silvii
11.07.08, 00:25
w zimnej sali szpitalnej... przerazona... podlaczona do KTG... bylo
ciemno... a za drzwiami slychac bylo tylko odglosy biegajacego we
wszystkie strony personelu medycznego... w zasadzie nie przespalam
tej nocy... obejmowalam swoj brzuszek i bardziej do siebie
powtarzalam, ze wszystko na pewno bedzie dobrze i juz niedlugo sie
zobaczymy... od 5 rano rozpoczely sie przygotowania do operacji...
jeszcze jedno KTG... potem zabrali mnie na blok operacyjny... a o
7.45 po raz pierwszy placz mojego dzieciatka... potem przytulili mi
go do twarzy... a tych kilka chwil odmienilo moje zycie... zostalam
matka!
Wszystkiego najlepszego syneczku! Modle sie by Bog dal Ci duzo
zdrowia i sily, bys mogl przezyc swoje zycie tak jak kiedys to sobie
wymarzysz... Oby kazde nastepne Twoje urodziny byly piekniejsze od
poprzednich i oby mnie i Twojemu tacie bylo dane w nich
uczestniczyc... Miej odwage byc zawsze soba!!!
Dandiemu...
:)
Silvii & Iyk