Dodaj do ulubionych

Czytanie dzieciom.

15.06.05, 14:52
Drogie e-Mamy,
Mam kilka pytań odnośnie czytania dzieciom. Kiedy zaczęłyście czytać swoim
dzieciom (wiek dziecka)? Jakie książeczki najchętniej są czytane i
wysłuchiwane? W jakich okolicznościach i o jakiej porze dnia najczęściej
czytacie dzieciom? Jak długo Wasze dzieci są w stanie skupić swoją uwagę na
słuchaniu tego, co im czytacie?
Dzięki już teraz za wszystkie odpowiedzi,
Teresa
Obserwuj wątek
    • tata_ziomal_corci Re: Czytanie dzieciom. 15.06.05, 15:14
      > Kiedy zaczęłyście czytać swoim dzieciom (wiek dziecka)?

      My bardzo wcześnie. Było to na pewno przed półroczkiem.

      > Jakie książeczki najchętniej są czytane i wysłuchiwane?

      Teraz malutka ma ponad 2,5 roczku, to czasami sama sobie wybiera jedną (z chyba
      50 książeczek - większość zna, a wszystkie miała czytane wielokrotnie),
      przychodzi i właśnie tą sobie życzy. Nie inną. Słucha z zaciekawieniem.
      Dopowiada. Przeżywa treść bajeczki...

      Wcześniej. Sami wybieraliśmy jakąś taką co się wydawała fajna i której
      Klaudusia szybko by nie zjadła. Bo keidyś to bardzo "lubiała" bajeczki... tongue_out

      Wcześniej to chyba bardziej chodziło o słyszenie głosu rodzica niż o treść
      bajki. Bardzo podobało mi się gdy widziałem jej klejące się oczka przy czytaniu
      bajeczki na dobranoc, czy na drzemkę popołudniową.

      > W jakich okolicznościach i o jakiej porze dnia najczęściej
      > czytacie dzieciom?

      My do snu. Wieczorem i południem/popołudniem. Ale od pewnego czasu to tak jak
      pisałem. Mała przychodzi i prosi o jakieś czytanie. Długo jednak nie wsłuchuje
      się w treść. Jest coś innego interesującego... Jakaś zabawka, nowa opowiastka,
      albo "Włońć mi Kubusia Puchatka" i tysiące innych rzeczy... tongue_out

      > Jak długo Wasze dzieci są w stanie skupić swoją uwagę na
      > słuchaniu tego, co im czytacie?

      To zależy kiedy. Do snu to wiadomo... Do zaśnięcia... Kiedyś 10-20 minut, teraz
      nawet w 5 minut czytania zasypia... Zależy od poziomu zmęczenia. Ale obecnie
      najczęściej zasypia bez czytania - trochę mi szkoda, ale ja do późna pracuję i
      nie mam jak, a po całym dniu przebywania mamy z małą (a jest bardzo
      absorbująca) ciężko od niej jeszcze tego wymagać.


      pozdrawiam,
    • jooannajb Re: Czytanie dzieciom. 15.06.05, 15:51
      A moim 22 miesięcznym bliźniaczkom bardzo trudno jest coś przeczytać.
      Interesują je tylko obrazki - jeżeli opowiadam im co jest na rysunkach, jest to
      dla nich ciekawe, pokazują o czym mówię i choć nie mówią prawie wcale,
      pomrukują i gestykulują po swojemu. Kiedy próbuję czytać im nawet najprostsze
      wierszyki z książeczek, nudzi je to już po kilkudziesięciu sekundach. Pierwsze
      książeczki zaczełam im "czytać" gdy miały około 10 miesięcy, ale do tej pory
      nie polubiły tego.
      • lizbetka Re: Czytanie dzieciom. 15.06.05, 19:37
        Witajcie !
        Książkami moja Asia zaczęła się interesowac ok. roczku . Potrafiła długo je
        przeglądać , zwłaszcza siedząc na nocniku smileDo drugiego roku życia ksiązki
        musiałam jej opowiadać bo prawdziwego tekstu nie lubiła słuchać .Wierszyków do
        tej pory nie trawi .
        Gdy skończyła dwa lata zaczęła namiętnie domagać się głośnego czytania .
        Najpierw wałkowałyśmy w kółko Kamyczka . Gdy skończyła 2 latka i 6 miesięcy
        zaczał się okres Franklina . Teraz / mała ma 3 lata / czytamy wszystko . Mała
        jest zapisana do dwóch bibliotek , oprócz tego sporo książek jej kupuję .

        Zadziwia mnie jej możliwość długiego skupienia uwagi na czytanym tekście .
        Potrafi wytrzymać nawet półtorej godziny nieprzerwanego czytania . Gorzej ze mną wink.
        Co czytamy ? Franklina , Misia Guziczka , Martynkę , Disneyowskie wersje
        Księżniczek rozmaitych , Kamilkę , Kubuśkę , Lottę z ul Awanturników i wiele ,
        wiele innych .
        Najczęściej czytam jej przed snem , co oznacza że kładę małą conajmniej godzinę
        wcześniej niż normalnie zasypia .
        Ale często Asia dopada mnie w dzień a ja nie potrafię jej odmówić .
        Potrafi spędzać też mnóstwo czasu przeglądając sama książki . Czasami nawet "
        czyta " na głos swoje wersje .
        Pozdrawiam . lizbetka
    • anek.anek Re: Czytanie dzieciom. 15.06.05, 19:33
      pierwszą książkę syn dostał na pierwszą gwiazdkę - miał trzy miesiące. do roku
      interesowały go wyłącznie wierszyki - najlepiej klasyka : Tuwim, Brzechwa.
      Później zaczał się okres zainteresowania krókimi historyjkami typu "Kamyczek".
      Ze skupieniem uwagi nie było nigdy problemu - lubił słuchać.
      Jak miał ok 1,5 roku został fanem Krecika. Od tej pory potrafi spokojnie
      wytrzymuje przeczytanie całej książki - czyli ok godziny, półtorej.
    • mbkow Re: Czytanie dzieciom. 15.06.05, 21:27
      zaczelam czytac synkowi przed 6mies zycia. chetnie sluchal i patrzal. ale chyba
      dlatego, ze nie umial uciekac... teraz ma 1.5 roku i wyslucha maksymalnie trzy
      ksiazeczki pod rzad. i to rzadko. mamy duzo ksiazeczek na teraz i na pozniej.
      glownie z serii 'muchomor'. ulubione: wszystkie z serii 'piosenki' z ww
      wydawnictwa (spiewam, nie czytam wink, kilka 'maly mis...' i trzy o mysi. jedyna,
      ktora sam mi przynosi, to stara, 15-letnia ksiazeczka 'do kapieli' o malym
      holowniku Tuggy smile musze urozmaicac czytanie (lub spiewanie) wskazywaniem
      pilek, kwiatkow, pszczolek itp., zeby go zainteresowac na dluzej, czyli
      ok.15min. czytamy w ciagu dnia, w ramach zabawy.
      pozdr, monika
    • 76kitka Re: Czytanie dzieciom. 15.06.05, 21:27
      zaczęłam gdy mały miał trzy miesiące, teraz (jutro skończy 13 m-cy) jest w stanie posłuchać z dziesięć minut czytania, a potem oglądamy obrazki i opowiadam Mu co na nich widać. Mojemu małemu przypadł do gustu Kubuś Puchatek i wszelkie wierszyki rymowane.
    • steffa Re: Czytanie dzieciom. 17.06.05, 00:43
      Zajrzyj na forum Książki dla dzieci. Tam są mamy, które dużo czytają swoim
      dzieciom. I poradzą co smile
      U nas książki były 'od zawsze', ale nie pamiętam, kiedy świadomie mój syn
      zaczął "czytać". Gdy miał rok był już wytrawnym 'czytaczem'. Książki były
      jego najbardziej pożądaną "zabawką". Potrafił sam sobie wziąć książkę
      i 'czytać'. Teraz ma 2,8 i oczekuje już bardziej skomplikowanych historii:
      Janosza np. 'przerabiamy'. Nie robię z czytania jakiegoś wyjątkowego
      wydarzenia. Książki stoją nisko i w każdej chwili syn może je sobie wziąć.
      Przed snem raczej nie czytamy, bo jest już tak zmęczony, że ma wszytkiego dość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka