Dodaj do ulubionych

do osmag i nie tylko - podginanie nóżki

11.01.07, 22:34
Moje dziecko ma 9 m-cy, które miało wylew II stopnia, raczkuje, wstaje na
nózki, chodzi przy meblach w obie strony, coraz częściej stoi samo bez
podtrzymywania. Ale jest problem - kiedy siada, zawsze siada na prawą nóżkę,
a lewą prostuje, kiedy wstaje - zawsze z lewej nóżki, a prawą dołącza, jak
raczkuje, to czasem jak chce przyspieszyć to lewa prostuje w trakcie
raczkowania. Neurolog twierdzi, ze dziecko ma silniejszą lewą stronę i tylko
tyle. Poza tym nie ma zastrzeżeń. Czy to czymś grozi w przyszłości? czy to
może być coś niepokojącego. Proszę o odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • osmag Re: do osmag i nie tylko - podginanie nóżki 12.01.07, 15:12
      To świadczy o ewidentnej asymetrii. A w przyszłości może być przyczyną wady
      postawy lub nawet skoliozy.
      • ala_mm1 Re: do osmag i nie tylko - podginanie nóżki 12.01.07, 23:13
        Czy w tym wieku ćwiczenia jeszcze coś dadzą? Jaki typ ćwiczeń powinnam
        wykonywać? czy wystarczy jak będę zachęcała dziecko do uaktywniania drugiej
        nóżki? Dodam, że rehabilitant też nie widzi problemu i twierdzi, że nie ma
        asymetrii, podobnie jak neurolog. Co o tym sądzić?
        Jak rozumiem, to się samo nie wyrówna?
        Co jest przyczyną? Czy coś zaniedbałam wczesnij? Dziecko było ćwiczone niemal
        od początku.
        • ala_mm1 ważne c.d. 12.01.07, 23:24
          Dziecko było ćwiczone raczej ze względu na onm i dlatego, że do 4 m-ca nie
          ciągnęło głowy. Nikt nigdy nie stwierdził asymetrii (ani pierwsza
          rehabilitantka, ani rehabilitant). Dodam, że sama dopytywałam o to, bo
          niepokoiło mnie, ze dziecko nieco przechylał główkę, ale w opinii specjalistów
          to było nieznaczne (już tego nie robi). Podobno zadne próby nie wykazały
          asymetrii.Co mam robić? Czy powinnam ćwiczyć na asymetrię? Jak?
    • 1a6 Re: do osmag i nie tylko - podginanie nóżki 15.01.07, 10:59
      moj synek ma prawie 16 m-cy juz chodzi ale robi tak samo jak twoj, do tego
      doszło ze jak chodzi to stawia delikatnie stópki na zewnatrz.Cwiczony był od 3,5
      mca z powodu asymetrii cwiczyłam go 7 mc-y, a pozniej przerwałam(moj bład,nie
      chciało mi sie)teraz znow cwicze, bo zobaczyłam jak "żle" chodzi i jak siada zz
      ta noga, musze mu cały czas przekładac,traz on juz rozumie i mowie mu by usiadł
      prosto i zaczyna sie sam przekładac.dodam ze cwicze go m.Vojty.
    • osmag Re: do osmag i nie tylko - podginanie nóżki 15.01.07, 21:09
      Ja pewnie poćwiczyłabym dziecko.Takie zaniechania mogą wpływać później na wadę
      postawy. Przy ćwiczeniach Vojty dziecko ćwiczy czynnie, samodzielnie.
      • ala_mm1 Re: do osmag i nie tylko - podginanie nóżki 19.01.07, 09:58
        Jak ćwiczyć? Chociaż kilka wskazówek..
        • rehababy Re: do osmag i nie tylko - podginanie nóżki 22.01.07, 23:32
          Jeju proszę, proszę (!!!) nie sugerować się wskazówkami z internetu. Ćwiczenia
          dla małego dziecka (i oczywiście dla każdego pacjenta niezależnie od wieku)
          należy bezwzględnie dobierać indywidualnie do potrzeb pacjenta. Kiedyś na
          jednym z kursów terapii dziecięcej nauczyłam się bardzo ważnej i mądrej
          maksymy: "zła terapia lub przestymulowanie dziecka jest gorsze od braku
          stymulacji".
          pozdrawiam
    • osmag Re: do osmag i nie tylko - podginanie nóżki 19.01.07, 20:51
      Nie da sie ta droga przekazać ćwiczeń. Dziecko trzeba obejrzeć i zbadać aby móc
      ocenić jego problem. Na tej podstawie dobiera sie ćwiczenia indywidualnie do
      potrzeb dziecka.
      • ala_mm1 Re: do osmag i rehababy 24.01.07, 23:21
        problem w tym, ze rehabilitant nie widzi problemu i twierdzi, ze to zły nawyk
        tylko i że nie ma asymetrii. Neurolog tez nie widzi problemu. Mały już od kilku
        dni "aktywuje" druga nogę i przestaje podginać. Zaczyna tez z niej wstawac. Co
        o tym mysleć? Czy skoro to "przechodzi" to wystarczy, czy jednak szukać innego
        rehabilitanta? Kiedyś miałam kontakt z dobrą rehabilitantką, ewentualnie moge
        się z nią skontaktowac, ale to nie takie proste, bo się przeprowadziliśmy i
        stąd jest daleko gdziekolwiek...
        Co powinnam robić?
        • rehababy Re: do osmag i rehababy 25.01.07, 00:18
          U dziecka zdrowego bez obciążeń neurologicznych podeszłabym dość zachowawczo,
          może "samo przejdzie". Natomiast w przypadku dziecka z wylewami II stopnia z
          obniżonym napięciem mięśniowym, które do 4 miesiąca nie "ciągnęło główki"
          wolałabym dmuchać na zimne.
          Odległość może jest problemem ale można ją pokonać, natomiast czasu cofnąć się
          nie da i kiedyś możesz pluć sobie w twarz, czego Ci oczywiście nie życzę.
          Ja osobiście wychodzę z założenia, że łatwiej zapobiegać niż leczyć ewentualne
          konsekwencje.
          A w ramach odświezania znajomości i wyrwania się z domu (gdziekolwiek on jest)
          można wybrać się do zaufanej rehabilitantki...
          Pozdrawiam

          • ala_mm1 Re: do osmag i rehababy 26.01.07, 18:38
            O jakiego typu konsekwencjach mowa? Do czego to może prowadzić poza
            wspomnianymi przez osmag wadami postawy?
            Dodam, ze zanim przeczytałam odpowidź, zdecydowałam się skonsultować Dziecko.
            kolejna opinia: Jest zupełnie zdrowy + znacznie wyprzedza wiek rozwojowy
            (zarówno fizycznie, jak i psychicznie). Asymetrii nie ma. Wybór jednej strony
            to nawyk i wystarczy pokazywac mu, że ma drugą, a jak zacznie chodzić
            samodzielnie, to wyrówna. Czy mimo to powinnam się martwić? Co tu jest w takim
            razie grane? Mylą sie rahibilitanci, którzy twierdzą, że jest ok, czy ja, która
            widzę tę "niesymetryczność"? Jakie to niesie zagrozenia. Bardzo prosze o
            konkretną odpwowiedź, czym to grozi, bo jeżeli czymś poważnym, to będę chciałą
            konsultowac dalej.
            Prosze tez o namiaryna kogos sprawdzonego, jezeli jest potrzeba skonsultowac z
            koleją osobą.
            • ala_mm1 Re: do osmag i rehababy 26.01.07, 18:39
              bardzo zalezy mi na pilnej odpowiedzi.
            • rehababy spiesze odpowiedziec... 26.01.07, 20:39
              Nie chcę polemizować z neurologiem czy rehabilitantem. Oni widzieli dziecko,
              badali a ja nie, więc nie mamy wspólnej płaszczyzny do rozmowy.
              Ja mogę tylko dywagować sugerując się Twoimi opisami. To co mi podpada to fakt,
              że Dzieciątko wykonuje określone czynności mało różnorodnie (wspominałaś o
              jednym sposobie siadania) i ma nieciekawy jednostronny "nawyk".
              Lateralizacja stronna (czyli zdefiniowanie dominującej strony np ręki) przypada
              na ok 7 rok życia. Tak naprawdę dopiero wtredy można określić która strona jest
              dominująca a przy tym silniejsza.
              Na pocieszenie powiem, że chodzenie w wieku 9 miesięcy jest rzeczywiście
              wyprzedzeniem norm rozwojowych.
              Napisz coś o pracy rączek, o przekładaniu zabawek, sięganiu o obracaniu główki
              w obie strony
              Skąd jesteś - łatwiej byłoby coś Ci doradzić?
              • ala_mm1 Re: spiesze odpowiedziec... 27.01.07, 19:07
                Jeśli chodzi o rączki, to wyprawia nimi różne rzeczy, bawi się, obraca
                przedmioty, bawi się nimi, skupia paluszki na malutkich przedmiotach, naciska
                guziczki w zabawkach itp., sięga po przedmioty, wskazuje paluszkami przedmioty,
                o które się go pyta (które zna oczywiście :-), robi rączkami "koci-koci", "tu
                kokoszka dzibała", Pa-pa, pokazuje oko i nos :-)), to wszystko robi
                naprzemiennie - nie widze różnicy. I generalnie te rączki to nie budza żadnych
                moich niepokojów. Główkę tez bez problemu obraca w obie strony, w zalezności od
                tego, po której stronie go coś zaciekwai, usłyszy itp. Przy meblach chodzi w
                obie strony i tez w zależności od tego, co chce ściągnąć i z której szafki ;-))
                To, co mnie niepokoi, to fakt, ze jak siada, to ta nieszczesna prawa nóżka
                zazwyczaj podgięta (zgięta w kolanie), chociaż często siada też "normalnie",
                tj. dwie nogi proste (ewentualnie, jak usiądzie źle, to mówię mu hasło "nóżka",
                a on już się nauczył, o co mi chodzi i wtedy odgina / prostuje te prawą
                nóżkę) , z czworaków zazwyczaj siada na prawy bok, bardzo rzadko na lewy, tak
                jakby nieco wydłuża ten prawy, no i jak wstaje to zazwyczaj 9choć nie zawsze, z
                lewej nózki, a prawą dołącza), tak jakby ta lewa strona była silniejsza , choć
                jak zaznaczam - łącznie 3 osoby - specjalisci twierdzą, ze to nie asymetria.
                Więc co??? I co robić? Mieszkam pod Warszawą.
                P.S> No i zdarza mu się siadać tak, ze nogi obie podgięte, rozjeżdzaja się na
                boki 9tj. w "W", ale rzadko i tez nikt nie widzial w tym nic zniepokojącego..)

                Napisz prosze, czym to grozi.. Bardzo się niepokoję.
                Dodam, ze mały nie chodzi jeszcze całkiem sam, na razie tylko stoi bez
                trzymanki, natomiast przy meblach już od ok. 8 m-ca, więc pewnei lada moment
                ruszy, zaś raczkuje od kiedy miał 7.
                • ala_mm1 Re: spiesze odpowiedziec... 27.01.07, 22:01
                  P.S. ma tez taką zabawe, ze zakrywa się pieluszką, tj. trzyma ją w obu rączkach
                  i obie równolegle podnosi do góry, kiedy mówi sie "nie ma, nie ma", a
                  kiedy "jest' - to wtedy opuszcza równolegle obie rączki z pieluszką. także te
                  rączki to ok (jak zaczynał się bawić zabaweczkami, jak miał tak ok. 2,5 m-ca,
                  to początkowo uderzał je tylko lewą ręką, ale po ok. tygodniu, dwóch już było
                  równo i od tamtej pory rączki idą równo). I jeszcze jedno: czasami robi takie
                  jakby przysiady, tj. obniza się zginając nózki, ale bez siadania i podnosi się
                  (trzymając sie czegoś raczkami oczywiście).
                  Zapomniłam tez dodać, że jak wstaje to tez zazwyczaj zaczyna lewą nóżką.
                • rehababy Re: spiesze odpowiedziec... 27.01.07, 22:04
                  Hmmm... mam problem jak Ci odpowiedzieć.
                  Tak jak pisałam nie moge sie mądrzyć nie widząc dzieciątka. Może rzeczywiście
                  jest wszystko ok?!?
                  Rączki z tego co piszesz są ok. Chodzenie wyprzedza normy...
                  A czy tym 3 osobom u których byłaś mówiłaś dokładnie i szczegółowo co Cie
                  niepokoi? Czy podczas wizyt widzieli te czynności które Cię niepokoją?
                  A może była jakaś dysplazja bioderka?
                  • ala_mm1 Re: spiesze odpowiedziec... 27.01.07, 22:08
                    stawy mały miał badane wprawdzie tylko raz (usg), ale i rehabilitant i
                    rehabilitantka oceniając dziecko twierdzili, że stawy ok (czy moglismy coś
                    przeoczyć i czy powinnam to teraz zbadac, czy to teraz cos da?). Mówilam
                    dokładnie o tym, co mnie niepokoi, ale opinie były takie, ze to nie jest nic co
                    powinno niepokoic i ze maly jest calkiem zdrowy. nie zmienia to faktu, ze on
                    naprawde preferuje jedną stronę, te lewa. ja nie znam sie na tym, ale byly
                    robione jakies tam próby w kierunku asymetrii i podobno nic nie wykazały.
                    Wychodzi na to, ze tylko ja sie doszukuje, ale to sa w końcu fakty, ze ona tak
                    robi.
                    • ala_mm1 Re: spiesze odpowiedziec... 27.01.07, 22:12
                      Dodam tez, ze widzieli te czynności, ale tak się składa, ze jak chciałam to
                      pokazac, to maly akurat wybieral obie te rzaszą stronę i wychodziło na to, ze
                      ja przesadzam. Dostałam jedynie zalecenia (od obu osób), żeby malemu pokazywac,
                      ze mozna też na druga stronę i to ponoć ma wystarczyć. Głupio tak z jednej
                      strony ciąglę powątpiewac, z drugiej - nie chce potem żałowac, ze czegoś nie
                      dopatrzyłam. A to ze wszystko robi na te jedna strone częściej to jest
                      obiektywne i nieprzesadzone. Co o tym myśleć? Co może być przyczyną?
                      • ala_mm1 Re: spiesze odpowiedziec... 27.01.07, 22:17
                        W sumie były 3 osoby. Neurolog widziala malego juz dość dawno, stwierdziła, że
                        bardzo wyprzedza, ze wszystko ok, ze wszystkie próby neurologiczne czy jak to
                        zwał ok i przyjechac mamy dopiero jak zacznie sie samodzielne chodzenie.
                        Dodam, ze maly jest bardzo zywiołowy i właściwie w miejscu nie usiedzi 9chyba,
                        ze naprawde go coś zainteresuje) i trudno pokazywać mu te drugą stronę, bo
                        ledwo ussiądzie (np. poprawnie) a już zasuwa dalej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka