowili ze
        przebierali w ofertach a wlasciciele byli chetni do sporego zejscia z ceny.
        Z wywolawczych 1500 za 2 pokoje stanelo na 1200 i 1300-2 pokojwe mieszkania w
        stzrezonym osiedlu na mokotowie
    • alkor_ts Mieszkanie wynajmę trochę drożej 08.07.07, 19:59
      Inwestowanie może przynieść zyski nawet jak rozpocznie się bessa. Odwiedź
      stronę i poczytaj: www.alkortrade.biz/start.html To nic nie kosztuje. Zapraszam
      • Gość: gosciu jak kupowac mieszkanie to tylko w Niemczech IP: *.chello.pl 08.07.07, 20:50
        zarobki x 5
    • alkor_ts Mieszkanie wynajmę trochę drożej 08.07.07, 20:09
      Inwestowanie może przynieść zyski nawet jak rozpocznie się bessa. Odwiedź
      stronę i poczytaj: www.alkortrade.biz/start.html To nic nie kosztuje. Zapraszam!
    • Gość: gosciu wynajmowanie to kiepski interes IP: *.chello.pl 08.07.07, 20:45
      wiecej w banku daja na lokacie (5%).
    • Gość: ruski_czolg Szybko.pl a rzeczywistość IP: *.eranet.pl 08.07.07, 21:44
      1. Ogłoszenia na szybko.pl są odjechane od rzeczywistości
      2. Ogłaszają się ludzie, którzy rzucają kosmiczne kwoty w nadziei, że jakiś
      frajer pokryje im wynajmem ratę sporego kredytu, na który frajersko się skusili.
      Na te ogłoszenia nikt nie odpowiada.
      3. Rzeczywiste ceny wynajmu to nie ceny podawane w ogłoszeniach, ale ceny za
      jakie mieszkania są wynajmowane.
      • Gość: pele Re: Szybko.pl a rzeczywistość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 23:11
        j.w.
        patrz -

        www.gratka.pl/dom/info.phtml?id=7852
        • Gość: Marek Raport naganiaczy .... IP: *.sds.uw.edu.pl 09.07.07, 16:44

          Jest to zwyczajny raport naganiaczy ...

          W solidnych opracowaniach powinny byc argumenty i za i przeciw - tu sa tylko za
          wzrostem cen.

          W ogole nie ma w raporcie slowa o:

          1. zapasci demograficznej - a jest o 1.3 mln brakujacych mieszkan - brakujacych
          gdy mielismy demograficzny wyz i 2 mln Polakow bylo tutaj a nie w UK

          2. wyraznej tendencji wzrostu stop - 4-5% to jest bardzo niski poziom -
          wystarczy obejrzec historie stop w innych krajach - 7% to jest to czego powinno
          sie oczekiwac... do tego marza bankow ...

          3. Udzielono juz ponad 1.4 mln kredytow hipotecznych - jeszcze rok w tym tempie
          i w co 6-ej rodzinie bedzie kredyty hipoteczny ...
          Okresy kredytowania wydluzono do 40-50 lat bo kredytow NIE MA KOMU juz brac ...

          • Gość: Poldek Re: Raport naganiaczy .... IP: 82.177.111.* 10.07.07, 15:21

            Zgoda, ale co do jednego, to jednak nie całkiem. Kredyt hipoteczny w 1/6 rodzin
            to jest słaby wynik. W krajach tzw. zachodu i w USA (na których chcemy, czy nie
            chcemy, ale się wzorujemy) współczynnik zadłużenia hipotecznego jest
            wielokrotnie większy.
            • Gość: kawu Re: Raport naganiaczy .... IP: 192.193.245.* 10.07.07, 15:28
              i pytam z ciekawosci czy to dobrze, czy zle?
              dla mnie ta zachodnia spirala kredytowa to jest cos czego wolalbym uniknac, a
              jakie jest zdanie forumowiczow?
              • gugcia kawu, zgadzam sie z Toba, ze ta moda kupowania 10.07.07, 19:47
                wszystkiego na kredyt nie jest dobra ani na Zachodzie ani u nas. Sa tu jednak
                duze roznice- jezeli taki mlody czlowiek w RFN po studiach ma dobra prace,
                inzynier, nauczyciel, urzednik, jego zona tez,to moga brac kredyt na budowe
                domku, do ktorego jeszcze panstwo dolozy gdy beda miec dzieci. Auta tez sa
                kupowane na kredyt, bo trzeba je wymieniac w takim momencie aby w ogole sie nie
                psuly, koszty jakichkolwiek napraw sa tak okropne, ze taniej wychodzi jezdzic
                stale nowym autem i placic raty za kredyt. Starsze auto jedzie do Polski, gdzie
                koszty napraw sa niskie. Kredyt na Zachodzie w wiekszosci przypadkow jest
                naturalnym elementem planowania finansow rodzin. Moj szef w RFN finansuje
                wszystko tanim kredytem ze Sparkasy, bez tego by nie istnial, bo to mala firma i
                nie maja prawie wlasnych oszczednosci. A jednak dzialaja 30 lat, maja 2 auta ,
                na kredyt, 3 domy, na kredyt, firme i zatrudniaja ludzi. Ich kredyty splacaja
                sie same przez zyski firmy lub gdy jest gorzej to im zmniejszaja raty,a za 6
                miesiecy znow placa wiecej i tak jada 30 lat, bez stresu. U nas byloby to
                niemozliwe, bo wiele razy zmieniala sie w tych 30 latach rzeczywistosc,
                pieniadz, kredyt, przepisy - slowem wszystko. Jezdze tu od 1981 roku, a oni
                biznes maja od 1975 wiec prawie jestem z nimi cale zycie i widze jak to dziala.
                Podstawa ich sukcesu jest stabilnosc, obliczalnosc wladz i panstwa RFN, dosc
                stala stopa procentowa, roznice przez te 30 lat niewielkie, mocny pieniadz-
                dawniej DM, teraz euro, stale przepisy podatkowe. Ostatnio podniesiono VAT na
                19% ale nie wywolalo to rewolucji- tu jest wszystko stabilne i nudne do
                bolu.Mozesz sobie obliczyc na co Cie bedzie stac za 15 lat.To powinien byc dla
                nas wzor do nasladownia,Niemcy, jednak z naszymi politykami i nasza, w sumie
                biedna, rzeczywistoscia nie da sie tego dlugo zrobic. Mysle, ze tej stabilnosci
                co RFN nie osiagniemy nigdy ale cos podobnego moze za 30 do 50 lat,ja tego chyba
                nie dozyje,mam 45 lat. Albo dozyje pod koniec zywota swego. U nas branie
                kredytow jest b. ryzykowne z tego powodu, ze wszystko jest dokladnie odwrotnie
                niz opisalem w RFN. ja to sie boje pozyczyc 20 tys zl na remont domu pod
                Krakowem, bo nie mam chwilowo z czego oddac a boje sie, ze za marne 20 tys plus
                odsetki zabiora mi dom jakbym nie mogl splacac rat. Ja sie w Polsce wszystkiego
                boje, nie kupuje aut, tylko w RFN, dom i mieszkanie kupilem za gotowke w czasach
                PRL i po PRL, gdy bylo b.tanio. Dzis jestem wystraszony wszystkim,bo nie starcza
                mi na zycie mimo , ze 3 miesiace pracuje w RFN i dorabiam w Polsce. Mam 9 letnie
                auto i nie pozyczam na nowe. Nic nigdy nie pozyczam w Polsce. Czasem pare
                tysiecy euro od znajomych w RFN na remonty lub auto w RFN. Oni nie wysla mi
                komornika a ja im zawsze oddaje. Jak to ludzie u nas nerwowo znosza te
                gigantyczne kredyty- nie wiem. Maja lepsza prace niz ja, ja ucze jezykow, i maja
                lepsze nerwy.I moze troche mniej wyobrazni- ja spodziewam sie u nas zawsze zlych
                rzeczy, takie juz mam skrzywienie psychiki po PRL.Gdyby nie moja chora mama to
                wyjechalbym z rodzina na stale do RFN, mowie po niemiecku jak Niemiec. U nas nie
                trzyma mnie nic tylko rodzina, ktora nie chce zyc w RFN.
                • Gość: mkfabio Re: kawu, zgadzam sie z Toba, ze ta moda kupowani IP: 83.238.163.* 11.07.07, 15:50
                  Gugcia, zgadzam sie z toba w 100% odnośnie deutsche way of life. Po co sie
                  stresować skoro można sobie żyć normalnie bez sznura płatności na szyi. Niemcy,
                  których nasze władze nie lubia za wszystko powinny byc dla nas wzorem i basta.
                  Chińskie powiedzenie "obyś żył ciekwaszych czasach" w Polsce budzi przerażenie,
                  a w Niemczech przymrużenie oka, ponieważ ludzka wyobraźnia nie sięga fantazji
                  rządzących naszym krajem. A nieruchomości za Odrą w stosunku do wynagrodzeń są o
                  niebo tańsze niż w Polandzie. Nie mówiąc już o cenach paliwa (dlatego Niemcy nie
                  bawia się w instalcje lpg w autach) i ubrań.
                  Pozdrawiam
    • owrank 4 tys to chyba z czynszem a i tak zwrot 2-3% 10.07.07, 15:40
      W Wawie za 4 tys to chyba z czynszem i to mieszkanie w takiej lokalizacji gdzie
      kosztuje 1,5-2 mln zł czyli mówimy o zwrotach na poziomie 2-3% (a jeszcze
      odejmijmy od tego podatek dochodowy i koszty np. napraw) z nieruchomości...
      • Gość: Gary Re: 4 tys to chyba z czynszem a i tak zwrot 2-3% IP: *.autocom.pl 10.07.07, 22:25
        Kiedy Gazeta przestanie takie głupoty pisać?
        Podaż na rynku nieruchomości jest coraz większa, popyt coraz mniejszy, w
        krakowie te same miszkania do sprzedaży wiszą od grudnia 2006.

        Miszkań do wynajmu jest coraz więcej, teraz są wakacje, studenciaki wyjechały
        do domu jaki wzrost cen wynajmu.. co za głupoty!

        To jakieś sponsorowane teksty czy jak?

    • Gość: olek Re: Mieszkanie wynajmę trochę drożej IP: 212.160.172.* 11.07.07, 15:22
      co to za artykuł który pomija drugie największe miasto w polsce - Łódź !!!
      • Gość: łodzianin Re: Mieszkanie wynajmę trochę drożej IP: *.toya.net.pl 11.07.07, 15:25
        trzecie - masz nieaktualne dane. Pomija bo to miasto sie stacza i nic dobrego
        go nie czeka - wszyscy sie z niego ewakuuja bo zarobki smieszne, komunikacja
        PKP jak z jakies wiochy - do Wawy 3 h sie jedzie a prawie wszystkie pociagi
        omijaja Łódź, praca tylko w fabrykach i marketach - S8 zabrane, Euro zabrane do
        kitu to wszystko...
        • Gość: kamienicznik Re: Wielgie GWupoty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 16:35
          Autor to sensat...
    • Gość: czrek Re: Mieszkanie wynajmę trochę drożej IP: *.devs.futuro.pl 11.07.07, 19:20
      > Sytuacja w najmie i sprzedaży mieszkań dąży do dużych przewartościowań
      > minusowych

      te, wykształciuchu, naucz się pisać po Polsku. Jaka gazeta tacy czytelnicy.
      "przewartościowanie minusowe" - dobre :-D
    • Gość: slaw Mieszkanie wynajmę trochę drożej IP: *.chello.pl 12.07.07, 12:37
      bzdura , cena w Trójmiaście są znacznie niższe!
    • Gość: drhab studentom współczujemy. IP: *.as.kn.pl 12.07.07, 16:40
      znak czasów, żaczki. padliście ofiarą dzikiej zachodniej spekulacji i zbyt niskich stóp procentowych któe nadmuchały ten balon. na pocieszenie za 3-5 lat gdy pęknięty bąbel deweloperski puści z torbami setki tysięcy dzisiejszych naiwniaków kupujących po chorych cenach: wtedy będzie dużo taniej, ze 30%.
    • molle Mieszkanie wynajmę trochę drożej 13.07.07, 10:23
      mieszkam w NH, szukaliśmy czegoś w miarę ok i w przystępnej cenie, po
      oględzinach w centrum została nam tylko NH i Kliny, ale za te ostatnie dziękuję
      bo dojazd fatalny.
      Jestem bardzo zadowolona z NH, POLECAM!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka