yola1976
10.01.07, 10:59
Witam. Wczesną jesienią, po bezowocnych poszukiwaniach trzmieliny
oskrzydlonej w szkółkach ( w końcu pani z jednej szkółki obiecała mi na
wiosnę, bo ma i używa jako podkładki :))) oberwałam jeszcze liściastą gałązkę
z dzikiego krzaka i zrobiłam 3 sadzonki. Do tego ukorzeniacz, ziemia z torfem
i pod słoiczek. 2 padły, jedna nadal dzielnie trzyma się z zielonymi
listkami. Nie wypuszcza też nowych. Trwa bez zmian jak zaklęta. Pokój słabo
ogrzewany, trzymam w nim rośliny nie lubiące zimą upału. Czy jest szansa że
sadzonka się ukorzeni? Może przenieść ją w cieplejsze rejony domu?
Serdecznie pozdrawiam.