Dodaj do ulubionych

Subiektywne porównanie turystyczne Łodzi z Krak...

23.07.06, 19:46
O ile pamietam w zeszlm roku jedna z imprez wspolorganizowana przez Fundacje
Ulicy Piotrkowskiej odbywala sie pod znakiem takiej "podrozy w czasie" - po
ulicy jezdzily bicykle a od czasu do czasu przewijala sie postac we fraku i
cylindrze. MOze warto pomyslec faktycznie nad organizacja "przewodnika-
fabrykanta", ktory przedstawialby historie miasta? I nie musi od razu wozic
turystow od Palacu Poznanskiego do Ksiezego Mlyna - sama Piotrkowska to
wspanialy fragment historii.
Obserwuj wątek
    • Gość: SWÓJ To nawet nie trzeba porównywać Łodzi do Krakowa ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 21:51
      Drogie mi Panie, tutejszy prezydent nadal tego nie widzi
      i mimo - równiez - Waszych usilnych starań, chyba już tego
      nie zdąży zobaczyć, bo prędzej popłynie !...
    • lodzermen.2000 to nie porównywać - trzeba działać ! 23.07.06, 23:05
      Dziękując,
      kolejny raz Izabeli Adamczewskiej za starania,
      ze zdziwieniem stwierdzam, że jedna dziennikarka Gazety się stara pokazywać
      braki łódzkiego CIT, a inna dziennikarka tej samej Gazety promuje działalność
      tego samego CIT w szarej strefie w tekście:

      "Wycieczka na koncert.

      ●● Towarzystwo Przyjaciół Łodzi organizuje wycieczkę, która zakończy się
      koncertem festiwalu Kolory Polski w Łowiczu.

      Autokar wyruszy o godz. 12 sprzed Łódzkiego Domu Kultury (ul. Traugutta 18). W
      planie jest Nieborów, Arkadia i Walewice oraz zabytki Łowicza. Po koncercie,
      który rozpoczyna się o godz. 20, powrót do Łodzi. W Nieborowie turyści-melomani
      obejrzą barokowy pałac prymasa Radziejowskiego i księcia Michała Radziwiłła. We
      wnętrzach można zobaczyć obrazy, rzeźby, meble i książki. Pałac otacza
      zabytkowy park. Arkadia słynie z romantycznego parku w stylu angielskim,
      utworzonego przez Helenę Radziwiłłową. W Walewicach warto obejrzeć
      klasycystyczny pałac Anastazego Walewskiego i jego żony Marii, miejsce
      urodzenia syna Napoleona Bonapartego Aleksandra. W Łowiczu najciekawsze obiekty
      to katedra i Kolegium Księży Misjonarzy z XVII w. (obecnie muzeum, miejsce
      koncertu).

      Wycieczka kosztuje 35 zł (autokar, przewodnik i ubezpieczenie). Wyprawa dojdzie
      do skutku, jeśli będzie co najmniej 25 osób chętnych. Zapisy i wpłaty są
      przyjmowane dziś do godz. 19 w CIT (ul. Piotrkowska 87). Dodatkowe informacje
      pod nr. Tel.(42)6385955. TPŁ zamierza organizować podobne wycieczki na każdy
      koncert Kolorów Polski. /MSAS/. Gazeta Wyborcza z dnia 06.07.2006 r.:"
      OT, co !

      Jak to tak pani redaktor naczelna ?

      Bo albo CIT jest be i róbmy wszystko, aby był lepszy.
      Pracował nieomal tak jak w Krakowie.
      Albo jest cacy i trzeba go promować nawet wtedy,
      gdy działa w szarej strefie ! I wtedy nie może mieć czasu na nic więcej,
      nawet na pracę w podobnych godzinach, jak w Krakowie !

      Po co to mamienie nas - czytelników Gazety Wyborczej ?!


    • hubar Ostatnio byłem w Krakowie 23.07.06, 23:17
      Chcąc niechcąc zacząłem porównywać Kraków z Łodzią.

      Świetny dojazd, od strony autostrady niemal wjeżdżam w centrum miasta.
      Zaparkowałem sobie na al. Mickiewicza i poszedłem w kierunku starego miasta.
      Pierwsza rzecz na jaką zwróciłem uwagę to liczba ławeczek w parku, dużo! Idę
      dalej ulicą, gdzie zarówno jezdnia jak i chornik sa brukowane, nie jakimiś
      badziewnymi bazaltowymi kostkami, tylko brykiem. Środkiem idą szyny tramwajowe.
      Tramwaje świetnie oznakowane i inne od łódzkich - czasem skład z 3 wagonów.
      Dochodzę do plant i widzę co jakiś czas jakies mapki, od razu wiem gdzie jestem.
      W samych plantach ławkę koło ławki, każdy znajdzie sobie miejsce do posiedzenia
      w cieniu. Większość czysta, kosze na śmieci co kilka kroków. Co jakiś czas
      jakieś bazgroły na chodniku, pomnikach, ale ogólnie czysto. Na starym mieście i
      tłumy! A na rynku to już multum ludzi. Ale totalna kakofonia na nim panuje. Tu
      jakis Elvis gra, tam nawalanka głośna na cały rynek z jakimis umc umc sobie
      studenciaki z hAmeryki wyjaśniają kim jest Jezus. Tylko czemu tak głośno?!
      Wszędzie tłumy, co ktok Amerykaniec, Niemiec czy Francuz. Znudzony tymi tłumami,
      zszedłem w boczne uliczki, tam niemal pustki... jakoś nie sa dla mnie urokliwe
      te zakrętasy, małe wejścia i krzywe ściany.
      Zero aut. Ja nie wiem, w tym centrum nie ma inwalidów, czy mieszkańców lub
      włascicieli sklepów, którzy muszą dojechać autem? Na Pietrynie jest to nie do
      pomyślenia! :->
      Dochodzę do plant i kieruje się w stronę zaparkowanego auta. Po drodze apotykam
      kilku dresów, którzy użądzili sobie sparing na środku chodnika (samo centrum
      Krakowa!), lecą bluzki i butelki, nikt nie reaguje.
      • Gość: belyall Ostatnio byłem w Krakowie - ŁÓDŹ jest lepsza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 11:43
        > Zero aut.

        Nieprawda, mnóstwo aut, praktycznie cała północna pierzeja obstawiona
        samochodami. Nie wspomnę o trakcie królewskim, gdzie parkuje się prostopadle do
        chodnika. W bocznych uliczkach należy uważać, żeby nie zostać przejechanym.
        Zawsze wiedziałem, że w Krakowie pozbyli sięsamochodów ze Starówki i mocno się
        rozczarowałem, jest dokładnie odwrotnie.

        Co do tramwajów. Zwraca uwagę fakt, że tamtejsze przewożą mniej pasażerów nawet
        w godzinach szczytu.

        Co do krakowskich ulic. Wyrażnie widać, że łódzkie ulice są w lepszym stanie,
        trasy przelotowe są lepiej zorganizowane i są szersze, ale za to tam co wieczór
        jeżdżą odkurzacze po jezdniach i to nawet osiedlowych!
        Krakow kojarzy mi się z betonowymi barierami na jezdniach.

        Rynek. Wielki i hałaśliwy. Mimo pustych miejsc (wypełnienie 30-50%) na kelnerkę
        czekasz ~15 minut, na zamówienie pół godziny, mimo dwukrotnego ponaglenia.
        Oprócz turystów, dużo bydła - kiboli, którzy wymiatają z ogródków wszystkich -
        nikt nie reaguje mimo, że po rynku ochrona meleksami jeździ. Bezdomnych Kraków
        zawsze miał najwięcej w Polsce i nic się nadal nie zmieniło. Są do
        tego 'brzydsi', niż nasi. Spotkaliśmy na rynku nawet takiego, który z nieco
        opuszczonymi gaciami szedł i z interesem na wierzchu.

        Znajomi zareklamowali nam nową knajpę w bocznej ulicy od rynku, miała być
        super, hit Krakowa ostatnich tygodni. Wchodzimy, a tu jedyny jej wystrój to
        sztachety z płotu na ścianie. Jedzenie przeciętne.
        A słynny od lat Cyklop wygląda jak osiedlowa pizzeria.

        Utrzymuję swoją opinię o Krakowie - jest przereklamowany.
        • Gość: kuku Re: Ostatnio byłem w Krakowie - ŁÓDŹ jest lepsza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 21:58
          przestalam czytac w polowie.moj dragi trakt krolewski to gradzka.tam samochdy
          nie wjezdzaja..cos Ci sie pomylilo...i krakow jest
          cudowny,piekny,sympatyczny,ulice czyste..czasem kibole z anglii. krakow jest na
          tyle piekny ze nawet nie musi tego uzasadniac..klopaty ma ten kto tego nie widzi
          • Gość: belyall Re: Ostatnio byłem w Krakowie - ŁÓDŹ jest lepsza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 11:13
            > moj dragi trakt krolewski to gradzka.tam samochdy
            > nie wjezdzaja..cos Ci sie pomylilo

            Jeśli chcesz pisać o Krakowie, najpierw tam pojedź, zdjęcie z Grockiej przesłać?
          • hubar Re: Ostatnio byłem w Krakowie - ŁÓDŹ jest lepsza. 29.07.06, 12:19
            Jakkolwiek z Belyallem sie nie zgadzam, bo ja jakos na starym miescie
            (oddzielonego plantami) za duzo aut nie widzialem. To jednak twoje ochy i achy
            wcale mnie nie przekonuja.
      • Gość: kuku Re: Ostatnio byłem w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 22:14
        chcialys zeby po zbytkowym rynku ,gdzie sa ogrodki restauracji i tlumy turystow
        spaceruja,samochody jezdzily??to nie jest miejsce to zwyklej komunaikacji ale
        dla odpoczynku i zabawy..no lae niektorzy przez doline chca autostrady
        prowadzic..dresy w centrum to akaurat dziwne..zadko nowa huta do krak przyjezdza
        • hubar Re: Ostatnio byłem w Krakowie 29.07.06, 12:16
          Pokaz mi, gdzie ja napisalem, ze tego bym chcial!
    • ixtlilto Re: Subiektywne porównanie turystyczne Łodzi z Kr 23.07.06, 23:44
      Łódź o Krakowie, Kraków o Łodzi.

      A co do porównań Krakowa i Łodzi to...
      * Świetne są te meleksy ze słuchawkami (nie widziałam aby były stylizowane na
      ciuchcie, ale to szczegół). W Łodzi mamy póki co riksze z niewieloma
      rikszarzami-przewodnikami.
      * Na Rynku jest taki galimatias że nie rozumiem ludzi siedzących w tym gwarze w
      ogródkach. Przechodząc tam trzeba urwać rozmowę bo wszystko dookoła zagłusza
      głos osoby idącej obok. W Łodzi pod tym wzgledem jest ciszej. Z ogródków sączy
      się muzyczka - radio czy MTV, aż się przyjemniej spaceruje.
      * Jak się chce to można ładnie osłonić remontowane kamienice. W Krakowie na
      siatkę ochronną naciągane są bannery ze zdjęciem remontowanej kamienicy.
      Dopiero na tym tle jest reklama innej firmy. Wygląda to ładnie i schludnie.
      * Jak się chce to można też wymóc na przedsiębiorcach aby szanowali lokal do
      którego się wprowadzają. I tak w Krakowie McDonalds i Sphinx nie wywalają
      wielgachnych okien i kolorowych menu przed wejściem, tylko nad oknami
      umieszczają złote napisy. Dobrze się do komponuje z całym otoczeniem.
      * Kraków jest dobrze oznakowany dla kierowców. Stojąc na światłach można bez
      problemu sprawdzić naz ulicy którą się jedzie, lub którą się mija. Nie są to
      wybajerzone tabliczki ala Warszawa tylko zwykłe. Prostokąt z nazwą ulicy. W
      Łodzi tego brakuje, ale Łódź IMHO ma lepiej oznakowane wyjazdy i wyjazdy z
      miasta. Większość skrzyzowań oznakowanych jest strzałkami "Warszawa ^, Kraków <-
      , Gdańsk ->". Ma się pewność, że jedzie się dobrą droga.
      * Zarówno w Krakowie jak i Łodzi problemem są sklepy spożywcze (czy raczej ich
      brak) w najbardziej ruchliwych miejscach. Chcąc przyswoić większą ilość płynów,
      nie w knajpie, trzeba było odejść od rynku, bo w jego bezpośrednim otoczeniu
      cięzko o jakiś mini-market/ sklepik. Łódź pod tym względem nie jest lepsza.
    • Gość: ~~~~~~~~~~ Re: Nie porówuj Łodzi i Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 09:42
      Nie wolno porównywać Łodzi i Krakowa, bo Łódź w centrum najlepsze rzeczy ma
      najdalej sprzed 150 lat. W poKrakowie też są takie, ale nikt na nie nawet nie
      spojrzy "turystycznie". Owszem są w Łodzi jakieś muzea ale ekspozycje są często
      nie opisane i stoję przed jakąś szafą i nie wiem co to za Żyd czy Niemiach ją
      sprowadził do Łodzi. W poKrakowie chodzę po muzeach i wiem co oglądam. I tu nie
      chodzi o tani gadżet w rodzaju smoka podwawelskiego, bo wszyscy wiemy jakie
      wku..enie powodowała pozytywka z fortepianu Rubinstaina na Pietrynie. Chodzi o
      zrozumienia, że Łódź na inny charakter niż poKraków i nic tego nie zmieni. Jak
      wchodzę w poKrakowie na Grodzką albo Floriańską to mogą zamknać oczy i
      wyobrazić sobie, ze kiedyś zamiast tych lasek w stringach chodziły po tych
      ulicach średniowieczne matrony, a jak jestem na Kazimierzu, to wyobrazam sobie
      te wszystkie Rywki i Mośki co tam kiedyś szwargotały i Esterkę, którą posuwał
      Kazio Wielki. W Łodzi nic takiego mi się nie przydarzy, to nie jest miasto
      turystyczne, czyli atrakcja dla przyjezdnych, to jest miasto dla żyjacych tu i
      teraz. W Angli nikt nie porównuje Manczesteru z Londynem, a na Ukrainie Odessy
      z Kijowem pod wzgledem atrakcyjności turystycznej bo tam żyją ludzie o zdrowych
      zmysłach.
      • Gość: jan Re: Nie porówuj Łodzi i Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 11:35
        > Nie wolno porównywać Łodzi i Krakowa
        (...)
        > W Angli nikt nie porównuje Manczesteru z Londynem, a na Ukrainie Odessy
        > z Kijowem pod wzgledem atrakcyjności turystycznej bo tam żyją ludzie o zdrowych
        > zmysłach.

        w artykule i na forum pokazane jest jak kilkoma drobnymi zabiegami można
        usprawnić ruch w mieście, kosztują niewiele a dają pozytywny efekt!

        pozatym łódź także przyciąga turystów! ostatnio widziałem jak np spora grupka
        niemców (wycieczka autokarowa) podziwiali fabryki przerobione na szkoły przy
        czerwonej...

        a co do porównań z innymi miastami to nigdzie indziej (w wiekszych polskich
        miastach) nie doświadczysz normalnej, czystej wody z kranu...
        wszedzie indziej po odkręceniu kurka od kranu możesz poczuć sie jakbyś ciągnął
        wode prosto z basenu...
        • Gość: kuku Re: Nie porówuj Łodzi i Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 22:06
          ludzie,o co z ta woda chodzi??po co inne miasta ktos krytykuje..zeby odwrocic
          uwage od zaniedbanej lodzi.to fakt ze krakow ilodz sa inne.krakwo to jedno z
          symbolu miast polski.lae lodz tez jest wyjatkowa,przepiekna secesja,imponujace
          fabryki.ja jestem z krakowa ,w lodzi bylam pare razy.to nigdy nie bedzie tak
          wazne miasto dal kultury czy hist jak krakow,lae ma swoj urok i atmosfere i
          nalezy to wykorzystac.porownywanie do inych misat ma tylko sens jezeli chodzi o
          wykorzystanie jakis pomyslow na promocje
    • mr.yez Re: Subiektywne porównanie turystyczne Łodzi z Kr 24.07.06, 11:18
      "Z tabliczki dowiedziałyśmy się, że można przez SMS zamówić sobie indywidualne zianie. Wysłałyśmy wiadomość, ale nie spodziewałyśmy się, że smok nie tylko chuchnie, ale także do nas napisze. A tu chwilę później dostajemy odpowiedź: "Popatrz na mnie! Właśnie teraz zionę ogniem specjalnie dla Ciebie. SMOK WAWELSKI". I jak obiecał, tak uczynił."

      Drogie panie, ja wiem, że Kraków jest atrakcyjniejszy, ale tak się podniecać sms-em od smoka to trochę dziecinada. Kiedyś smok ział regularnie za darmo, a teraz każe sobie za to płacić i jeszcze wmawia, że robi Wam dobrze. Zupełnie jak w bajce o Małym Księciu, gdzie Król rozkazywał Słońcu wschodzić i zachodzić - i twierdził że Słońce go słucha, bo rozkazy wydawał tylko w momencie faktycznego wschodu albo zachodu.
    • Gość: Ktoś W Łodzi brakuje jeszcze paru rzeczy z Krakowa: IP: *.fqspl.com.pl / *.fqspl.com.pl 24.07.06, 14:12
      Syfu, obsranych przez gołębie i obsiedzonych przez meneli Plantów,
      dwustumetrowych korków na Prądnickiej przy Kleparzu, wyższych cen. Listę można
      by ciągnąć.
    • jasam Re: Subiektywne porównanie turystyczne Łodzi z Kr 24.07.06, 19:58
      Zamiast porównywac - trzeba podpatrywać i to nie tylko w Krakowie, ale równiż w
      Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu. I czerpać co łatwe, proste i skuteczne.
      Natomiast nigdy nie będziemy miastem turystycznym klasy Krakowa. Mozemy
      przyciągać turystów innymi walorami - ale nie kopiujmy "fabrykanta" ziejącego
      ogniem na SMS, raczej opracujmy może jakis spójny program wizerunku Łodzi dla
      przybyszów z zewnatrz. Bo jak dzis, raz wieziemy w świat ulotki Łodzi jako
      miasta akademickiego i nowoczesnych technologii, a następnym razem promujemy
      podpicowane ruiny pofabryczne (lub klimaty industrialnego horroru). Co tak
      naprawdę chcemy pokazywać przybyszom ?

      A jeśli chodzi o promocje miasta to najbardziej przekonują mnie władze
      Wrocławia, które kolejną akcje promocyjna kierują do młodych przyszłych
      mieszkańców tego grodu. Lotnisko się rozwija, walczą o koleje i infrastrukturę
      drogową, a jednocześnie maja jakis pomysł inwestowania w ludzi - reszta sama
      sie rozwinie, jeśli młodzi ludzie będą chcieli tam mieszkać, zarabiac
      inwestować, ....

      "Każdy wrocławianin który zda matematykę na maturze i pójdzie na studia ścisłe
      i techniczne, dostanie co miesiąc od miasta kilkaset złotych..."
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3490344.html

      pozdr.
      • hubar Re: Subiektywne porównanie turystyczne Łodzi z Kr 24.07.06, 20:32
        jasam napisał:
        > "Każdy wrocławianin który zda matematykę na maturze i pójdzie na studia ścisłe
        > i techniczne, dostanie co miesiąc od miasta kilkaset złotych..."
        > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3490344.html
        ==
        Nasi radni wolą dawać kasę za narodziny kolejnych, nie ważne z jakimi
        perspektywami i czy faktycznie kasa będzie na dziecko, a nie pępkowe.
      • Gość: barnaba Re: Subiektywne porównanie turystyczne Łodzi z Kr IP: *.lodz.msk.pl 23.08.06, 22:06
        > "Każdy wrocławianin który zda matematykę na maturze i pójdzie na studia ścisłe
        > i techniczne, dostanie co miesiąc od miasta kilkaset złotych..."

        IMHO głupia akcja.
        Maturę zdawałem jakiś czas temu, ale pamiętam, że nawet złote góry obiecane
        przez ówczesne władze miasta, nie zachęciłyby mnie do zdawania matematyki :)
    • Gość: Marta Subiektywne porównanie turystyczne Łodzi z Krak.. IP: *.uml.lodz.pl 23.08.06, 13:34
      Była w ostatni weekend w Krakowie - sobotę, niedzielę i poniedziałek - i tak
      zachwalana informacja turystyczna w Krakowie położona najbliżej dworca, czyli
      przy Teatrze Słowackiego była cały czas zamknięta, a byłam tam o różnych porach.
      Może przed napisaniem tego typu artykułu warto by wszystko dokłądnie sprawdzić,
      a nie wypisywać w gazetach głupoty
      • vazz Re: Subiektywne porównanie turystyczne Łodzi z Kr 23.08.06, 14:46
        Zgadzam sie z tymi co mówią,zę Kraków i Łódź są całkowicie różne i trzeba
        wyszczególnić to co te miasta mają do zaoferowania. Kraków wspaniałe zabytkowe
        miasto, lecz takich miast w polsce jest masa, podpicujmy Wrocław i mamy Kraków
        (niektórzy już sądzą,ze rynek wrocławski jest piekniejszy od krakowskiego),
        Łódź natomiast ma do zaoferowania niepowtarzalny klimat XIXwiecznego
        industrializmu,w XIX w dynamiką rozwoju miasta Łódź byłą zaraz po Chcago.
        Zagraniczni turyści dostrzegają wyjątkowość Łodzi (po obejrzeniu 10 podobnych
        do siebie starówek w różnych miastach)

        I słówko odnośnie promocji matematyków we Wrocławiu...prezydent Dutkiewicz
        zapomniał chyba,gdzie będą mieszkać wszyscy matematycy,którzy przyjadą do
        Wrocka ;)czyli ta promocja "wracajcie do Wrocka" to taka mowa-trawa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka