queen.maya
27.07.05, 12:10
------------------------------------------------------------------------------
--
Dzis rano zauwazylam, ze cos sterczy mi na ramieniu. Przyjrzalam sie blizej-
tak, to kleszczydlo... Poszlam od razu do mojej przychodni ( przy ul.
Legnickiej we Wroclawiu).
W gab. zabiegowym dowiedzialam sie, ze tutaj mi kleszcza nie wyjma-mam isc
do chirurga,bo " tam jest odpowiedni ku temu sprzęt, światło, odkazanie".
Tylko nie wiadomo, czy dr zechce mnie przyjac.
W gab. zab. chirurgcznym pielegniarka przewrócila oczami na moja prosbe
usuniecia kleszcza, po czym starszy (bardzo) pan dr zapytal:
-A ty co tam masz?
(hmmm...nie pamietam, bysmy przechodzili na 'ty'. Wygladam mlodo, ale,qrcze,
jestem przed 30stka)
-Mam kleszcza w ramieniu. Bardzo prosze pana o pomoc.Czy moglby pan go wyjac?
-Tu nic nie ma.
-Jest, wbil sie, wystaje mu odwlok.
Na to pan dr bez mycia rak czy dezynfekcji pazurkem zdrapal mi kleszcza:
-Idz do zabiegowego, niech ci zdezynfekuja to miejsce.
- Juz? a jak mu glowa w srodku zostala? Nie zebym byla panikara, ale boje sie
kleszczy...
-Kobiety juz takie sa, ze maja prawo sie bac -uczynil znak krzyza przede mna
i dodal- idz i nie grzesz wiecej.
No i co? I poszlam do zabiegowego. Pielegniarka, kt. sama mnie do tego
chirurga ze sprzetem, swiatlem i odkazaniem wyslala powiedziala tylko "Ło
ludzie swięci".
A ja wciaz nie wiem, czy ten kleszczowy leb we mnie nie zostal. Niby nic nie
widac,ale przy takim profesjonalnym podejsciu sluzby zdrowia do sprawy mozna
juz zwatpic.
Przychodnia przy Legnickej we Wroclawiu to mejsce, kt. powinno sie unikac- i
to nie tylko moje zdanie, ale wielu innych pacjentow;nawet osiedlowa gazetka
mowi wprost, ze ten NZOZ jest beznadziejny. Niestety, wszystko wokol jest tak
przepelnione, ze albo jezdzic na drugi koniec miasta, albo nie chorowac.
Najbardziej zal mi osob starszych i skazanych na ta przychodnie.
Pozdrawiam,
q.m