Dodaj do ulubionych

Z pustego i rząd nie naleje

07.03.09, 08:20
ale ukradnie
Obserwuj wątek
    • abba15 nie naleje ale ukradnie na PewnO 07.03.09, 08:22
      Od 21 X 2007 Polska stała się Sp. z. o.o.,
      A wkrótce po tym malarz kominów został syndykiem.

      • vlad1 Re: nie naleje ale ukradnie na PewnO 07.03.09, 17:18
        Taaa...
        Izba reprezentantów USA - 435 przedstawicieli. Sejm RP 460 posłów.
        Ludność USA 305 548 000 (2008). Liczba ludności Polski 38 139 000
        (2008).
        Porównajcie liczbę różnego rodzaju pozwoleń na wykonywanie
        dziłalności gospodarczej (koncesje pozwolenia itd.) u schyłku PRL i
        teraz. Ministerstwa które ciągle produkują nowe śmieszne ustawy.
        Podam prosty przykład - czy po wprowadzeniu obowiązku jazdy na
        światłach także w mieście przez cały rok zmalała ilość wypadków?
        Szczególnie w mieście? Hahaha.
        Powtarzamy cudze błędy bez jakiegokolwiek pomyślenia. Przykład -
        "chilijska" reforma emerytalna, "funduszowa-kasowa" reforma ochrony
        zdrowia.
        Co takiego wymyśla większosć tzw. naukowców? Dlaczego nie ma
        obowiązku żeby część funduszy zdobywały uczelnie na współpracy z
        realną gospodarką?
        Co zreformował Tuskowy rząd? Jakim fachowcem od gospodarki jest
        senator Misiak, skoro całe jego gospodarowanie odbywało się w
        mieście, gdzie rządzi grupa polityczna, do której należy? Ile
        podatków zapłaciły "jego" firmy?
        I jak Polska ma żyć skoro jeden z drugim guru każe sprzedawać banki,
        których nabywcy później czeszą nam skórę? Stosując w swoich radach
        zasady kapitalizmu. Z tym, że już wtedy były to zasady "historyczne".
        Szukajmy realnych oszczędności. Szukajmy ludzi, którzy chcą coś
        zrobić i znają się na tym. I nie będą się sugerować słupkami
        popularności. bo inaczej marna przyszłość tego kraju. I oby nie
        spełniły się niemieckie dowcipy o "sezonowym państwie".
    • czarnysadov Ciąć wydatki 07.03.09, 09:39
      Niech tną ten KRUS i emerytury jakichś SB-ków, policjantów, górników. Ile pieniędzy sie maruje w szpitalach.

      Jak zabiorą ludziom pieniądze to spadnie popyt ... spadna wpływy z VAT i zwrośnie bezrobocie ....

      Tak na marginesie to można by zmniejszyć zaangarzowanie w Afganistanie, i tak ta wojna będzie przegrana i po porażce nikt nie bedzie patrzeć na to kto się pierwszys zaczął wycofywać.
      • czarnysadov wojna w Afganisatnie 07.03.09, 09:46
        Tyle pieniędzy wydajemy na ten konflikt.

        Niedawno NYT napisał że Europa Środkowo - Wschodnia to czarna dziura. Więc jak wedłóg Amerykanów jest u nas taki kryzys (i mamy kryzys to widać) to zrozumieją iż kraju tak ubogiego jak nasz nie stac na tak duże zaangazowanie w tej misji.
      • ginlo Pani Agatko, a moze by sie tak przekwalifikowac 07.03.09, 09:51
        Zamiast pisac o rzeczach, ktorych Panie nie rozumie (gwoli edukacji Pani, te
        same ruchy co Rostowski wyczynial 10 lat temu Balcerowicz. Jak sie skonczylo
        widac, najglebsze spowolnienie w regionie, w latach 2000-2002). Tamten tez
        podnosil skladki, podwyzszal akcyzy na samochody i zachcecal do sprzedazy
        istotnych sektorow gospodarki (banki) w czasie gdy ceny sa rekordowo niskie, a
        sama wyprzedaz na taka skale niekorzystna dla gospodarki (co pokazal obecny
        kryzys, banki-matki na potege drenuja polskie spolki corki, przez dywidendy,
        pozyczki i uslugi obce). Jak widac Pan Rostowski, nie dosc, ze nie ma pomyslu na
        walke ze spowolnienie, to nawet w pomyslach na pogorszenie sytuacji wiernie
        nasladuje "guru" Leszka B.
        • czarnysadov Re: Pani Agatko, a moze by sie tak przekwalifikow 07.03.09, 10:02
          Co do L. Balcerowicza to bym się sprzeczał. Jednak Rolnicy z doacjami z uni nie potrzebują sponsorowania ze strony KRUS. Moim zdaniem tam trzeba szukać oszczędności. Dlaczego ktoś chce podnieść składke zdrowotną szewcom do butów. Niech Lepper zacznie płącić za swoje zdrowie
          • ginlo Proponuje cwiczenie intelektualne, zamiast sprzecz 07.03.09, 11:14
            ki

            Na poczatek prosze znalezc liczbe ha pod uzytkowanie rolne, znalezc dane na
            temat sredniego kosztu uprawy ziemi policzyc. Teraz liczymy od tej kwoty VAT,
            mnozymy przez 0,9 (zalozmy, ze 10% ziemi jest uprawianej jako dzialanosc
            gospodarcza i dla tych ten VAT to koszt uzyskania). Do tego dodajemy kwote
            podatku rolnego (ha przeliczenioe w Polsce, razy stawka). Te liczbe zestawiamy z
            dostacja do KRUS.
            A teraz zakladamy, ze wszyscy rolnicy sa normalnymi przedsiebiorcami VAT-owcami
            - zeby bylo sprawiedliwie tak trzeba ich przekwalifikowac. Tj kwote VAT od
            środkow do produkcji rolnej (stawka 22%) odejmujemy od kwoty VAT od wartosci
            sprzedazy nieprzetworzonych towarów rolnych (stawka 3%), tyle bowiem VAT w
            przypadku, gdyby rolnik byl przedsiebiorca trafialoby do budzetu. JAk forumowicz
            jest pracowitszy moze sobie jeszcze policzyc kwoty marotyzaji majatku (powiedzmy
            tylk nieruchomosci, bo zalozmy, ze koszty amortyzacji maszyn sa uwzlednione w
            oplatach za uprawe ziemi. Do tego jeszcze mozna policzyc koszty przejscia z KRUS
            do ZUS (zona rolnika placi pelny KRUS, zona przedsiebiorcy moze miec
            ubezpiecznie zdrowotne jesli maz placi ZUS). Mozna jeszcze pofiglowac na
            produkcji zwierzecje, ale juz samo policzenie produkcji roslinnej prowadzi do
            dosc zaskakujacych wnioskow. W kazdym razie wnioski zostawiam forumowiczowi do
            samodzielnego wyciagniecia.
            • czarnysadov Re: Proponuje cwiczenie intelektualne, zamiast sp 07.03.09, 11:38
              znam osobe która ma 4 ha ziemi i ma KRUS ... utrzymuje się z pracy na budowie na czarno mieszka w mieście, zmiemie ma 80 km od miejaca swojego zamieszkania... będzie mieć emeryture itd.

              Niech rolnicy działają jak przedsiębiorcy. Dostają na czysto w łape więcej niż ma Szefc po roku pracy zysku. Co zarobią na tym co uprawiają to ich... żyć nie mumierać.

              Zgadzam się Ronicy powinni pracować na takich samych zasadach jak inni przedsiębiorcy. Mieć takie samie przywileje, obowiązki i skłądki :)

              • ginlo Niech PAnstwo walczy z szara strefa nie rolnikami 07.03.09, 11:44
                Akurat system KRUS-owski analizujac rzecz statycznie jest oplacalny dla budzetu.
                Dynamicznie trzeba sie liczyc z kosztami spolecznymi - czesc rolnikow stalaby
                sie klientami socjalu, a tak jest tani socjal pod plaszczykiem KRUS. Reforma
                KRUS, to w perspekttywie 10-15, a moze i 20 lat to dosc kosztowna sprawa, ale w
                perspektywie pokolenia czyli lat 40 oplacalna i rolnicy by tez zyskali, tyle ze
                zaraz podnioslyby sie glosy czemu ja mam placic na reforme rolnikow. Obecny
                ssytem jest tani dla budzetu, a do tego mozna wymachiwac haslami jak to rolnicy
                okradaja miasto. To stara sztuczka, rzucmy gawiedzi krwawy ochal a w tym czasie
                nasi kumple robiacy interesy z panstwem wyprowadza stado krow (energetyka). Nie
                wiem jak Ty, ale ja tego nie kupuje.
              • ginlo Argument w stylu"znam osobe" 07.03.09, 11:47
                jest slabuy. Ja znam Pania co zebrze pod moim biurem i nie twierdze na tej
                podstawie, ze wszyscy mieszkancy srodmiescia Warszawy to zebracy. Trudno ten
                wywod nazwac logicznym - znak kogos to wszyscy sa tacy
                • czarnysadov Re: Argument w stylu"znam osobe" 07.03.09, 11:57
                  Masz może jedno zdanie. Najpier twierdzisz że rolnicy mają tak źle.
                  Później twierdzisz że w systemie w którym żyją inni ludzie w tym kraju oni zginą i zasilą social. To jak to wkońcu z tymi rolikami towim zdaniem jest?

                  Ja widząc że znów chce się udeżyć w właściclela kiosku ruchu bądz szewca do butów bardzo się irytuje. Gdyż 20 mld złotych rocznie wydajemy na konserwacje skansenu polskiej wsi lub składke zdrowotną dla Leppera.
                  • ginlo nigdzie nie pisalem, ze rolnicy maja zle 07.03.09, 15:39
                    Napisalem, tylko, ze nieprawda jest jakoby istnienie KRUS bylo zlym interesem
                    dla Panstwa. Skoro wyciagasz argument o 20 mld dotacji:
                    1) To nie przeczytales nigdy budzetu
                    2) Nie wykonales cwiczenia, ktore Ci zaproponowalem
                    3) Czytasz i powtarasz bez chwili zastanowienia sady ludzi z gazet i tym samym
                    dajesz sie manipulowac.
                    Grupa spoleczna rolnikow sama finansuje swoj KRUS, poprzez placony VAT, jest to
                    klasyczny przypadek zabrania z jednej kieszenie i wkladania do drugiej i potem
                    pokazywania tego co sie wklada jako rzekomej dotacji od spoleczenstwa, choc to
                    nieprawda. Mozna to sprawdzic bez trudu i nie zajmuje to wiecej niz 2 godziny,
                    jesli ma sie pojecie jak dziala podatek CIT, PIT, podatek rolny, skladki ZUS i
                    KRUS i tyle.

                    Pzdr
                    • vlad1 Re: nigdzie nie pisalem, ze rolnicy maja zle 07.03.09, 16:59
                      Wydaje się, że twoje myślenie "polegnie" na efekcie skali. Pytanie
                      brzmi jaka jest różnica w podatku vat od sprzedaży i od zakupów. I w
                      którą stronę...Jeśli do tego dołoży się pozostałe podatki to pytanie
                      jaki będzie wynik. I mam tu na myśli właśnie różnej wielkości
                      gospodarstwa. W przypadku ilu gospodarstw ten bilans wyjdzie w
                      opisany przez ciebie sposób - czyli że oni sami "finansują swój
                      KRUS" a w ilu mają zysk. Zysk nie opodatkowany!!!
                      I mojego przysłowiowego szewca nikt nie pyta czy go stać na daniny
                      podatkowe i składki ZUS.
                      Dołóż do tego ich pracę a to w nadleśnictwach, a to np. w takim LG
                      (różni przynieś podaj ...) czy np. jako dozorcy w małych firmach.
                      Piszę to z autopsji. Nie są to "luźne myśli".
    • czarnysadov Dlaczego znowu podnosić składke Szewcowi? 07.03.09, 10:12
      Dlaczego nasze rządy jak chcą kogoś ograbić z pieniędzy szukją wśró tych najbardziej obciążonych. Prównajcie składki ZUS i KRUS... mając 20 hektawoe gopspodarstwo z samych dopłat ma się wiecej pieniędzy niż Szewc ma ze swojego interesu w ciągu roku.

      Pomiając tą niesprawiedliwość to sama idea podnoszenia podatków w czasie kryzysu jest bezsensu gdyż to spowolni naszą gopodarke. Niech nasz rząd przestanie udawać mocarstwo i zredujuje zaangarzowanie w misjach międzynarodowych na które nas poprostu nie stać.

    • czarnysadov Dotacje do kościoła ? 07.03.09, 10:20
      Tu też można poszukac oszczędnosci.
    • aekielski Z pustego i rząd nie naleje 07.03.09, 10:48
      Nie ma,nie ma wody na pustyni.Pieniądze są tylko u złodziei,nie tych
      zwykłych,ale kapitalistycznych.Ideologię nagina się pod potrzeby
      międzynarodówki złodziejskiej.Złodzieje wszystkich krajów łączcie
      się. Debilowi daje się odprawę w milionach,by przypadkiem u
      konkurencji nie debilował.
    • ectuspolonus Z pustego i rząd nie naleje 07.03.09, 13:23
      proste: opodatkować kościół, zreformować KRUS, zmniejszyć fundusze gabinetom
      piarowo-politycznym, sprywatyzować 1/2 kanały tv publicznej, zdjąć dotacje
      partiom o 80% (muszą jakoś kredyty powyborcze spłacać), ograniczyć kontynenty
      wojskowe, i w końcu zmniejszyć ustawowo budżet MON, w najgorszym wypadku
      zalegalizować marihuanę. Choć podejrzewam, ze Tuskowi zabraknie jaj do tych
      posunięć, bo kościół, PSL, prezydent etc..
      • gugcia0 podwyżka tych składek to dopiero początek, za tym 07.03.09, 23:47
        pójdą dalsze obciążenia ludności, np. wyższa akcyza na
        prąd,alkohole,papierosy,paliwa.Podwyżki będą teraz ciągle i będą b.
        duże.Ludzi będzie się w setkach tysięcy zwalniać, ceny
        podnosić,składki podnosić. Będzie wielki i długi kryzys, może 3,
        może 5 lat marnego,szarego życia. Dlaczego? Bo Polska tak naprawdę
        żyła w jakimś śnie o potędze od 5 lat, te sztuczne kursy walut, te
        gigantyczne zakupy domów,mieszkań, wielkich aut, nowych mebli, AGD,
        elektroniki - wszystko, w 100%, a mieszkania to nawet w 130%, na
        kredyt, kredyt w obcej walucie, bez gwarancji,że waluta własna nie
        padnie na pysk, co właśnie się dzieje. Rozmiary upadku są ogromne i
        będą jeszcze większe. Rząd to wie, ze względów propagandowych nie
        mówi prawie nic. Ale wie co nas czeka i musi ratować swoją "D..."
        (RWD- ratuj własną d....), stąd ta zapowiadana podwyżka składek, to
        nic nie da, to kryzysu nie odwróci, to da szansę Tuskowi na
        przetrwanie kolejnych 3 miesięcy, w jesieni będą kolejne podwyżki,
        ogromne, bo bezrobocie dojdzie do 20% i tym ludziom trzeba będzie
        dać jakiś ochłap.Deficyt państwa tak wyliczony, jak to robi dotąd
        rząd PO ,to śmiech, brakuje o 20 do 30 mld zł więcej, nikt tego nie
        mówi, czasem jakiś ekspert w radio coś bąknie, w TV jest full zakaz
        mówienia prawdy o rozmiarach kryzysu, jak za Gierka. Jest jedna
        zasada: Tusk i PO mają patent na szczęscie, jak kiedyś PZPR i
        Gierek. TV i wierna prasa, (ok. 90% prasy) mają to ludowi mówić 24
        godziny na dobę. Inne opinie kasować, opozycję wyśmiać, dużo tematów
        zastępczych o niczym, np.Palikot,eutanazja,Gowin,in vitro, euro,
        sport,boiska,Steinbach,czy Sikorski będzie szefem w NATO, wiedzą,że
        nie, że będzie Duńczyk, ale temat jest. Oby tylko daleko
        od "strasznych" tematów: bezrobocie,protesty,szpitale,zamykanie
        fabryk,krach giełdy,krach waluty,krach opcyjny,krach budownictwa i
        produkcji aut,krach produkcji broni,brak miliardów w kasie państwa,
        i to jeszcze na długi z 2008 roku!,brak gotówki w bankach na
        jakiekolwiek kredyty,pytania typu: co banki zrobiły z 8 mld, jakie
        rząd dał im w grudniu wykupując przed terminem obligacje z 2012
        roku? Dlaczego nie ma tych 8 mld na zbrojeniówkę albo inne potrzeby,
        a znalazły się dla obcych banków aby te poprawiły sobie wyniki i
        oddały 100% tych kwot do centrali w Londynie, Amsterdamie,N.Y,itd?
        To jest tylko początek list "strasznych" tematów, których się nie
        porusza, bo jest zakaz.Zapytajcie się sami siebie dlaczego tak
        jest.Starsi, ci z PRL, wiedzą co to jest cenzura i propaganda,
        młodzi teraz się nauczą, tyle,że ich to trochę zaboli, bo tak
        fatalnie jest stracić złudzenia co do tych, na których się głosowało
        rok temu.
    • allspice Z pustego i rząd nie naleje 07.03.09, 15:38
      ale wyzsze składki zdrowotne,to przerzucanie kryzysu na społeczeństwo
      - droga na skróty i mało popularna.
    • bart-47 Z pustego i rząd nie naleje 08.03.09, 06:53
      Kazdy kolejny rząd jest w półapce finansowej. Widać po małych reformach i
      protestach związkowców. A przecież już część społeczeństwa jest w niewolnictwie
      wysokich podatków. Potrzeba wprowadzić RÓWNE PRAWO DLA WSZYSTKICH. Zmienić
      kierunek i tok myślenia. Państwo powinno zbankrutować tak jak tysiące innych
      przedsiębiorstw w polsce. Ale tylko na jedną godzinę. I potem wprowadzić równe
      prawo dla wszystkich. Emerytury dokładnie ile pracowałeś tyle masz, jednakowy
      wiek emerytalny dla wszystkich. Jeżeli kolejne rządy stać na dawanie uprawnień
      to winni do nich dopłacać , inaczej tworzą niewolnictwo dla innych. Ludzie są
      różni, bogatsi, mądrzejsi, szczęśliwszy , ale prawo, i stosowanie prawa winno
      być równe dla wszystkich , bo dotyczy to przywilejów związanych z otrzymywaniem
      świadczeń pieniężnych. I to by było na tyle logicznych abstrakcji. Ale pomażyć
      dobra rzecz.
    • alakyr A kto temu winien? 08.03.09, 12:26
      My? No własciwie też bo wybieraliśmy sobie takie rządy, które z
      Państwa Polskiego zrobiły wydmuszke a to co zostało jeszcze jest
      zadłużone, na ile? Chyba około 800 mld zł, tyle wynosi dług
      publiczny, który co roku musimy spłacać, do tego dochodzi dług
      zagraniczny, nie pamiętam ile 100 mld? Coś koło tego.
      Przecież Polska siedzi w kieszeniach banków i nie wie co ma robić
      poza spłacaniem zobowiązań, sorry, nie Polska spłaca a jej obywatele.
      Vivat Balcerowicz. Niech żyje wolny rynek, neoliberalizm.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka