Dodaj do ulubionych

Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce

07.06.08, 15:16
"Zgwałcona czternastolatka przyjechała do warszawskiego szpitala, by
usunąć ciążę. Ale krok w krok za nią podążał ksiądz i działaczki z
organizacji obrońców życia. Postawili zarzut nakłaniania małoletniej
do aborcji, prokuratura bada sprawę. A zabieg się nie odbył "

- wiadomości,gazeta.pl

Nie wiem co o tym mysleć ... dziękować tym ludziom za chęć
uratowania nowego życia, czy potępiać za to co robią tej
dziewczynce ?
Uważam, że bądź co bądź ktoś powinien odseparować działaczki pro
live i księży od tego biednego dziecka, w końcu już przekazali mu to
co mieli do przekazania...
A może jest tak żę matka tej dziewczynki zmusza ją do aborcji ?
Nie wiem czy bardziej moralne jest zmusić tą dziewczynkę do
urodzenia dziecka gwałciciela, czy też dokonać na niej aborcji..
A wy co o tym myślicie ?
Obserwuj wątek
    • twoj_aniol_stroz Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 15:29
      Media potrafią każdą informację zniekształcić, więc byłabym ostrożna
      w ocenie sytuacji na podstawie tego co podają. Kiedyś w Irlandii
      była straszna afera, bo nie pozwolono usunąć ciąży zgwałconej
      dziewczynie - nie pamiętam wieku, ale to było właśnie jakieś 13, 14
      lat. Potem sprawa ucichła, aż odbył się proces rzekomego
      gwałciciela. Okazało się, że to byli Cyganie, normą u nich jest
      życie dziewczynek z dorosłymi facetami, ten gość to był jej drugi
      kochanek, z którym normalnie współżyła, a że zaszła w ciążę, to
      wymyślono, że została zgwałcona, żeby móc poddać się aborcji. Takich
      wiadomości w mediach jednak nie podano...
      Nie twierdzę, że tu jest tak samo, to co napisałam powyżej to
      przykład manipulacji mediów, której nie powinno się poddawać.

      A w tym przypadku... no cóż, nie dodawałabym własnej córce do traumy
      gwałtu (o ile taki faktycznie był) jeszcze dodatkowo traumy aborcji.
      Nacierpiała się już wystarczająco, jej jest raczej potrzebna solidna
      psychoterapia, a nie aborcja.
      • egregat Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 15:42
        > A w tym przypadku... no cóż, nie dodawałabym własnej córce do
        traumy
        > gwałtu (o ile taki faktycznie był) jeszcze dodatkowo traumy
        aborcji.
        > Nacierpiała się już wystarczająco, jej jest raczej potrzebna
        solidna
        > psychoterapia, a nie aborcja.

        Aniele, gdyby twoja nastoletnia córka została zgwałcona i
        powiedziałaby ci, że albo usunie ciążę albo się zabije, pozwoliłabyś
        jej dokonać aborcji?
        To dziecko przeżyło koszmar, koszmarem dla niej będzie tak samo
        urodzenie dziecka gwłcicela jak i aborcja...
        Uważam, że powinno dać się wolny wybór tej dziewczynce, a kościół
        tym razem przesadził...

        • mamaanieli Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 15:59
          nie znasz tej sprawy. znasz ją tylko z opisu jednej gazety. a z
          całym szacunkiem dla dziennikarzy, to od ich dobrej lub złej woli
          zależy, czy temat potraktują rzetelnie, czy ideologicznie.
          A gdyby istniało choć przypuszczenie, przypuszczenie zaznaczam, że
          ta dziewczyna chciała urodzić, ale np. jej matka namawiała -
          psychicznie przymuszała ją do aborcji? czy gazeta, w imię
          rzetelności dziennikarskiej, wspomniałaby o tym choć słowo? Moim
          skromnym zdaniem, niekoniecznie.
          Dziewczyna trafiła do pogotowia opiekuńczego co oznacza, że rola w
          całej sprawie jej matki, jest co najmniej do wyjaśnienia.
          • egregat Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 16:05
            Znam kilka przypadków aborcji, byłem ich bezpośrednim świadkiem.
            1) Ani kościół ani tym bardziej stare baby, który myślą, że wiedzą
            wszystko bo
            nasłuchały się o tym na mszy i fanatycznie we wszystko wierzą nie
            mają prawa w
            to ingerować ani słowem bo tylko dziewczynie szkodzą.
            2) Dziewczynie potrzebna jest tymczasowa izolacja od otoczenia,
            najlepiej zmiana
            miejsca, żeby jej się na każdym kroku wszystko nie przypominało.
            3) Potrzebuje natychmiast dobrego psychologa, który będzie potrafił
            jej pokazać
            na czym to wszystko polega tak, żeby mogła podjąć SAMA właściwą
            decyzję.
            4) pranie mózgu jakiego doznała (bez szybkiego i efektywnego
            leczenia) może w
            ciągu kilku - kilkunastu miesięcy doprowadzić do samobójstwa -
            niestety tez znam
            taki przypadek.
            5) Wszystko zależy od tego, czy nienawidzi tego dziecka czy ma już w
            sobie
            obudzony instynkt macierzyński.
            6) jeżeli kocha to dziecko to ma szanse je wychować z pomocą
            rodziców
            oczywiście i jakoś funkcjonować - w takiej sytuacji i tak już różowo
            nie będzie
            7) jeśli tego nie czuje, lub nienawidzi (co może zabrzmieć okrutnie
            ale w tej
            sytuacji byłoby najlepsze) to może usunąć ciążę i dać sobie z tym w
            przyszłości
            radę nie marnując sobie życia. Na pewno będzie potrafiła z tym żyć.
            • nati1011 Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 16:54
              właśnie parę tygodni temu w angli kobieta popełniła samobójstwo bno
              nie mogła żyć z traumą aborcji. byłą dorosła - wydawało jej się, ze
              wie co robi.

              14 latki mają skłonnośc do przesady. potrafią grozić że się zabiją z
              powodu kłótni z koleżanką - nie przesadzałabym z tym zagrożeniem
              samobójstwem. Na pewno jednak dziewczyna potrzebuje pomocy.

              Jednak właśnie dlatego, ze 14 latka nie jest w stanie do końca
              przewidzieć konsekwencji swojego działania niepowinna być poddawana
              aborcji - w zadnym wypadku. Dużo mniej obciazajace dla psychiki jest
              urodzenie dziecka i choćby oddanie do adopcji.
              • egregat Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 17:47
                nati1011 napisała:

                > właśnie parę tygodni temu w angli kobieta popełniła samobójstwo
                bno
                > nie mogła żyć z traumą aborcji. byłą dorosła - wydawało jej się,
                ze
                > wie co robi.

                To dla mnie żaden argument, znacznie więcej kobiet popełnia
                samobójstwo w skutem depresji poporodowej, aniżeli poprzez usunięcie
                ciąży.

                >
                > 14 latki mają skłonnośc do przesady. potrafią grozić że się zabiją
                z
                > powodu kłótni z koleżanką - nie przesadzałabym z tym zagrożeniem
                > samobójstwem
                Przez takich ludzi jak ty, dochodzi do takich tragedii jak odebranie
                sobie życia wśród młodych ludzi, nastolatek mówi, że się zabije bo
                chce otrzymać w danym momencie pomoc, rodzice/przyjaciele/dziewczyna
                bagatelizują to i dochodzi do tragedii.
                Nie wiem czy pamiętasz przypadek dwunastoletniej Madzi z Bytomia,
                dziewczynka powiedziała swojej babci, że jeżeli nie zabierze jej od
                matki alkoholiczki zabije się , sprawa trafiła do sądu, jednak
                dziecko zostało pod opieką matki, ponieważ nie było zaniedbałe itp.
                Dziewczynka powiesiła się podczas libacji alkoholowej....
                Masz rację Natii, nie przesadzajmy z tym zagrożeniem samobójstwa.

                > Jednak właśnie dlatego, ze 14 latka nie jest w stanie do końca
                > przewidzieć konsekwencji swojego działania niepowinna być
                poddawana
                > aborcji - w zadnym wypadku. Dużo mniej obciazajace dla psychiki
                jest
                > urodzenie dziecka i choćby oddanie do adopcji.

                Nie natii, uważam że w tej sytuacji dziewczyna ma prawo sama
                zadecydować o sobie, nie uszczęśliwiajmy ludzi na siłę.
                Jestem ciekawa czy ty chciałabyś aby opcy ludzi decydowali o tobie
                lub twoim dziecku...zapewne chciałabyś mieć możliwość wyboru...


                • nati1011 Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 18:16
                  powieszona po aborcji kobieta to żaden argument, ale nastolatka
                  która spełniła groźbe już tak. Sam sobie przeczysz.

                  w naszym społęczeństwie 14 latka to jeszcze dziecko. Nie jest w
                  stanie przewidzieć wszystkich konsekwencji. Poczytaj to forum - są
                  tu dziewczyny zmuszone przez rodziców do aborcji, niektóre były
                  nawet starsze.

                  > Jestem ciekawa czy ty chciałabyś aby opcy ludzi decydowali o tobie
                  > lub twoim dziecku...zapewne chciałabyś mieć możliwość wyboru...
                  >
                  >

                  Nie nie chciałabym, zwłaszcza gdybym była jeszcze dzieckiem
                  nienarodzonym i nie miała żadnego prawa do głosu. Zapominasz że mamy
                  do czynienia z 3 osobami: babcią, matką i nienarodzonym dzieckiem.
                  Ciekawe na jakiej podstawie odbierasz wszystkie prawa dziecku
                  nienarodzonemu. Przecież to też człowiek a nie żaba.
                  • egregat Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 18:56

                    > Ciekawe na jakiej podstawie odbierasz wszystkie prawa dziecku
                    > nienarodzonemu. Przecież to też człowiek a nie żaba.
                    Dla mnie płód nie jest człowiekiem, racja jest nowym życiem, z
                    którego może wykształcić się. człowiek.
                    Dla mnie na pierwszym miejscu jest to czternastoletnie dziecko, nie
                    kler, panie w moherowych bertetach, jego matka, ty czy ja.
                    I uważam, że decyzje o urodzeniu czy aborcji ma mieć właśnie ta
                    dziewczynka.
                    Ciekawa jestem na jakiej podstawie odbierasz prawo o decydowaniu o
                    własnym ciele i dalszym życiu tej dziewczynce.
                    Przypominam ci że to nie ty, tylko ona będzie chodzić dziewięć
                    miesięcy w ciąży z dzieckiem gwałciciela, to ona będzie narażona na
                    szykany, czy na zmarnowane życie, to też ona będzie rodzić w bólach,
                    to ona będzie zmagać sie z depresją poprodową, to ona będzie
                    wychowywać dziecko zwyrodnialca, czy też ona odda je do adopcji i
                    będzie zmagać się przez resztę życia z myślami czy może jej dziecko
                    pewnego dnia nie przyjdzie do niej i nie zapyta się "Dlaczego mnie
                    oddałaś"?
                    To jej życie, nie twoje, nie moje, nie jej, matki i nie kleru, więc
                    z łaski swojej zabierz swoje rączki z jej życia.
                    Co do żaby, to nie wiem dlaczego umniejszasz jej prawo do życia nad
                    życie płodu ..?
                    A, że płód żabą nie jest to ja doskonale wiem : )
                    • iktoto Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 20:17
                      skoro tu wszedłeś to czemu się dziwisz ze ktoś kładzie swoje rączki
                      na życiu, szczęściu tej dziewczynki? Spodziewałeś się, że wszyscy
                      tutaj myślą tak jak ty czy co? przecież nati nie kładzie rączek,
                      przez neta się nie da, więc w czym masz problem, że tak się ciskasz,
                      bo ktoś ma inne zdanie od Twojego?
                      Jak 14latka ma podjąć sama decyzję?
                    • nati1011 Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 20:33
                      14 latka nie może sama wrócić do domu z kina jeżeli poszła tam z
                      klasą, a ty chcesz dac jej prawo do decydowania o aborcji?

                      Ciekawe dlaczego to twój pogląd na sprawę ma być własciwy? A moze to
                      my mamy rację.

                      > Co do żaby, to nie wiem dlaczego umniejszasz jej prawo do życia
                      nad
                      > życie płodu ..?

                      No to już jest żenujące.

                      > To jej życie, nie twoje, nie moje, nie jej, matki i nie kleru,
                      więc
                      > z łaski swojej zabierz swoje rączki z jej życia.


                      o nie kochany, nie zabiorę. Zrobię wszystko by to dziecko nie
                      zostało więcej skrzywdzone. I dla scisłości: mam na myśli 14 latkę.
                      • egregat Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 21:12
                        nati1011 napisała:

                        > 14 latka nie może sama wrócić do domu z kina jeżeli poszła tam z
                        > klasą, a ty chcesz dac jej prawo do decydowania o aborcji?

                        Chce dać jej prawo do decydowania o własnym ciele i życiu, nie
                        wyobrażam sobie aby pan w czarnej sukience, który nie ma
                        najmniejszego pojęcia o ciąży, porodzie i wychowaniu dzieci, mówił
                        mi co mam robić z własnym ciałem.
                        Nie wyobrażam sobie aby też docydował o moim dziecku, dlatego też
                        jestem w stanie zrozumieć matkę Agatki.
                        W tym przypadku czternastolatka ma prawo zadecydować o własnym życiu.

                        > Ciekawe dlaczego to twój pogląd na sprawę ma być własciwy? A moze
                        to
                        > my mamy rację.
                        Pogląd, który ma za cel zmusić dziecko do urodzenia dziecka nie jest
                        słuszny.Chyba, że może jest inaczej...Mam pomysł, może niech
                        dwunastolatki zaczną rodzić dzieci, lub dziewięciolatki co nati ?
                        Swojej dziewięcioletniej córeczce też byś kazała urodzić ? (ciąża u
                        dziewięcolatki jest możliwa)...
                        (Mogę podać skraje przykłady ciąży u dzieci..)

                        > > Co do żaby, to nie wiem dlaczego umniejszasz jej prawo do życia
                        > nad
                        > > życie płodu ..?

                        > No to już jest żenujące.
                        Taaak, zarżnij kota, aborcji powiedz nie.
                        Skoro jesteś obrończynią życia, to życie zwierzęcia powinno być dla
                        ciebie ważne.
                        Żaba ma takie same prawo do życia jak ja czy ty.
                        > o nie kochany, nie zabiorę. Zrobię wszystko by to dziecko nie
                        > zostało więcej skrzywdzone. I dla scisłości: mam na myśli 14
                        latkę.
                        Gdyby ludzie zaczeli bardziej dbać o własne szczęście, aniżęli
                        szczęście swoich sąsiadów, świat stałby się piękny.
                        Uszczęśliwiając kogoś na siłę możesz zrobić mu tylko krzywdę.

                        • nati1011 Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 21:53
                          egregat napisała:

                          > Chce dać jej prawo do decydowania o własnym ciele i życiu, nie
                          > wyobrażam sobie aby pan w czarnej sukience, który nie ma
                          > najmniejszego pojęcia o ciąży, porodzie i wychowaniu dzieci, mówił
                          > mi co mam robić z własnym ciałem.
                          > Nie wyobrażam sobie aby też docydował o moim dziecku, dlatego też
                          > jestem w stanie zrozumieć matkę Agatki.
                          > W tym przypadku czternastolatka ma prawo zadecydować o własnym
                          życiu.

                          a co do tego ma czarna sukienka? Myślisz, że przeciw aborcji są
                          tylko księża i fanatyczni katolicy? To bardzo sie mylisz.


                          > Pogląd, który ma za cel zmusić dziecko do urodzenia dziecka nie
                          jest
                          > słuszny.Chyba, że może jest inaczej...Mam pomysł, może niech
                          > dwunastolatki zaczną rodzić dzieci, lub dziewięciolatki co nati ?
                          > Swojej dziewięcioletniej córeczce też byś kazała urodzić ? (ciąża
                          u
                          > dziewięcolatki jest możliwa)...
                          > (Mogę podać skraje przykłady ciąży u dzieci..)

                          Po pierwsze - nie wiadomo czy to jest decyzja dziewczyny czy jej
                          matki. Dlaczego zakładasz, ze ta dziewczyna chce dokonać aborcji?
                          Skoro sąd zabrał ją z domu to sprawa nie jest taka oczywista.

                          Po drugie - ciaża w naszyms połeczeńśtwie jest mozliwa ok 12-13 roku
                          zycia. Choć w innych szerokosciach rodzą też młodsze dziewczynki i
                          jest to dla nich całkowicie naturalne. Sama miałam do czynienia z
                          ciażami 13 latek. Min w 6 klasie urodziła koleżanka z klasy mojej
                          siostry. Zapewniam cię, ze historia miała bardzo pozytywny finał.
                          I zapewniam cie, ze gdyby moja nastoletnia córka zaszła w ciażę to
                          kazałabym jej urodzić. Tak, jakby trzeba było to bym kazała. Nawet
                          gdyby nie chciała.


                          > Taaak, zarżnij kota, aborcji powiedz nie.
                          > Skoro jesteś obrończynią życia, to życie zwierzęcia powinno być
                          dla
                          > ciebie ważne.
                          > Żaba ma takie same prawo do życia jak ja czy ty.


                          nie widzę powodu by zażynać kota. Ale na pewno bez wyrzutów sumienia
                          zjadam kurczaka czy szynkę. Ty zaś bronisz bezdomnych kotków a nie
                          przejmuje cię los człowieka. Skoro żaba ma Dziwnym trafem zwolennicy
                          aborcji są ogromnymi miłośnikami zwierząt. Tylko ludzi lubią
                          mordować.
                          • egregat Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 22:37
                            > a co do tego ma czarna sukienka? Myślisz, że przeciw aborcji są
                            > tylko księża i fanatyczni katolicy? To bardzo sie mylisz.
                            Jedyną osobą, która jest przeciw aborcjii i jest dla mnie wzorem
                            godnym naśladowania jest Dalajlama.
                            Oczywiście, że nie tylko kler i fantatycy są przeciw aborcji, ale
                            tacy stanowią większość w naszym kraju.
                            Z Rydzykiem na czele.
                            > Po pierwsze - nie wiadomo czy to jest decyzja dziewczyny czy jej
                            > matki. Dlaczego zakładasz, ze ta dziewczyna chce dokonać aborcji?
                            > Skoro sąd zabrał ją z domu to sprawa nie jest taka oczywista.
                            Dlaczego zakładasz, że ta dziewczynka nie chce dokonać aborcji ?
                            Sąd zabrał ją matce dzięki miłosiernemy klerowi i jego wiernemu
                            fanklubowi.Racja nie jest oczywista.
                            Min w 6 klasie urodziła koleżanka z klasy mojej
                            > siostry. Zapewniam cię, ze historia miała bardzo pozytywny finał
                            Nie wierzę w poztytwny finał ciąży u dwunastolatki/trzynastolatki w
                            naszym środowisku.
                            > nie widzę powodu by zażynać kota. Ale na pewno bez wyrzutów
                            sumienia
                            > zjadam kurczaka czy szynkę.
                            Nie rozumiem ludzi broniących zygoty, a zabijających zwierzęta.

                            Ty zaś bronisz bezdomnych kotków
                            zapomniałas dodać, że do tego bronię jeszcze : szynki, koniy,
                            baraniny, cielęciny, skórzanych butów,futra, karmówki itp., itd.
                            a nie
                            > przejmuje cię los człowieka.
                            Szczerze ?Ostatnio zaczełam sie na tym łapać, że przestaje
                            dostrzegać ludzką krzywdę i nie mówie tu o zygocie, tylko o ludziach.
                            Nie pomagam ludziom.
                            Pamiętam jak kiedyś ogladałam egzekucje Husajna, szkoda mi się go
                            zrobiło, po chwili jednak zapytałam sama siebie czy mu byłoby szkoda
                            mnie ...?
                            Przestało mi być go szkoda.
                            Nie wystłam esemesów na fundację polsat,
                            Nie daje pieniędzy żebrakom,
                            Akcję Owsiaka popieram, ale omijam,
                            Znajomym kasy nie pożyczam, bo i tak nie oddają (nie mam tu na myśli
                            przyjaciół i rodziny)..
                            Całkiem niedawno zapukała do mych drzwi kobieta. Przed nos
                            przedłożyła mi akt zgonu swojego męża. Nie ma za co żyć po jego
                            śmierci. Przeczytałam nazwisko na akcie i poprosiłam ją o dowód
                            tożsamości. Tak się złożyło, że nosi zawsze, ale akurat nie wzięła.
                            Nie dałem jej pieniędzy. Nie pomogłam.
                            Kilka tygodni temu byłam w kościele. Chrzciny dziecku swemu kumpel
                            wyprawiał. Chodzili ministranci z tacami.
                            Nie dałam na tacę. Nie pomogłam.
                            Na mojej codziennej trasie rowerowej mijam pana bez nóg. Raz się
                            zatrzymałam, zapytałem czy zbiera na życie czy na protezę.
                            - Uczciwie pani powiem, na alkohol trzeba mi pieniędzy.
                            - Uczciwie panu odpowiem - nie dostaniesz ode mnie ani grosza.
                            Odjechałam, nie pomogłam, dziś też mu nie pomogę.


                            • twoj_aniol_stroz Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 23:52
                              Ja mam zupełnie odwrotne doświadczenia.Ostatnio pojechałam do
                              hipermarketu na zakupy. Zaczepił mnie chłopaki zapytał czy kupiłabym
                              mu coś do jedzenia. Nie ma sprawy - pieniędzy nie dam, ale jedzenie
                              kupię. Kazalam poczekać i poszłam na zakupy. Kupiłammu coś tam do
                              jedzenia i kiedy wychodziłam ze sklepu to czekał na mnie pod
                              drzwiami. Razem poszliśmy do samochodu, a on po drodze opowiadał,że
                              dzień wcześniej nic nie jadł, bo nikt mu nic nie dal. Poradziłam,
                              żeby prosił właśnie o jedzenie a nie pieniądze, bo ludzie się boją
                              dawać pieniądze. Okazało się że on właśnie prosił o coś do jedzenia
                              i nikt mu nic nie kupił. Kiedy oddałam mu to co kupiłam miał łzy w
                              oczach, cieszył się jak dziecko...
                              A potem wracając do domu tak sobie rozmyślałam, jak bardzo jesteśmy
                              zapatrzeni na wlasny czubek nosa, że nie jesteśmy w stanie komuś
                              podarować nawet bułki za 40 groszy.
                              • egregat Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 08.06.08, 15:28
                                Natii jestem szczęśliwym człowiekiem, bo mogę sobie powiedzieć ze
                                spokojnym sumieniem NIE POMAGAM, BO MAM ICH WSZYSTKICH GDZIEŚ...
                                I wierz mi, że takie podejście do życia ma większość ludzi.
                                Ostatnie byłam z moją mamą w kośćiele, był mróz, pod kościołem
                                siedziała staruszka z małym dzieckiem na kolanach, zbierała na
                                jedzenie, ludzie omijali ich szerokim łukiem, nikt nie podszedł, nie
                                pomógł, w kościele ludzie dawali po kilknanaście złotych na tacę,
                                ksiądz ględził o szczęściu, nie zaprosił kobietę na plebanię, nie
                                pomógł.
                                I nie żebym oczerniała tego klechę bo nie jest zły ja postąpiłam tak
                                samo, nie widząc cudzecho nieszczęście, nie chcąc go widzieć.
                                ...
                                twoj_aniol_stroz napisała:

                                > Ja mam zupełnie odwrotne doświadczenia.Ostatnio pojechałam do
                                > hipermarketu na zakupy. Zaczepił mnie chłopaki zapytał czy
                                kupiłabym
                                > mu coś do jedzenia. Nie ma sprawy - pieniędzy nie dam, ale
                                jedzenie
                                > kupię. Kazalam poczekać i poszłam na zakupy. Kupiłammu coś tam do
                                > jedzenia i kiedy wychodziłam ze sklepu to czekał na mnie pod
                                > drzwiami. Razem poszliśmy do samochodu, a on po drodze
                                opowiadał,że
                                > dzień wcześniej nic nie jadł, bo nikt mu nic nie dal. Poradziłam,
                                > żeby prosił właśnie o jedzenie a nie pieniądze, bo ludzie się boją
                                > dawać pieniądze. Okazało się że on właśnie prosił o coś do
                                jedzenia
                                > i nikt mu nic nie kupił. Kiedy oddałam mu to co kupiłam miał łzy w
                                > oczach, cieszył się jak dziecko...
                                > A potem wracając do domu tak sobie rozmyślałam, jak bardzo
                                jesteśmy
                                > zapatrzeni na wlasny czubek nosa, że nie jesteśmy w stanie komuś
                                > podarować nawet bułki za 40 groszy.

                                Podzielę się swoim doświadczeniem, któregoś dnia udałam sie na
                                zakupy, pod sklepem siedział jakiś chłopak, obok niego pies
                                pilnujący czapki z kartką ZBIERAM NA KARMĘ DLA PSA, zapytał się czy
                                mu jej nie kupić, odpowiedział coś bardzo nie miłego,
                                najprawddopodobniej zbierał na alkohol.
                                A ja alkoholików, narkomanów czy palaczy wspierać nie będe.
                                • twoj_aniol_stroz Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 09.06.08, 09:41
                                  > Podzielę się swoim doświadczeniem, któregoś dnia udałam sie na
                                  > zakupy, pod sklepem siedział jakiś chłopak, obok niego pies
                                  > pilnujący czapki z kartką ZBIERAM NA KARMĘ DLA PSA, zapytał się
                                  czy
                                  > mu jej nie kupić, odpowiedział coś bardzo nie miłego,
                                  > najprawddopodobniej zbierał na alkohol.
                                  > A ja alkoholików, narkomanów czy palaczy wspierać nie będe.

                                  No jeśłi chodzi o pieniądze na alkohol, narkotyki itd to zgadzam si
                                  ę na całej linii, też nie wspieram.
                                  Takich scen jak ta opisana przez Ciebie tez przeciwiczyłam sporo,
                                  ale cóż... Moja babcia mawiała: "niemiła księdzu ofiara, chodź cielę
                                  do obory" Ja tak na to patrzę, oczywiście, że człowiekowi jest
                                  przykro jak usłyszy kilka niewybrednych słów pod swoim adresem,
                                  ale... jakoś przestało mi to doskwierać. Wiem, że moja propozycja
                                  była dobra, wiem, że chciałam pomóc,a skoro ktoś tę pomoc odrzuca,
                                  to idę dalej i po chwili (dłuższej, czy krótszej) pojawia się ktoś
                                  następny, kto jednak pomoc przyjmuje, a czasami nawet okazuje swoją
                                  wdzięczność smile (z mocnym naciskiem na "czasami"). I dobrze, że są
                                  ludzie, którzy pozwalają sobie pomóc smile
                                  • egregat Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 09.06.08, 18:02
                                    Mam pytanie, czy ja mam moralny obowiązek pomagać ?
                                    Bo widzisz o ile zwierzęciu i dziecku pomogę bez wahania (kiedyś
                                    napisałabym też, że i osobie starszej ale pod wpływem macochy mojej
                                    babci zmieniłam zdadnie) o tyle nie rozumiem dlaczego mam pomagać
                                    bezdomnemu, który prosi 2 złote na pomidorki.Ten człowiek miał swoją
                                    szansę, zmarnował ją, dlaczego mam pomagać kobiecie (i jej ósemce
                                    dzieci) płaczącej w "Uwadze", że nie ma za co żyć, że jej dzieci nie
                                    mają ubrań itp. Skonczyłaby szkołę, nie wyszłaby za pierwszego
                                    lepszego, nie narobiłaby sobie ósemki "potworków" i miałaby za co
                                    żyć, a tak ma pretensje do całego świata, ze jest biedna, nie
                                    rozumiem też tych wszystkich matek chorych dzieci, które występują w
                                    tv i "każą" mi wysyłać esemesy, czy to moja wina, że mają chore
                                    dzieci i nie stać je na ich leczenie ? Było się nie pchać do łóżka
                                    jak się wie że nie stać cię na dziecko, także te chore.
                                    Nię będę pomagać, życiowym nieudacznikom, to nie moja wina, ze
                                    zmarnowali sobie życie, ich los mnie nie obchodzi.
                                    • twoj_aniol_stroz Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 09.06.08, 20:26
                                      A czy ja Ci gdzieś napisalam,że maszobowiązek pomagać? Raczej
                                      wytłumaczyłam jak ja traktuję atak na mnie ze strony tego,który
                                      oczekiwałpieniędzy na alkohol a ich nie dostał.

                                      >nie rozumiem też tych wszystkich matek chorych dzieci, które
                                      występują w
                                      > tv i "każą" mi wysyłać esemesy, czy to moja wina, że mają chore
                                      > dzieci i nie stać je na ich leczenie ? Było się nie pchać do łóżka
                                      > jak się wie że nie stać cię na dziecko, także te chore.


                                      Nie sądzisz, że się zagalopowałaś? Mam dwoje dzieci,na leczenie
                                      katarów, skaleczeń i ospy mam pieniądze, jednak gdyby któreś z nich
                                      zachorowało poważnie to pewnie wszytkie moje pieniądze stopniałyby w
                                      mgieniu oka. Przewlekłe i poważne choroby niestety są bardzo
                                      kosztowne, a jednocześnie nie jesteś w stanie przewidzieć, że
                                      dziecko zachoruje.

                                      Reszty nie skomentuję...
                                      • egregat Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 10.06.08, 17:28
                                        A czy ja Ci gdzieś napisalam,że masz obowiązek pomagać?
                                        Nie nie napisałaś, zapytałam sie, ponieważ byłam ciekawa.
                                        > Nie sądzisz, że się zagalopowałaś? Mam dwoje dzieci,na leczenie
                                        > katarów, skaleczeń i ospy mam pieniądze, jednak gdyby któreś z
                                        nich
                                        > zachorowało poważnie to pewnie wszytkie moje pieniądze stopniałyby
                                        w
                                        > mgieniu oka. Przewlekłe i poważne choroby niestety są bardzo
                                        > kosztowne, a jednocześnie nie jesteś w stanie przewidzieć, że
                                        > dziecko zachoruje.
                                        Sęk w tym, że ludziom brakuje wyobraźni, jeżeli wiem, że nie stać
                                        mnie na dziecko to go sobie nie robię, dla mnie to proste i logiczne.
                                        Ludzie, którzy decydują się na dziecko zarabiając tysiąc złotych
                                        miesięcznie to egoiści, ja tyle wydaje miesięcznie na kole i
                                        czekolade a oni chcą z tego utrzymać siebie i dziecko?
                                        > Reszty nie skomentuję...
                                        Dlaczego reszty nie skomentujesz ? Czy to nie prawda co tam piszę?
                                        W dzisiejszych czasach jak ktoś chce miec pracę to ją dostanie, nie
                                        moja wina że bezdobny woli żyć z pomocy panstwa i nie stać go nawet
                                        na jedzenie, nie będę pomagać nie robowi.
                                        Czy to moja wina, że ludzie nie myślą i robią sobie więcej dzieci
                                        niż ich na to stać ?
                                        • twoj_aniol_stroz Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 10.06.08, 19:12
                                          Na temat chorego dziecka. Z reguły jest tak, że w TV prosi o pomoc
                                          matka poważnie chorego dziecka, a wtedy choćbyś nie wiem jakie
                                          pieniądze miała, to choroba je zżera w mgnieniu oka.

                                          A w kwestii bezrobotnych bezdomnych. To jest koło zamknięte,
                                          bezdomnego nie możesz zatrudnić, bo nie ma stałego zameldowania,
                                          póki nie znajdzie pracy nie ma szansy na mieszkanie - a w gminie
                                          kolejka do mieszkań komunalnych lub choćby socjalnych jest
                                          gigantyczna, więc kółko się zamyka. Mam sporo do czynienia z
                                          bezdomnymi i czasem jest tak jak piszesz - leń z patentem, któremu
                                          się nie chce pracować, często jednak są to dramaty ludzi, którzy na
                                          te dramaty nie zasłużyli. W takich przypadkach pomoc z zewnątrz jest
                                          potrzebna, żeby stanęli na nogi. Przykłady mogę mnożyć, ale nie o to
                                          chodzi.
        • twoj_aniol_stroz Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 21:18
          > Aniele, gdyby twoja nastoletnia córka została zgwałcona i
          > powiedziałaby ci, że albo usunie ciążę albo się zabije,
          pozwoliłabyś
          > jej dokonać aborcji?

          Nie pozwoliłabym dokonać aborcji, ale zapewniła taką opiekę, żeby
          przestała mieć myśli samobójcze. Tak się składa, że temat
          samobójstwa, a właściwie groźby popełnienia takiego czynu jest mi
          bliski i walkę o czyjeś życie mam za sobą. To był bardzo tudny czas,
          pełen lęku, pełen niepewności, ale wygrany. To był czas,m ktory mnie
          wiele nauczył...
          A co do tego przypadku. Ciekawe, że nie zastanawiasz się nad tym, że
          ta dziewczynka chce urodzić to dziecko,takiego scenariusza nie
          analizujesz, a przecież jest możliwy.
          • egregat Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 07.06.08, 21:54
            twoj_aniol_stroz napisała:

            > A co do tego przypadku. Ciekawe, że nie zastanawiasz się nad tym,
            że
            > ta dziewczynka chce urodzić to dziecko,takiego scenariusza nie
            > analizujesz, a przecież jest możliwy.
            Czytaj ze zrozumieniem :

            "6) jeżeli kocha to dziecko to ma szanse je wychować z pomocą
            rodziców
            oczywiście i jakoś funkcjonować - w takiej sytuacji i tak już różowo
            nie będzie"
            Taki scenariusz jest możliwy, ale za to mało prawdopodobny, biorąc
            zaistniałe fakty pod uwagę.

    • micra41 Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 08.06.08, 11:56
      Witam-jednego nie rozumiem,ale pewnie mądrzy tego forum mi to wyjaśniasmile
      Niedawno w wątku o Kamm tak zawzięcie inni bronią kobiety,która z premedytacją
      usunęła dwie ciąże a teraz gdy chodzi o dziecko(bo jak nazwac 14 letnią
      dziewczynkę?)domagają się by ciążę donosiła?Wiem z własnego doświadczenia,że
      innymi kryteriami kierujemy się gdy chodzi o kogoś innego a inaczej to wygląda
      gdy dotyczy to nas lub naszych bliskich.wtedy wszystkie zasady biorą w
      łeb.Powtórzę się nie jestem zwolenniczką aborcji i nikogo bym do niej nie
      namówiła ale kobietki litoścismilemiejmy chociaż stałe poglady.Anioł stróz byłabyś
      dobrym politykiem,gdzie wiatr zawieje tam Ty jesteś
      • twoj_aniol_stroz Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 08.06.08, 13:47
        Micra - za każdym razem tłumaczę to samo i teraz znów powtórzę:
        jestem zdecydowaną przeciwniczką aborcji,uważam, że jest to dla
        kobiety dramat, który odciska się na całym jej dalszym życiu. Z tego
        zdania wynikają dwie kwestie:
        dziewczynka 14 lat - uważam, że aborcja dla niej będzie koszmarem,
        ktorego powinna jej mama zaoszczędzić, powtarzam, że wersję znamy z
        mediów,które niekoniecznie mówią całą prawdę.
        Kamm - zły jest czyn,który popełniła, a nie ona sama i dlatego
        ocenianie jej,a tym bardziej zabranianie wypowiedzi jest złe i
        dlatego biorę ją w obronę - biorę w obronę człowieka, który widząc
        popełnione zło cierpi, natomiast nie bronię samego czynu. Zresztą
        ten wątek jest nie o Kamm, więc proponujęgo nie zaśmiecać.
      • egregat Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 08.06.08, 14:12
        micra41 napisała:

        > Witam-jednego nie rozumiem,ale pewnie mądrzy tego forum mi to
        wyjaśniasmile
        > Niedawno w wątku o Kamm tak zawzięcie inni bronią kobiety,która z
        premedytacją
        > usunęła dwie ciąże a teraz gdy chodzi o dziecko(bo jak nazwac 14
        letnią
        > dziewczynkę?)domagają się by ciążę donosiła?Wiem z własnego
        doświadczenia,że
        > innymi kryteriami kierujemy się gdy chodzi o kogoś innego a
        inaczej to wygląda
        > gdy dotyczy to nas lub naszych bliskich.wtedy wszystkie zasady
        biorą w
        > łeb.

        Micra41, pozwól, że ja ci to wyjaśnię.
        Kamm uasuneła dwie ciąże,nic tego nie zmieni, należy wybaczyć i
        sprowadzić zbłąkaną owieczkę na właściwą drogę...
        To dziecko dopiero stoi przed decyzją (która jest już z góry
        przesądzona, w końcu kler ma bardzo silną siłę przekazu, co by nie
        mówić jesteśmy państwem katolickim, gdzie derastycznie łamane są
        prawa kobiet, zresztą kiluletnich dzieci też...).
        Uważam, że zmuszanie dzicie do rodzenia dzieci to okrucieństwo i
        wierz mi natii odklepanie dziesiątki różańca nic nie da tej
        dziewczynce.


        • angela_5 Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 08.06.08, 14:50
          TO CO TUTAJ CZYTAM NIE MIEŚCI MI SIĘ W GŁOWIE!!

          Co do sprawy... Nie będę pisała niczego na bank, bo dopóki nie dowiem się prawdy
          dopóty będę tylko zakładać rozwiązania, a dlaczego? Ostatnio w rodzinie miałam
          klasyczny przypadek ściemniania o gwałcie, więc nie wierzę we wszystko, bo to
          różnie bywa.
          Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli naprawdę gwałt miał miejsce to współczuję
          14 letniej dziewczynce, bo to na pewno odciśnie piętno na Jej młodej i nie do
          końca ukształtowanej psychice.

          Rozbrajają mnie zdania, niektórych osób =\ Są żenujące i co najmniej śmieszne.
          Najlepsze jest to, że zygotę (która później jest dzieckiem, człowiekiem) można
          porównać z żabą. Ludzie! Egregat - przesadzasz! I to bardzo... Chcesz, aby na
          dziecku (bo dzieckiem jest 14 letnia zgwałcona dziewczynka) dokonano aborcji i
          co dalej? Myślisz, że za kilka lat będzie szczęśliwa, bo usunęła dziecko z
          gwałtu? Nie sądzę. Ona jest jeszcze młoda, jest w szoku i nie myśli racjonalnie
          po takim czymś. To zrozumiałe. I matka poszkodowanej nie ma prawa do decydowania
          o tym, czy dokonać aborcji, czy też nie! =\ Dziecko jest dzieckiem, nie jest
          niczemu winne. Owszem, gwałt to coś strasznego, ale... jeśli Agata nie będzie
          chciała tego dziecka to zawsze będzie mogła je oddać. Nie musi zabijać! Poza
          tym, mówisz, że nie Nati będzie przez 9 miesięcy chodziła z brzuchem, nie Ona
          będzie zmagać sie z bólami itd. tylko zgwałcona. Owszem, ale nie zapominaj, że
          Agata będzie również mogła cieszyć się pierwszym krzy6kiem dziecka, pierwszym
          płaczem i Ona jako pierwsze będzie mogła przytulić swoje maleństwo do serca!
          Popierasz czyn aborcji, z tego, co widzę... To co za różnica jeśli bohaterka
          tego wątku urodzi i później zabije swoje dziecko?

          twoj_anioł_stroz - zdaje mi sie, ze sama nie wiesz do końca o co Ci tak naprawdę
          chodzi, wiesz? Szybka zmiana frontu. Nie popierasz aborcji, ale głaszczesz tych,
          którzy jej dokonali - nieźle =\

          Dziewczynce będzie ciężko, w sumie już jest, ale ciężej będzie po aborcji, bo z
          wiekiem spojrzy na to inaczej i co wtedy? Kto wróci życie Jej dziecku?
          A co do różańca. Ja uważam, ze może pomóc chociażby w tym, aby dodać sił małej...
          • sylw-ka30 Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 08.06.08, 15:00
            matka poszkodowanej nie ma prawa do decydowania
            > o tym, czy dokonać aborcji, czy też nie! =\ Dziecko jest dzieckiem, nie jest
            > niczemu winne. Owszem, gwałt to coś strasznego, ale...



            kto według Ciebie powinien zadecydować?



            > Agata będzie również mogła cieszyć się pierwszym krzy6kiem dziecka, pierwszym
            > płaczem i Ona jako pierwsze będzie mogła przytulić swoje maleństwo do serca!

            i jeszcze jedno na jakiej podstawie zakładasz że będzie cieszyć sie tym
            dzieckiem , jego płaczem i przytulaniem.

            Czy kiedykolwiek współpracowałaś/miałaś kontakt z osobami dotkniętymi przemocą
            seksualną?

          • egregat Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 08.06.08, 15:11
            angela_5 napisała:

            > TO CO TUTAJ CZYTAM NIE MIEŚCI MI SIĘ W GŁOWIE!!
            Mi natomiast nie mieści się w głowie aby dzieci rodziły dzieci,
            tylko co z tego ..? Dopóki Polska pozostanie pod władzą kleru,
            dopóty nic się nie zmieni.
            > Rozbrajają mnie zdania, niektórych osób =\ Są żenujące i co
            najmniej śmieszne.
            > Najlepsze jest to, że zygotę (która później jest dzieckiem,
            człowiekiem) można
            > porównać z żabą.
            Zygote do żaby porównała natii nie ja, zygota a żaba to dwa
            całkowicie odmienne organizmy, więc nie rozumiem dlaczego by je do
            siebie porównywać.
            Ja tylko zapytałam się nati dlaczego umniejsza prowo żaby do życia
            nad życie zygoty, nati nie umiała mi odpowiedzieć nic poza tym że
            jest to żenujące.Nie jest to żenujące ani też oczywiste.Na świecie
            znajdziemy bardzo dużo różnych poglądów i każdy należy szanować (nie
            mówie to o poglądach krzywdzących LUDZI czy zwierzęta).
            Poza tym sama przyznałaś, że poczęte życie nie jest człowiekiem.
            Chcesz, aby na
            > dziecku (bo dzieckiem jest 14 letnia zgwałcona dziewczynka)
            dokonano aborcji
            Angela chcesz kazać dziecku rodzić ?
            Myślisz, że za kilka lat będzie szczęśliwa, bo usunęła dziecko z
            > gwałtu?
            Myślisz, że za kilka lat będzie nieszczęśliwa, bo usuneła ciąże z
            gwałtu?
            Ona jest jeszcze młoda, jest w szoku i nie myśli racjonalnie
            > po takim czymś.
            Dlatego uwazam, że powinna porozmawiać z kimś obiektywnym, kto ani
            nie będzie namiawiał jej do aborcji ani do urodzenia.
            Czternastolatka może podjąc w tym wypadku sama decyzje.
            > Popierasz czyn aborcji, z tego, co widzę... To co za różnica jeśli
            bohaterka
            > Popierasz czyn aborcji, z tego, co widzę... To co za różnica jeśli
            bohaterka
            > tego wątku urodzi i później zabije swoje dziecko?
            Nigdy nie popierałam aborcji, co najwyżej możliwość jej wykonania.
            Jest bardzo wielka różnica, skoro jej nie widzisz masz braki w
            edukacji.
            > twoj_anioł_stroz - zdaje mi sie, ze sama nie wiesz do końca o co
            Ci tak naprawd
            > ę
            > chodzi, wiesz? Szybka zmiana frontu. Nie popierasz aborcji, ale
            głaszczesz tych
            > ,
            > którzy jej dokonali - nieźle =\
            Anioł jest przeciw aborcji, ale w przeciwieństwie do ciebie jest w
            stanie odzielić czyn od człowieka.


            > Dziewczynce będzie ciężko, w sumie już jest, ale ciężej będzie po
            aborcji, bo z
            > wiekiem spojrzy na to inaczej i co wtedy? Kto wróci życie Jej
            dziecku?
            > A co do różańca. Ja uważam, ze może pomóc chociażby w tym, aby
            dodać sił małej.
            Nie wiesz czy będzie jej ciężej, nie znasz jej, nie wiesz nic o jej
            przyszłości, jednak jeżeli wiesz to się z nami podziel.


            • angela_5 Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 08.06.08, 17:14
              Ty egregat też Jej nie znasz i co? I narzucasz po prostu swoją wolę. A jak ktoś
              ma inne zdanie niż Ty to po prostu masz wielkie pretensje. Ja zdania nie zmienię
              i koniec! Bez różnicy czy dziecko jest z gwałtu czy nie - ma prawo do życia.
              Owszem, Agacie może być ciężko, ale nie wiesz tego TY!!
              Co do tego, czy mam braki w edukacji. No zdaje mi się, ze Ty je masz skoro płód
              porównujesz do żaby, ale to już Twój problem. Polecam poczytanie jakiejś
              encyklopedii, może Ci pomoże.

              Owszem, miałam do czynienia z osobami, na których dokonano przemocy seksualnej.
              I co? I chcesz mi niby powiedzieć, że wszyscy, jak jeden mąż, mają wstręt do
              dzieci? Jakoś nie sądzę.

              Ludzie, wy tutaj chcecie zadecydować za nieletnią, co ma zrobić. A gdyby miała
              18 lat, dokonano by na Niej gwałtu też bronilibyście swego zdania, też miałaby
              dokonać aborcji??

              To ja Wam życzę powodzenia =\
              • egregat Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 08.06.08, 17:51
                angela_5 napisała:

                > Ty egregat też Jej nie znasz i co?
                Zostanawiam się skąd wiesz, że nie znam tej dziewczynki hm...?
                Pochwalisz się?Podasz jakieś rzetelne informacje..? Nie..? To się
                nie wypowiadaj.
                "I narzucasz po prostu swoją wolę."
                Argumenty kochana, podaj mi chodź jedno zdanie napisame prze mnie, w
                którym piszę aby ta dziewczynka usuneła ciąże.
                Do tej pory swoją wolę narzuca kościół katolicki i religijni
                fanatycy, którzy z ideologią mralności chrześcijańskiej nie mają nic
                wspólnego.Zresztą dzisiejsza moralność to nie moralność a tania
                propaganda, czego najlepszym przekładem jest smutna historia Agatki.
                > Owszem, Agacie może być ciężko, ale nie wiesz tego TY!!
                Ja to wiem, udowodnisz że nie wiem ..? Bo ja udowodnie, że wiem.
                > Co do tego, czy mam braki w edukacji. No zdaje mi się, ze Ty je
                masz skoro płód
                > porównujesz do żaby, ale to już Twój problem. Polecam poczytanie
                jakiejś
                > encyklopedii, może Ci pomoże
                Nie dość, że masz braki w edukacji, to jeszcze nie potrafisz czytać
                ze zrozumieniem, naszczęście to nie jest mój problem.
                > Owszem, miałam do czynienia z osobami, na których dokonano
                przemocy seksualnej.
                > I co? I chcesz mi niby powiedzieć, że wszyscy, jak jeden mąż, mają
                wstręt do
                > dzieci? Jakoś nie sądzę.
                W tych trzech zdaniach udowodniłaś, że nie masz i nie miałaś
                kompletnie nic do czynienia z osobami, na których dokonanao przemocy
                seksualnej.
                > Ludzie, wy tutaj chcecie zadecydować za nieletnią, co ma zrobić. A
                gdyby miała
                > 18 lat, dokonano by na Niej gwałtu też bronilibyście swego zdania,
                też miałaby
                > dokonać aborcji??
                Racja, większość osób na tym forum chce aby to dziecko urodziło
                dziecko , co jest decydowaniem za nieletnią dziecko, ja uważam, że w
                tej sytuacji dziewczynka powinna sama zdecydować.
                Oczywiście że bronilibyśmy swoje zdania (np. nati powiedziałaby nie
                dokonaniu aborcji, ja dałabym wolny wybór dziewczynie).
                Angela nie ważne jest czy zostanie zgwałcona czternastolatka,
                osiemnastolatka czy trzyciestolatka - to boli tak samo i decyzje o
                tym czy chce się urodzić czy nie nalezy zawsze pozostawić kobiecie.
                > To ja Wam życzę powodzenia =\
                Dziękujemy : )
                • angela_5 Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 08.06.08, 18:21
                  To przecież jasne, że Ty, ja czy ktokolwiek inny nie narzuci Jej tutaj swojego
                  zdania itd., bo:
                  1) i tak zrobi po swojemu
                  2) nikt nie wie dokładnie co Ona czuje
                  3) Jej z nami na tym forum nie ma, nie wypowie się i nie widzi naszych
                  wypowiedzi, bo w sumie to Jej niepotrzebne i tak ma w głowie bałagan.

                  Ja Tobie niczego nie muszę udowadniać. Ty sama widzisz, gdzie i w jakich
                  miejscach popełniasz jakiś błąd, prawda? Ale jak tak bardzo chcesz to w
                  następnym poście specjalnie dla Ciebie znajdę cytat i Ci to, co chcesz udowodnię.

                  Hmm... Uważasz, że nie miałam kontaktu z osobami, których dotknęła przemoc
                  seksualna? Np. gwałt lub molestowanie? Hmm... skoro tak uważasz, ok. Ja Tobie
                  udowadniać niczego nie muszę. Ale wiem, ze nie wszystkie osoby po gwałcie maja
                  np. wstręt do dzieci, czy chcą je usuwać. Osoby molestowane np. boją się, ale
                  nie wszystkie odmawiają sobie szczęście w postaci dziecka. I tak nie wiem, czy
                  rozumiesz, to po co ja się produkuję...

                  Owszem, gwałt nie ma znaczenia, czy został dokonany na dziewczynce, czy dorosłej
                  kobiecie - ból jest bólem, fakt - faktem. Tego nikt nie zmieni i nie wymaże z
                  pamięci. Ale aborcji też nikt nie wymaże. Bez różnicy, czy dokona jej 14 letnia
                  dziewczynka, czy 30 letnia kobieta. To jest coś, co zostawia po sobie piętno do
                  końca życia i zawsze odzywa się echem!

                  Ale popierając to, aby Agatka usunęła ciążę, popierasz aborcję - proste i
                  logiczne rozumowanie. Nie chodzi tutaj o to, aby się sprzeczać, ale o to, aby w
                  końcu wyciągnąć z tego wnioski, ale widzę, że nie wszyscy to zrobią.

                  I nie martw się. Czytanie ze zrozumieniem mam zaliczone na bardzo dobry wynik,
                  więc to może Ty powinnaś nauczyć się pisać zrozumiale, bo to też pewna umiejętność.

                  Także podsumowując to wszystko to po prostu uważam, że mimo wszystko Agatka
                  powinna urodzić. Wiem, że spotkała Ją straszna krzywda i rozumiem, ale dziecko w
                  Jej łonie nie jest niczemu winne.
                  • sylw-ka30 Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 08.06.08, 18:37
                    Ale aborcji też nikt nie wymaże. Bez różnicy, czy dokona jej 14 letnia
                    > dziewczynka, czy 30 letnia kobieta. To jest coś, co zostawia po sobie piętno do
                    > końca życia i zawsze odzywa się echem!


                    jesteś młoda, więc nie wiem na jakiej podstawie zakładasz że aborcja to zawsze
                    trauma?

                    • nati1011 do sylw-ka30 10.06.08, 15:01
                      od twojej aborcji minęlo bardzo niewiele czasu. I byłaś jedna z
                      nielicznych, ktore trafiły tu "przed". I mimo iz wiedizałąś czym to
                      może się skończyć, zdecydowałaś się usunąć.

                      Może i nie załujesz, ciekawe jednak, dlaczego ciagle jesteś na tym
                      forum?
                  • egregat Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 08.06.08, 18:48
                    Dziewczynka zostanie zmuszona do donoszenia ciąży i urodzenia
                    dziecka, następnie odda się jej nowonarodzone dziecko do adopcji
                    (chyba nie muszę pisać dlaczego tak uważam).
                    Spotka ją kolejna dramatyczna krzywda, jednak co tu zrobić, żyjemy w
                    kraju, w którym prawa dzieci są drametrialnie łamane.
                    > Ja Tobie niczego nie muszę udowadniać. Ty sama widzisz, gdzie i w
                    jakich
                    > miejscach popełniasz jakiś błąd, prawda?
                    A czy ja chcę abyś mić cokolwiek udowadniała ?
                    Nie, nie widzę, ale ty na pewno mi pokażesz, nieprawdaż?
                    > Hmm... Uważasz, że nie miałam kontaktu z osobami, których dotknęła
                    przemoc
                    > seksualna?
                    Nie ma to jak pytanie retoryczne, ale masz rację właśnie tak uważam.
                    Hmm... skoro tak uważasz, ok. Ja Tobie
                    > udowadniać niczego nie muszę. Ale wiem, ze nie wszystkie osoby po
                    gwałcie maja
                    > np. wstręt do dzieci, czy chcą je usuwać. Osoby molestowane np.
                    boją się, ale
                    > nie wszystkie odmawiają sobie szczęście w postaci dziecka. I tak
                    nie wiem, czy
                    > rozumiesz, to po co ja się produkuję...
                    Bardzo Cię proszę abyś nie dorabiała sobie ideologi i abyś nie
                    wkładała w moje ustea tego czego nie powiedziałam, dobrze?
                    Przytocz mi cytat, w którym piszę, iż osoba zgwałcona nienawidzi
                    urodzenego dziecka, czasami instynkt macierzyński jest silniejszy,
                    czasami jest to nienawiść za doznane krzywdy i dzieci lądują w
                    beczkach.Czy też, że wszystkie osoby zgwałcone nienawidzą dzieci lub
                    nie są w stanie donosić ciąży, lub, że osoby molestwoane nie chcą
                    posiadać dzieci.
                    > pamięci. Ale aborcji też nikt nie wymaże. Bez różnicy, czy dokona
                    jej 14 letnia
                    > dziewczynka, czy 30 letnia kobieta. To jest coś, co zostawia po
                    sobie piętno do
                    > końca życia i zawsze odzywa się echem!
                    Nie każda kobieta ma syndrom poaborcyjny i nie każda żałuje.
                    Urodzenie dziecka gwałciciele i oddanie go potem do adopcji
                    pozostawia po sobie piętno do końca życia.
                    > Ale popierając to, aby Agatka usunęła ciążę, popierasz aborcję -
                    proste i
                    > logiczne rozumowanie. Nie chodzi tutaj o to, aby się sprzeczać,
                    ale o to, aby w
                    > końcu wyciągnąć z tego wnioski, ale widzę, że nie wszyscy to
                    zrobią.
                    Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
                    Popieranie aborcji jest tym co robi się kobietom np. w Tybecie, na
                    siłę.Zmuszenie kobiety do dokonania aborcji jest równie okrutne co
                    kazanie jej rodzić.
                    Nie popieram aborcji, popieram możliwość jej wykonania.
                    Nigdy temu nie przeczyłam.
                    > I nie martw się. Czytanie ze zrozumieniem mam zaliczone na bardzo
                    dobry wynik,
                    > więc to może Ty powinnaś nauczyć się pisać zrozumiale, bo to też
                    pewna umiejętn
                    > ość.
                    >
                    Najwidoczniej dałaś łapówkę, skoro zaliczyłaś na bardzo dobry
                    wynik : ).
                    Widać powinnam się nauczyć : )
                    > Także podsumowując to wszystko to po prostu uważam, że mimo
                    wszystko Agatka
                    > powinna urodzić. Wiem, że spotkała Ją straszna krzywda i rozumiem,
                    ale dziecko
                    > w
                    > Jej łonie nie jest niczemu winne.
                    Nie rozumiesz tego dziecka, nawet nie starasz się zrozumieć.
                    Piszesz dziecko w jej łonie, najpierw określiłaś je zygotę,
                    następnie płodem... ojojoj, bardzo ładnie potrafisz pisać, ale w
                    pojęciach biologicznych i czytaniu ze zrozumieniem bardzo się gubisz.
                    • angela_5 Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 09.06.08, 00:18
                      W czytaniu ze zrozumieniem Ty się gubisz i w określaniach. To Ty nazywasz płód
                      żabą.... nie ja!
                      Poza tym, nie martw się, tak jak Ty nie musiałam płacić smile
                      I dodatkowo, nigdzie nie nazwalam dziecka zygotą, płodem... po prostu
                      przytaczałam Twoje słowa...
                      • egregat Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 09.06.08, 07:38
                        angela_5 napisała:

                        > I dodatkowo, nigdzie nie nazwalam dziecka zygotą, płodem... po
                        prostu
                        > przytaczałam Twoje słowa...
                        > W czytaniu ze zrozumieniem Ty się gubisz i w określaniach. To Ty
                        nazywasz PŁÓD> żabą.... nie ja!
                        To, też jest przytaczanie moich słów hm...?
                        Poza tym
                        "Najlepsze jest to, że zygotę (która później jest dzieckiem,
                        człowiekiem"
                        Rozumiem, że niestety nie wchodzisz w umiejętność czytania i pisania
                        ze zrozumieniem, więc ja ci to wyjaśnię.
                        W tym zdaniu napisałaś, iż zygota NIE JEST ANI DZIECKIEM ANI
                        CZŁOWIEKIEM, tylko, że kiedyś może (ale nie musi) się nim stać.
                        No, mam nadzieję, że już to dotarło do twojej ślicznej główki.
                        Jeszcze jedno przytocz mi zdanie, w którym piszę, że płód jest
                        żabą..?Nie ma takiego zdania..?No to weź się za czytanie ze
                        zrozumieniem.
                        Pozdrawiam.
    • nati1011 nie było żadnego gwałtu 08.06.08, 19:04
      PAP już sprostowała, ze dziewczyna zaszła w ciaże z 14 latkiem,
      prawdopodobnie z kolegą i raczej dobrowolnie.

      To chyba trochę zmienia postać rzeczy, prawda? Za chwilę okaże sie,
      że jeszcze parę faktów niewiele ma wspólnego z prawdą.
        • egregat Re: nie było żadnego gwałtu 08.06.08, 19:36
          sylw-ka30 napisała:

          > > To chyba trochę zmienia postać rzeczy, prawda?
          >
          > tzn . co zmienia ?? nie będziesz już za Nią się modlić?

          Sylw-ka nie przesadzaj.
          Skoro dziewczynka nie została zgwałcona to zmienia bardzo dużo,
          między innymi to, że zaciążyła się na własną odpowiedzialność.
          Nie wierzę w to, że nie znała pojęcia antykoncepcja.
          Skoro była na tyle odpowiedzialna aby się kochać, to powinna się
          liczyć z konsekwencjami jakie z tego płyną.
          Jednak co by nie mówić, nadal mamy bardzo skrzywdzone dziecko w
          ciąży.I ta sytuacja jest nadal tragiczna, ponieważ tragizmem jest
          każde dziecko w ciąży.

          • nati1011 Re: nie było żadnego gwałtu 08.06.08, 20:16
            egregat napisała:

            > sylw-ka30 napisała:
            >
            > > > To chyba trochę zmienia postać rzeczy, prawda?
            > >
            > > tzn . co zmienia ?? nie będziesz już za Nią się modlić?
            >
            > Sylw-ka nie przesadzaj.
            > Skoro dziewczynka nie została zgwałcona to zmienia bardzo dużo,
            > między innymi to, że zaciążyła się na własną odpowiedzialność.
            > Nie wierzę w to, że nie znała pojęcia antykoncepcja.
            > Skoro była na tyle odpowiedzialna aby się kochać, to powinna się
            > liczyć z konsekwencjami jakie z tego płyną.
            > Jednak co by nie mówić, nadal mamy bardzo skrzywdzone dziecko w
            > ciąży.I ta sytuacja jest nadal tragiczna, ponieważ tragizmem jest
            > każde dziecko w ciąży.

            Tu się z tobą zgodze niemal w całości smile)))

            Oczywiscie, zę 14 latka nie powinna być w ciaży, ale też nie powinna
            współżyć z chłopakiem. Nadal mamy skrzywdzone dziecko - i na pewno
            nasza modlitwa jaj pomoże.

            Brak gwałtu zmienia jednak zasadniczo psotac rzeczy. 14 latka w
            ciąży z kolegą to jednak nie to samo co zgwałcona nastolatka w
            ciazy. Teraz mamy do czynienia z niedopilnowanym przez rodziców
            dzieckiem, które zaliczyło klasyczną wpadkę. I o ile mogę uwierzyć,
            zę nie do końca pragnie tej ciaży, to niekoniecznie musi jej
            nienawidzieć i kojarzyć ze wszystkim co najgorsze (gwałtem).

            Medialnej wrzawy już chyba dość - ofiarujmy jej naszą cichą
            modlitwę. Z góry wszystkim dziękuję. smile)))
          • malpolid Do Egregat 09.06.08, 16:35
            Chciałam się odnieść do Twojego pierwszego posta w tym wątku.
            Otóż tą dziewczynkę, która chce urodzić dziecko należałoby odseparować od
            feministek, które robią jej pranie mózgu, anie od organizacji pro-life. To
            Wandzia ze swoją świtą ją osaczyła i zaczęła gadać niestworzone rzeczy.
            Mieszanie KK do tego jest manipulacją. Do tego przeraża mnie postawa położnych
            ze szpitala, który jest podobno przyjazny matce i dziecku, które ją namawiały
            mówiąc: Nie martw się to NIC TAKIEGO, nie będzie cię bolało.
            • egregat Re: Do Egregat 09.06.08, 17:42
              > Otóż tą dziewczynkę, która chce urodzić dziecko należałoby
              odseparować od
              > feministek, które robią jej pranie mózgu, anie od organizacji pro-
              life.
              Skąd wiesz, że ta czternastoletnia dziewczynka chce urodzić dziecko?
              Moim zdaniem, tą dziewczynkę powinno się odseparować i od wojujących
              feministek i od jeszcze bardziej wojujących organizacji pro-live.
              Skąd, też założenie, że to feministki a nie pro live robią jej
              pranie mózgu ?
              Sprawę nadal znamy TYLKO z mediów.
              > Mieszanie KK do tego jest manipulacją.

              Mieszanie feministek do tego jest manipulacją.

              Do tego przeraża mnie postawa położnych
              > ze szpitala, który jest podobno przyjazny matce i dziecku, które
              ją namawiały
              > mówiąc: Nie martw się to NIC TAKIEGO, nie będzie cię bolało.

              Jeżeli dziewczynka rzeczywiście chciała urodzić jest to dla mnie
              przerażające, jeżeli nie to sprawa obraca się o 360 stopni.
              • mamaanieli Re: Do Egregat 09.06.08, 18:10
                jaką manipulacją? krok w krok za dziewczyną łaziła niejaka Wandzia
                Nowicka. I w sobie (i wszystkim co śledza jej wypowiedzi) znany
                sposób, "wspierała" dziewczynę i jej super mamuśkę. A Nowicka Twoim
                zdaniem jest Myszką Miki, Mikołajem Kopernikiem, a może
                przedstawicielką Partii Łysych??? Chociaz fakt, mówienie o niej
                feministka jest... nadużyciem. Bo jest parę porządnych feministek na
                tym świecie. A ona to wyjątkowa łajza.
                • egregat Re: Do Egregat 09.06.08, 18:24
                  Skąd wiesz, że niejaka W. Nowicka chdzi za tą dziewczynka ?
                  Przeczytałaś o tym w gazetce ? Tak myślałam : )
                  Ja równie dobrze moge powiedzieć, że za tym dzieckiem łazi
                  nawiedzony klecha z fanclubem no i co ?
                  Kim jest dla mnie Nowicka ? Czerwonym Kapturkiem ...
                  Feministką nie jest na pewno, co najwyżej jej tanią imitacją.
                  Piszesz że jest wyjątkową łazją .. znasz ją ? zamieniłaś z nia choć
                  jedno zdanie w życiu ? Nie..? To sie nie wypowiadaj.
                    • egregat Re: Do Egregat 09.06.08, 19:11
                      Jeśli znasz tą kobietę, możesz ją realnie ocenić.
                      Nie powinno się oceniać znanych osób na podstawie prasy, która
                      często zwyczajnie kłamie.
                      • mamaanieli Re: Do Egregat 09.06.08, 19:56
                        wybacz, ale nie masz racji. istnieje jeszcze rozum, zmysł
                        obserwacji, umiejętność analizy, samodzielnej oceny. pomaga coś
                        takiego jak wykształcenie, doświadczenie życiowe, opinie
                        autorytetów, którym się ufa. z tego wszystkiego powstaje subiektywna
                        (zazwyczaj subiektywna) ocena. oczywiśćie, nie wolno oceniać
                        człowieka, biorąc pod uwagę krytyczny opis w jakiejś gazecie. Akurat
                        pani Wandzia jest gloryfikowana przez wiele mediów. Co nie znaczy,
                        że jest moją idolką. Po owocach się poznajesmile) a owoce Wandzi to
                        zabite dzieci...
                        I zapytam jeszcze: czy znasz osobiście Stalina, Hitlera czy tego
                        austriaka, co gwałcił własną córkę? Nie?? To nie oceniajwink)
                        • egregat Re: Do Egregat 09.06.08, 20:14
                          Uważam, że mam rację, nie można ocenić kogoś subiektywnie nie znając
                          go osobiście.
                          Rozum, zmysł obserwacji, umiejętnośc analizy, samodzielna ocena,
                          wykształcenie, doświadczenie życiowe, czy autorytety nie wystarczą,
                          ponieważ wszystko co wiesz o danej osobie wiesz od kogoś.
                          Nie będę oceniała Nowickiej, ponieważ jej nie znam, z drugiej strony
                          jest mi całkowicie obojętna.Widzisz w Nowickiej jedynie jedną stronę
                          medalu, którą określasz jako zabite dzieci i skrzywdzone kobiety,
                          nie każdy kobieta uważa płód za dziecko, jadną z takich osób jest
                          zapewne Nowicka i wiele innych kobiet dla, których możliwość
                          wykonania aborcji jest wybawieniem.Dla ciebie istnieje tylko jeden
                          pogląd, czasami trzeba zacząć myśleć wieloma poglądami i widzeniem
                          rzeczywistości, żeby dojść do jakiś sensownych wniosków.
                          Nie znam ani Hitlera, ani Stalina, ani Josef Fritzl'a.
                          I żadnego z tych panów nigdy nie oceniałam, ani nie mam zamiaru
                          oceniać.
                          Nucz się patrzeć ponad to co widać.
                          • mamaanieli Re: Do Egregat 09.06.08, 21:07
                            no i tu dochodzimy do sedna i zarazem końca dyskusji: punkt widzenia
                            zależy od wyznawanych wartości. relatywizmu moralnego nie rozumiem i
                            nawet nie zamierzam zrozumieć. bo nawet nie można nazwać tego
                            skrajnym liberalizmem: liberalizm kończy się tam, gdzie zaczyna
                            ludzka krzywda. a krzywdy nie wolno tolerować i "nie oceniać". to po
                            prostu tchórzostwo i wygodnictwo zarazem.
                            ot i basta. jak mawiają górale ze słonecznej Italii.
                            • angela_5 Re: Do Egregat 10.06.08, 00:25
                              Popieram Cię mamaanieli - masz rację. Jeśli ktoś w nic nie wierzy, wszystko jest
                              dla kogoś jasne itd. to nie wyda niestety opinii o czymś, bo... lepiej iść na
                              łatwiznę. Nie wypowiadać się. A czasem kilka wypowiedzi (nawet jedna) potrafi
                              pokazać jakim sie jest. Nie trzeba wierzyć gazetom - starczy, że widzi się
                              skutki działania...
                              • egregat Re: Do Egregat 10.06.08, 17:15
                                Jeśli ktoś w nic nie wierzy, wszystko jes
                                > t
                                > dla kogoś jasne itd
                                Skąd wiesz, że w nic nie wierzę angela ?
                                Achh... przeczytałaś o tym, że nie jestem katoliczką i nie wierze w
                                boga przedastawionego przez kościół katolicki taaak ?
                                No cóż ciasnota umysłowa..
                                Angelo, na świecie mamy mnóstwo różnych religii i nurtów
                                filozoficznych, nie tylko katolicyzm...
                                Nie wiesz w co ja wierzę, więc się nie wypowiadaj.
                                to nie wyda niestety opinii o czymś, bo... lepiej iść na
                                > łatwiznę
                                Ostatnio czytałam wypowiedź księdza, który stwierdził że gejów
                                powinno palić się na stosie, może wtedy zniszczyłoby się ten pomiot
                                szatana.
                                Ksiądz wydał swoją opinie o tych ludzach.
                                W takim bądź razie ja wolę wogóle nie wydawać opinii.
                                to nie wyda niestety opinii o czymś, bo... lepiej iść na
                                > łatwiznę Nie wypowiadać się. A czasem kilka wypowiedzi (nawet
                                jedna) potrafi
                                > pokazać jakim sie jest.
                                Piszesz, że potrafię pokazać jaka jestem...wydajesz swoją opinie o
                                mnie na podstawie kilku zdań przeczytanych na anonimowym forum.
                                A tak na prawdę nic o mnie nie wiesz.
                                Nawet nie wiesz jakiej płci jestem, a co tu mówić o poglądach czy
                                postrzeganiu świata...

                            • egregat Re: Do Egregat 10.06.08, 17:00
                              Widać nie wiesz czym jest relatywizm moralny
                              Jak już wcześniej napisałam, uważam, że każdy pogląd jest dobry i
                              prawdziwy o ile nikogo nie krzywdzi (mowa tu o LUDZIACH i
                              zwierzętach).
                              Skutek uznawania jednej jedynej prawdy możemy zaobserwować,w tym co
                              działo się w średniowiecznej europie.
                              I współczesnej Polsce.
                              Ocenianie ludzi zostawie im samym i Bogu, ja nie mam zamiaru
                              potępiać, ani Hitlera, ani Stalina, ani sławetnego Austriaka, ani
                              kobiety po aborcji.
                              Znajdź mi choć jeden powód dla, którego mam oceniać ludzi i gnać ich
                              na stos nienawiści.
                              To na pewno, nie pomoże ich ofiarom, ani tym bardziej im samym.
                              Naucz się, oddzielać czyn od osoby, może wtedy zrozumiesz.
                                • totylkoja0 Re: (*) 19.06.08, 18:08
                                  Witam

                                  egregat - napewno jesteś kobietą smile

                                  Dzisiaj na temat tej 14 latki pięknie powiedział ksiądz.
                                  Bóg czasem dopuszcza zło w jakimś celu, to nie wina tego
                                  dziecka w jaki sposób zostało poczęte....życie dał mu Bóg
                                  i On moze je odebrac. To fakt nie każdy może mieć dziecko
                                  czyli oprócz kobiety i mężczyzny napewno jest ręka Boska.

                                  2 list do Tesaloniczan (1-5)
                                  Mowi o dziekowaniu Panu za wszystko bo na cierpieniach wzrasta nasza
                                  wiara,
                                  - mieć cierpliwość.
                                  - cierpienia które znosimy z wiarą są powodem do chluby,. to też
                                  pomoże Panu Bogu w
                                  sądzie.

                                  Księża to też ludzie, mają prawo się mylić, żyją tu i teraz tak jak
                                  my.

                                  --
                                  • egregat Re: (*) 20.06.08, 11:02
                                    > Witam

                                    Również Witam

                                    > egregat - napewno jesteś kobietą smile
                                    Nie wiesz tego napewno, jednak jeżeli wiesz to podaj źródło swoich
                                    informacji co do mojej płci.
                                    Poza tym co to ma do rzeczy ?
                                    > Dzisiaj na temat tej 14 latki pięknie powiedział ksiądz.
                                    > Bóg czasem dopuszcza zło w jakimś celu, to nie wina tego
                                    > dziecka w jaki sposób zostało poczęte....życie dał mu Bóg
                                    > i On moze je odebrac. To fakt nie każdy może mieć dziecko
                                    > czyli oprócz kobiety i mężczyzny napewno jest ręka Boska.
                                    W jakim celu Bóg pozwolił gwałcicielowi dokonać gwałtu na dziecku ?
                                    W jakim celu Bóg pozwala aby księżą (jego przedstawiciela na Ziemi)
                                    molestowali i gwałcili kilkuletnich chłopców ?
                                    Taak, Bóg pozwala na zło aby potem wynikło z tego dobro, ciekawe ale
                                    ja się z tym nie zgadzam.
                                    No chyba, że się mylę..jak zawsze.
                                    Widzisz, w konwersacji nie dobre jest aby argumentami na temat danej
                                    sprawy była wiara, ideologia czy filozofia jaką sie wyznaje.Ty
                                    jesteś chrześcijanką (katoliczką) ja mogę być ateistką, buddystką,
                                    deistką itp. ...
                                    Chrzescijaństwo ma bardzo piękną ideologię, tylko że ludzie do niej
                                    jeszcze nie dojrzeli.
                                    > Księża to też ludzie, mają prawo się mylić, żyją tu i teraz tak
                                    jak
                                    > my.
                                    Księżą to TYLKO ludzie, szkoda że oni sami, uważają się za bardziej
                                    świętych od Pana Boga...

                                    • mamaanieli Re: (*) 20.06.08, 11:16
                                      szanowna egregat i inni,którym nie po drodze do informacji. "agata"
                                      nie została zgwałcona. z kłamstwa (okrakiem, ale zawsze) wycofała
                                      się (dość dawno) nawet Wybiórcza. "czyn zabroniony" w
                                      przypadku "agaty" to współżycie przed ukończeniem 15 roku
                                      życia. "Agata" zaszła w ciąże z chłopakiem, którym spotykała się
                                      ponad półtora roku. chłopak ma skonczone 15 lat. Para przed
                                      prokuraturą zeznała, że współżyli z woli obopólnej.
                                      I pytanie: czy jak Wandzia N namawia do skrobanki 14 - letnie
                                      dziecko, to jest ok? a jak "czarny" i inne "mohery" proponują
                                      dziewczynie wszelaką (!!!) pomoc, żeby tylko nie spierniczyć życia
                                      młodej, zakochanej kobiecie, od której odwróciła się nawet matka, to
                                      jest źle???
                                      Dziewczyna została potwornie skrzywdzona przez najbliższych. I to
                                      już nie chodzi o jej zabite dziecko.
                                        • totylkoja0 Re: (*) 20.06.08, 21:34
                                          Witam
                                          Egregat

                                          Nie wiesz tego napewno, jednak jeżeli wiesz to podaj źródło swoich
                                          informacji co do mojej płci.
                                          Poza tym co to ma do rzeczy ?

                                          Do rzczy nie ma nic.smile
                                          Piszesz w formie żeńskiej.smile

                                          W jakim celu Bóg pozwolił gwałcicielowi dokonać gwałtu na dziecku ?

                                          Może właśnie po to aby pokazać nam, że dziecko ma wiecej serca i
                                          rozumu
                                          niż dorośli. Ona chciała urodzić dorośli usunąć.

                                          W jakim celu Bóg pozwala aby księżą (jego przedstawiciela na Ziemi)
                                          molestowali i gwałcili kilkuletnich chłopców ?

                                          Nie tylko księża molestują. Jezus dał nam kodeks - przykazania,
                                          wolna wolę.
                                          To my mamy pracować nad sobą, Uczyć się Jego drogi.
                                          Matka teresa poświęciła sie dla wielu narażając zycie, głodując.
                                          Często widzimy tylko to co złe a jest i wiele dobra.

                                          Ty jesteś chrześcijanką (katoliczką) ja mogę być ateistką,
                                          buddystką,
                                          deistką itp. ...
                                          Chrzescijaństwo ma bardzo piękną ideologię, tylko że ludzie do niej
                                          jeszcze nie dojrzeli.

                                          Tak, jestem katoliczką, ale wiara człowieka nie ma znaczenia,
                                          znaczenie ma sam człowiek jego wartości, Ludzie dojrzeli tyle, że
                                          nie wszyscy.
                                          Myślę, iż wynika to z braku zrozumienia drogi Jezusa, wiele nam dał
                                          Jan Paweł II
                                          Wiara jest uważam dobrym argumentem, na konwersacje, nawet z osoba
                                          innej wiary czy
                                          niewierzącej, to tylko konwersacja, a kazdy ma prawo uważać jak chce.

                                          Księżą to TYLKO ludzie, szkoda że oni sami, uważają się za bardziej
                                          świętych od Pana Boga...

                                          Taką postawe można znaleźć nie tylko wśród ksieży, w każdej innej
                                          dziedzinie życia czy pracy, mało pielęgniarek jest ważniejszych od
                                          lekarzy?
                                          zawsze sie znajdzie kij jesli chce sie kogoś uderzyć.

                                          • egregat Re: (*) 21.06.08, 09:37
                                            > Do rzczy nie ma nic.smile
                                            > Piszesz w formie żeńskiej.smile
                                            A jakbym pisała w formie męskiej byłabym mężczyzną ?
                                            Kim byłabym jakbym pisała w formie nijakiej ?
                                            16% ludzi korzysta z internetu, aby poudawać kogoś kim nie jest.
                                            > Może właśnie po to aby pokazać nam, że dziecko ma wiecej serca i
                                            > rozumu
                                            > niż dorośli. Ona chciała urodzić dorośli usunąć.
                                            Gwałtu najprawdopodobniej nie było.
                                            Agatka chciała usunąć ciąże i jak widać to zrobiła.
                                            Żyjemy na szczęście w wolnym kraju, gdyby dziewczynka chciała
                                            urodzić zrobiłaby to i ani matka, ani wojujące feministki nie
                                            zmusiłyby jej do aborcji.]
                                            Natomiast KK i pro live bardzo chciały zmusić to dziecko do
                                            donoszenia ciąży i porodu.
                                            Ale co by nie mówić zwyciężyło państwo prawa : )
                                            > Nie tylko księża molestują. Jezus dał nam kodeks - przykazania,
                                            > wolna wolę.
                                            > To my mamy pracować nad sobą, Uczyć się Jego drogi.
                                            > Matka teresa poświęciła sie dla wielu narażając zycie, głodując.
                                            > Często widzimy tylko to co złe a jest i wiele dobra.
                                            Racja nie tylko księża, ale mi chodziło właśnie o nich (jako
                                            przedstawicieli Boga na Ziemi).
                                            Nie odpowiadasz na moje pytanie, jakie dobro widzi Bóg w gwałceniu
                                            kilkuletnich dzieci, przez swoich przedstawicieli ? Lub kogokolwiek
                                            innego ?
                                            Bóg dał nam przykazanie, nie Jezus, on je tylko ulepszył o
                                            przykazanie miłości.
                                            Racja, trzeba przedewszystkim widzieć dobro, dopiero potem zło,
                                            jednak źle jest gdy się zła w ogóle nie widzi.
                                            > Tak, jestem katoliczką, ale wiara człowieka nie ma znaczenia,
                                            > znaczenie ma sam człowiek jego wartości, Ludzie dojrzeli tyle, że
                                            > nie wszyscy.
                                            > Myślę, iż wynika to z braku zrozumienia drogi Jezusa, wiele nam
                                            dał
                                            > Jan Paweł II
                                            > Wiara jest uważam dobrym argumentem, na konwersacje, nawet z osoba
                                            > innej wiary czy
                                            > niewierzącej, to tylko konwersacja, a kazdy ma prawo uważać jak
                                            chce.
                                            Wiara ma bardzo duże znaczenia, tak samo jak ideologia jaką się
                                            wyznaje ooo np. ta którą wymyślił pan Adolf H.
                                            W jej imie ludzie mordowali ludzi.
                                            Tak samo jest z chrześcijaństwem, za nie ludzie są gotowi mordować
                                            innych ludzi...tych, którzy uważają inaczej.
                                            Widzisz totylkoja prawdziwy chrześcijanin był tylko jeden i ten
                                            umarł na krzyżu.
                                            Mi Karol Wojtyła nic nie dał.

                                            A: A wiesz mój Bóg uważa, że wolno zabijać.
                                            B: Taaa a mój Bóg surowo tego zabrania.
                                            A: Phii Twój Bóg jest głupi.
                                            B:Wcale nie to Twój jest głupi bo tak na prawdę nie istnieje.
                                            A: Tia a skąd wiesz?
                                            B: A z książki, którą on nam dał, tam jest wszystko napisane.
                                            A: Ta książka jest nie prawdziwa, bo mój Bóg też dał nam książke i
                                            on tam napisał, że tylko on jest prawdziwym Bogiem i nie ma żadnych
                                            innych Bogów ...


                                            ....
                                            Jaki sens ma taka konwersacja ?
                                            Ja mogę być np. deistką, jednak przede wszystkim jestem obywatelką
                                            Polski i muszę przestrzegać praw jakie obowiązują w tym państwie.
                                            Szkoda, że większość księży o tym zapomniała.





                                            • nati1011 do egregat 21.06.08, 17:16
                                              tu masz trochę zebranych wiadomosci:

                                              www.itvp.pl/video.html?channel_id=499&site_id=811&genre_id=503&form_id=479&video=36433

                                              kataryna.salon24.pl/80382,index.html
                                              Cały problem polega na tym, że to dziewczynka prosiła o pomoc. Ona
                                              chciała urodzić. Jeszcze zanim dowiedziała się o tym cała polska.
                                              Prosiła o pomoc: koleżanki i nauczycieli. Widac wyraźnie, ze była
                                              namawiana przez matke do aborcji. Pomyśl tak chwilę: 14 latka jest
                                              jeszcze bardzo uzależniona od rodziców. Dzieci w tym wieku czsto
                                              robią to co rodzice im każą, nawet jezeli same tego nie chcą. Jeżlei
                                              poczytasz to forum, to przekonasz się, że nawet dorosłe kobiety
                                              często ulegąły namowom rodziny i usuwały ciażę, choć wcale tego nie
                                              chciały.

                                              Czy w tym kontekście nadal uważasz, ze zatriumfowało prawo? A może
                                              tylko silniejszy?
                                                  • egregat Re: do egregat 22.06.08, 11:52
                                                    Racja warto szukać prawdy, mam tylko pytanie, skąd wiesz, że "Twoja"
                                                    prawda jest prawdziwa ..?
                                                    Znalazłaś tę prawdę w gazetce czy może na jakiejś stronie
                                                    internetowej co..?
                                                    Sprawe znasz tylko z mediów.
                                                    A tak w nawiasie, zastanówmy się dlaczego kościół (i zwolennicy pro-
                                                    live) tak piekli w tej sprawie...
                                                    Dlatego, że dziewczynka została skrzywdzona poprzez aborcje?
                                                    Nie, kościół piekli się dlatego, że w tej sprawie jego zdanie nie
                                                    zostało uwzględnione.
                                                    Pozdrawiam.

                                                  • totylkoja0 Re: do egregat 23.06.08, 10:26
                                                    > Nie, kościół piekli się dlatego, że w tej sprawie jego zdanie nie
                                                    > zostało uwzględnione.

                                                    Kościół broni prawa nienarodzonego człowieka.

                                                    > Znalazłaś tę prawdę w gazetce czy może na jakiejś stronie
                                                    > internetowej co..?

                                                    Prawda jest w kazdym z nas, nie trzeba jej szukac w gazetach,
                                                    czy innych ludziach, poprostu wsłuchaj się w Siebie.smile

                                                    Lubisz być przekorna i to Cie bawi smile
                                                    Tylko zastanów się po co ci to.
                                                  • egregat Re: do egregat 23.06.08, 12:05
                                                    > Kościół broni prawa nienarodzonego człowieka.
                                                    Cóż... kiedy Kościół palił heretyków na stosie bronił ich dusze, w
                                                    ten sposób przed potępieniem Bożym...
                                                    Zapewne niekrzórzy księża bardzo chcieliby powróćić do tych
                                                    humanitarnych metod nawracania zbłąkanych owieczek.
                                                    Kościół nie broni praw płodu, on tylko urządza propagandę.
                                                    Zresztą nie po raz pierwszy.
                                                    Jednak tym razem prawo zwyciężyło nad klerem.
                                                    > Prawda jest w kazdym z nas, nie trzeba jej szukac w gazetach,
                                                    > czy innych ludziach, poprostu wsłuchaj się w Siebie.smile
                                                    Och tak mhhh... Bardzo dobrze dopasować rzeczywistość do SWOJEJ
                                                    prawdy.
                                                    A prawd mamy tyle samo ilu jest ludzi na Ziemi.
                                                    Nie ma jednej, jedynej prawdy.

                                                    > Lubisz być przekorna i to Cie bawi smile
                                                    > Tylko zastanów się po co ci to.

                                                    O TAK, masz świętą rację : )
                                                    Jestem PRZEKORNA : )
                                                    A po co mi to ..? A po to, bo mnie to Bawi : )
                                                    JAK SAMA ZRESZTĄ NAPISAŁAŚ.



                                                    Pozdrawiam.

                                                  • totylkoja0 Re: do egregat 23.06.08, 13:25
                                                    Z innej strony.
                                                    Wiara to nurt dla Ciebie, dla mnie to tylko nazwa, wiarę ma się lub
                                                    nie, jest w sercu,ma ścisły związek z duszą.
                                                    Przynajmniej moją, widze drzewo topolę sięgającą nieba a korzenie
                                                    oplatają całą duszę, przyglądnij się swojej smilesmilesmilesmilesmile To trzeba
                                                    czuć, nie opierać się na teorii.
                                                    Ksiądz to przedstawiciel kościoła, jak prawnik sądu, każdy dla
                                                    rozpoznania ma inne wdzianko.smile Które nie świadczy o uduchowieniu, a
                                                    pełnieniu funkcji, zadań, obowiązków.
                                                    Czy lekarz, prawnik, urzednik, nasz rzad zawsze pełnią własne funkcje
                                                    godnie? Protestujemy kiedy chodzi o jednostkę, tolerujemy kiedy
                                                    chodzi o kraj, nas jako jego część.
                                                    Pytanie co lub kto był powodem wstąpienia do seminarium.
                                                    Często zawód miłosny, rodzice, czy wybór świadomy z powołania.
                                                    Stawianie przykładów i ocena wszystkich na podstawie pewnej grupy to
                                                    krzywdzące wobec tych uczciwych.
                                                    To się ma też do wierzących, pielgrzymi, czy biegający do kościoła
                                                    mających Boga
                                                    na ustach broniących wiary przemocą, a nie miłoscią, to czy
                                                    faktycznie jest wiarą?
                                                    Jesli tak to w co, któremu Bogu służy ta wiara?
                                                    Każdy kraj ma swoje prawa, kościól własne lecz te ustanowione przez
                                                    Boga nie człowieka. Każdy prawdziwy katolik ma je w sercu. Jedyną
                                                    różnicą to nie człowiek będzie sądził nas po śmierci, oszukać można
                                                    człowieka, ale nie Boga.
                                                    Odnośnie do zachowań homoseksualnych księży, tu masz odpowiedż i
                                                    sama z tego potrafisz wysnuć własne wnioski. Wiem, że znajdziesz w
                                                    tym coś do czego się odpowiednio i na własny sposób ustosunkujesz,
                                                    masz bowiem prawo dane jak każdemu
                                                    Wolną Wolę smile
                                                    Bóg każdego takiego księdza osądzi sprawiedliwie.
                                                    Dlaczego to robią, może to wynik działań szatańskich, niska
                                                    duchowość, słaba wola,
                                                    każdy sam powinien pracować nad sobą. Bóg jeden wie do czego
                                                    potrzebuje naszych
                                                    doświadczeń, my zaś napewno do wzrostu, nauki, poszukiwania
                                                    przyczyny, Może do sprawdzenia naszej wiary?
                                                    Jest to kwestia rozumienia wiary, czym ona jest dla nas, jak
                                                    postrzegamy ją i rozumiemy.

                                                  • skp110 Re: do egregat 23.06.08, 21:27
                                                    > Jednak tym razem prawo zwyciężyło nad klerem
                                                    Nie za wcześnie odtrąbiomo "zwycięstwo"? Jakoś feministki nie chwalą
                                                    się że uszczęśliwiły 14-latkę, która zmieniała decyzję, nie wiemy
                                                    jak zareaguje kiedy zda sobie sprawę z tego co zrobiła

                                                    > A prawd mamy tyle samo ilu jest ludzi na Ziemi.
                                                    > Nie ma jednej, jedynej prawdy.
                                                    Trudno o większą bzdurę,
                                                  • egregat Re: do egregat 24.06.08, 12:24
                                                    > Nie za wcześnie odtrąbiomo "zwycięstwo"? Jakoś feministki nie
                                                    chwalą
                                                    > się że uszczęśliwiły 14-latkę, która zmieniała decyzję, nie wiemy
                                                    > jak zareaguje kiedy zda sobie sprawę z tego co zrobiła
                                                    Nie za wcześnie, prawo stało się prawem dla WSZYSTKICH.
                                                    Feministki nie potrzebują się chwalić.
                                                    Dziewczynka nie zmieniła decyzji, chciała usunąć ciążę i to zrobiła,
                                                    miała do tego prawo.
                                                    I niech pamięta, że to była JEJ decyzja.
                                                    Niezależnie od tego czy była to dobra decyzja czy zła.
                                                    Warto móc decydować o sobie.

                                                    > > A prawd mamy tyle samo ilu jest ludzi na Ziemi.
                                                    > > Nie ma jednej, jedynej prawdy.
                                                    > Trudno o większą bzdurę,
                                                    Na cóż może to i racja, nauczmy się akceptować ludzi takimi jakimi
                                                    są bez żadnego ALE.
                                                    Akceptacja, Toleracja i Miłość to, to czego nauczał Jezus.
                                                    Szkoda, że nikt nie bierze już z niego przykładu.
                                                    Najlepiej ciskać jadem we wszystkich, którzy myślą inaczej.
                                                    Jeżeli będziesz w stanie kochać najgorszego zbrodniarza, zrozumiesz.
                                                  • skp110 Re: do egregat 26.06.08, 00:51
                                                    > I niech pamięta, że to była JEJ decyzja.
                                                    > Niezależnie od tego czy była to dobra decyzja czy zła.
                                                    > Warto móc decydować o sobie.

                                                    Tak to była jej decyzja za którą poniesie wszystkie konsekwencje,
                                                    miejmy nadzieję że konsekwencje poniosą również te osoby które
                                                    zachęcały ją lub wspierały w wyborze śmierci dla dziecka. A jej
                                                    decyzja nie dotyczyła tylko jej.

                                                    > Akceptacja, Toleracja i Miłość to, to czego nauczał Jezus.
                                                    > Szkoda, że nikt nie bierze już z niego przykładu.
                                                    Szkoda to Jezusem chce się usprawiedliwić niegodziwość,
                                                    niegodziwości Bóg nie akceptuje i niepobłaża, a Jezust
                                                    przeciwstawiał się im nawet rękoczynem.

                                                  • egregat Re: do egregat 27.06.08, 19:56
                                                    "Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi
                                                    czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego,
                                                    że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z
                                                    tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym
                                                    autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w
                                                    jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi
                                                    prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie
                                                    za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za
                                                    prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam
                                                    i innym"
                                                    Budda Siakjamuni "Kalama Sutra"

                                                    > Szkoda to Jezusem chce się usprawiedliwić niegodziwość,
                                                    > niegodziwości Bóg nie akceptuje i niepobłaża, a Jezust
                                                    > przeciwstawiał się im nawet rękoczynem.

                                                    Mój Bóg jest jak rzeka, pomaga wszystkim, nie szkodzi nikomu.
                                                    Jest nieskończonym dobrem.
                                                    Kocha każdą istotę, każdej przebacza.
                                                    W zamian nie oczekuje niczego.
                                                    To jest mój BÓG nie twój.
                                                    Chce być taka jak On.
                                                    Zastanawiam się skąd wiesz co Bóg Chrześcijan/Katolików akceptuje a
                                                    czego nie, czemu pobłaża a czemu już nie ..?
                                                    Przeczytałeś o tym w swojej świętej książce czy może powiedział ci
                                                    to ksiądz na kazaniu ..?
                                                    A może twój Bóg jest odbiciem ciebie samego ...?
                                                    Człowieka.
                                                  • skp110 Re: do egregat 29.06.08, 22:51
                                                    > Mój Bóg jest jak rzeka, pomaga wszystkim, nie szkodzi nikomu.

                                                    Wielkość Boga jest nie do pojęcia dla człowieka, ale porównanie z
                                                    rzeką jest wyjątkowo nieudolne, bo co z tymi którzy na skutek
                                                    powodzi stracili dobytek albo nawet życie?

                                                    > Kocha każdą istotę, każdej przebacza.
                                                    > W zamian nie oczekuje niczego.
                                                    > To jest mój BÓG nie twój.
                                                    Prawdziwy Bóg jest bogiem wszystkich nawe tych co zaprzeczają jego
                                                    istnieniu. Jeżeli jest to twój Bóg to chba przez ciebie wymyślony i
                                                    tak wymyślony aby było to wygodne dla ciebie

                                                    > Zastanawiam się skąd wiesz co Bóg Chrześcijan/Katolików akceptuje
                                                    > a czego nie, czemu pobłaża a czemu już nie ..?
                                                    > Przeczytałeś o tym w swojej świętej książce czy może powiedział ci
                                                    > to ksiądz na kazaniu ..?
                                                    A ja zastanawiam się dlaczego tego nie wiesz, chodziłaś do szkoły za
                                                    komuny czy uczyś się niechciało, no jeszcze jest możliwość że jesteś
                                                    przywłoka a kultura europejska jest ci zupełnie obca, albo poprostu
                                                    udajesz
                                            • ontoja Re: (*) 22.06.08, 22:31
                                              Egregat, ty zdecyduj sie jakiej jesteś płci. Raz piszesz jako
                                              mężczyzna, następnie jako kobieta. Z takimi osobami, które nawet w
                                              takiej sprawie kłamią, nie powinno sie dyskutować. To oznacza, że
                                              osoba najpewniej nie szanuje swoich rozmówcow i nie jest wobec nich
                                              szczera.
                                              • egregat Re: (*) 23.06.08, 12:16
                                                Skoro Egregat raz pisze jako kobieta a raz jako mężczyzna
                                                najprawdopodobniej jest płci nijakiej.Tak więc już wiesz jakiej płci
                                                jest Egregat : )
                                                No już zadowolony/na ?
                                                A tak bardziej na poważnie jakie znaczenie ma płeć w rozmowie ?
                                                Z takimi osobami, które nawet w
                                                > takiej sprawie kłamią, nie powinno sie dyskutować.
                                                W jakiej sprawie kłamie ..?
                                                Znajdź mi cytat, w którym piszę JESTEM KOBIETĄ/MĘŻCZYZNĄ a potem
                                                temu zaprzeczam okay ?
                                                To oznacza, że
                                                > osoba najpewniej nie szanuje swoich rozmówcow i nie jest wobec
                                                nich
                                                > szczera.

                                                Ufff udowodnij mi (najlepiej na piśmie) że nie szanuje swoich
                                                rozmówców i jestem wobec nich nie szczera : ).
      • sagittarius321 Re: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce 10.09.08, 18:17
        moni38onet.poczta.pl napisała:

        > Nie wiem co powiedzieć szkoda mi tej dziewczynki została zgwałcona
        a temu co je
        > j
        > to zrobił powinni go wykastrować.

        Droga Moni, widzę że świat się Ci zatrzymał 3 miesięce temu. Dziś
        wiadomo że „gwałt” był wymysłem „Gazety Wyborczej” (zresztą to nie
        jedyne łgarstwo). Poczytaj (artykuł sprzed 3 miesięcy).
        Dominik Zdort: Pół prawdy “Gazety Wyborczej”

        “W piątkowym “Życiu Warszawy”, stołecznym dodatku “Rzeczpospolitej”,
        natrafiliśmy na niewielką informację, że w szpitalu przy Inflanckiej
        w Warszawie
        pojawiła się ciężarna 14-latka, by dokonać aborcji. W ślad za nią
        mieli przybyć
        działacze ruchów antyaborcyjnych. Posłaliśmy reportera” - napisał 13
        czerwca w
        “Gazecie Wyborczej” Seweryn Blumsztajn.

        Zerknijmy więc w “Życie Warszawy” z piątku, 6 czerwca: “Z ustaleń
        policji
        wynika, że wczoraj do szpitala przyjechała czternastoletnia ciężarna
        z Lublina,
        która chciała poddać się aborcji. Ojcem dziecka miał być jej
        rówieśnik. Ponieważ
        w Polsce prawo zabrania współżycia seksualnego z osobą poniżej 15.
        roku, w takim
        przypadku zezwala się na przerwanie ciąży. Jednak dziewczynka nie
        miała ze sobą
        wymaganych dokumentów i zabiegu nie przeprowadzono. Za
        czternastolatką
        przyjechali do lecznicy przeciwnicy aborcji. To prawdopodobnie oni
        powiadomili
        policję o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W szpitalu pojawili
        się też
        zwolennicy aborcji. Z relacji policjantów wynika, że między obiema
        grupami
        doszło do ostrej wymiany zdań”.

        A co “ustalił” dzień później reporter “GW”? “14-letnia Agata ma
        prawo do
        legalnej aborcji, gdyż jej ciąża jest wynikiem gwałtu. Potwierdziła
        to lubelska
        prokuratura. (…wink Podczas rozmowy dziewczyny i jej matki z
        ordynatorem nagle
        pojawił się ksiądz. Zaczął przekonywać nieletnią, że powinna
        urodzić. Od tej
        pory księża, kobiety i psycholodzy z organizacji antyaborcyjnych nie
        dają jej
        spokoju.”

        Ani słowa o tym, że w ślad za dziewczyną i jej matką szły także
        aktywistki
        feministyczne. Ani słowa o tym - co my ustaliliśmy dzień wcześniej -
        że ojcem
        dziecka jest rówieśnik i że na tym właśnie polega ów czyn zabroniony
        dający
        dziewczynie prawo do aborcji. Jest za to wyssana z palca - ale
        zgodna z linią
        propagandową “Gazety” - informacja, że ciąża jest wynikiem gwałtu.
        To nawet
        mniej niż pół prawdy.

        A od tamtego czasu wyjaśniło się o wiele więcej… Sprawa jest
        bulwersująca, bo na dziewczynce co chciała URODZIC wywarto presję i
        zmuszono do aborcji! Osoby które chcialy jej pomoc wdeptano w ziemie
        i zmieszano z błotem!!! TO BYŁ DOPIERO GWAŁT!

        Cała sprawa jest dokładnie opisana na blogu Katarzyny
        kataryna.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?2
        (Agata na aborcyjnym froncie). Warto poczytac!!! A na sprawie Agaty
        można się doktoryzowac z manipulacji medialnych!
        pozdrawiam

        P.S. Wg mnie wierzyć dziś „Gazecie Wyborczej” to jak wierzyć w
        bociany

        ====
        niewypowiedziane słowa też mogą zostać usłyszane...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka