Gość: bam
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.04.07, 11:40
Kilka dni temu na forum ukazał się wątek dotyczący gimnazjum w Zagwiździu, w
którym autor bardzo negatywnie opisał szkołę i dyrekcje. Skrytykował
także "mało waleczność" wójta gminy. Nawiązała się burzliwa dyskusja w której
padło wiele gorzkich słów wymierzonych anonimowemu autorowi tekstu.
W piątek w dodatku opolskim Gazety Wyborczej ukazał się artykuł, w którym ta
sama osoba uważa się za ofiare całej tej afery, tym samym wyjaśnia się sprawa
autora bluźnierczego postu. Sprowokował osoby udzielające się w dyskusji i
teraz wykorzystuje to, kierując sprawe na policje, aby społeczeństwo uznało
go osobę wielce nieszczęśliwą i pokrzywdzoną. Ubarwiając swoje historie liczy
chyba na to, że sprawa ta skończy się dla niego pomyślnie.
Wracając jednak do jego "opisu pewnego gimnazjum w powiecie opolskim" to są
to informacje albo zmyślone albo niesamowicie przebarwione. Dyrektor nie
terroryzuje uczniów ani nauczycieli. U uczniów ma spory autorytet i świetny
kontakt. Z nauczycielami dogaduje się zawsze i chętnie przychyla się do ich
propozycji. Co do ucznia z ADHD to ma on indywidualne nauczanie, pracuje z
pedagogiem szkolnym i dwa razy w miesiącu spotyka się w szkole z
psychologiem. Szkoła się rozwija i panuje w niej przyjazna atmosfera.
Niestety żadne z oskarżeń nie znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistości. W
arykule z piątku pisze, że od miesiąca przeżywa koszmar i musiał napisać taką
informacje. Pytanie nasuwa się samo. Dlaczego informacje te muszą być
nieprawdziwe? Jeżeli tak źle się dzieje to dlaczego nie podaje powodów dla
których cierpi taką katorgę, tylko na siłe wymyśla bzdury pod adresem
dyrekcji szkoły. Czyżby chciał pod koniec swojej "błyskotliwej kariery"
jeszcze jej zaszkodzić, w międzyczasie popsuć świąteczny nastrój...
Z nieoficjalnych źródeł wiem, że osbnik ten powiedział, iż "panią dyrektor
załatwi, tak jak załatwił (...)". Nie mogę tego niestety potwierdzić, ale
brzmi jak groźba. Ona wiedząc o tym nie dzwoni na policję ani nie wzywa
dziennikarzy...
Michał