grek.grek
14.01.08, 11:33
W reklamie IMG Banku (chyba tak to się pisze) wyłazi jakaś
niedowarzona baba, z cyklu "bułke przez bibułke" i opowiada o swoim gachu, snuje głębokie refleksje jaki powinien być mężczyzna - kończy tym, że go puściła kantem,kiedy przestał zarabiać pieniądze.
Po niej jeszcze bardziej wyłazi Kondrat i mówi najgłębszą refleksję
na jaką stać polskich przedsiębiorców i kopyrajterów "Bank jak męzczyzna - powinien zarabiać" i dalej te swoje formułki o tym jaki wypasiony
oraz cudowny jest bank,który reklamuje za dużą kasę.
Olewam bank IMG,czy jak on się tam wabi,nie wnikam czy jest dobry,
czy o kant potłuc.
Chodzi o hasło i tekst.
Jak dla mnie - debilne.
Zupełnie jakby urządzenie pod nazwą "męzczyzna" sprowadzało się
do zapie#rdalania po 15 godzin, a jego wartość do tego ile za to może
jego baba może sobie, za zarobek za ten trud i znój, z nim albo bez niego, poużywać; związek jako transakcja handlowa. Mężczyzna jako trybik. Mężczyzna jako rzecz. Mężczyzna jako jakiś kapeć albo drewniak określony poprzez jedną rolę, która ma go kategorycznie definiować, wartościować, kategoryzować.Mężczyzna jako coś na kształt krowy,która stale tylko żre,daje mleko,które przynosi zysk rolnikowi i to
jest jego sens istnienia.
Czy np. klinika chirurgii plastycznej powinna się reklamować
opowieścią faceta o tym,że wysłał żonę na drzewo,bo się okazało,że
miał za małe to i owo,co podsumowałaby jakaś aktorka filmów klasy X tekstem,z którego wynikałoby,że kobieta powinna se zrobić cycki jak arbuzy,bo inaczej - w sugestii - co to za baba bez takich cycków ?