Dodaj do ulubionych

jaka to historia?

02.10.06, 21:08
tak sobie myslalem nad tym, co piszecie - ze robi sie serial, zamiast
dotychczasowych zamknietych historii, dziejacych sie w okreslonym kregu
(zawsze gdzies-tam rodzina Borejkow w tle), widzianych z perspektywy jednej
bohaterki. i tak sobie wymyslilem, ze moze ciekawym bylby stosowany czasem w
serialach zabieg odcinka "pobocznego". widze to tak: rodzina Borejkow wyjezdza
na dluzsze wakacje (wiem, wiem, wysoki stopien absurdu :), i to cala, jak
leci. moga pojechac do Ameryki, do Moniki Palys. historia opowiadana jest z
perspektywy rozmaitych postaci drugo- i trzecioplanowych, ktorych historia
dzieje sie - powiedzmy - jesienia, w cieniu wspomnien o Borejkach, jacy oni
naprawde sa (tu duze pole manewru w temacie "co nas drazni w Ignacu" lub "jak
ja nie znosze tej Gaby"). oczywiscie ten genialny w swej prostocie pomysl
(oklaski!) nie przyszedl mi do glowy ot,tak, z niczego. przypomniala mi sie
ksiazka, a raczej ksiazeczka, ktora bardzo lubie. skonstruowana wlasnie w taki
sposob, z perspektywy postaci "z offu", z niematerialna obecnoscia ulubionych,
glownych bohaterow w tle. i to jest taka troche zagadka literacka, dla tych z
Was, ktorzy nadal pozostali choc troche dziecmi, albo i nie pozostali, ale
dzieci maja i czuja ten klimat. o, tak mi sie napisalo. prosze zgadywac, jakaz
to ksiazke wielce sobie cenie ;)
Obserwuj wątek
    • mmaupa Re: jaka to historia? 02.10.06, 21:11
      Tatus Muminka i morze?
      • ready4freddy Re: jaka to historia? 02.10.06, 21:12
        ozesz ty, jak blisko..jak szybko!
        nie, w "Tatus Muminka i morze" mamy cala rodzine w glownych rolach. chodzilo mi
        o "Doline Muminkow w listopadzie" :)
        • mmaupa Re: jaka to historia? 02.10.06, 21:20
          Faktycznie, pszaszam, ale nieuwaznie czytalam polecenie (jednak za to sie traci
          punkty!) - chcialam byc pierwsza!

          Po prostu skojarzylo mi sie z tym wyjazdem do Hameryki/na wyspe/za morze.
          • ready4freddy Re: jaka to historia? 02.10.06, 21:39
            :) poczulem sie jak jakis prowadzacy teledurniejow :)
    • ginestra Re: jaka to historia? 02.10.06, 21:19
      To moze przyblizylbys troche, bardzo prosze, tresc tej opowiesci? Czy rzecz
      dzieje sie po tym jak Muminki zapadly juz w sen zimowy, a Wloczykij jest w
      swojej cyklicznej podrozy?

      Ja tez mialam zamiar napisac, ze zagadka jest o Muminkach, bo pamietam, ze
      czesto bohaterami byly zupelnie inne postacie (np. Filifionka), ale za dlugo
      namyslalam sie, czy to o te ksiazeczki chodzi. Ale "Doliny M. w listopadzie"
      nie pamietam..
      Wiem, ze bylo Lato Muminkow, Zima Muminkow jesli chodzi o pory roku.
      A zatem - cos blizszego?
      • ready4freddy Re: jaka to historia? 02.10.06, 21:33
        nie mam ksiazki pod reka, wiec nie chce sciemniac i opowiadac jakiejs
        alternatywnej wersji, ale... no wiec jest tam Wuj Truj, stary wielce osobnik,
        ktory nie pamieta juz, jak sie nazywa, wiec wymysla tego wlasnie "Wuja Truja" po
        dluzszym zastanowieniu. rozmawia czesto-gesto z Przodkiem, mieszkajacym w
        lustrze (tak..) rownie starym osobnikiem, ktory co prawda nic nie mowi (ze
        zrozumialych wzgledow), ale podziela poglady Wuja Truja na "dzisiejszy swiat".
        klimat jest wielce jesienny, ale wcale nie przygnebiajacy, bo przewija sie cala
        masa postaci, i tylko Muminkow wlasnie brak, bo sa gdzies w rozjazdach.
      • ready4freddy Re: jaka to historia? 02.10.06, 21:35
        www.yellowfrog.pl/muminki/biblio.htm
        biblionetka.pl/ks.asp?id=584
      • ready4freddy Re: jaka to historia? 02.10.06, 21:38
        www.merlin.com.pl/frontend/towar/469956;jsessionid=5BD13FE65538E0DB1153799C5A264F69
        - jeszcze jedna recenzja
        • ginestra Re: jaka to historia? 02.10.06, 21:54
          Dzieki! :)
        • myself-m Re: jaka to historia? 02.10.06, 22:06
          Ech, "Dolina Muminków w listopadzie", najpiękniejsza z całej serii... Rodzina
          jest wtedy faktycznie w rozjazdach, konkretnie to chyba ciągle na tej wyspie z
          "Tatusia i morza" (?). A w ich domu gromadzą się poza Wujem Trujem: jeden
          Paszczak, jedna Mimbla, jeden mały Homek, jedna Filifionka i Włóczykij.

          Włóczykij jako przyjaciel domu jest raczej niezależny. Mimbla jest niezależna z
          natury. Ale już Filifionka aspiruje do roli Mamy Muminka i bardzo pragnie
          stworzyć dla nich taki dom, jak muminkowy, tzn gotuje obiady ze znalezionych
          resztek i probuje zbliżyć się i zaopiekować Homkiem, choć zupełnie nie zna się
          na dzieciach. Paszczak z kolei stara się usilnie zrobić coś, czym przysłużylby
          się Tatusiowi, wymyśla chyba domek na drzewie, ale w trakcie prac stopniowo jego
          ambicja podporządkowuje się umiejętnościom, niestety niewystarczającym, żeby
          zbudować wymarzony domek. (Ale tu może kręcę).

          Tak czy inaczej te obce sobie postaci, zamieszkując w domu Muminków (z rozpędu
          chciało mi się napisać: Borejków) tworzą, ale trochę "kulawą" rodzinę. Z tej
          perspektywy wspominana przez nich rodzina Muminków wydaje się nieosiągalnym
          ideałem. Czyli posunięcie odwrotne niż proponujesz, Readdy4freddy, bo zamiast
          krytykowane to Muminki z "Listopada" są chyba troche uwznioślone. (Mozliwe, że
          mam mylny tej książki obraz). Z drugiej jednak strony, taka "ułomność" tej
          filifionkowej rodziny też ją zbliża do czytelnika i budzi dobre uczucia. Właśnie
          przez przeciwstawienie idealnym Muminkom.


          A w ogóle to cieszy mnie muminkowy wątek, bo przy czytaniu CP miałam dwa
          muminkowe skojarzenia: po pierwsze, taka ilustracja z tomu "Lato Muminków", na
          ostatnich gdzieś stronach - jak cała rodzina brnie przez łąkę zalaną wodą po
          powodzi, wracając do Doliny - dokładnie tak objawili mi się Borejkowie ciągnący
          na ślub Laury (bo całą tę wyprawę do Śmiełowa odebrałam jako komiczną).
          A drugie to częste używanie określenia Mała Mila, co za każdym razem w pierwszym
          momencie czytałam jako Mała Mi. Ciekawam, czy na taką właśnie może wyrosnąć.
          • ready4freddy Re: jaka to historia? 02.10.06, 22:18
            nie, nie, wszystko odbierasz bardzo dobrze, to ja z rozpedu troche pokrecilem, a
            ksiazka zostala (tym razem jeszcze) na polce w Polsce, wiec nie moglem
            sprawdzic, czy czegos nie krece. masz oczywiscie racje, co do wyidealizowanych
            Muminkow, Borejkowie tez musieliby byc wyidealizowani (chociaz idealizuje raczej
            Paszczak, Filifionka jest dosc krytyczna, chcialaby byc "lepsza wersja" Mamy
            Muminka). skojarzenie z Mala Mi fantastyczne :) a Muminkowy watek byc musial -
            juz w innym watku napisalem, ze to "ponure chamstwo" swiata zewnetrznego,
            podkreslane ostatnimi czasy w Jezycjadzie to "inwazja Paszczakow na Doline
            Muminkow" (oczywiscie Paszczaki nie sa ani chamskie, ani ponure, w gruncie
            rzeczy bardzo lubie Paszczaki, nawet Ciotke Paszczaka z Przytulku).
            ciesze sie, ze jest taki pozytywny odbior tego watku :)
            • myself-m Re: jaka to historia? 02.10.06, 22:39
              E, nie, też nie pokręciłeś, tylko wykorzystałes pomysł na swój sposób ;) Toteż
              wcale Borejkowie nie musieliby być idealizowani. Czy musieliby? :>
              A nie jestem pewna moich streszczeń fabularnych, bo czytałam jakiś czas temu
              (nawet nie tak dawno, ale się zapomniało...)
              Masz rację, że Filifionka jest krytyczna i chce byc lepsza niż Mama, tylko że
              nie udaje jej się to, co powierdza ideał Mamusi, który dalej świeci wielkim
              blaskiem. Jak latarnia. Heh.
              Jeszcze mi się przypomniało (albo raczej: znów się kojarzy), że Homek
              najbardziej tęskni za Muminkami (choć ich dotąd nie spotkał (?)), chodzi do
              ogrodu wpatrywać się w niebieską kulę i marzy o poznaniu Mamusi Muminka, która
              jest najbardziej mamusiowata na świecie. Filifionka nie ma szans. Trochę mi jej żal.

              Pamiętam "inwazję Paszczaków", ubawiłam się ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka