Dodaj do ulubionych

do mooh ;)

11.01.08, 14:01
witaj :) dzieki za twoj komentarz

pisalas o DiU i rozmowie Elzbiety z Fitzwilliamem.czy chodzi o to:


Pewnego dnia spacerowała pochłonięta powtórnym odczytywaniem listu
Jane, rozpatrując szczegółowo fragmenty, które świadczyły, iż
autorka jest w nie najlepszym nastroju, kiedy uniósłszy głowę
zobaczyła tym razem nie pana Darcy’ego, lecz jego kuzyna. Odłożyła
natychmiast list do kieszeni i zmuszając się do uśmiechu zauważyła:
- Nigdy nie spotykałam pana tutaj.
- Obchodziłem park naokoło, jak co roku. Chciałem zakończyć spacer
wizytą na plebanii. Czy idzie pani jeszcze dalej?
- Nie, miałam właśnie zawrócić.
Zawróciła więc i ruszyli razem w kierunku domu.
- Czy to już pewne, że w sobotę opuszczają panowie Kent? - zapytała.
- Tak, jeśli Darcy znowu nie odłoży wyjazdu. Ja jestem na jego
usługi. On robi to, na co mu przyjdzie ochota.
- A jeśli to, co robi, nie sprawia mu przyjemności, ma przynajmniej
tę pociechę, że sam dokonał wyboru. Nie znam człowieka, którego by
własna niezależność cieszyła bardziej niż pana Darcy’ego.
- Tak, on lubi robić wszystko wedle własnej woli - przyznał
pułkownik. - Ale wszyscy to lubimy. To go tylko w całej sprawie
różni od innych, że ma na dodatek pieniądze. Mówię to z
przekonaniem. Młodszy syn musi przywyknąć do rezygnacji i zależności.
- W moim pojęciu, młodszy syn lorda nie ma najmniejszego pojęcia ani
o jednym, ani o drugim. Mówiąc poważnie, cóż pan wie o rezygnacji
czy zależności. Kiedyż to brak pieniędzy nie pozwolił panu pójść,
gdzie chciałeś, czy zdobyć coś, na co przyszła panu fantazja?
- Pytania są trafne. Trudno mi powiedzieć, bym doświadczył
kiedykolwiek kłopotów tego rodzaju. Ale w sprawach większej wagi
brak pieniędzy mógłby mi się dobrze dać we znaki. Młodszym synom nie
wolno się żenić, z kim chcą.
- Chyba że chcą się ożenić z bogatą panną, co jak przypuszczam,
często im się zdarza.
- Przyzwyczajenie do wydatków sprawia, iż jesteśmy zbytnio od
pieniędzy zależni. Mało ludzi równych mi pozycją może sobie pozwolić
na ożenek nie zważając na posag.
Czyżby - pomyślała Elżbieta - mówił tu o mnie? Poczerwieniała lekko,
lecz szybko się opanowała i ciągnęła żywo:
- Powiedz mi pan, proszę, jaka jest przeciętna cena młodszego syna
lorda? Myślę, że gdyby starszy brat cieszył się dobrym zdrowiem,
zadowoliłbyś się pan Pięćdziesięcioma tysiącami funtów?
Odpowiedział jej w tym samym tonie, po czym zaniechali już tego
tematu.

bardzo bede wdzieczna:)
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mooh Re: do mooh ;) 11.01.08, 14:28
      Tak, chodzi o tę właśnie rozmowę (zabawnie przeczytać to pierwszy
      raz w tłumaczeniu:)). Ale w książkach JA znajdziesz wiele wzmianek o
      tym, że decyzja o wyborze męża czy żony musi być podejmowana z pełną
      świadomością sytuacji materialnej obojga stron. Nigdy nie czytałam
      książek JA pod tym właśnie kątem, więc trudno mi sypać z rękawa
      cytatami. Tak da hoc przychodzi mi do głowy jeszcze opis reakcji
      rodziny Lucas na wieść o zaręczynach Charlotte z panem Collinsem,
      wyjaśnienia Emmy, dlaczego nie zamierza nigdy wyjść za mąż,
      wyjaśnienia pana Willoughby, dlaczego poślubił pannę Grey. Ważne,
      choć bez JA bezpośrednio nie wyjaśnia dlaczego (uznając to widocznie
      za oczywistość), są wątki ucieczki i sekretnego zawierania
      małżeństw, bez sporządzenia intercyzy.
      Przecztaj wszystkie powieści JA najpierw dla przyjemności i ogólnej
      orientacji w fabułach, a potem jeszcze raz, pod kątem praw kobiet i
      ich sytuacji majątkowej (to się ze sobą nierozerwalnie wiąże).
      • the_city Re: do mooh ;) 11.01.08, 14:50
        mooh napisała:

        Ważne,
        > choć bez JA bezpośrednio nie wyjaśnia dlaczego (uznając to
        widocznie
        > za oczywistość), są wątki ucieczki i sekretnego zawierania
        > małżeństw, bez sporządzenia intercyzy.

        Tu mam wyjaśnienie z wykładu "Understanding the society in which
        Jane Austen sets Pride and Prejudice" Pameli Whalan
        (www.jasa.net.au/study/indivsoc.htm):

        "Once a girl married her property became her husband’s. It was
        almost impossible for a woman to get a divorce even if her husband
        beat her, misused her money, was constantly drunk, was unfaithful or
        neglectful. She could only sue for divorce if her husband brought
        his mistress to live in the marital home. That was why it was so
        necessary for marriage settlements to be drawn up.

        A Marriage Settlement was a legal document drawn up before the
        marriage took place guaranteeing that the bride would have a certain
        sum “settled” on her i.e. she was entitled to the interest from that
        money during her lifetime and that money could be willed to her
        children. A marriage settlement also clearly stated what she would
        be entitled to if she were widowed or what would happen to any money
        she brought into the marriage were she to predecease her husband.

        The amount of a girl’s marriage settlement was usually determined by
        how much money she brought into the marriage, i.e. her dowry or
        jointure. If the husband were very wealthy he might supplement this
        as Mrs Bennet expected Mr Darcy would do when she spoke of how
        much “pin money” Elizabeth would have (Pride and Prejudice, III, 17,
        p.300).

        If a girl eloped and was married without a marriage settlement any
        money that had been legally hers at the time of the marriage became
        the property of her husband without any safeguards on how he could
        use it. He could disappear the next day and the girl could be left
        penniless. Does this give you some idea of the enormity of what
        could have happened if George Wickham had successfully eloped with
        Georgiana Darcy? Can you see how important it was that Lydia Bennet
        should have money settled on her before the wedding took place?"

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka