Gość: spec
IP: *.aster.pl
18.02.09, 23:14
Ten program to deja vu pompowania zdolności kredytowej rodem z USA.
Tam też były wynalazki typu 'interest only' (początkowo spłacało
się tylko odsetki) albo tzw 'teaser rate' (czyli sztucznie zaniżone
oprocentowanie przez pierwsze 3-5 lat).
Jak widać Polak i przed szkodą i po szkodzie głupi. Przecież jak za
te 8 lat oprocentowanie wróci do rynkowego poziomu to połowa tych
kredytobiorców z miejsca popadnie w tarapaty. I niech mi nikt nie
mówi, że ludzie zdążą się przygotować na wrost raty, bo historia i
doświadczenie innych krajów uczy i to własnie teraz, że tak nie
jest. Niezależnie bowiem jaka będzie koniunktura w gospodarce to i
tak urynkowienie raty spowoduje masowe problemy z obsługą kredytu.
Czy politycy są naprawdę tak ślepi i nie rozumieją skąd się wziął
obecny kryzys? Że to m.in. właśnie sztuczne 'poprawianie'
i 'ułatwianie' w zadłużaniu się gospodarstw domowych spowodowało
powstanie bańki nieruchomościowej (którą już uznano za największą w
dziejach ludzkości) i że to pęknięcie m.in. tej bańki jest
przyczyną obecnego Kryzysu Stulecia?
A poza tym te dopłaty ze wspólnej kasy de facto do marży
deweloperów to skandal i co gorsza nic rynkowi nieruchomości nie
pomoże, a tylko spowoduje że kolejna grupa bidaków kupi
przewartościowane mieszkania.
Więcej na temat Kryzysu i jego skutkom dla rynku nieruchomości
pisałem np tu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=778&w=87705072
Polecam, naprawdę warto!