Gość: STUDI
IP: 157.25.164.*
03.08.05, 19:12
Pierwszy krok to likwidacja trmajów na odcinku Szczecińska - Chochoła.
Tramwajów linii 5 nie zobaczymy na Limanowskiego i Aleksandrowskiej.
Generalnie wg mnie linia 5 zniknie z ulic Łodzi. Puszczenie jej na Julianów
to bezszensowne dublowanie linii 4 ponadto bezmyślna przebudowa torów na
Placu Kościelnym oznacza bezsens istnienia linii 5. Zamiast do centrum dowozi
do nikąd.
Kolejne etapy likwidacji:
- Cmentarna i Srebrzyńska, otwierają okropny blaszak zwany Manufakturą więc
samochody muszą mieć lepszy dojazd.
- Łagiewnicka - Warszawska, jedna linia tramajowa na krótkim odcinku na ?
Łagiewnickiej to za mało. Więc musi być dublowana z autobusem. Bezmyślnie
zlikdowano tory na Bema wydając wyrok nieopłacalności tramwajów na ciagu
Łagiewnicka - Warszawska. Prowizoryczna przebudowa krańcówki przyWycieczkowej
tylko to potwierdza.
- Wojska Polskiego - Strykowska. Torowisko w złym stanie technicznym. Zagraża
bezpieczeństwu ruchu samochodom. Bezsensowny układ torowy przy Pl. Kościelnym
tylko zachęca dolikwidacji tramwajów. Dodajmy brak komunikacji miejskiej w
sporym skupisku bolków i kamienic. Więc autobusy wygrają z tramwwajmi na
które dzięki idiotycznym przebudowom i likwidacjom torów wydano wyrok na
komunikację tramwajową w tym rejonie.
- Linia pabianicka. Już miejscami brak toru. To samo linia na Pl. Kilińskiego
Co następne - prawdopodobnie Stoki.
Zostaną nam góra 3 może 4 linie tramwajowe.
Niestety rządy Kropiwnickiego rozpoczną epokę likwidacji komunikacji
tramwajowej w Łodzi, Tak znienawidzonej przez obecne władze nasdzego miasta.