morfeusz_1
06.02.06, 00:32
Wczoraj przeczytałem artykuł "Pinup girls z kanału"
Jest to jeden z tych robionych pod publiczkę artykułów który ma ostro
pojechać po rancie emocji.
Zazwyczaj staram się być tolerancyjny,opanowany i spokojny.
Nie jestem gatunkiem faceta,dla którego moje musi być zawsze na wierzchu.
Ale w tym wypadku emocje mnie poniosły.
O pewnych świętościach nie można mówić w sposób inny,jak tylko szeptem
oddająć im hołd w ciszy schylając głowy.
Świętością dla mnie i mojej rodziny zawsze było Powstanie Warszawskie.
Wychowałem się w rodzinie w której tradycją była modlitwa za tych którzy
walczyli o Wolną Polskę,którzy za nią przelewali krew i ginęli.
Świętością za życia były osoby które przeżyły.
W piosence Samosierra Jacek Kaczmarski krzyczy:
Ci co polegli idą w bohatery
Ci co przeżyli idą w generały...
by w ostatniej zwrotce zaśpiewać:
Nie ten umiera co właśnie umiera
Lecz ten co żyjąc w martwej kroczy chwale
Więc ci co polegli - poszli w bohatery
Ci co przeżyli - muszą walczyć dalej!
Tak a nie inaczej było z Powstańcami,z tą różnicą iż nie szli oni w generały
Ci co przeżyli powinni być dla nas Wszystkich wzorem.
Pomimo czasów w których przyszło im żyć po wojnie walczyli dalej.
To dzięki m.in. ich pamięci i walce - żyjemy w wolnym kraju.
do meritum - artykuł
Teraz dowiaduję się że można bezceremonialnie zrobić sobie szopkę zasłaniając
się traumą / modne słowo / Powstania Warszawskiego.
Dowiaduję się że ten przecudowny zryw niepodległościowy należy traktować
w kategori zdania pytającego - PO CO ? - przecież był to zryw samobójczy...
Czym ma być ten projekt o którym czytacie dla "Pokolenia Kolumbów"?
Czym ma być dla Nas?
Cóż wartościowego,jakie przesłanie niesie ten nowy podmuch wiatru ......
Pytam też w imię czego i "dlaczego" nie znajdując odpowiedzi.
Z pewnością nie jest to taktowne,a tym bardziej godne polecenia i
naśladowania.
Dla mnie jest to pic na wodę i fotomontaż.
Być może Wy macie odmienne zdanie...
Być może jestem nieobiektywny w swoich osądach...
Być może jestem Warszawiakiem wychowywanym inaczej...
Być może nie mam racji...
Być może...
Tak jak być może mój dziadek nie zginął w Powstaniu Warszawskim...
Tak jak być może moja matka i jej siostra będąc małymi dziećmi nie
ewakuowały się z płonącej Warszawy do Pruszkowa we wrześniu 44'...
Tak jak być może moja ciotunia,
B.M. - "Basia"-nie była nigdy w "Szarych Szeregach" a następnie nie była
łączniczką w Powstaniu...
Być może...
Ale ja stawiam tu i teraz Veto!
Dlaczego?...
Bo wiem,co być może moja ciotunia gdyby żyła odpowiedziła by tym dwóm
sztukatorom i geszefciarzom.
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3144066.html