deem2 10.06.04, 16:25 Czy moje problemy z turkuciem przerastają wszystkich? Zero porad. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mjot1 Re: A turkuć szaleje. 10.06.04, 17:39 „Czy moje problemy z turkuciem przerastają wszystkich?” Hmmm... pewnie tak... Nie znam sposobu by się go pozbyć definitywnie. Wszelakie sposoby pozbywania się czegokolwiek „raz na zawsze” są mi nie znane i obce. Nawet jeślim kiedykolwiek znał takowe, czym gdzieś podsłuchał to czynię wszystko by natychmiast uleciały z mej pamięci. Znam niby taki jeden... Otóż bardzo skuteczne nie tylko na turkucia jest wyzbycie się wszelkich koperków czy innych naci. Mniemam jednak, że nie o taki sposób tu idzie. No i nie byłbym sobą gdybym nie nawoływał by spojrzeć jednak na turkucia choć z maciupeńką odrobinką przychylności. Kilka dni temu spotkałem tego jegomościa. Starałem się uchwycić go w obiektywie, lecz był „szybszy od spłoszonego ptaka” i wyszły mi jedynie plamy. A szkoda, bo przeciekawy to zwierz. Owo monstrum to fantastyczna skomplikowana maszyneria do robót ziemnych wspaniale zaprojektowana i wykonana prze Matkę naturę. I choć ten niewielki (w porównaniu z nami) owad potrafi budzić respekt to ma jednak przecie swoisty urok. Jedyną jego winą jest to, że (jak każda istota) tak bardzo pragnie żyć. Jedynie tyle... Czy jest kompletnie zbędnym trybikiem w skomplikowanej maszynerii wszechświata? Nie mnie to rozsądzać, lecz mniemam, że ma swe miejsce tak jak i ja na tym pięknym świecie. Może podaruj mu tę nać? Może spróbuj nawiązać z nim cieniuteńką nić porozumienia? Można mieć świerszcza to można mieć i turkucia. Może taki turkuć okaże się skuteczniejszym obrońcą chałupy niźli brytan? PS Na chwilkę wypadłem z chałupinki by nacieszyć oko jerzykami. Wiecie jak przyjemnie jest oglądać te „wielkomiejskie” ptaszęta nad polanką w środku lasu? Ech... jakaś nostalgia ogarnia starego łyka... Najniższe ukłony! Słynny obrońca wszystkiego co „zbędne” M.J. Odpowiedz Link Zgłoś
andromeda1 Re: A turkuć szaleje. 10.06.04, 21:00 Cześć!Nikt nikogo nie przerasta,po prostu odpoczynek na łonie natury.Weszłam na Google i znalazłam poradę ogrodnika p. Jerzego Szołtysaka,który radzi,by użyć środka chemicznego "Basudin" .Skuteczny,ale stosować go ściśle w\g instrukcji. Turkuć podjadek należy do rodziny szarańczaków. Sylwia. Odpowiedz Link Zgłoś
krystyna-anna7 Re: A turkuć szaleje. 11.06.04, 11:31 Witam!Ponoć można zastawiać na turkucia pułapki zagrzebyjąc w ziemi nawóz koński/w słoiku lubo w puszce/.Turkucie podobno go "lubieją " pasjami i gromadzą sie wtakich miejscach z lubością.Sprawdzać i mordować? albo wynosić np na dalekie łąki lub lasy.Tak gdzieś czytałam i chyba to prawda bo w moim kopcu nawozu końskiego znalazłam większą ilośc ich potomstwa. Odpowiedz Link Zgłoś