Dodaj do ulubionych

Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze?

29.10.04, 22:35
Moi znajomi poszli do rodzicow i powiedzieli - w bibli jest napisane "idzcie
i rozmnazajcie sie" wiec poszlismy i rozmnozylismy sie...
Ha ha;-)
A jak wy to oznajmiliscie swiatu?
A jak wogole oznajmiacie to swoim mezczyznom? Sa przy robieniu testu i
odczytuja wynik, czy jakas uroczysta kolacja?
Obserwuj wątek
    • blablatka Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 31.10.04, 12:28
      W moim wypadku mąż spał jak robiłam test ciążowy i pierwszy raz w życiu miał
      tak szokującą pobudkę:-)Zawsze miałam wizję na to jak przekarzę to mężowi -
      kolacja, romantyzm, malutkie buciki itp. ale życie napisało inny
      scenariusz..musiałam od razu podzielić się tą informacja; do kolacji bym nie
      wytrzymała.
      • martiii Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 31.10.04, 20:51
        ja podobnie-robilam test w nocy-no,moze nad ranem-ale moj maz jeszcze slodko
        spal.Ja nawet nie planowalam kolacji,pomyslalam ze 'ponosze'ta wiad troche w
        sobie,ze na razie nikt sie nie dowie.Maz dowiedzial sie przy kawie-tuz po
        sniadaniu... ;))) Nieee,nie ma sily zeby dalo rade utrzymac to w tajemnicy!! :)
        Ale rodzicom powiedzielismy dop po kilku dniach,kiedy test zostal potwierdzony
        przez lekarza.Alez byla radosc!!! :)) Pozdrawiam,Marti
        • basiulka999 Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 11.12.04, 18:33
          mój mąż domyślił się przedemną. byliśmy za granicą i twierdził że nie mam
          typowych objawów jak przed miesiączką. mi wydawało sie że jest to niemożliwe,
          chociaż...no po powrocie odczekałam jeden dzień- w którym planowo miałam dostać
          okres (a nigdy mi się jeszcze nie spóźnił) i poszłam rano do apteki. Wynik
          wyskoczył błyskawicznie, ja się popłakałam a mój mąż paradował po mieszkaniu i
          był tak dumny (chyba ze swojej męskości) jak jeszcze nigdy. Rodzinie
          powiedzieliśmy parę dni później, ale zawsze zaczynał mój mąż. ja jakoś, nie
          wiem, nie umiałam. teraz jestem szczęśliwa- chociaż przez pierwsze 3 mc
          myślałam że umrę w toalecie i mąż mój mówi o drugim dziecku, mimo ze pierwszego
          jeszcze nie ma na świecie:o)
      • arrte Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 01.11.04, 13:33
        U mnie identycznie. Planowałam romantyczną kolację i.t.p., zaś test robiłam
        rano, mąż spał, więc trzeba go było zbudzić :). Tak chyba wszystko w życiu
        wygląda: układasz plany, a sprawy odbywają się i tak według scenariusza losu.
        Pozdrawiam :)
    • webby Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 01.11.04, 23:00
      Bardzo chcieliśmy dzidzię.Jak zbliżał się dzień @.Test jak większość dziewczyn
      zrobiłam jak mąż jeszcze spał.Po teście wpadłam w zły nastrój,bo nic się nie
      pojawiło.Poszłam,więc dalej spać(bo było ok.6-7).Rano powiedziałam,że może
      następnym razem.Aha,zapomniałam dodać,że z tej złości nie wyrzuciłam owego
      testu.tylko zostawiłam na umywalce w toalecie.Mąż mnie w baaardzo lubiany
      przeze mnie sposób pocieszył i poszedł robić śniadanko.W międzyczasie poszedł
      do ubikacji i zaraz wypadł z niej i krzyknął na cały dom:MYSIA!!TY JESTEŚ W
      CIĄŻY!!!No i tak dowiedziałam się o naszym skarbie.Ciąż była bardzo wczesna i
      dlatego długo trwało zanim pojawiła się druga kreska.Ale bałam się jeszcze
      nastawić,że to prawda.Jemu też nie kazałam się nastawiać.To była sobota.Drugi
      test zrobiliśmy w poniedz.i kreska znów się pojawiła.Nie mogliśmy uwierzyć w
      nasze szczęście:)Umówiłam się na środę z ginem.I w ten dzień gdy się
      obudziliśmy mąż kazał mi jeszcze nie wstawać i poleciał po następny test:)
      KOFANY JEST!!!Wyszedł pozytywny.Lekarz potwierdził-to był 4 tydzień.
      Rodziców(jednych i drugich)zaprosiliśmy pod pretekstem awansu męża,a jak już
      siedliśmy przy stole,to mąż wyjął flaszkę i zapytał:NO TO JAK DZIADKI:)
      NAPIJECIE SIE?Dalej można się domyślić....
      • nerwus4 dokładnie jak poprzedniczki 02.11.04, 09:59
        miałam tak jak wiele z Was. Prztyszłam z pracy ( w dniu spodziewanej
        miesiaczki). Mężuś jadł obiad ja poszłam do kibelka , zrobiłam test i przyszłam
        do niego do kuchni. Test na stole a my jemy obiad-godz.16.30. I zaczeły
        pojawiać sie 2 kreski (za pierwzym podejściem nam sie udało). Mężuś się
        popłakał a ja jeszcze prez 2 tyg (do pierwzych mdłosci) nie wierzyłam w to co
        się stalo. Po 20 min wiedziała cała rodzina. Był telefon za telefonem. Nie
        mogłam czekać so wizyty i gina po trwało by to jakię 2,5 tyg więc by mnie
        skręciło!!!!!!!!!!!
    • mamaszyma Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 02.11.04, 09:57
      Mężowi tez powiedziałam od razu ale rodzicom, nie, wytrzymałam tydzięń. Akurat
      bylismy u nich na kolacji. W trakcie jedzenia zapytałam od niechcenia, macie
      może szampana? - Mamy, - no to dajcie bo bedziecie dziadkami. A rodzice
      sioedzilei i nie byli w stanie sie ruszyć!
    • pocahontas_kw Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 02.11.04, 13:14
      No tak, ja miałam tak samo. Nie planowalismy dziecka, ale liczylismy się z tym,
      że może się pojawic, kiedy się spóźniałam, zrobiłam test i zaniosłam mojemu
      kachanie do łózka, bo on drzemał jeszcze;). Oczywiście w kwestii testó to był
      jego totalny debiut, wiec nie wiedział co znacza dwie kreski, więc chwilę
      trwało zanim odczytał ulotkę;). A potem i tak spytał: Kochanie, co to znaczy. A
      ja odpowiedziałam: Rozmanażamy się kotku. Zrobiło nam się dobrze, zrobiło nam
      się ciepło, no i częliśmy się rozmanażać;).

      Mamie powiedziałam telefonicznie, ale ona była u wrózki i wiedziała wczesniej;)
      i tak zaniemówiła. A rodzicom mojego miłego powiedzieliśmy nagle, w kuchni,
      przy stole. Też zaniemówili. Ale generalnie reakcje były pozytywne i fajne, po
      pierwszym szoku;).


      pocahontas
      • rosanna Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 02.11.04, 15:18
        U mnie bylo tak:
        wspolnie zdecydowalismy, ze trzeba zrobic test, bo wiadomo.
        Ja zrobilam test i ucieklam z lazienki, moj maz poszedl sprawdzic
        wynik i ... bardzo dlugo nie wychodzil:))
        Wiedzialam juz, ze jest w lekkim szoku, mimo, ze to nasza druga ciaza.
        Dopiero kiedy go zawolalam, czy nie zaslabl - wyszedl:)
        Powiedzialam juz siostrze i mamie,
        corka jeszcze nie wie, niedlugo jej powiemy.
        • gold12 Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 16.12.04, 08:05
          Ja zaraz robię test:)..niemogę sie doczekać..okres powinnam dostac,w
          niedziele jest czwartek..wiec..albo nerwy albo najlepszy prezent na
          gwiazdkę.Jestesmy po slubie 4 miesiace..ale na dzidzie duzo wczesniej
          czekaliśmy, ale nic nie wychodzilo :(.Boje sie zrobic..test bo jak sie okaze że
          znów..nic!!:(..Pewnie będziecie pierwszymi osobami które się dowiedzą..wiec
          zyczcie mi powodzenia....pozdrawiam Kasia..
          • kerstin_wow Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 16.12.04, 19:16
            zycze powodzenia!
            i jak test?
          • kerstin_wow Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 16.12.04, 19:21
            juz czytalam! gratuluje!
            nie zapomnij nam sie wpisac jak zaregowala rodzinka!
            :0)
    • kerstin_wow Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 04.11.04, 21:55
      opowiedzcie nam jeszcze
      • e-myszka Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 05.11.04, 10:06
        Moj maz jest niesamowitym zgrywusem i czasem ciezko wyczuc czy zartuje czy mowi
        powaznie. Bylismy z rodzicami w domu i postawilismy szampana oznajmiajac ze
        jestesmy w ciazy. Oczywiscie moi rodzice nie uwiezyli, mysleli ze maz jak
        zwykle chce ich wkrecic. Powiedzieli, ze jak zobacza brzuszek to uwierza, ale
        wystarczyla karta ciaży.
        • kangur4 Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 05.11.04, 12:44
          A moja tesciowa, kiedy dowiedziala sie ze jestem ciazy dostala autentycznej histerii, ze szczescia co prawda, ale bylo to tak zenujace, ze mialam ochote powiedziec: prima aprilis!
          Wiem, wiem, zlosliwa jestem i niesprawiedliwa, ale jak sie domyslacie nasze stosunki nie ukladaja sie najlepiej.
          • martyna1985 Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 06.11.04, 09:19
            :):) Ale fajnie poczytc takie mile rzecz!!! ja tez juz bym chciala moc
            powiedziec to calemu swiatu, ale niestety jeszcze nie moge miec malenstwa, ale
            bardzo bym chciala!! Kurde, chcialabym, zeby ten czas zleciał szybciej, zebym
            byla ju po 2 roku ( dopiero zaczelam 1), aby moj Misiu skonczl studia (za 2
            lata) i wtedy bedziemy miec maluszka, takiego kochanego czlowieczka, ktory
            wypelni nasze serduszka i caly domek radoscia!!!! opowiadajcie jeszcze kobitki
            o tym jak powiedzieliscie swoim bliskim!!! tyle przykrych rzeczy czyta sie na
            forum, ze jak pojawi sie takie cosod razu czlowiekowi lepiej robi sie na
            sercu!!! pozdrawiam Was Ciezaroweczki i wasze malenstwa, te narodzone i jeszcze
            nie!!!! Buziaki
    • aajn2 Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 07.11.04, 22:09
      U mnie to było tak. Z 1 ciązą nie wyszło. za miesiąc nie dostałam @. jsk męża
      nie było w domku zrobiłam test i ...nic. Smutno mi było. Ale bolały mnie piersi
      i miałam czasami mdłości. Pomyślałam że wyolbrzymiam. Ale dni mijały a @ nie
      było. W tajemnicy przed mężem zrobiłam test. 2 kreseczki pojawiły się po 5
      sekundach! zadzwoniłam do męża (bał sie cieszyc, ale umówił mnie na wizyte do
      gin). A gin pogratulowała 8 tyg ciąży! Zatelefonowałam chyba do wszystkich mi
      bliskich. Ale największe szczęście było za w tyg po pierwszym USG, gdy
      zobaczyłam dzidzię i serduszko jak bije. Miał nóżkę na nóżkę założoną. Akrobata!
    • mala51 Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 08.11.04, 11:04
      My staralismy się o nasze maleństwo 2 lata. Miałam bardzo nieregularne
      miesiączki więc kiedy i ta w kwietniu mi się spóźniała nie zareagowałam na to.
      Cały czas się leczyałam u ginekologa do tego przeszłam mocną grypę więc wg mnie
      było normalne to, że nie dostałam @. Ale mój uparty mąż po 2 tygodniach nakazał
      zrobienie testu. Zrobiłam i uciekłam z łazienki bo to przecież nie pierwszy raz
      robiłam, poszedła tam mój mąż i długo nie wychodził wtedy już wiedziałam że nic
      z tego i się popłakałam. Kiedy wyszedł z łazienki podał mi test i uśmiechnął
      się. Ja rozpłakałam się jeszcze bardziej tym razem ze szczęścia. A do rodziców
      pojechaliśmy na obiad i tak ich powiadomiliśmy (byłam wtedy w 8 tydniu) Radości
      było co nie miara. :)

      Pozdrawiam Marta
      • kerstin_wow Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 09.11.04, 00:33
        =)
        • lulinka Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 09.11.04, 11:13
          Mam(miałam)regularne miesiączki.Zpremedytacją w tamtym miesiącu staraliśmy się
          o bobaska. W dniu planowanego krwawienia mies. nic nie było....poszłam do
          apteki.Kupiłam test, wróciłam do domu i poszłam prosto do łazienki-wykonałam
          test i po 5 sek.pojawiły się 2 bardzo kokretne kreseczki.Obok naszego domku
          jest sklep "wszystko dla dzieci",więc pobiegłam kupićmalutkie butki.Włożyłam je
          do torebeczki raz z testem i podałam mężowi,mówiąc,że mam dla niego mały
          prezent.Bardzo się ucieszył, uśmiechaliśmy się do siebie przez długa chwilę,a w
          głowach nam buzowało tysiące pytań......Do mnie docierało i nie docierało,że
          jestem w ciąży....ale fakt-dowiedzieliśmy się bardzo wcześnie(chyba 2
          tydz.tak?),więc jeszcze trochę poczekamy z poinformowaniem reszty rodziny i
          znajomych.Po pierwszym USG,które mam mieć za 4 dni:)))))))
    • kerstin_wow Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 21.11.04, 19:40
      up
    • e_rubi Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 22.11.04, 19:44
      Ja w dniu spodziewanej @ zrobilam test ale nic nie pokazal, nic nie powiedzialam mezowi, staralismy sie pol roku, pomyslalam ze sie nie udalo, chociaz @ nigdy mi sie nie spoznia. Po 2 dniach zrobilam nastepny - nic, po koeljnych 3 nastepny - dalej nic. Ale na buzi mnie cala zsypalo, piersi mi urosly...maz w koncu spytal: Misiek a moze ty wreszcie w ciazy jestes...ja na to w placz, ze nie, 3 testy zrobilam i nic, znowu sie nie udalo. Ale @ nie bylo, my mielismy jechac na urlop, mysle sobie zrobie badanie krwi, zeby sie upewnic na 100 ze nie jestem. W tajemnicy poszlam, zeby sie nie smial, ze jestem przewrazliwiona. Wieczorem odebralam wynik...i jestem w ciazy, kompletny szok. Przyszlam do domu, on drzemal, bo grypa go lamala, obudzilam go i po prostu sie poryczalam, on zdenerwowany co sie stalo, myslal, ze z pracy prosto przyszlam, dobra chwile trwalo, zanim wydusilam, ze jestem w ciazy. A mialam tyle scenariuszy jak mu powiem, romantyczna kolacja i takie tam, co miesiac ukladalam nowe slowa...a tu bylam juz tak skolowana, ze po prostu sie pobeczalam. Z rodzicami chcialam poczekac az wrocimy z wakacji i uzgodnilismy, ze narazie cisza, ale dzien przed wyjazdem bylismy u tesciow, pijemy sobie herbatke, tesciowa jak zwykle sie pyta (rzadko sie widzimy) no i jak tam dzieci, co u was? Na to moj maz kompletnie zwyczajnym glosem: a nic takiego, dziecko bedziemy mieli, i dalej pije herbatke. Myslalam ze spadne z krzesla i moi tesciowie tez, po chwili wielka euforia i gratulacje. Stwierdzilam, ze nie fair, ze on swoim powiedzial a moi nie wiedza, wiec rano w dzien odlotu, zaciagnelismy jescze moich do nas do domu i tez im zwyczajnie powiedzielismy, ze beda dziadkami. Poprosilam, zeby nic nie mowili reszcie rodzinki do naszego powrotu, ale gdy wrocilismy po 2 tyg cala rodzinka juz wiedziala, chociaz bardzo sie starali udawac zaskoczonych (dzieci sie wygadaly, ze moj tata chodzil dumny jak paw i po paru dniach nie wytrzymal). Wszystko bylo kompletnie nie tak, jak sobie wyobrazalam...ale bylo cudownie prawdziwie po prostu. Zycie samo pisze scenariusze.
    • apax CUDNY WĄTEk 23.11.04, 07:49
      Och kochane dziewczynki, też staram się o dzidzię, proszę piszcie jeszcze bo to
      dawka tak wspaniałych wiadomości i radości w jednym, że czytać można by bez
      końca. Up, i piszcie, piszcie
      • bajakaja Re: CUDNY WĄTEk 23.11.04, 11:12
        Potwierdzam, przepiękny wątek!!!
        Aż się łza w oku kręci jak się to czyta, także dziewczyny proszę pszcie,
        piszcie jeszcze!!!
        Powiem Wam szczerze, że o niczym innym tak nie marzę, jak o tym aby tak cudną
        wiadomość oznajmić mojemu kochanemu Misiowi (czyt. mężowi), aby mu powiedzieć,
        że na świecie pojawią się małe, aczkolwiek nie pluszowe, Misiaczki :o).
        Ale niestety jeszcze musimy poczekać i powiem Wam że to czekanie doprowadza
        mnie do szału (mojego męża również) i w tych momentach takie wątki jak ten sa
        dla mnie niczym lekarstwo, czytam i marze sobie o tym jak to kiedyś ja
        oznajmnię tak wspniałą wiadomość mojemu Mężowi i całej Rodzinie.

        Pozdrawiam wszystkie Ciężarówki oraz wszystkie Dziewczyny, które bardzo pragną
        nimi zostać :o)
    • annu Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 23.11.04, 07:59
      Moj maz dowiedzial sie przez sms-a. Test zrobilam rano, jego juz nie
      bylo, poszlam do pracy i tez planowalam kolacje, buciki, itp... ale nie
      dalam rady. A ze nie wiedzialam jak mu to oznajmic i nie chcialam aby
      ltos uslyszal to wyslalam sms-ka. Zreszta u mnie to juz jakas tradycia.
      Moj maz oswiadczyl mi sie tez przez sms-a :)
      * * * pozdrowienia * * *

      <a href="www.snugglepie.com/tickers/tdb.php?tid=33565" target=
      "_blank">19.04.2005</a>
    • zuzu1000 Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 23.11.04, 08:13
      sześć lat starań,łzy............ tragedia i poddanie się.
      Nieregularne miesiączki, kolejna się spóźnia tylko cholera czemu wszystko mi śmierdzi, drób obrzydlistwo, mięso. Idę do apteki po test (chyba 50 test w moim życiu).
      Mąż mówi poczekaj parę dni , może znowu się spóźnia.
      Nie wytrzymuję o 1 w nocy idę do łazienki. Robię test , odwracam się staram nie patrzyć się na test . Drżącymi rękami biorę test do ręki i płaczę
      Biegnę do sypialni wtulam się w męża i szeptam mu do ucha "będziesz tatusiem" . "To fajnie" odpowiedział. Chyba nie był za bardzo świadomy co mówił. Ale rano to
      mnie tulił i tulił i tulił. Ale tak naprawdę uwierzył jak zobaczył małego na USG i ten mu pomachał:))))))))))
      Mama wiedziała wcześniej (bo tata posłał jej emaila z nieba:))))) ale jak powiedzieliśmy jej na obiadku - płakała. Miała nikomu nic nie mówić - ale nie wytrzymała:))))0

      Parę dni temu znowu zaczęło mi wszystko śmierdzieć. Wiedziałam od razu - kupiłam test i też robiłam go o 1 w nocy. Tym razem jednak patrzyam na niego.
      Chcielismy mieć drugiego ale dopiero tak za rok - będzie jednak wcześniej. A mężowi powiedziałam , ze będzie podwójnym tatusiem. Specjalnie nie był zachwycony,
      ale wszystko zmieniło się po lekturze ostatniego nr Dziecko gdzie jest właśnie opisany przypadek taki jak nasz . Teraz się cieszy i już załatwił pożyczenie fotelika
      :)))))) i malutkiego wyklinowego łóżeczka:)))))))))
      Narazie wie tylko moja mama , która była nieźle zszokowana ale się cieszy:)))))))))
    • agnimagni-wroc Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 24.11.04, 20:24
      Test robilam w toalecie w hipermarkecie. Nie wierzylam w pozytywny wynik, ale
      musialam to sprawdzic tu i teraz. Do mojego faceta zadzwonilam do razu z
      pytaniem jak szybko moze tu byc bo mam pozytywny wynik testu. Byl w 10 minut.
      Ja plakalam a on sie szczerzyl jak glupi.

      Rodzicom jeszcze nie mowilismy. Za 2 tygodnie idziemy na 2 USG na ktorym bedzie
      juz widac tetno /na poprzednim jeszcze bylo za wczesnie/. Chce im dac zdjecie z
      USG na prezent w ich rocznice slubu. Myslicie ze to dobry pomysl?

      Wspanialamy temat! Az sie poplakalam.
      Pozdrawiam!
      • tromysza Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 26.11.04, 13:33
        bardzo dobry pomysł!!!! rodzice na pewno się ucieszą!!! jestem za
        • jutka7 Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 26.11.04, 16:43
          Mój Boże, wzruszyłam się ... Prosimy jeszcze? Dziś razo robiłam test i miałam
          nadzieję, ze też będę dziś dzieliła się swoim szczęściem, ale to jeszcze nie
          mój dzień. Na razie tylko mogę poczytać! Więc piszcie!
          • catwoman Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 29.11.04, 10:43
            Ale jestescie wspaniale, tak swietnie sie czyta wasze opowiesci!My z moim
            chlopakiem (nie mezem) probowalismy od 6 miesiecy.Kupowalismy testy co miesiac,
            poniewaz mam nieregularne miesiaczki,wiec on byl przyzwyczajony ze "znowu
            nic".Jak wrocilam z pracy 2 tygodnie temu to juz test byl w domu. On chcial ze
            mna w lazience byc i patrzyc czy kreski sie pojawia, ale nie pozwolilam. Po 5
            min wyszlam i powiedzialam "gratuluje ci Tato:-))" A on zaczal skakac jak pilka
            do gory, hahaha.Kazal mi potem usiasc na sofie i przyniosl sok i owoce , i
            rozmawial z brzuchem. Chyba w szoku byl.Rodzicom powiedzielismy odrazu, wszyscy
            sie strasznie ucieszyli.
            • aniutek76 Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 29.11.04, 11:15
              Dziewczyny, popłakałam się. Ja też się staram od paru miesięcy. Na razie bezskutecznie. Najbardziej mnie wzruszyło to, jak zareagowali Wasi rodzice. Moja mama niestety nie doczekała i jest mi tak przykro, że nie pobiegnę do niej i nie powiem jej, że zostanie babcią :-((
              Pozrowionka
              • atatar Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 29.11.04, 12:16
                W pierwszą ciązę jak zaszłam i wyszły dwie krechy to mąż od razu śniadanko mi
                do łóżka przyniósł (była to niedziela). Ponieważ w marcu były imieniny jego
                mamy więc moi również przyjechali. Siedząc przy stole wręczyliśmy naszym mamom
                paczuszki w których były buciki. W ogóle nie zajarzyli o co chodzi. Osoby
                trzecie im wyjaśniły co buciki oznaczają.
                Więc wiadomosc o drugiej ciaży chciałam troszkę inaczej im przekazać. Ponieważ
                24 października mam dwie uroczystości: mąż ma imieniny, a synek urodziny (fajny
                prezent otrzymał odemnie 3 lata letmu...) wiec właśnie w tym dniu chciałam mu
                złożyć życzenia i oznajnić o ciaży. Niestety mąż sie zorientował wcześniej bo
                jak stwierdził "okresu nie dostałaś..." więc pozostało mi tylko jakos to
                przekazać rodzicom. A byli wszyscy, czyli moje rodzeństwo z rodzinami,
                pradzidki, tak w sumie 14 dorosłych. Przy kolejnym toaście zabrałam głos,
                chociaż treme miałam niesamowitą i nie sądziałm że sie odważe, ale zaczęłam
                mówić że: TEN TOAST CHCIAŁAM WZNIEŚĆ ZA TO ŻE PO RAZ KOLEJNY ZOSTANIECIE
                PRADZIADKAMI, DZIADKAMI, CIOCIAMI, WUJKAMI... Nastąpiła cisza... I nagle moja
                jedna ze sióstr zapytała: - A kto tu jest w ciąży ?? -
                Niezapomnę ani ich min, ani tego tekstu, po prostu bomba.
              • moniay Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 22.01.05, 21:46
                Teraz to ja się tez popłakalam. Dzisiaj się dowiedziałam o ciąży i też niestety
                nie moge zadzwonić do mojej mamy ani do taty, zeby im to powiedzieć. Jak
                szkoda. Na pewno byli by dumni.
    • agnieszkaela Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 01.12.04, 21:09
      Bardzo bym juz chciala moc oznajmic rodzince ze jestem w ciazy, ale jak narazie
      czytam tylko wypowiedzi innych. Znalazlam pare fajnych tekstow na holenderskiej
      stronie....
      1. Kiedy moja tesciowa spytala "co u was, jak sie czujecie" ospowiedzialam, "my
      dobrze, a jak sie czuje Jan (moj maz) musisz go sama spytac"
      2.Mamy synka 11 miesiecznego i teraz znowu jestem w ciazy.Wybralismy sie z
      wizyta do rodzico, zabierajac ze soba mala walizeczke naszego synka, w ktora
      pakowal sie jadac do dziadkow. Tym razem byly w niej ubrania nie tylko jego,
      ale takze te w najmniejszym rozmiarze. Bylam tam tez kartka "Czy bedziemy mogli
      u Was, w dwojke niedlugo przenocowac?"
      3.starszemu synkowi zrobilismy koszulke z napisem, w 2005 roku zostane bratem!
      Poszedl w niej w odwiedziny do dziadkow...
    • kerstin_wow Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 05.12.04, 23:05
      up
    • patrywi Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 07.12.04, 14:18
      Wczoraj z okazj Mikołajek wręczyłam mężowi zapakowany test ciążowy z wynikiem
      pozytywnym. Dołączyłam oczywiście instrukcję.
      Mój kochany mąż pobiegł po szampana i spędziliśmy baardzo miły wieczór.
    • mamagroszka Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 07.12.04, 17:41
      Witajcie. Wspaniałe historie.
      Test robiłam razem z moim Kochanym Mężem. Ponieważ jest on bardzo rzeczowym
      człowiekiem najpierw przeczytał sam co i jak a później mnie instruował co mam
      robić. Kreski pojawiły się w oka mgnieniu. Przytulaliśmy się mocno i Mąż ciągle
      powtarzał: "Będę tatą". To był bardzo szczęśliwy dzień.
      Z rozgłaszaniem wieści postanowiliśmy poczekać do 15 tygodnia. Baliśmy się
      troszkę gdyby coś poszło nie tak. Na razie pochwaliliśmy się w pracy. Mieszkamy
      dość daleko od naszych Rodziców i najpierw nie chcieliśmy mówić im przez
      telefon choć język ciągle swędzi no i czasami coś tam się chlapnie. Jedziemy do
      rodziców na święta więc pomyśleliśmy, że w prezencie damy im maleńkie
      skarpeteczki. Myślę, że się ucieszą.
      To będą niezpomniane święta.
      • mama-in-spe Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 08.12.04, 15:48
        Mąż to oczywiscie od początku wiedział - że mi się spóźnia @, że kupiłam test,
        więc jego powiadamiac nie musiałam. Kiedy zrobiłam test, oboje mielismy łzy w
        oczach. Pierwszej pwoiedzieliśmy mojej mamie, po pierwszym USG. Zanieśliśmy jej
        książeczkę "Kochanej Babci" i pokazaliśmy zdjęcie kruszynki z USG:))) Od razu
        zrozumiała, o co chodzi, była tylko w szoku, że nam się udało juz za pierwszym
        podejściem:))) Oprócz tego wie jedna moja przyjaciółka, drugiej opowiem dziś:)
        W pracy i w ogóle szerzej opowiemy dopiero koło Gwiazdki.
    • agniecha79 Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 10.12.04, 12:59
      Przeczytałam wszystkie historie i musze powiedzieć, że okropnie mi sie
      podobały. I jeśli chodzi o mojego męża to nie odbiegam od reszty ;) Kiedy ja
      robiłam test (a wstałam wcześnie rano, bo już nie mogłam wytrzymać) moje
      Kochanie jeszcze spalo. Dwie kreseczki pojawiły sie błyskawicznie, poczułam
      okropny strach, roztrzęsło mnie i jednocześnie tak sie cieszyłam, że aż się
      rozplakałam. Jako, że mój mąż pracował do późnej nocy pomyslałam, że nie będę
      go budziła, niech sobie jeszcze pośpi. Ale to nie było takie łatwe, więc
      pomyślalam,że zaczne się troszke głośniej zachowywać, zaczęłam kaszleć,
      rzuciłam klucze na podłoge (wszystkooczywiście przez przypadek ;) )aż w końcu
      moj Skarb sie przebudził i zapytał tak od niechcenia ; "no i jak żabbcia...??
      jak wyszedl test?? (był przekonany, że napewno się nam nie udało) Jak mu
      powiedziałam...zrobił ogromne oczy, tak się strasznie ucieszył, że zaraz mnie
      do siebie przyciągnął i tak ściskal, że zabraklo mi powietrza :) a Ja się znowu
      rozpłakałam.;)

      A jeśli chodzi o rodziców, to postanowiliśmy poczekać do gwiazdki, po wigilii,
      gdy przyjdzie pora prezentów, i jedna i druga babcia znajdzie na choince
      koperte a w niej pierwsze zdjęcie naszej Iskierki.
      Pozdrawiam:)
    • rudamagda1 Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 10.12.04, 22:07
      Ja nie planowalam nigdy kolacji, ani uroczystej przemowy. W ogole przestalam
      cokolwiek planowac, bo stracilam nadzieje, ze zajde w ciaze.
      Kiedy zaczelam sie domyslac kucalam nad testem w lazience i trzeslam sie jak
      osika, bo czerwona kreska pojawila sie blyskawicznie. Krzyczalam do mojego
      chlopaka: "chyba jestem BARDZO w ciazy, bo test zadzialal szybciej nic po 3
      min.". A on sie smial i mowil luzackim glosem, czytajac gazete, ze od ciazy do
      dziecka daleka droga i mam sie uspokoic, ze jest fajnie, ale narazie nie ma sie
      czym podniecac. A na drugi dzien wydzwanial do mnie z lekkim nerwem, czy bylam
      juz u lekarza i czy potwierdzilam.
      Odnosze wrazenie, ze mezczyzni dla zasady sa bardziej rzeczowi w tych sprawach.
      Albo (to wersja po krotkim zastanowieniu) tym stoicyzmem maskuja [przerazenie,
      bo przeciez cale nasze zycie zmieni sie na zawsze za 7 miesiecy. Nie musze
      chyba dodawac, ze ukochany juz sie zakochal w naszej fasolce:)
      A poza tym proponuje palic prosto z mostu - jstem w ciazy. Szczegolnie jesli
      ktos jak ja pracuje w molochu i jest zmuszony powtarzac te informacje
      kilkanascie/kilkadziesiat razy (bo jeszcze rodzina i znajomi). Ja juz dostaje
      czkawki jak to mowie, chociaz oczywiscie odczuwam dume z tego ze bede mama. I -
      chociaz to niezdrowe- mam radoche obserwujac reakcje ludzi. Nic nie przebije
      moich rodzicow. Powiedziec, ze ich zamurowalo to malo.
      Pozdrawiam wszystkie mamuski-dbajcie o siebie!
    • aga_abc Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 10.12.04, 22:42
      Dodam jeszczę moją historię. Dowiedziałam się że jestem w ciąży dziesięć
      dnitemu, choć wcześniej podczas monitoringu wyszło że pęcherzyk nie pękł. Byłam
      zaskoczona i strasznie szczęśliwa. Postanowiłam zrobić mojemu mężowi prezent
      pod choinkę. Tak więc do tej pory on nic nie wie. Ja mam już kupione małe
      buciki i jak nigdy wcześniej nie mogę doczekać się świąt. Nie macie pojęcia
      dziewczyny jak trudno jest mi żyć z taką tajemnicą ale teraz nie mogę
      powiedzieć muszę wytrzymać. Wciąż wyobrażam sobie jaką będzie miał minkę ;-)
      • rudamagda1 Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 10.12.04, 22:53
        Matko, dziwczyny, jak wy mozecie wytrzymac z tymi bucikami i reszta?!:))))
        Macie zelazne nerwy, albo bardzo romantyczna dusze (pewnie to drugie:)))My
        myslelismy o prezencie dla rodzicow na gwiazdke, ale czulam sie glupio, bo
        rozmawiajac z nimi musialam gryzc sie w jezyk.
        A narzeczonemu musialam to powiedziec od razu, bez chwili czekania, zwlekania.
        I tak jest do teraz. Jak wyszlam z USG po wysluchaniu bicia serca naszej fasoli
        to blyskawicznie wykonalam telefon do niego. Szkoda ze nie sprzedaja nagran z
        tym biciem...



        aga_abc napisała:

        > Dodam jeszczę moją historię. Dowiedziałam się że jestem w ciąży dziesięć
        > dnitemu, choć wcześniej podczas monitoringu wyszło że pęcherzyk nie pękł.
        Byłam
        >
        > zaskoczona i strasznie szczęśliwa. Postanowiłam zrobić mojemu mężowi prezent
        > pod choinkę. Tak więc do tej pory on nic nie wie. Ja mam już kupione małe
        > buciki i jak nigdy wcześniej nie mogę doczekać się świąt. Nie macie pojęcia
        > dziewczyny jak trudno jest mi żyć z taką tajemnicą ale teraz nie mogę
        > powiedzieć muszę wytrzymać. Wciąż wyobrażam sobie jaką będzie miał minkę ;-)
        • emka1974 Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 10.12.04, 23:57
          O pierwszej ciąży postanowiłam powiedzieć mężowi w domku, czule, np. przy
          kolacji lub po przytulanku wieczornym. No, ale trzymałam tajemnicę od rana, po
          pracy zajechalismy do teściowej, szybko popędziłam męża do domu i... w
          przedpokoju, w kurtce wykrzyczałam mu całą nowinę! Już nie wytrzymałam - tyle
          godzin nie miałam się z kim tym podzielić. Rodziców powiadomiliśmy 2 tyg.
          później, a znajomych pod koniec 3. miesiąca.

          Teraz jestem w trzeciej ciąży, w 7tyg. Drugą ciążę poroniłam. Rodzinie powiemy
          w wigilię, bo 3 dni wcześniej będę miała USG i wtedy dopiero, jak wszystko
          będzie ok, odważę się powiedzieć o dzidzi. Będą mieli prezent od Mikołaja! Też
          muszę się ostro pilnować, żeby nie wygadać. Ale już mój tata patrzy się na mnie
          podejrzliwie, bo mam wilczy apetyt. I ciągle jestem zmęczona, ale zwalam winę
          na córcię, że niby ona nam po nocach spać nie daje.
          A znajomi jeszcze poczekają.
          • aga_lub_marcin Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 11.12.04, 01:32
            Dla mnie hitem jest to jak dowiedział się o swoim dziecku moj szwagier, scislej
            mowiac mojego meza siostry mąż.
            Pojechał sobie jak co dzien do pracy, ok 10 rano ma telefon od
            babci, "Przyjeżdzaj bo Marta rodzi" :)))
            Nikt, dokładnie nikt nie wiedział oprócz samej mamusi, że będzie dzidziuś, aż
            do dnia porodu. w trakcie gdy rodził się dzidzius ja i ojciec dziecka
            kupowalismy podstawowa wyprawkę. Mnie ta wiadomość zastała w wannie, o mało się
            nie utopiłam:) Ponaglana z mokrymi włosami w taksowkę i z roztrzesionym
            tatusiem na zakupy:))
            Babcia ktora z nimi mieskzka tez przeszla swoje, sadzila ze Marta ma atak
            jakiejs smiertelnej choroby, a tu dwoch dorastajacych synow trzeba wychowac.:))

            Za 2 dni (13.12) Igorek konczy 2 latka.Rozkoszny dzieciak:)))

            PS. 2 dni przed porodem stwierdziłam, ze Marta coraz bardziej tyje, ale w życiu
            przez mysl mi nie przeszlo, że ma b. wazny powod ,zupełnie nieciążowy ten
            brzuszek miala:)
            • aniasia Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 11.12.04, 12:16
              Ponieważ okres spóźniał mi się już 6 tygodni, postanowiliśmy,że w niedzielę
              rano zrobimy test. Rano wstałam w niedzielę, zrobiłam test i wróciłam do męża
              do łóżka. Po 5 minutach Mój ukochany poszedł sprawdzić. Krzyczy z łazienki- co
              oznaczają dwie kreski, bo są dwie? kRzyczę, że to znaczy, że będziemy mieć
              dziecko. I obydwoje się popłakaliśmy, snując wizje na przyszłość, jak to będzie.
              A rodzicom chcieliśmy oznajmić w nietypowy sposób. Zaprosiliśmy ich na moje
              imieniny (akurat wypadały tydzień później). Po zjedzeniu obiadu poprosiliśmy,
              żeby usiedli na kanapach i wręczyliśmy im małe kopertki, w środku była kartka
              ze zdjęciem dzidziusia i każdemu napisaliśmy, że w marcu 2005 roku zostanie
              babcią (to mamom) i dziadkiem (to tatom oczywiście), a siostrze i bratu, że
              będą ciotką i wujkiem. Potem były okrzyki radości, przytulanie i szampan i
              tysiące pytań.
              • wilno79 Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 11.12.04, 17:55
                Cześć, u mnie było tak: okres się spoóźniał 10 dni rano zrobiłam test,
                pozytywny, mój chłopak spał natychmiast go obudziłam cała zaryczana, nie
                ukrywam że pierwszym uczuciem był szok płakałam bynajmniej nie z
                radości,zresztą mój facet tez zaniemówił, Spaceman był totalnie nieplanowany
                najlepsze jednak bylo powiedzenie jego rodzicom, których nie znałam. Dla
                złagodzenia efektu przekazano im radosną wieść przez telefon. Niemniej pierwsze
                spotkanie z jego mamą było raczej krępujące, byłyśmy szalenie zdenerwowane
                tym bardziej że jestem Polką a mój facet Litwinem, teraz na to patrzę z
                uśmiechem, a "teściowa" dzwoni do mnie z dobrymi radami. Czasem powiedzenie
                rodzicom i bliskim, jak w moim przypadku, wcale nie jest łatwe, Pozdrawiam
                wszystkie wpadki:))
    • viewiorka Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 13.12.04, 12:44
      Witajcie przyszłe mamusie!! Jak czytałam Wasze historie to ryczałąm jak bóbr.
      Mi okres spóźniał się już ok 3,5 tyg., ale u mnie to nie było nic nowego. Nie robiłam testu, bo i tak zawsze wychodzi to samo (jedna krecha). Ale w końcu mój mąż wygonił mnie do lekarza. No i okazało się, że jednak jestem w ciąży. Myślałam, że nie dojdę do domu, tak mi się w głowie kręciło! Sama jeszcze w to nie wierzę, ale w środę mam pierwsze USG, więc chyba będę musiała uwierzyć. To chyba 5 tydzień :D Mężowi powiedziałam od razu przez telefon. Rodzicom przekarzemy radosną wiadomość na święta - będą mieli prezent. Zwłaszcza moja mama, która będzie miała pierwszego wnuka (teściowie będą mieli wnuka już w lutym). Zeby tylko wszystko było ok. Pozrdrawiam gorąco wszystkie ciężarówki. Trzymajcie się dziewczyny!!
      Pozdrawiam wszystkie
    • emma_euro_emma Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 15.12.04, 22:44
      Ja robiłam test będąc sama w domku. Byłam umówiona z przyjaciółką i jej pierwszej powiedziałam - przytuliła mnie i strasznie się ucieszyła. Jak mój mąż wrócił z pracy, to czekałam na odpowiedni moment. W końcu nie wytrzymałam, dałam mu test i powiedziałam, że będzie tatusiem. Tak zwyczajnie. On, biedak, w pierwszej chwili nie mógł uwierzyć, a później chyba wpadł w szok, bo zaczął wstawać, siadać, wstawać i siadać... Musiał wyjść ponownie do pracy i chyba tam dopiero to dotarło do niego. Wrócił w nocy z winkiem, z uśmiechem dookoła głowy i cały czas powtarzał: "Będę ojcem! Będę ojcem, rozumiesz?". No cóż, rozumiałam... Potem poszedł obudzić swoją mamę (mieszkamy razem), która zaczęła skakać po łóżku z radości. Moim rodzicom powiedziałam przez telefon. Moja mama początkowo wykazała umiarkowany entuzjazm (chyba była w szoku).
      Ogólnie wszyscy zareagowali bardzo pozytywnie.
      Podziwiam kobiety, które potrafią to utrzymać w tajemnicy przez jakiś czas. Ja chciałam od razu ze wszyztkimi podzielić się moim szczęściem:)
      Pozdrawiam i gratuluję wszystkim Przyszłym Mamusiom i Ich Rodzinkom:)
    • anka777 Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 18.12.04, 20:14
      Dziewczyny kochane!!!To wspaniale, że piszecie na ten temat! Tyle nadziei
      spłynęło na mnie czytając Wasze listy. Tak bym chciała opowiedzieć Wam, jak ja
      i moi bliscy dowiedzieli się o dzidzi...Czekam na zrobienie testu...Boję
      się..Nie chcę więcej oglądać jednej kreski! Dziś 35 dc, a owu była w ok 20-22
      dc.Więc na dwoje babka wróżyła. Co myślicie? Poczekać jeszcze?
      Buuu...Niepewność i strach mnie zjedzą.
    • asientos Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 20.12.04, 09:46
      Miałam Bardzo regularne @. Staraliśmy się o dzidziusia 4 m-ce, no ale w
      styczniu mieliśmy pojechać na narty. Na wszelki wypadek zrobiłam test (2 dni po
      terminie @) no i wyszedł pozytywnie. Zawołałam męża i kazałam mu przeczytać
      instrukcję i obejrzeć. Popłakał się i powiedział "Jestem tatą"...i faktycznie
      jest tatą od dnia poczęcia ;-). Rodzicom powiedzieliśmy na dzień Dziadków. (" a
      wy co tu robicie? - no jak to: wszystkiego najlepszego dziadygi....").
      • agnieszkaela Re: Jak oznajmiacie rodzinie i znajomym ciaze? 21.12.04, 15:26
        Super! Ja mialam nadzieje, ze powiem o dzidzi podczas Wigilii, ale nie powiem,
        bo jeszcze sie nie udalo :-(
        ale moze za to bede mogla zrobic rodzicom pierwszy dzien dziadkow :-)
        podsunelas swietny pomysl, a bylo mi tak smutno ze zmarowala sie taka wspaniala
        okazja jak swieta...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka