Dodaj do ulubionych

proszę o pomoc przy róży

28.07.04, 14:10
Moją doniczkową różę zaatakowały szkodniki. Są to bardzo drobne jasne (białe)
ruchliwe robaczki, które umiejscowione są na spodzie liści i tworzą
pajęczynki na łodygach. Niektóre z robaczków są ciemne. Róża przestała
kwitnąć, chociaż do tej pory miała dziesiątki pięknych kwiatów. Listki
usychają, żółkną i opadają. Stosowałam „domowe sposoby” – zalewałam doniczkę
róży fusami z kawy, a później wkładałam do niej zapałki łebkami do ziemi –
bez skutku. Chciałabym się dowiedzieć, co to za szkodniki i jak się ich
pozbyć. Na parapecie obok róży stoją amarylisy – i nie mam z nimi tego
problemu.
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: proszę o pomoc przy róży 29.07.04, 07:58
      Witam ponownie!
      Rośliny mają swoje systemy obronne przed owadami ssącymi, stąd jedne są
      częściej atakowane inne rzadziej lub tylko wtedy, gdy występuje duże
      zagęszczenie populacji. Przędziorki tak jak wszystkie szkodniki szybko
      przenoszą się na wszystkie rośliny w mieszkaniu. Toteż walkę z nimi należy
      przeprowadzić u wszystkich roślin. Nie polecam oczywiście pryskania na oślep,
      jeśli na pozostałych roślinach nie ma widocznych objawów żerowania tego
      pajęczaka to po prostu wetknąć w ziemię pałeczki Tarcznika, przeciwdziałając w
      ten sposób kolonizacji przez pajęczaki wędrowniczki. Samego zaś róże należy
      albo potraktować środkami doglebowymi, albo zafundować mu oprysk. Na
      przysłowiowym zachodzie można kupić środki biologiczne w postaci drapieżnych
      roztoczy, takich szakali na przędziorka, niestety u nas ciągle takie środki
      stosowane są tylko w dużych szklarniach. Ponieważ przędziorki żerują prawie
      wyłącznie na dolnej stronie liści, oprysk należy wykonać od „dołu”, Popryskanie
      rośliny od góry niewiele daje. Przy znacznej ilości „draństwa” należy zabieg
      powtórzyć za dwa tygodnie. Teraz uwaga dla wszystkich. Szkodniki rozwijają się
      wówczas, gdy warunki domowe osłabiają rośliny, lub wtedy, gdy wyjątkowo
      sprzyjają owadom. W wypadku przędziorków uwielbiają one suche powietrze i
      ciepło. Uwielbiają, więc suche lato oraz sezon grzewczy. Najlepszą metodą
      zapobiegawczą jest wiec częste zraszanie roślin, oraz dbanie o ich prawidłowy
      rozwój. Szczególnie teraz, gdy grzeją kaloryfery a wilgotność powietrza spada,
      poniżej 40% co rzadko zdarza się nawet na pustyniach. W sklepach ogrodniczych
      jest wiele preparatów na przędziorka, i wybieramy taki który służy tylko do ich
      zwalczania! Ie kupujemy preparatów o ogólnym stosowaniu owadobójczym bo
      działają one słabo. Zabieg należy powtórzyć 2-3 razy w 10 dniowych odstępach.

      Jerzy Woźniak
      • samanta5 Re: proszę o pomoc przy róży 29.07.04, 22:30
        Tak...kaloryfery słoneczne teraz rzeczywiście grzeją :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka