marcus_crassus
04.06.03, 01:55
pojawia sie pytanie - czy na pewno po tylu latach agresji,popierania husajna
w obu wojnach w zatoce - nawet gdy ten napadl suwerenny kuwejt,po tylu
latach wysadzania dyskotek,autobusow - terroryzmu ktorego na dobra sprawe
nikt nie potepil palestynczycy naprawde zasluguja na pokoj???
arabowie do pokoju dojrzewaja coraz bardziej - po porazkach w swoich
agresywnych wojnach z kazdym rokiem pewni sa coraz bardziej ze przegrali...
ale chyba jeszcze nie dotarlo to do konca...jak widac "intifada" w ktorej
zginelo ich w stosunku 4:1 niewiele ich nauczyla...
Demonstracja w Gazie przeciw szczytom bliskowschodnim
Kilkuset Palestyńczyków demonstrowało we wtorek w Gazie przeciw planowi
pokojowemu zwanemu "mapą drogową" oraz przeciw szczytom bliskowschodnim,
które odbywają się w Szarm el-Szejk we wtorek i w środę w Akabie.
"Szarm el-Szejk jest bezużyteczne! Bush to żmija! Mapa drogowa to pułapka!" -
skandowali manifestanci. Nieśli transparenty potępiające "amerykańską
okupację Iraku i Palestyny".
Demonstrację zorganizował sojusz "Siły Narodowe i Islamskie", zrzeszający
różne frakcje palestyńskie.
W egipskim kurorcie Szarm el-Szejk prezydent USA George W. Bush spotkał się
we wtorek z przywódcami arabskimi. W środę w jordańskiej Akabie spotka się z
premierami Autonomii Palestyńskiej Mahmudem Abbasem i Izraela Arielem
Szaronem.
Na zakończenie szczytu amerykańsko-arabskiego w Szarm el-Szejk prezydent
Egiptu Hosni Mubarak potwierdził, że kraje arabskie popierają "mapę
drogową", czyli firmowany przez USA plan pokojowy, przewidujący powstanie do
końca 2005 roku państwa palestyńskiego.
Przeciwne "mapie drogowej" jest radykalne ugrupowanie palestyńskie Hamas.
Jego przywódca duchowy szejk Ahmed Jassin oskarżył Stany Zjednoczone, że
dbają wyłącznie o własne interesy.
"Amerykanie nigdy nie myśleli na serio o wcieleniu w życie +mapy drogowej+.
Chcą tylko osiągnąć spokój w regionie przed kampanią prezydencką" w USA -
oświadczył.