Dodaj do ulubionych

Susza stulecia niszczy Australię

27.10.06, 08:18
"..Sytuację mogłoby uratować ograniczenie emisji dwutlenku wegla..."
1. Po pierwsze jest to nieprawda - sytuacja nie poprawi się bo dwutlenek
węgla nie ma wpływu na klimat takiego jak to mówią wierzacy klimatolodzy".
Takie zdanie to przykład bezprzykładnej naiwności dziennikarskiej.
2. Po drugie rozwiązniem mogłoby być odsalanie wody morskiej - problem jest
tylko z ceną energii.
Obserwuj wątek
    • rs_gazeta_forum Re: Susza stulecia niszczy Australię 27.10.06, 08:33
      darekwu napisał:
      > "..Sytuację mogłoby uratować ograniczenie emisji dwutlenku wegla..."
      > 1. Po pierwsze jest to nieprawda - sytuacja nie poprawi się bo dwutlenek
      > węgla nie ma wpływu na klimat takiego jak to mówią wierzacy klimatolodzy".
      > Takie zdanie to przykład bezprzykładnej naiwności dziennikarskiej.
      > 2. Po drugie rozwiązniem mogłoby być odsalanie wody morskiej - problem jest
      > tylko z ceną energii.

      Należy jeszcze zabronić "wierzącym" pomiarów temperatury i stanu wody w
      Australii - od razu zrobi się tam lepiej.
      Co do odsalania wody morskiej - poczytaj o anegdotce sprzed Rewolucji
      Francuskiej - Maria Antonina miała poradzić głodującym skarżącym się na brak
      chleba, by w takim razie jedli ciastka.
      Nie mówię, że zaraz spotka Cię los M.A., ale rady dajesz podobne.
      • mieetek Kradzione nie tuczy. Wynocha z ziemi aborygenów. 27.10.06, 09:09
        Niech popełniają samobójstwa. To naród najgorszych rasistów. Trzeba dobrze
        poznać australijczyka popić z nim piwa i wtedy się ujawnia. Bez wyjątku. Każdy
        którego poznałem.
        • zorbathegreek Re: Kradzione nie tuczy. Wynocha z ziemi aborygen 27.10.06, 15:42
          Tez dobre rozwiazanie. Aborygeni sie nie myja, wiec zuzywaja mniej wody niz biali osadnicy. Moze by tak wiec propagowac haslo CZESTE MYCIE SKRACIA ZYCIE?
      • hellscreamer Re: Susza stulecia niszczy Australię 27.10.06, 19:14
        co do anegdotki, okazała się plotką szkalującą M.A., więc nie używaj jako
        argumentu, pls.
        • zorbathegreek Re: Susza stulecia niszczy Australię 28.10.06, 09:00
          Zadna plotka. Fakt historyczny - dysputa jest tylko czy polecila plebsowi jesc zamiast chleba ciastka, torty czy tez bulki...
    • noczelny wpływ dwutlenku na stan umysłu 27.10.06, 10:30
      Jeżeli rozumiesz odrobinę mowę Szekspira, to proponuję zapoznać się z tekstem
      environment.guardian.co.uk/climatechange/story/0,,1875762,00.html
      Otworzą Ci się oczy...
      • eska100 [...] 27.10.06, 13:38
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • b467 Re: Idioto! Guardian to lewacka zaraza! 27.10.06, 20:42
          dokladnie z tym ociepleniem to tak jak z lewackim Darwinem, miliony lat temu zyly dinozaury w okolicach obecnego Calgary w Kanadzie. Choc dzisiaj jest zimo i to nieraz strasznie. Kiedys rosly palmy a zadne nie chca rosnac dzisiaj a wszystko sie pokickalo bez czlowieka i dwutlenku wegla z samochodow.
          • zorbathegreek Re: Idioto! Guardian to lewacka zaraza! 28.10.06, 09:03
            Nie rozumiesz roznicy miedzy zmianami w bardzo dlugim okresie czasu (tropiki na Antarktyczie czy w Kanadzie), zmianami w dlugim okresie czasu (lodowce w Polsce) i zmianami w krotkim okresie czasu (wielka susza w Australii). Pamietaj, ze nawet owe krotkookresowe (kilkuletnie) zmiany moga wywolac powazne kryzysy ekonomiczno-spoleczne!
    • l_zaraza_l Susza stulecia niszczy Australię 27.10.06, 10:49
      W ramach "braterskiej pomocy" powinnismy wyslac do Australii przedstawicieli
      naszego sejmu. To przeciez dzieki ich modlitwom mielismy calkiem udane powodzie
      tego lata.
      • ekumeniczny Lichwa zabija. Kto jest wierzycielem farmerow????? 27.10.06, 14:11
        Kto jest wierzycielem farmerow w australii, usa, UE????????????
        Bankman, Bankstein, Bankbaum?
    • dupa2222 [...] 27.10.06, 14:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • zorbathegreek Susza stulecia niszczy Australię 27.10.06, 15:34
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=51083758
    • zorbathegreek Re: Susza stulecia niszczy Australię 27.10.06, 15:39
      1. Oczywiscie mozesz zaprzeczac temu, ze sie klimat zmienia, w podobny sposob jak Giertrych zaprzecza istnieniu ewolucji...
      2. Odsalanie wody morskiej na duza skale wymagalo by w Australii albo budowy nowych elektrowni na wegiel, co by jeszcze zwiekszylo istniejace problemy z emisja zanieczyszczen, albo wybudowania elektrowni jadrowych, na co z kolei nie godzi sie dosc tu wplywowe lobby zielonych, ktorzy wciaz mysla, ze w Czarnobylu wybuchla bomba atomowa, a to z tego prostego powodu, ze w Australii fizyka nie jest obowiazkowa, wiec ponad 90% doroslych Australijczykow nie wie na czym polega roznica miedzy elektrownia atomowa a atomowa bomba...
      • kodem_pl Czy on zaprzeczyl ociepleniu? Ma facet racje! 27.10.06, 18:38
        Czlowiek produkuje wg. roznych zrodel od 2-5% CO2. Te wszystkie ograniczenia
        emisji przez zmniejszenie spalania paliw itp. to cos jak zawracanie kijem wisly.
        Podobny skutek przyniesie. Ale zieloni kase na tym zbijaja niezla.
        • zorbathegreek Re: Czy on zaprzeczyl ociepleniu? Ma facet racje! 28.10.06, 08:46
          Czyli wedlug ciebie dzialalnosc gospodarcza czlowieka w ogole nie wplywa na klimat? A co powiesz na zwolennikow teorii chaosu, ktorzy twierdza wrecz, ze bardzo maly bodziec, np. lot motyla w Brazylii moze spowodowac huragan w Chinach? Tak wiec masowa emisja gazow z fabryk, elektrowni, samochodow itp. musi wrecz powodowac bardzo powazne zmiany w klimacie...
        • maruda.r Re: Czy on zaprzeczyl ociepleniu? Ma facet racje! 30.10.06, 00:11
          kodem_pl napisał:

          > Czlowiek produkuje wg. roznych zrodel od 2-5% CO2. Te wszystkie ograniczenia
          > emisji przez zmniejszenie spalania paliw itp. to cos jak zawracanie kijem wisly
          > .
          > Podobny skutek przyniesie. Ale zieloni kase na tym zbijaja niezla.

          *****************************

          W latach 60. Tamiza była ściekiem bez życia biologicznego, a o entuzjastach jej
          oczyszczania mówiono, że porywają się z motyką na słońce i chcą zrujnować
          gospodarkę. Dziś w Tamizie żyje ponad 100 gatunków ryb. Jeżeli ktoś wziął kasę
          za oczyszczenie Tamizy, to chwała mu za to.

          Zresztą, co to za argument o zielonych dybiących na kasę? Przecież taniej
          wyjdzie nic im nie dawać i samemu zadbać o środowisko.



      • b467 Re: Susza stulecia niszczy Australię 27.10.06, 20:49
        teri Darwina jest bzdura chocby dlatego ze nie ma na nia dowodow, zreszta sam lewacki odkrywca tego wycofal sie z niej gdy umieral.
        choc bys czekal milion lat to z zaby w czlowieka sie nie zamienisz bo to jest tylko 1000 razy 1000 lat. W ciagu 1000 lat nawet jeden zab czlowiekowi nie przybyl.
        • zorbathegreek Re: Susza stulecia niszczy Australię 28.10.06, 08:52
          A ty z kolei za Giertrychem i innymi religainckimi oszolami zaprzeczasz ewolucji. Moze ludziom w ciagu 1000 lat nie przybyl ani ubyl ani jeden zab, ale pojawily sie w tym czasie nowe rasy ludzkie na skutek m. in. ulatwien w podrozowaniu i zmian w moralnosci oraz cala masa nowych bakterii i wirusow, w tym cale szczepy bakterii, ktore sa odporne na dzialanie antybiotykow. To najlepszy przyklad na potwierdzenie ewolucji...
          • mis22 Problemy ze zrozumieniem ewolucji 28.10.06, 09:25
            zorbathegreek napisał:
            > A ty z kolei za Giertrychem i innymi religianckimi oszolomami zaprzeczasz
            > ewolucji ...

            B467 po prostu nie rozumie ewolucji. O muszce drozofilii w życiu nie słyszał. A
            mutujące wirusy to dla niego abstrakcja. Pewnie rąk nie myje, bo przecież
            choroby to kara boska, z którą trzeba się pogodzić, bo je Pan Bóg na grzesznych
            ludzi spuszcza.
            • zorbathegreek Re: Problemy ze zrozumieniem ewolucji 28.10.06, 09:31
              No i Biblii wyraznie jest napisane, ze na Arce Noego byly wszystkie dzis istniejace rasy psow...
    • adamdark01 Susza stulecia niszczy Australię 27.10.06, 19:06
      Bardzo dziwi mnie,że tak bogaty i zorganizowany kraj jak Australija,
      nie rozwiązała problem wodny,który przecież już od lat istnieje.
      Australija ma dużo morza,a więc odsalać wodę morską i jest pełno wody nie tylko
      dla Australii,trzeba tylko zabrać się do dzieła , zakupić i ustawić potrzebną do
      tego aparaturę,nie są to drogie elementy i służą bardzo dobrze.
      Powodzenia.
      • raspl Re: Susza stulecia niszczy Australię 27.10.06, 19:56
        odsalanie wody jest niezwykle kosztowne- w przypadku nawadniania pól koszt jest
        wyższy niż zysk mądrale, a co do CO2- jest gazem szklarniowym i nie powinno być
        żadnej dyskusji czy to on jest za to odpowiedzialny, bo to fakt- niewiarkowie
        rzecz jasna mogą winę zrzucić na rząd lub opozycję, jednak najcieplejszy
        październik od 200 lat w Polsce, susza w europie w lipcu, Susza w Australii,
        niespotykanie silne huragany w USA- mało argumentów? owszem klimat co pewien
        czas ewoluuje, ale nie w takim tempie- ale mądrale za pewien czas same sie
        przekonają, i może wtedy zaczną szukać winnego przyjmując do siebie, że do nie
        rząd ani opozycja nie są temu winne tylko CO2
        • b467 najcieplejszy od 200 lat????????? 27.10.06, 20:56
          to 200 lat temu bylo nawet cieplej? a przeciez nie bylo samochodow, fabryk, hut i kopcacych kominow.
          Czyli sam widzisz ze bzdury piszesz jak kazdy lewak.
          Nawet gdyby czlowieka nie bylo na ziemi to i tak dziiaj by byla susza w Australii.
          • andrzej.siusiak Re: najcieplejszy od 200 lat????????? 27.10.06, 21:04
            Człowieku, myślisz trochę?
            Wcześniej nikt takich pomiarów nie prowadził, dlatego też mówi się o tych 200
            latach z hakiem!
            • b467 Re: najcieplejszy od 200 lat????????? 27.10.06, 21:27
              andrzej.siusiak napisał:

              > Człowieku, myślisz trochę?
              > Wcześniej nikt takich pomiarów nie prowadził, dlatego też mówi się o tych 200
              > latach z hakiem!

              oczywiscie ze byly pomiary temperatury inaczej bys nie wiedzial ze 200 lat temu bylo nawet cieplej. A milion lat temu bylo jeszcze cieplej bo dinozaury wymarly
              w Kanadzie gdy lodowiec nadszedl by nastepnie znowu nastapilo ocieplenie i to bez ludzi i ich motoryzacyjnego CO2.
              • koczisss Re: najcieplejszy od 200 lat????????? 27.10.06, 22:29
                Mylisz dwie rzeczy!
                Co innego jest podczas badań uzyskanie informacji, jakie były niegdyś
                temperatury, a czym innym jest mierzenie temperatury i innych zjawisk
                atmosferycznych na bieżąco!
                227 lat temu przeprowadzono pierwszy pomiar i go zapisano, stąd stwierdzenie, że
                mamy najcieplejszy październik od 227 lat!
                Wcześniej nie prowadzono obserwacji meteorologicznych, a przynajmniej nie
                zapisywano ich!3
                Oczywiście, wcześniej było i cieplej i chłodniej, ale o tym wiemy z badań, które
                były prowadzone w znacznym odstępie czasu, nie było to zapisywane przez żyjących
                w tym czasie, a 227 lat temu to uczyniono!
                Rozumiesz teraz, dlaczego tak się mówi, czy pisze, o tym październiku?
                Nikt nie neguje tego, że kiedyś było cieplej, bo wiadomo, że na terenach Polski
                w średniowieczu z powodzeniem uprawiano winorośl na skalę powiedzmy przemysłową,
                co by świadczyło, że w tym czasie było znacznie cieplej niż dotychczas, ale my o
                tym wiemy tylko z przekazów historycznych, ale nie mamy konkretnych danych
                meteorologicznych, nie wiemy, jaka była średnia temperatura w danym miesiącu,
                czy średnia roczna!
              • mis22 Wyginięcie dinozaurów 28.10.06, 09:36
                b467 napisał:
                > A milion lat temu bylo jeszcze cieplej bo dinozaury wymarly

                Dinozaury wymarły 60 mln lat temu. Powodem ich wymarcia był prawdopodobnie
                upadek na Ziemię ogromnego meteorytu. Atmosfera ziemska została zapylona,
                temperatura spadła i dinozaury zdechły z głodu i zimna.

                Natomiast obecnie ludzie spalają benzynę i węgiel zwiększając zawartość
                dwutlenku węgla w atmosferze co powoduje efekt cieplarniany i ocieplenie
                klimatu. Problem jest, że rządy takich krajów jak USA i Australia myślą jak
                wygrać następne wybory, a potem może być koniec świata. W efekcie klimat będzie
                się coraz szybciej ocieplać.
                • armagedon6661 Re: Wyginięcie dinozaurów 28.10.06, 09:47
                  Zapomniałas dodoać , że podobnie robią chiny i Indiie. W tym pierwszym to kraju
                  to nic nie zrobisz.
        • saikokila Re: Susza stulecia niszczy Australię 27.10.06, 20:56
          raspl napisał:
          > owszem klimat co pewien
          > czas ewoluuje, ale nie w takim tempie- ale mądrale za pewien czas same sie
          > przekonają, i może wtedy zaczną szukać winnego przyjmując do siebie, że do nie
          > rząd ani opozycja nie są temu winne tylko CO2

          Masz jakiś dowód że "nie w takim tempie"? A wiesz ile czasu zabrało zamienienie
          saharyjskich pól w pustynię? Albo, co ciekawsze, zmiany klimatyczne porównywalne
          z dzisiejszymi, ale sprzed 160 tysięcy lat? Tak, ludzie wtedy już byli, ale
          silników spalinowych jeszcze nie było. To że CO2 to bardzo prawdopodobne (choć
          metan ma dużo większy wpływ w skali 100 lat), ale jego jest tak dużo, że
          ograniczenia już nic nie zmienią. Poza tym Chiny i USA nigdy nie zgodzą się na
          prawdziwe ograniczenia, więc w sumie dyskusja jest bezprzedmiotowa. Depopulacja
          rozwiąże nasz problemy...
          • wj_2000 Re: Susza stulecia niszczy Australię 27.10.06, 21:20
            > Masz jakiś dowód że "nie w takim tempie"?

            Nieuku! A słyszałeś o odwiertach lodu na Antarktydzie? O grubości słoi drzew -
            żywych i kopalnych? O badaniu subtelnych zmian składu izotopowego tlenu w
            takich słojach i innych osadach, etc. W dzisiejszych czasach można dokładnie
            odtworzyć zmianę średnich temperatur rocznych wybranego miejsca na Ziemi.
            Tak gwałtownych zmian w skali stulecia jak ostatnio (poza zdarzającymi sie raz
            na kilkadziesiat milionów lat uderzeniami wielkich meteorów), w sposób
            naturalny się nie zdarzyła. Stąd znaczący wpływ epoki uprzemysłowienia na
            klimat można uważać za w pełni udowodniony.
            • b467 Re: Susza stulecia niszczy Australię 27.10.06, 21:40
              wj_2000 napisał:

              > > Masz jakiś dowód że "nie w takim tempie"?
              >
              > Nieuku! A słyszałeś o odwiertach lodu na Antarktydzie? O grubości słoi drzew -
              > żywych i kopalnych? O badaniu subtelnych zmian składu izotopowego tlenu w
              > takich słojach i innych osadach, etc. W dzisiejszych czasach można dokładnie
              > odtworzyć zmianę średnich temperatur rocznych wybranego miejsca na Ziemi.
              > Tak gwałtownych zmian w skali stulecia jak ostatnio (poza zdarzającymi sie raz
              > na kilkadziesiat milionów lat uderzeniami wielkich meteorów), w sposób
              > naturalny się nie zdarzyła. Stąd znaczący wpływ epoki uprzemysłowienia na
              > klimat można uważać za w pełni udowodniony.

              oczywiscie ze uprzemyslowienie ma wplyw na srodowisko i to nie potrzeba naukowcow by to stwierdzali bo golym okiem widac brodne rzeki i smierdzace powietrze.
              Ale gdy wulkany wybuchaja smierdzi tak samo. A my juz na to wplywu nie mamy.
            • saikokila Re: Susza stulecia niszczy Australię 27.10.06, 21:43
              wj_2000 napisał:

              > > Masz jakiś dowód że "nie w takim tempie"?
              >
              > Nieuku! A słyszałeś o odwiertach lodu na Antarktydzie?

              Myślę, że nie jest wykluczone, że na ten temat to wiem więcej od ciebie.
              Zwłaszcza, kiedy widzę taki zapał zeloty...

              > O grubości słoi drzew -
              > żywych i kopalnych?

              Na ten na pewno.

              > O badaniu subtelnych zmian składu izotopowego tlenu w
              > takich słojach i innych osadach, etc.

              Nie. Przynajmniej nie o wiarygodnych.

              > W dzisiejszych czasach można dokładnie
              > odtworzyć zmianę średnich temperatur rocznych wybranego miejsca na Ziemi.

              Bzdura.

              > Tak gwałtownych zmian w skali stulecia jak ostatnio (poza zdarzającymi sie raz
              > na kilkadziesiat milionów lat uderzeniami wielkich meteorów), w sposób
              > naturalny się nie zdarzyła.

              Bzdura kolejna. Przedostatnia _pewna_ zmiana o większej intensywności była była
              pod koniec ostatniego zlodowacenia, kiedy średnia temp podskoczyła o ponad 8°C w
              ciągu kilkudziesięciu lat (mniej niż 50). Gdzie nam dzisiaj do tego... Chyba, że
              stwierdzisz, że np. wybuchy wulkanów nie są "sposobem naturalnym", ale wtedy to
              chyba nie mamy o czym gadać. Kolejna zmiana dotyczyła okresu około 5000 lat
              temu, przy czym na danym obszarze zachodziło to szybko, ale w skali globalnej
              było rozłożone, przynajmniej tak wynika z (ułomnych być może) badań.

              > Stąd znaczący wpływ epoki uprzemysłowienia na
              > klimat można uważać za w pełni udowodniony.

              To prawie prawda, z tym że nie jest udowodniony, a bardzo prawdopodobny - ten
              znaczący wpływ. Tylko, że w żadnym wypadku nie oznacza to, że nie ma nałożenia
              się przyczyn naturalnych na ten wpływ i że nie są one większe. Sposób
              kształtowania klimatu jest znacznie bardziej złożony niż może się wydawać po
              przeczytaniu paru artykułów "ekologicznych.


              Zanim zaczniesz wyzywać innych od nieuków, to:
              1. sprawdź jaką mają wiedzę na troszkę szerszej podstawie niż z natury skrótowy
              i wybiórczy wpis na forum
              2. sprawdź czy twoje dane mają poparcie w faktach.
      • insite Re: Susza stulecia niszczy Australię 28.10.06, 04:07
        odsalanie wody morskiej jest drogie, ekonomicznie wadliwe, technologicznie
        wsteczne, produkuje duzo gazow cieplarnianych.
        Jest sporo wody w Terytorium Polnocnym, ale jak zatrzymac deszczowke? Potrzebna
        rura 4000 k.
        W Australii Zachodniej nawet myslano o takim rozwiazaniu, pompowaniu wody z
        polnocy na poludnie.
        Najwieksza zbrodnia jest uprawa bawelny i ryzu, ktore pochlaniaja olbrzymie
        ilosci wody.
        Ten towar mozna taniej kupic w Azji, farmerzy powinni byc bardziej
        odpowiedzialni. Ponadto, oblowili sie w latach dobrych zbiorow, powinni cos
        zaoszczedzic na chude lata.


        adamdark01 napisał:

        > Bardzo dziwi mnie,że tak bogaty i zorganizowany kraj jak Australija,
        > nie rozwiązała problem wodny,który przecież już od lat istnieje.
        > Australija ma dużo morza,a więc odsalać wodę morską i jest pełno wody nie tylk
        > o
        > dla Australii,trzeba tylko zabrać się do dzieła , zakupić i ustawić potrzebną d
        > o
        > tego aparaturę,nie są to drogie elementy i służą bardzo dobrze.
        > Powodzenia.
        • zorbathegreek Australijscy farmerzy niszcza Australię 28.10.06, 09:15
          1. Australijscy farmerzy zyja od lat ponad stan, liczac na pomoc rzadu w przypadku suszy czy (obecnie malo prawdopodobnej) powodzi.
          2. W Australii wprowadzono (przez bialych) techniki rolne rodem juz nie tylko z zasobnej wode Anglii, ale tez i Azji Pld. W Australii uprawia sie tak wodochlonne rosliny jak bawelna czy ryz. To glownie ekonomicznie bezsensowne rolnictwo australijskie zuywa wode, a nie gospodarstwa domowe czy nawet przemysl. Niestety, w Australii glosuja nie tyle ludzie, co ziemia (w wiejskich obwodach wyborczych trzeba znacznie mniej glosow aby byc wybranym do jednego z licznych australijskich parlamentow), stad paria Agrana (National) ma nieproporcjonalnie wiele do powiedzenia w Australii, co jest jednym z glownych powodow, dla ktorych toleruje sie to olbrzymie marnotrawstwo wody przez nieefektywne australijskie rolnictwo...
          • koham.mihnika nigdy nie twierdzilem inaczej 28.10.06, 11:54

      • zorbathegreek Re: Susza stulecia niszczy Australię 28.10.06, 09:08
        Widzisz, Australia nie jest ani bogata, ani dobrze zorganizowana. Zgoda, srednie dochody sa w Australii wysokie, ale znieksztalcaja je olbrzymie dochody elit (1 do 2% populacji). Australia to kraj z olbrzymia trojstopniowa biurokracja (federalna, stanowa i lokalna, np. miejska), na ktora marnuja sie olbrzymie pieniadze. Wybory sa tu co 3 lata, wiec nikt z politykow sie nie martwi o przyszlosc - max. horyzont politykow to 3 lata. Australia zyje od lat na kredyt, obslugiwany praktycznie wylacznie ze sprzedazy surowcow, czyli ma standard zycia I swiata a strukture gospodarki III swiata, podobna np. do Arabii Saudyjskiej czy innej Libii. W dluzszym okresie czasu Australia skazana jest wiec na bankructwo...
    • ubudubu4 [...] 27.10.06, 21:13
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • boska-komedia Australia wkrotce bedzie sahara 27.10.06, 22:08
      podobnie Hiszpania.
      • koczisss Re: Australia wkrotce bedzie sahara 27.10.06, 22:31
        Będzie albo nie będzie:)
        • boska-komedia Re: Australia wkrotce bedzie sahara 27.10.06, 22:45
          bedzie, to prawo natury i efekt globalnego ocieplenia. Ogromne polacie ladow
          znikna takze pod woda, ktorej poziom podniesie sie o 14 m. Wkrotce wybuchnie
          tez gigantyczna wojna swiatowa, w ktorej zgina miliardy ludzi.
          • koczisss Re: Australia wkrotce bedzie sahara 27.10.06, 23:13
            I co jeszcze ciekawego powiesz?
      • insite Re: Australia wkrotce bedzie sahara 28.10.06, 04:11
        za wymarcie roslinnosci w centrum Australii odpowiedzialni sa Aborygeni, ktorzy
        przez tysiace lat wypalali tereny, na ktorym mieszkali.
        • zorbathegreek Re: Australia wkrotce bedzie Sahara 28.10.06, 09:20
          Jesli Aborygeni by reczywiscie wypalali tamtejsze lasy (raczej krzaki), to i tak niewiele by to zmienilo, bowiem:
          1. Aborygenow bylo zawsze malo i przenosili sie bardzo wolno z miejsca na miejsce.
          2. Mieli oni trudnosci z rozpalaniem ognia (na ogol uzywali ogien z naturalnych pozarow).
          3. Wiekszosc australijskiego buszu szybko sie regeneruje, a wiele z roslin rozmnaza sie tu wlasnie przez pozary, ktory powodujac silne wiatry roznosza daleko nasiona oraz nieco uzyzniaja tutejsza bardzo jalowa glebe...
    • uburama Jeszcze dziś likwiduję pole z ziemniakami. Posadzę 27.10.06, 22:40
      drzewka pomarańczowe i oliwki.
      • koczisss Re: Jeszcze dziś likwiduję pole z ziemniakami. Po 27.10.06, 23:14
        Tylko dobrze okryj je agrowłókniną, bo ostra zima idzie:)
    • irini Susza stulecia niszczy Australię 28.10.06, 00:09
      To co oni, żon nie mają? Może powinnam wyemigrować, to za jednym zamachem się
      uratuje dwie osoby ;)
      • irini Re: Susza stulecia niszczy Australię 28.10.06, 00:09
        irini napisała:

        > To co oni, żon nie mają? Może powinnam wyemigrować, to za jednym zamachem się
        > uratuje dwie osoby ;)
        To znaczy 1 farmera i 1 mnie.
      • ppo Właśnie mają! 28.10.06, 01:43
        Jakby nie mieli, to może nie byliby aż tak pozbawieni nadzieji ;)
      • zorbathegreek Re: Susza stulecia niszczy Australię 28.10.06, 09:23
        Otoz tak. Australijscy farmerzy na ogol nie maja zon, bo zadko ktora kobieta, nawet Australijka, wytrzymuje na australiskim zadupiu (outback). Wyobraz sobie, ze mieszkasz w miejscu, gdzie do najblizszgo sasiada jest 50 km, sklepiku 100 km a miasteczka 200 km, gdzie nie ma drzew ani rzek, tylko plaska, monotonna polpustynia i owce...
        • mis22 A jak farmerzy mają dzieci bez żon? 28.10.06, 09:46
          zorbathegreek napisał:
          > Australijscy farmerzy na ogol nie maja zon, bo rzadko ktora kobieta,
          > nawet Australijka, wytrzymuje na australiskim zadupiu (outback).

          A jak tym australijskim farmerom rodzą się dzieci jeśli nie mają żon. Widziałem
          w telewizji ich sytem szkolnictwa przez radio, bo do szkoły trudno dziecko
          codziennie dowozić 100 mil. Może eksportują ryż i kupują sobie dzieci z Azji?
          Ale dzieci były podobne do tatusia.
          • zorbathegreek Re: A jak farmerzy mają dzieci bez żon? 29.10.06, 01:46
            Bociany im przynosza, ale nawet im (bocianom) sie juz nie chce latac na pustynie australijskie!
        • koham.mihnika i maz woli owieczke ;-{) 28.10.06, 11:55
          zorbathegreek napisał:

          > Otoz tak. Australijscy farmerzy na ogol nie maja zon, bo zadko ktora kobieta, n
          > awet Australijka, wytrzymuje na australiskim zadupiu (outback). Wyobraz sobie,
          > ze mieszkasz w miejscu, gdzie do najblizszgo sasiada jest 50 km, sklepiku 100 k
          > m a miasteczka 200 km, gdzie nie ma drzew ani rzek, tylko plaska, monotonna pol
          > pustynia i owce...
    • ppo Uderz w stół.... 28.10.06, 01:31
      > Jestes gownianym polskim katolem.

      O! własnie się jeden Australijczyk odezwał. Od razu widać, jaki tolerancyjny i
      światowy! Pewno ateista.

      > brudnym i zaklamanym.

      Dlaczego brudnym? My tu nie mamy problemów z wodą.
      • insite mozna miec brudna dusze. 28.10.06, 04:03
        ppo napisał:

        > > Jestes gownianym polskim katolem.
        >
        > O! własnie się jeden Australijczyk odezwał. Od razu widać, jaki tolerancyjny i
        > światowy! Pewno ateista.

        z cala pewnoscia. Boga nie ma.
        >
        > > brudnym i zaklamanym.
        >
        > Dlaczego brudnym? My tu nie mamy problemów z wodą.

        woda to nie wszystko, trzeba sie mysc.

        Oskarzanie Australijczykow o rasizm to bzdura. jesli juz, to raczej o tendencje
        lewicowe.
        Aborygenom niczego nie ukradziono, poniewaz oni nie utworzyli niczego, co by
        przypominalo zorganizowane panstwo. Zyli w przyrodzie jako plemiona koczownicze.
        Dzis tu, jutro tam.
        • zorbathegreek Holocaust Tasmanczykow 28.10.06, 08:59
          To, ze Aborygeni nie mieli panstw zorganizowanych na wzor europejski, nie usprawiedliwia masowych mordow dokonanych na nich przez Brytyjczykow. Czy wiesz, ze caly narod Tasmanczykow (Tasmanian Aborigines) zostal wybity do nogi przez Brytyjczykow? Nawet Hitlerowi nie udalo sie wybic do nogi wszystkich europejskich zydow, podobnie jak wczesniej Niemcom (Prusakom) nie udalo sie wybic do nogi wszystkich Baltyckich Prusow (jedynie ich wynarodowili) a Brytyjczycy wybili do nogi caly narod Tasmanczykow. Wybili ich tak skutecznie, ze nikt nie ocalal. Chocby z tego powodu Brytyjczycy (i ich potomkowie)nie maja moralnego prawa do zamieszkiwania na Tasmanii! A w stanie Queensland jeszcze w latach 1920-1930 policja polowala na Aborygenow jak na dzikie zwierzeta...
          • koham.mihnika czym to sie roznilo od masowych mordow 28.10.06, 09:03
            w Ameryce Poludniowej organizowanych przez Hiszpanow?
            • mis22 Zdewastowane rolnictwo lepsze niż ograniczenia 28.10.06, 09:14
              Ciekawe, że rząd australijski woli ocieplenie klimatu i zdewastowane rolnictwo
              niż ograniczenia w emisji CO2 i ograniczenia w wydobyciu węgla. Australia jest
              obecnie w znacznym procencie pustynią. W miarę ocieplania klimatu niemal cała
              została zamieniona w pustynię. Ale ludziom brak wyobraźni.
              • zorbathegreek Re: Zdewastowane rolnictwo lepsze niż ograniczeni 28.10.06, 09:29
                Bez spalania wegla nie bylo by w Australii energii elektrycznej. A lobby zielonych nie pozwala na budowe elektrowni atomowych w kraju, gdzie sa olbrzymie zloza uranu, i gdzie mozna bezpiecznie ulokowac takowe elektrownie setki a nwet tysiace km od miast, a prad ekonomicznie przesylac liniami bardzo wysokiego napiecia...
                • koham.mihnika skarbie, elektrownia jadrowa wymaga chlodzenia 28.10.06, 12:02
                  wodnego, stad proponowane lokalizacje kolo rzek lub oceanu.
                  W promieniu 150-200 km od Sydney lub innych wielkich miast. Na pustyni tego
                  postawic sie nie da.
                  Postawia elektrownie bo jest potrzebna, tylko zielone trole musza sie nachapac.
                  Przyklad rozowego Browna wystarcz?

                  zorbathegreek napisał:

                  > Bez spalania wegla nie bylo by w Australii energii elektrycznej. A lobby zielon
                  > ych nie pozwala na budowe elektrowni atomowych w kraju, gdzie sa olbrzymie zloz
                  > a uranu, i gdzie mozna bezpiecznie ulokowac takowe elektrownie setki a nwet tys
                  > iace km od miast, a prad ekonomicznie przesylac liniami bardzo wysokiego napiec
                  > ia...
                  • zorbathegreek Re: skarbie, elektrownia jadrowa wymaga chlodzeni 29.10.06, 01:49
                    Woda do chlodzenia sie znajdzie bez trudu. Ja mozna kondensowac z pary wodnej, poza tym w Polnocnym Terytorium, gdzie jest najwiecej rud uranu, jest sporo wody. Poza tym mozna uzywac do chlodzenia odsolonej wody morskiej, w zamknietym obiegu...
              • koham.mihnika kilka lat temu Waragamba Dam miala za duzo wody 28.10.06, 11:59
                i byl strach, a jesli peknie?
                Teraz wody brakuje, za pare lat znowu bedzie wody dosyc. Tu jest taki klimat.
                Australia produkuje 1.4% swiatowego CO2. Miejcie pretensje do USA i Chin (Chiny
                produkuja 10 razy wiecej CO2 niz Australia).

                Histeria rozpetana przez zielone trole ma na celu uzyskanie dodatkowych funduszy
                na pseudo-naukowe badania, ktorych wynik juz znamy.

                mis22 napisał:

                > Ciekawe, że rząd australijski woli ocieplenie klimatu i zdewastowane rolnictwo
                > niż ograniczenia w emisji CO2 i ograniczenia w wydobyciu węgla. Australia jest
                > obecnie w znacznym procencie pustynią. W miarę ocieplania klimatu niemal cała
                > została zamieniona w pustynię. Ale ludziom brak wyobraźni.
                • zorbathegreek Re: kilka lat temu Waragamba Dam miala za duzo wo 29.10.06, 01:50
                  Skad ta pewnosc, ze za kilka lat bedzie znoiw woda w Australii? A co jak susza bedzie trwac np. dekade?
            • zorbathegreek Re: czym to sie roznilo od masowych mordow 28.10.06, 09:27
              Glownie skutecznoscia. Anglosasi jako prostestanci (purytanie) mordowali dokladniej niz katoliccy poludniowcy z Hiszpanii czy Portugalii. Zreszta w Ameryce Pld. Indianie powoli dochodza do wladzy, np. taki Chavez z Wenezueli. Aborygeni, jako znacznie mniej inteligentni niz Indianie nie mieli szans w starciu z Brytyjczykami...
    • maaac Susza stulecia niszczy Australię, a gdzie Kałuski? 28.10.06, 05:58
      Susza niszczy jego przybraną ojczyznę, a gdzie jest jej obywatel? Woli tropić
      Żydów na inny wątkach i pouczać z zagranicy jak być dobrym Polakiem, dobrym
      obywatelem Polski...
      • golota20 Re: Susza stulecia niszczy Australię, a gdzie Kał 28.10.06, 06:08
        maaac napisał:

        > Susza niszczy jego przybraną ojczyznę, a gdzie jest jej obywatel? Woli tropić
        > Żydów na inny wątkach i pouczać z zagranicy jak być dobrym Polakiem, dobrym
        > obywatelem Polski...

        Manius jest teraz przy komputerze i bedzie odpisywal dla goloty20.

        pewno go zwymysla.
        od najgorszych

        o suszy nie bedzie pisal bo musialby oskarzyc Kogo???

        Pewno Tylko ZYDOW...


        • zorbathegreek Gdzie Marianek Kałuski? 28.10.06, 09:33
          Czemu nic nie pisze na ten temat?
          • downunderguy Re:australija ciungle mo sie dobrze... 28.10.06, 10:30
            susza na wsi to jak wrzod na dupie ale nic powaznygo-troche niewygodnie-
            assets/majuntek farmerow nawet zadluzony to ciungle kilka milionow-no i rzund
            ich wspiro-przy pirwszym dyszczu wyjda na swoje...
            bulandia zajmijcie sie wlasnym syfem-jo od dwudziestu lot utrzymuje kilku
            bulbonow nie tylko z rodziny ale tyz z urzyndow-te lapowy te oplaty za dumy,
            bez moich/ozz dularow kilku bulbonow byloby juz six feet under...
            no i ciungle dobro wiadomosc do mlodych z bulandi-zdrowych przystojnych chlopow-
            roboty pelno przyjezdzojta...
          • koham.mihnika Re: Gdzie Marianek Kałuski? 28.10.06, 12:04
            Marianek martwi sie o grob rodzicow Michnika.
            • zorbathegreek Re: Gdzie Marianek Kałuski? 29.10.06, 01:52
              On ciagle zyje Polska i polskimi zydami, zamiast sie zainteresowac Australia i tamtejszymi zydami...
          • lze_elita.071 Bo angielskiego nie zna i z kangurzej prasy sie 29.10.06, 01:49
            jeszcze o tym nie dowiedzial. A poza tym usiluje mi wmowic, ze podszywam sie
            pod blog pewnego Irlandczyka, ktory o tym nic nie wie. A ja jestem
            polskim ...Zgadnijcie kim? Rzecz jasna ZYDEM.
            A to irlandzka dedykacja specjalnie dla Maniusia:
            madmansnotes.blogspot.com/2006_09_23_madmansnotes_archive.html
            • zorbathegreek Re: Bo angielskiego nie zna i z kangurzej prasy s 29.10.06, 01:53
              Tez racja. Dopoki Mariankowi leci woda z kranu, dopoty nie ma on pojecia co sie naprawde dzieje w jego okolicy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka