iwek33
17.09.05, 21:35
Chciałam się z Wami podzielić spostrzeżeniami na temat owej zabawki: chodzi o
drewniano-drucianą "plątaninkę" : trzy powyginane druty na drewnianej
podstawie, a na drutach kolorowe drewniane różnokształtne klocki do
przesuwania. Zabawka goszcząca w sklepie już ładnych parę lat, nigdy
specjalnie nie zwróciła mojej uwagi, a już na pewno nie na tyle, żebym ją
kupiła. A tymczasem... zabrałam dziś 2,5 letniego synka do Ikea z zamiarem
uspania go w wózku i zrobienia szybkich zakupów. Mały oczywiście ani myślał
zasnąć, a nawet siedzieć w wózku, ganiał po slepie, a my za nim, aż trafił na
stoliczek z ową układanką i ...odmieniło mi dziecko. Przenigdy nie
spodziewałabym się, że ta zabawka jest odpowiednia dla 2,5 latka ( raczej dla
mniejszego dziecka) a tu tymczasem tak go zafascynowała, że siedział przy
niej bite pół godziny i siedziałby dalej, gdybyśmy go siłą nie odciągnęli.
Oczywiscie zabrał pod pachę Mulę i za żadne skarby nie dało mu się
wytłumaczyć, że trzeba zabawkę zostawić. Z mieszanymi uczuciami kupiliśmy mu
tę zabawkę, sądząc, że to chwilowe zauroczenie, wróciliśmy do domu, a on
dalej przesuwa te klocki, gwiżdże przy tym, śpiewa, coś tam blebla , do
kolacji Mula, do wanny mu nie pozwoliłam, stała przy wannie, i do łóżka Mula,
zasypiał i bawił się tymi klockami. No, w życiu bym nie pomyślała. Mamom
niesfornych, ruchliwych dwulatków polecam, moze warto spróbować, zabawka
podobno jest bardzo edukacyjna, bezpiecznie i bardzo ładnie wykonana,
kolorowa. Zobaczymy przez ile dni będzie tak mocno absorbować naszego synka.
Polecam, może być ciekawym prezentem . ( Cena 39 zł)