domatorka.amatorka
19.09.08, 16:00
a najmniej sobie samej i własnym,w trudzie rodzonym dzieciom;->
lazanii mi się zachciało,a że jak chcę to muszę,no to ją przygotowałam. Mięso przesmażone, makaron w naczyniu ułożony, mięchem i serem przełożony. Wszystko bach do piekarnika. A sama do czytania forum zasiadłam.
Starszy w pewnym momencie zawołał:mamo coś dziwnie śmierdzi! Ja,ze stoickim spokojem: dobrze synu,ten piekarnik już tak ma. Dzielna jestem, czytam dalej,ignorując powiększający się smród;-( W końcu przychodzi córa i mówi,że brzydko pachnie i oczy ją szczypią. No ten tekst, dał mi już trochę do myślenia. Zwlekłam dupsko z wyra, wchodzę do kuchni i oczom nie wierzę.
Efekt końcowy:
plastikowy pojemnik-10,00 zł
piekarnik malowniczo pokryty roztopionym plastikiem-1200,00
Młodszy,który wsadził tenże pojemnik do piekarnika-niewinny
smród w całym domu-nie do opisania
lazania-mimo wszystko-przepyszna
mina męża po powrocie do domu-BEZCENNA
Dziękuję za uwagę ;-))
GG130233