Dodaj do ulubionych

Polska-Izrael

09.10.03, 12:50
Kolejne zamówienia dla wojska Izraelskie rakiety za 1,55 mld zł
Leci przeciwpancerny spike

Pocisk Spike zmierza do celu po odpaleniu w czasie testów jesienią 2002 r. na
poligonie drawskim

Po wielomiesięcznych negocjacjach finalizowany jest trzeci po samolotowym i
transporterowym największy kontrakt na dostawy uzbrojenia dla wojska.
Izraelska firma Rafael w ciągu 10 lat dostarczy, poczynając od przyszłego
roku, 2700 kierowanych rakiet przeciwpancernych Spike. Staną się one
podstawowym orężem do zwalczania czołgów i będą kosztowały polskiego
podatnika ok 1,55 mld złotych.


Wyjątkowo trudne rozmowy dotyczyły w ostatnich tygodniach zwłaszcza ceny
rakiet. - Ministerstwu Obrony Narodowej udało się utargować kilkaset milionów
złotych - mówi z satysfakcją Janusz Zemke, wiceszef MON odpowiadający w
resorcie za zakupy. Jego zdaniem do przemysłu powoli dociera refleksja, iż
wojsko przestaje kupować uzbrojenie i sprzęt bez dyskusji, za cenę
podyktowaną przez dostawców. Roman Baczyński, prezes PHZ Bumar, który jest
partnerem MON w negocjacjach (rakiety będą montowane w skarżyskim Mesko),
przyznaje, że musiał ustąpić.

Węgiel i hotele, czyli offset

Transakcji towarzyszy program kompensacyjny, który będzie jeszcze przedmiotem
uzgodnień. Izraelczycy zapowiadają, iż w ramach offsetu kupią za 80 mln USD
polski węgiel, zamówią statki za 100 mln USD, wybudują w Warszawie kompleks
hotelowy Hilton Plaza (wartości 118 mln USD), a także za pośrednictwem
Bartimpeksu kupią za 11 mln USD koncentrat soku jabłkowego, za 8,4 mln USD
zamówią chemikalia. Mają się także zobowiązać do sprzedania na rynki
wietnamski, meksykański i amerykański polskich produktów mleczarskich o
wartości 10 mln USD.

Pierwsze pociski Izraelczycy dostarczą już w przyszłym roku. Od 2005 roku 25
proc. komponentów będzie wytwarzanych w krajowych zakładach. Polskie będą
silniki startowy i marszowy, ładunek bojowy, elementy elektroniki, wszystkie
zbiorniki ciśnieniowe, sprężarki, komponenty celownika termowizyjnego i
przenośnych wyrzutni.

Izraelczycy zobowiązali się, iż w ramach kompensat będą odbierać produkowane
w Polsce podzespoły do montażu własnych pocisków.

Zbrojne Mesko

Finalny montaż rakiet odbywał się będzie w skarżyskich Zakładach
Mechanicznych Mesko. Prócz Meska, w którym m.in. zainstalowane zostanie
nowoczesne izraelskie laboratorium, na offsetowe zamówienia mogą liczyć:
warszawskie Przemysłowe Centrum Optyki (elementy sterowania rakiety),
jasielski Gamrat (paliwo rakietowe) i stołeczna WSK PZL nr 2 (elektroniczne
złącza). Rakiety mają być wyposażone w głowice umożliwiające sterowanie lotem
w dzień i w nocy. Cena gotowego pocisku to ok. 100 tys. USD. Ma on zasięg do
4 km i naprowadzany jest na cel za pomocą unikalnej głowicy wyposażonej w
kamerę telewizyjną. Pocisk trafia z dużą precyzją, pozwala wybierać oraz
razić cele niewidoczne w chwili startu rakiety.

Rafael dostarczy armii 260 wyrzutni rakiet w większej części przenośnych, a
także 90 systemów odpalania pocisków przeznaczonych m.in. do nowych kołowych
transporterów opancerzonych AMV.

Rakiety z wolnej ręki

Zamówienie na dostawę spike'ów otrzymała w zeszłym roku z wolnej ręki
izraelska państwowa firma Rafael. Pociski zostały wybrane bez prób w polskich
warunkach. MON, które w ten sposób zaoszczędziło kilkanaście mln zł,
twierdziło, iż Izraelczycy zdołali skutecznie przekonać ekspertów za pomocą
dokumentacji z licznych testów dokonywanych również w Europie, że ich rakiety
są lepsze od zachodnioeuropejskich rakiet Milan-3 i Hot-3, szwedzkich Bill-2,
południowoafrykańskich Pum i Ingwe, a także rosyjskiego pocisku 9 k113 K.

Jedyne próby na polskich poligonach odbyły się w zeszłym roku jesienią. 11-
osobowa komisja MON, której przewodniczył płk Ryszard Kostrow, szef
Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia, uznała je za udane.

Zbigniew Lentowicz
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka