witam w rozwinięciu mojego watku slub idealny (bardzo dziekuje za wszystkie sugestie i czekam na wiecej i zapraszam do przeczytania krotkiego podsumowania dotychczasowych pomyslow)- tym razem postanowilam wypytac was o jeden z najwazniejszych elementow udanego wesela-menu weselne. Podzielcie sie najbardziej udanymi pomyslami kulinarnymi (z wlasnego wesela lub z wesela, w ktorych uczestniczylyscie jako goscie). Szczegolnie zalezy mi na niebanalnyt acz realnych i nie astronomicznie drogich pomyslach. Czyli bliny z kawiorem astrachanskim odpadaja

Ja zacznę od jednej z moich kulinarnych obserwacji z wesela siostry:
1) zamiast tradycyjnych fytek czy puree ziemniaczanego zostaly podane upieczone z puree gwiazdki ziemniaczane (w piekarniki na zloto)- to francuski dodatek, ktorego nazwe (prawidlowa jej pisownie) zapomnialam, spolszczone to dafinki?
2)druga sprawa - mnie osobiscie denerwuje widok ciast weselnych obsychajacyhc na stole - ktorych prawie nikt nie je- bardzo wiec spodobalo mi sie rozwiazanie - zadnych ciast ale zamaist dwa desery (po obiedzie i po kolacji ) nie liczac weselnego tortu