Dodaj do ulubionych

Świat bez kobiet..znalezoione nawet nie wiem gdzie

18.09.05, 16:31
"Świat bez kobiet

Tekst: Maria Kruczkowska 09-07-2005, ostatnia aktualizacja 06-07-2005 14:10

Demografowie alarmują: w Chinach i Indiach brakuje prawie 100 mln kobiet. To
efekt połączenia patriarchalnej kultury z ultrasonografią, która pozwala
ustalić płeć dziecka

Kiedy Lakshmi urodziło się dziecko i okazało się, że to kolejna dziewczynka,
postanowiła się jej pozbyć. Osiem lat po morderstwie 28-letnia mieszkanka wsi
w stanie Tamil Nadu na samym południowym koniuszku Indii opowiada o tym bez
cienia emocji.

Przez pierwsze trzy dni odmawiała dziecku pokarmu. Noworodek darł się, więc
by go uciszyć, wlewała mu do gardła mieszankę soku wyciśniętego z krzewu
oleandra i rycyny. Potem poszło szybko - dziecku poleciała krew z noska i
ucichło na dobre. Sąsiadki wykopały dół i pomogły w pochówku. Nikt w wiosce
jej nie potępił. "Dziewczynka to kłopot. Po co miałaby cierpieć tak jak ja?
Pomyślałam, że lepiej, jak jej nie będzie" - mówi Lakshmi. Mimo że za
dzieciobójstwo w Indiach grozi śmierć przez powieszenie i mimo stanowego
programu pomocy dla rodziców z córkami, w Tamil Nadu wielu sądzi, że
najlepszym wyjściem jest pozbyć się córki.

Mleka i synów nigdy dość

"Obyś miała więcej szczęścia następnym razem" - mówią w Pendżabie, gdy
narodzi się córka. "Mleka i synów nigdy dość" - odpowiadają w stanie Haryana.
Syn to szczęście rodziców - szansa na awans społeczny, jeśli mu się w życiu
powiedzie, obrońca, co jest ważne, bo czasy coraz bardziej niepewne. Przede
wszystkim jednak przynosi posag. A w sklepach jest coraz więcej, apetyty
rosną, lista posagowa za narzeczonego coraz dłuższa.

W Indiach odnotowuje się nowe zjawisko: samobójstwa rolników, którym nie
udało się spłacić długu zaciągniętego na posag.

Córek nie chcą też bogaci. "Wolą męskiego potomka, by przejął rodzinny
biznes. Nie widzą pożytku z dziewczynki" - mówi ginekolog Hema Divakar. Córki
nie chcą nawet wykształcone Hinduski z miast. "Wolę urodzić chłopca i mieć
spokój. Jeśli to będzie córka, rodzina będzie nalegać, bym znowu próbowała, a
ja chcę robić karierę" - mówi 26-letnia Asha, bankowiec z Delhi.

Alternatywy dla zamążpójścia nie ma. Dorosła córka w domu rodziców to wstyd.

Najważniejsze trzy dni

"Jeśli to ma być znowu córka, nie przynoś jej do domu" - usłyszała Soma od
męża, sklepikarza z Nagapatinam w stanie Tamil Nadu. Urodziła córkę.

Dyżurowali przy niej członkowie stowarzyszenia walki z dzieciobójstwem
Meenaksi Mahilar Koozhou, aby ani przez chwilę nie była sama z noworodkiem.
Działacze wiedzą, że najważniejsze są pierwsze dni. Potem rodzice przywiązują
się do dzieci i ryzyko zabójstwa maleje.

Dr Daisy Rani i dr Joseph Vincent z organizacji pracującej na rzecz rozwoju
gminy Chekkanoorani, również w Tamil Nadu, próbują przekonać ojców, że córka
to też powód do radości. Chcą dzień narodzin córki uczynić dniem wesela.
Przynoszą girlandy z kwiatów, bransoletki, z praktycznych podarków są kozy i
drzewka kokosowe, bo trzeba pokryć koszty wychowania dziecka.

W Chekkanoorani dziewczynki zabija się od 50 lat, od czasu, gdy postawiono
tamę. Podzieliła gminę na dwie części: na nawodnioną i bogatą Chekkanoorani A
oraz suchą i biedną Chekkanoorani B. Biedniejsi chcieli się wżenić w bogatszą
część gminy. Rodzice narzeczonych z Chekkanoorani A zaczęli żądać większych
posagów - kilograma złotej biżuterii, miliona rupii, podarków. Nie mając na
posag, ubodzy zaczęli się pozbywać córek.

"Dawniej interesowało mnie tylko kino, teraz mam coś ważniejszego do roboty" -
mówi 22-letni Ganesan, mieszkaniec gminy. Kiedy komuś w gminie rodzi się
córka, on i jego koledzy przeprowadzają zbiórkę, a uskładane pieniądze
trafiają na konto, z którego w przyszłości ma być opłacona nauka i posag
dziewczyny. Jest entuzjastą i zapewnia, że problem jest już załatwiony w 90
proc.

Reakcyjna rewolucja

W Rohtak, 100 km od Delhi, wszędzie ogłaszają się kliniki aborcyjne. "Wydaj
parę rupii na aborcję dziś, a oszczędzisz wiele rupii jutro" - zachęcają. W
Indiach liczbę klinik aborcyjnych szacuje się na 20 tys. Zarejestrowana jest
tylko jedna. Aborcje dokonywane z powodu płci dziecka są nielegalne, więc
kliniki, które przeprowadzają takie właśnie zabiegi, wolą się nie ujawniać.

Walcząc z bombą demograficzną, Indie zalegalizowały aborcję w 1971 r. Mimo
zastrzeżeń medycznych przeprowadza się ją też w czwartym miesiącu ciąży i
później. Bo USG pozwala ustalić płeć dziecka w 13. tygodniu ciąży. Koszt
badania - 10 dol. Jeśli potwierdzi się, że oczekiwana jest dziewczynka, ta
sama klinika proponuje przerwanie ciąży za dopłatą.

Przedsiębiorczy lekarze w karetkach z USG docierają do odległych
wiosek. "Ludzie mogą nie mieć wody pitnej, ale mają dostęp do
ultrasonografu" - mówi dr C.M. Francis z pozarządowej organizacji na rzecz
kobiet.

Badacze stwierdzili, że selekcja płci rozpowszechnia się tam, gdzie córki nie
były dotąd odrzucane. W górzystej części stanu Uttar Pradesz, z której
mężczyźni jeździli w doliny w poszukiwaniu pracy, ceniono kobiety, które
zostawały i pracowały na roli. Ale i tutejsi rodzice stali się klientami
klinik.

"Pod względem popularności USG Indie doganiają Chiny i Koreę" - mówi hinduski
noblista w dziedzinie ekonomii z 1998 r. Amartya Sen. Nazywa to "reakcyjną
rewolucją technologiczną".

Co to jest gendercide?

Demografowie mówią, że w Azji dochodzi do "gendercide" - zagłady jednej z
płci.

To nie przesada. Hinduski noblista szacuje, że w Chinach i Indiach brakuje
już blisko 100 mln kobiet. Padły ofiarą aborcji, dzieciobójstwa, zaniedbań we
wczesnym dzieciństwie, bo śmiertelność małych dziewczynek jest znacznie
wyższa niż chłopców.

"U podłoża zła jest stary jak świat patriarchalizm i niechęć do kobiet" -
mówi hinduski demograf i socjolog dr George Sabu. Fiaskiem okazała się
ogólnoindyjska Dekada Dziewczynki 1990-2000. Zawiodły programy zachęt
materialnych w rodzaju składania pieniędzy na konta założone dla nowo
narodzonych córek. Bo i tak na posag było za mało.

Amartya Sen badał statystykę selektywnych aborcji stan po stanie. Stwierdził,
że usuwanie ciąż żeńskich jest popularne w bogatym Pendżabie i biednym
Biharze, w stanach o większości hinduskiej, ale też o większości
muzułmańskiej.

No więc co? Jeśli w ogóle widać jakąś zbieżność, to między częstotliwością
aborcji selektywnej a popularnością religijnych partii prawicowych - mówi
noblista.

Połamana dachówka dla dziewczynki

Dziś w Chinach kładzie się nacisk na edukację seksualną, ale latami głównym
narzędziem egzekwowania polityki jednego dziecka była aborcja. Chińscy
demografowie uważają, że dwie trzecie wszystkich zabiegów przeprowadzono na
ciążach z dziewczynkami.

Sam mistrz Konfucjusz, który od 2500 lat wychowuje Chińczyków, kobiet sobie
nie cenił. I nawet przewodniczący Mao, który powiedział o kobietach,
że "podtrzymują połowę nieba", uprzedzeń nie wyplenił. Sytuacja polepszyła
się jedynie w dużych miastach - Pekinie, Szanghaju, Kantonie - najbardziej
otwartych na świat.

"Kiedy urodzi się syn, ułóż go na łóżku, ubierz w piękne szaty, daj jadeit do
zabawy. Kiedy narodzi się córka, połóż ją na ziemi, ubierz w byle co, do
zabawy niech jej starczy połamana dachówka" - pisze poeta dynastii Song (IX-
XIII wiek).

W polu większy jest pożytek z syna. Córka jest słaba, nie stanie się dla
rodziców podporą na starość, bo wychodząc za mąż, kobieta staje się częścią
rodziny męża.

Również w Chinach rozkwita podziemie ultrasonograficzne. Za 50 dol. można się
dowiedzieć, czy to chłopiec, czy dziewczynka. Podobnie jak w Indiach USG
dociera dziś do najbardziej zapadłych wsi.

Z każdym rokiem Chiny stają się krajem "bardziej męskim". Na sto kobiet
przypada dziś 119 mężczyzn - podała agencja Xinhua. Światowa norma to 105
mężczyzn na sto kobiet. Rekordy "maskulinizacji" biją wyspa Hainan i
prowincja Guangdo
Obserwuj wątek
    • b-beagle Re: Świat bez kobiet..znalezoione nawet nie wiem 18.09.05, 17:46
      Bardzo to smutne i ciekawe jakie będą tego konsekwencje?
      • don_alehandro Re: Świat bez kobiet..znalezoione nawet nie wiem 19.09.05, 09:23
        b-beagle napisała:

        > Bardzo to smutne i ciekawe jakie będą tego konsekwencje?
        ano proste do przewidzenia. W pewnym momencie jak stosunek jednych do drugich osiagnie 1:1,5 lub gorzej, obudzą sie i zmienią tą plityke bo już prawe rączki bedą ich boleć. Wtedy zacznie sie złoty okres dla kobiet. Bedzie ostra konkurencja o ich względy. Dlatego jak to w życiu bywa: Te które przeżyją, zostaną godnie wynagrodzone w nowym lepszym zyciu.
        • tygrysio_misio Re: Świat bez kobiet..znalezoione nawet nie wiem 19.09.05, 11:40
          tez uwazam ze sie wszystko odwroci...jak faceci nie bada mogli znalesc zony to
          beda one coraz tansze...coraz mniej posagu beda musialy placic az wkoncu to
          faceci zaczna wykladac za nie kase
        • bacha76 Re: Świat bez kobiet..znalezoione nawet nie wiem 21.09.05, 14:22
          don_alehandro napisał

          Wtedy zacznie sie złoty okres dla kobiet. Bedzie ostra konkurenc
          > ja o ich względy. Dlatego jak to w życiu bywa: Te które przeżyją, zostaną
          godni
          > e wynagrodzone w nowym lepszym zyciu.

          Watpie. To, ze spadnie liczba kobiet wcale nie oznacza, ze zaczną byc one
          szanowane.
          Poprostu zwiększy sie ilość porwań ( także z innych krajów) i gwałtów.
    • kate-gun Re: Świat bez kobiet..znalezoione nawet nie wiem 19.09.05, 18:45
      i tak powstaje nam pierwsze w swiecie panstwo gejow - "niechec do kobiet" :D
      • kate-gun Re: Świat bez kobiet..znalezoione nawet nie wiem 19.09.05, 18:47
        z drugiej strony tamtejsze laski maja wiekszy wybor niz przecietna Polka =]
    • sulpmerg Re: Świat bez kobiet..znalezoione nawet nie wiem 19.09.05, 18:57
      No i prosze...
      Wszyscy martwili sie problemem przeludnienia ziemi, a tu??
      Problem sam powoli sie rozwiazuje.
      A moze w koncu jakis facet zainkasuje ten milion dolców obiecane, jeżeli zajdzie
      w ciąze:D:D:D
    • mamba8 Kochana trafiłaś mi niesamowicie w temat.... 19.09.05, 20:35
      :)))
      Nie dość, ze oni tam zabijają te dziewczynki (w bardzo bestialski i pozbawionym
      funadamentalnych instynktów sposobem tj. instynkt macierzyński). To jeszcze w
      dodatku czytałam, ze kobiety które tam wychodzą za mąż są traktowane gorzej niż
      najgorszego zera. Rodzina męża wiecznie domaga sięcały czas więcej "posągu" od
      rodziny dziewczyny, te mężatki są bite w straszny sposób i przez teściowe i
      przez mężów poprostu za nic za to, że są i jest kolejna osoba do wykarmienia.
      Cały czas podkreslają jej bezużyteczność. No i co najgorsze te kobiety uciekają
      ale tak naprawdę nie mają dokąd bo ich pierwotne rodziny ich tez nie chcą. A
      bardzo często giną w niewyjaśnionych okolicznościach-z dnia na dzień-w jaki
      sposób? Są oblewane ropą przez teściowe później żywcem podpalane. Widziałam o
      tym wsszystkim dokument kobieta pracująca socjalnie z takimi pokrzywdzonymi
      zdawała relacje co tak naprawde się dzieje w tych Indiach....a co najciekawsze
      sam posag jest zabroniony przez prawo...tzn. nie wolno żądać posagu. Szkoda, ze
      prawo tam ma niewiele do rzeczywistości.

      Tygrysiu zajeb...y wątek wrzucam go też na forum feminizmu myślę, że moga być
      ciekawe komentarze. :))

      A tak apropos kojarzycie tą sytuację zabójstwo tego holenderskiego rezysera za
      to że nakręcił film o kobietach arabkach.....czy ktoś mógłby mi dac tytuł
      filmy?? chciałabym go ściągnąć.
    • c.kapturek Re: Świat bez kobiet..znalezoione nawet nie wiem 19.09.05, 22:09
      ciekawe info...no cóż, co kraj to obyczaj, co nas irytuje, gdzies tam jest
      codziennością. smutne to, ale prawdziwe. :((((((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka