Dodaj do ulubionych

Uczelnie zapowiadają walkę z nieuczciwymi stude...

IP: *.autocom.pl 20.04.04, 08:01
Ryba psuje się od głowy
To godne uznania , że podjęto się walki z nieuczciwością studentów, ale
wcześniej należałoby podjąć walkę z nieuczciwością ‘profesorów’ bo ‘ ryba
psuje się od głowy’. Niestety z tym jest gorzej. ‘Walczący ze studentami’ nie
walczą z sobą ( ze swoimi nieuczciwościami) i chcą uchodzić za autorytety
moralne, a to się nie godzi.

To fragment tekstu : Józef WIECZOREK - DOBRE OBYCZAJE W NAUCE – ZAŁOŻENIA A
PRAKTYKA, który niestety nie mógł ukazać się Alma Mater ( opiekun Rektor
F.Ziejka)
............
Rektor UJ odsyła młodych pracowników do czytania ‘Dobrych obyczajów’,
pięknie mówi o poszukiwaniu prawdy, ale sam prawdę ukrywa. Akta pracowników
wyrzuconych z UJ, po sfingowanych oskarżeniach przez anonimowe do dnia
dzisiejszego komisje, są niedostępne dla zainteresowanych! Z rezerwy na
badania własne publikuje się fałszywe dane o działalności naukowej i
edukacyjnej pracowników a komisja etyczna UJ milczy.
Rektor AM we Wrocławiu przyczynił się do opublikowania III wydania ‘Dobrych
obyczajów’ w akademickiej gazecie , ale służą mu one do wysuwania oskarżeń
przeciwko pracownikowi, który miał cywilną odwagę przeciwstawiać się
łamaniu ‘Dobrych obyczajów’ . Inni są obojętni, bo wiadomo co grozi za
autentyczne przestrzeganie ‘Dobrych obyczajów’. Łamanie 'Zasad' nie wynika z
nieświadomości. Łamanie 'Zasad' jest w polskim systemie nauki opłacalne, a
ich przestrzeganie kończy się fatalnie.
Komisji etycznych, w tym autorów zasad ‘Dobrych Obyczajów’ to nie
obchodzi !.....
! Ryba psuje się od głowy! Trzeba zapobiec przede wszystkim psuciu się głowy.
Niezgodne z 'Dobrymi obyczajami' postępowanie nie wynika z nieświadomości,
tylko z opłacalności takiego postępowania. ' Dobre obyczaje' muszą mieć
głowę, niepodatną na psucie. Relatywizm moralny nie może być w nich stosowany.

---------------------------
Tym niemniej widać odgłosy mojej walki z nieuczciwością decydentów :
‘Rektorzy zwrócili uwagę, że łamanie zasad etyki zdarza się nie tylko wśród
studentów. "Plagiaty prac naukowych, nieetyczne zachowanie profesury wobec
młodych pracowników naukowych i inne zachowania tego typu są nie do
pogodzenia z funkcjonującymi od lat standardami akademickimi" - czytamy w
uchwale. Rektorzy walczyć chcą m.in. z promotorami, którzy z powodu natłoku
zajęć zaniedbują magistrantów, nie czytają dokładnie ich prac i nie
przykładają wagi do egzaminów magisterskich. Planują określenie maksymalnej
liczby seminarzystów przypadających na jednego promotora, a do komisji
egzaminującej przyszłych magistrów chcą wprowadzać wykładowców z innych
szkół’.
------------------
A więc ‘ SZABLE W DŁOŃ’.! Zwykle po takich deklaracjach zaczynają spadać
głowy tych, którzy nieetyczne zachowanie profesury ujawniali. Czy będzie tym
razem inaczej, Ja wątpię. Na wszelki wypadek podaję Szanownym Panom Rektorom
adres kontaktowy ( jozef.wieczorek@interia.pl ) tego, który z podobnymi
patologiami walczył i ścięto mu głowę - duch jednak pozostał ! objęty
jednak przez Panów Rektorów ostracyzmem. Jeśli Panowie Rektorzy się
nawrócili ( co się w świecie chrześcijańskim zdarzało) to jestem gotowy na
nawiązanie nie tylko duchowego kontaktu.

Szanowni Panowie Rektorzy Akademickich Szkół Polskich . To co Panowie
uchwalili ‘przed chwilą’ ja nie tylko uchwaliłem ale realizowałem w UJ
przed 20 –25 laty i nie bez przyczyny moja noga tam nie może postąpić do dnia
dzisiejszego!

Józef Wieczorek


Obserwuj wątek
    • Gość: postulujący Re: Uczelnie zapowiadają walkę z nieuczciwymi stu IP: *.autocom.pl 20.04.04, 12:03
      Dobrze aby wątek pojawił sie do dyskusji na forum krakowskim w opiniach.
      • dinos88 Re: Uczelnie zapowiadają walkę z nieuczciwymi stu 20.04.04, 14:05
        Przed trzema laty jeden z pracowników Akademii Świetokrzyskiej w Kielcach
        pyskował, że nie mozna przepracować 32 godzindydaktycznych w ciągu doby, a juz
        na pewno nie mozna repetowac tego przez kilka weekedndów pod rzad (chodzi o
        studia zaoczne). W ogóle nie podobało mu sie, że ktoś pracował w roku
        akademickim ponad 2200 (dwa tysiace dwiescie) godzin dydaktycznych (nie żadnych
        przeliczeniowych, ale "naprawdę zrrealizowanych") tj. ponad 10 "etatów". Facet
        był zupełnie nieuświadomiony i krytykował też promotorów prac magisterskich i
        licencjackich za to, że nigdy w życviu nic nie opubllikowali albo że prowadzą
        za dużo prac dyplomowych np. 200 (dwieście) sztuk w (jednej uczelni, bo w
        innych też mieli). Domagał sie tez ujawnienia za co też różni ludzie dostali
        stopnie i tytuły. Zgadnijcie co sie z nim stało.
    • Gość: Pepperoni 15 lat zajęło im dojście do tych wniosków! IP: 149.156.184.* 20.04.04, 15:52
      Brawo Panowie Rektorzy! Jeszcze 30 lat i może ktoś dojdzie do wniosku, że
      Biblioteka Jagiellońska powinna być czynna w nocy i w weekendy, jak każda
      nowoczesna biblioteka uczelniania na świecie. Za 50 lat można spodziewać się
      wydania oświadczenia, że chamstwo wobec studentów w sekretariatach nie będzie
      tolerowane! Za 75 lat nasze autorytety odkryją, że można zatrudnić na
      uczelniach manadżerów zamiast panów profesorów, którzy całe życie zajmowali sie
      mchówkami albo stoikami, a nagle biorą sie za zarządzanie milionowymi budżetami.
    • Gość: khmara Re: Uczelnie zapowiadają walkę z nieuczciwymi stu IP: *.icpnet.pl 20.04.04, 19:34
      Zły tytuł. KRASP mówi również o nieuczciwych profesorach. A co na to senaty
      autonomicznych uczelni, to już może być zupełnie inna sprawa.
    • Gość: piotr drabik Re: Uczelnie zapowiadają walkę z nieuczciwymi stu IP: *.bri.nrc.ca 21.04.04, 00:49
      bardzo dobrze, ze jest taka inicjatywa (szkoda tylko, ze tak pozno). moze jak
      studenci beda bezwzgledniej rozliczani z nieuczciwosci to beda mieli mniejsze
      opory przed wytykaniem nieuczciwosci swoim nauczycielom (z ktorej zdaja sobie
      sprawe wysmienicie, ale nie chca zabierac w tej sprawie glosu).

      nieuczciwych nauczycieli trzeba tepic bezwzglednie i wymieniac z nazwiska.
      przykladowo, Pan Andrzej Pawlucki, Prorektor ds. Nauki Akademii Wychowania
      Fizycznego i Sportu w Gdansku sprzedaje prace magisterskie. wpisujcie dalej.
      niech lista rosnie.
      • Gość: muchacho Re: Uczelnie zapowiadają walkę z nieuczciwymi stu IP: *.byu.edu 21.04.04, 03:48
        walka z powszechnym nepotyzmem tj. zatrudnianie dzieci i malzonkow swoich lub swoich
        znajomych, promowanie ich, wysylanie na stypenia zagraniczne przy rownoczesnym olewaniu
        innych np.
        Prof. Pielichowski z PK
        praktycznie cala smietanka profesorska z pewnego instytutu PAN
        a co z tymi, ktorzy dostali profesury za przynaleznosc do Partii, albo za lojalnosc wobec
        dyrekcji? ODEBRAC, i odebrac im wysokie emerytury
    • Gość: Józef Wieczorek HIPOKRYZJA REKTORÓW IP: *.autocom.pl 21.04.04, 10:21
      'Rektorzy walczyć chcą m.in. z promotorami, którzy z powodu natłoku
      zajęć zaniedbują magistrantów, nie czytają dokładnie ich prac i nie
      przykładają wagi do egzaminów magisterskich. Planują określenie maksymalnej
      liczby seminarzystów przypadających na jednego promotora, a do komisji
      egzaminującej przyszłych magistrów chcą wprowadzać wykładowców z innych
      szkół’
      Chcialbym rozwinąc ten akapit walki rektorskiej.
      Prace moich magistrantow przed 20 laty były recenzowane rownież ( a nawet
      głownie) przez wykladowcow z innych szkół i instytutow. Wyprzedzilem zatem
      przyszłościową uchwalę rektorow o wiele lat. Ponadto zrealizowalem ją w
      praktyce.
      Jako młody dr bylem recenzentem 2 prac magisterskich prowadzonych przez kadrę
      kierowniczę instytutu i w obu przypadkach stwierdziłem, ze prace byly czytane
      niedokladnie przez ich promotorow i w obu przypadkach stwierdzilem
      stronicowe plagiaty, ktore jako osoba czytająca zarowno prace magistrantow jak
      i literaturę naukową bez problemy wykryłem. Styl pisania był inny więc
      podejrzenie o przepisanie bylo natychmiastowe. Oczywiście więcej prac
      magistrantow prowadzonych przez profesorow do recenzji nie dostalem nawet
      wtedy jak nie mial kto kompetentny ich recenzować. Ze swoimi magistrantami
      spędzalem wiele czasu, zarowno w terenie jak i w instytucie, bylem 'pod ręką'
      w 'świątek piątek'. Zuplenie inaczej niz prof. Oczywiscie z oskarzenia o
      negatywne oddzialywanie na mlodziez akademicką przez anonimową komisję (do dnia
      dzisiejszego) z uczelni (UJ) musialem odejść. Moi wychowankowie (niektorzy z
      nich obenie juz prof) na ogół pracuja naukowo. Ale dla takich psujow młodzieży
      akademickiej jak ja miejsca nie ma nigdzie. Tak w praktyce wygląda etyka
      rektorow uczelni.
      Za prof ktorzy nie mają ochoty ksztalcić kadry naukowej a maja wielką ochote
      niszczyc młodszych i ich warsztaty pracy uczelnie dostaja wiele punktow
      akredytacyjnych. Za dr, ktory wychowal więcej naukwocow niż kilku prof uczelnia
      dostanie niewiele punktow, za antyuczonych z tytulem prof - co niemiara. Taki
      jest antynaukowy system tzw. nauki polskiej, i ten system jest petryfikowany
      przez rektorow pracujących nad tzw. prezydenckim projektem ustawy o
      szkolnictwie wyższym.
    • Gość: kaska Re: Uczelnie zapowiadają walkę z nieuczciwymi stu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.04, 11:34
      A może tak rozpocząc walkę z nieuczciwymi profesorami i katedrami,które łamią
      prawo i etykę...Ale nie,swój za swojego sie nie weźmie.
      • Gość: Józef Wieczorek Re: Uczelnie zapowiadają walkę z nieuczciwymi stu IP: *.autocom.pl 22.04.04, 12:04
        Tej walki nie ma potrzeby rozpoczynać. Ja ja prowadze od dawna. Nalezy tylko ja
        kontynuować i wzmocnić.
    • Gość: Józef Wieczorek pochwała debaty na forum internetowym IP: *.autocom.pl 24.04.04, 18:33
      Pełny dokument KRASP:
      www.krasp.org.pl/dok/dok/uchwala58.html
      Dokument nr 58/III
      Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich
      Uchwała Prezydium KRASP
      z dnia 16 kwietnia 2004 r.
      w sprawie zwalczania niewłaściwych zachowań w środowisku akademickim

      Prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP) zwraca się
      do rektorów uczelni członkowskich KRASP, a także do rektorów innych polskich
      uczelni o podjęcie działań mających na celu wyeliminowanie z życia
      akademickiego zachowań mających znamiona wykroczeń przeciwko prawu i zasadom,
      jakimi powinno kierować się w swoim postępowaniu środowisko akademickie.

      Należy - poprzez odpowiednie decyzje władz uczelni i ich jednostek, a także
      zdecydowane działania poszczególnych nauczycieli akademickich - wydać
      zdecydowaną walkę ściąganiu i innym oszustwom egzaminacyjnym, sprzedawaniu i
      kupowaniu prac dyplomowych, wyłudzaniu nienależnych świadczeń i innym przejawom
      łamania norm prawnych i etycznych przez studentów.

      Działaniom tym musi towarzyszyć odpowiednie postępowanie kadry akademickiej.
      Plagiaty prac naukowych, nieetyczne zachowanie profesury wobec młodych
      pracowników naukowych i inne zachowania tego typu są nie do pogodzenia z
      funkcjonującymi od lat standardami akademickimi.

      Identyfikacji występujących problemów i poszukiwaniu właściwych dróg ich
      rozwiązywania dobrze służy prowadzona na niektórych uczelniach - np. w postaci
      otwartego forum dyskusyjnego w Internecie - debata na temat etycznych aspektów
      działalności akademickiej.
      Przewodniczący KRASP

      prof. dr hab. Franciszek Ziejka
      -----------------
      Należy chyba podziękować KRASP za pochwałe debat internetowych
    • Gość: Józef Wieczorek DOBRE OBYCZAJE - ZAŁOŻENIA A PRAKTYKA IP: *.autocom.pl 26.04.04, 15:39
      www.uw.uni.wroc.pl/numer17/page12.php
      DOBRE OBYCZAJE W NAUCE - ZAŁOŻENIA A PRAKTYKA
      (fragmenty)
      Komitet Etyki w Nauce PAN opracował w 2001 r. kolejne wydanie "Dobrych
      obyczajów w nauce"

      Celem publikacji, jak czytamy w przedmowie K. Gibińskiego, "jest budzenie
      świadomości społecznej i poczucia odpowiedzialności moralnej".

      Niezrozumiały jest dla mnie przyjęty sposób "budzenia świadomości społecznej"
      za pomocą wydawania broszury, którą podobno "w liczbie 255 egzemplarzy,
      rozesłano już Dziekanom Wydziałów posiadających uprawnienia do nadawania
      stopni naukowych". Jeżli autorzy chcą budzić budzić świadomość społeczną na
      początku XXI wieku, to należy wykorzystać właściwe środki do realizacji tego
      celu.

      Potrzebne jest ogólnopolskie FORUM DYSKUSYJNE na temat "DOBRYCH OBYCZAJÓW",
      do którego Internet jest właściwym medium. Natomiast system "rozdzielczy"
      jest wadliwym sposobem "budzenia świadomości społecznej", w szczególności
      jeśli ma on z założenia dotyczyć głównie młodych.

      Zgodnie z przedmową "Dobre obyczaje" kierowane są do pracowników naukowych,
      ale podkreśla się, że głównie do młodzieży. Jednocześnie
      dokument "ukierunkowany jest indywidualnie do uczonych i pracowników nauki w
      przekonaniu, ze wszystko zależy od ludzi".

      Moim zdaniem kierowanie "Dobrych obyczajów" głównie do młodych jest wadliwe.
      W pierwszej kolejności winny być one kierowane do decydentów, gdyż to oni
      opiniują nakłady na naukę i badania naukowe, regulują procedury zatrudnienia,
      awansów i premiowania. To oni decydują, czy "Dobre obyczaje", będą używane na
      złe czy na dobre.
      Natomiast jak wynika z moich doświadczeń wielu młodych naukowców, a także
      studentów, wielokrotnie dało wyraz temu, że są "przebudzeni", ale całkiem
      bezradni wobec mocy deptania dobrych obyczajów przez profesorów, dziekanów,
      rektorów, a także członków Komitetu Etyki w Nauce PAN. Oczywiście oportuniści
      i konformiści są też wśród młodych, gdyż to ułatwia im oficjalną karierę. Ale
      za taki stan rzeczy w głównej mierze odpowiadają decydenci i wychowawcy
      kształtujący młodych swoim przykładem

      Autorzy "Zasad" nie podają kto stoi (będzie stał) na straży ich
      przestrzegania. Doświadczenie uczy, że nie są to komisje etyczne raczej
      reprezentujące interesy kasty decydentów niż pilnujące przestrzegania zasad
      etyki ogólnoludzkiej. W skład komisji etycznych wchodzą głównie profesorowie.
      Brak jest przedstawicieli młodszych pracowników. To nie jest zdrowa sytuacja.
      Takie komisje nastawione są na obronę swoich, a nie na obiektywną ocenę.

      Lamiący "Dobre obyczaje" zajmują nadal decydenckie stanowiska, najczęściej
      wiele lub bardzo wiele stanowisk na raz, a walczący o ich przestrzeganie
      objęci są skrajnym ostracyzmem i skazywani na śmierć zawodową.

      Bez stworzenia instancji, która by stała za straży przestrzegania zasad,
      miała ku temu odpowiednie kwalifikacje i kompetencje oraz bez odpowiednich
      uregulowań prawnych w tym zakresie "Zasady" praktycznie nic nie
      znaczą. "Zasady" będą wtedy coś znaczyć jeśli będzie istniała nieuchronność
      odpowiedzialności za niegodny uczonego czyn.

      Józef Wieczorek
    • Gość: Józef Wieczorek Pozytywne skutki walki z nieuczciwymi profesorami IP: *.autocom.pl 28.04.04, 14:17
      Walka studentow z nieuczciwością profesorow odnosi pewne skutki
      Program pilotażowy :
      <http://info.onet.pl/909929,11,item.html>
      Zarzut plagiatu: Profesor zrezygnował

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=12262371
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=12183876

    • Gość: fraszkopisarz Postanowiono w lesie wreszcie wydać prawa IP: *.autocom.pl 01.05.04, 07:43
      Postanowiono w lesie wreszcie wydać prawa.
      Co może robić niedzwiedz, co lis, co trawa.
      Uradzono przepisy, nowele, ustawy,
      Osobno dla niedzwiedzi, dla lisów, dla trawy.
      A potem prawodawcy, co prawa wydali,
      Schodzili w bok przed misiem, a trawę deptali...
      Jan Sztaudynger
    • Gość: ~gieniuś Re: Uczelnie zapowiadają walkę z nieuczciwymi stu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 18:40
      Co to jest "program antyplagiatowy"? To jest maszynka oparta na prostym
      wyszukiwaniu fraz. Żeby to działało, trzeba jej dostarczać wszystkie dzieła z
      tych dyskietek i płyt. Jaka jest gwarancja, że firma, która to coś opracowała
      nie wygumuje razem z całą bazą i dopiero wtedy zaczną się plagiaty, kompilacje
      i rozmaite habilitacje oraz profesury zdobyte na zręcznych montażach. Czy ktoś
      pomyślał, że w ten sposób uczelnie same kręcą bata na siebie i że dokładają się
      do kolejnej afery?
      UJ coraz bardziej schodzi na psy: odwoływane zajęcia, powszechna arogancja i
      chamstwo rozdeptanych paniuś w dziekanatach i sekretariatach, prowadzący
      nawaleni jak stodoły na wykładach. Prof. Ziejce władza rzuciła się na mózg i
      wykonuje szereg nieskoordynowanych ruchów (Parkinson?) w stronę świątobliwości
      i komicznej sztuczności. Tę reformę trzeba zacząć w mózgach, a nie w
      komputerach.
      • Gość: czytelnik skazani za prawdę IP: *.autocom.pl 05.05.04, 07:42
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040505/kraj/kraj_a_3.html
        skazana za pisanie prawdy !

        PS.
        Fakt, ze jak skaża dziennikarke to się o tym pisze, a jak skażą nauczyciela
        akademickiego i to na całe życie to nie wydrukują, a rektorow, prof ogłosi się
        autorytetmi moralnymi i inetelektualnymi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka