Dodaj do ulubionych

blagam o pomoc dla moich dzieci

29.03.10, 15:18
mam 32 lata, moj moaz41 lat , maz choruje , mamy 4 dzieci w wieku 15 lat
corka 8 lat corka 5 lat syn i 9 miesiecy corka, zyjemy tylko z renty meza 620
zl i rodzinnego na 4 dzieci 475 zl, sytuacja u nas obecnie jest krytyczna ,
grozi nam eksmisja z mieszkania , mamy pelno dlugow, juz odchciewa sie zyc ,
kazdy sie upomina a my nie wiemy juz jak sie tlumaczyc , dzieciom potrzebne sa
ubranka , ubrania, wszystkiego brak , samam nie wiem co jest najwazniejsze i
najbardziej potrzebne , bo tak naprawde wszystkiego brak , rodzina pomoze tyle
ile moze , ale to kropla w mozrzu , wstydze sie , ale nie mam innego wyjscia
jak prosic ludzi dobrej woli o pomoc, a sil z dnia na dzin braknie , trace
nadzieje , zblizaja sie swieta , kolejne swita ktore przeplacze, nie mam dla
dzieci nawet na slodycze, chociaz gdybym miala pieniadze kupilalabym zywnosc i
ubrania , slodycze na kocu, nie wiem czy ktos potrafi sobie wyobrazic jak to
jest, nasza sytuacja sie zmienila juz dwa lata temu przed tem bylo malowiele
dobrze, starczalo na przezycie, ale gdy maz juz nie moze nigdzie doroc jest
tragicznie , ja mam male dziecko , kz ktorym maz sobie nie poradzi gdybym to
ja poszla do pracy ,caly czas o tym mysle , i juz nie moge sie doczekac gdy
podrosnie , bym mogla gdzies dorobic, by zaczac jakos normalnie funkcjonowac,
jesli jest ktos zainteresowany by nam pomoc, prosze o kontakt, bede bardzo
wdzieczna , i zadowolona z wszystkiego, pizac to leca mi lzy poniewaz mam
jakas nadzieje, nie wiem co bedzie gdy juz ja strace, miewam juz rozne
mysli....pozdrawiam Ania kontakt to gg 13551063 lub numer tel 782233388
Obserwuj wątek
    • sabka22 Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 29.03.10, 16:16

      A skąd jesteś?pobierasz zasiłki z MOPSU?na co mąż choruje?
      I co faktycznie potrzebujesz bo na dwukropku piszesz że chociaż
      słodycze dla dzieci byś chciała,ale ze słodyczy nie wyżyjesz napewno.
      Ja mam troche ciuszków po córce ale poczekam jak dalej sytuacja się
      rozwinie.
      Pozdrawiam.
      • zawszeaj Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 29.03.10, 20:26
        potrzeba jest wszystkiego , jak najbardziej bylbym zadowolona z ubran dla
        dzieci, w tej chwili potrzeba mi wszystkiego, a mąż choruje na cukrzyce, ma
        zwyronienia kregoslupa, jest slaby nie nadaje sie do pracy fizycznej , pisalam
        do opieki spolecznej to otrzymalam zasilek w wysokosci 50 zl celowo bo nie maja
        pieniedzy poniewaz jest duzo potrzebujacych, nie chce pisac tak na forum skad
        jestem ,moge napisac na gg lub sms, przydalyby sie papmersy tez srodki
        czystosci.........cokolwiek
        • mari40 Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 29.03.10, 23:28
          zawszeaj napisała:

          > a mąż choruje na cukrzyce, ma
          > zwyronienia kregoslupa, jest slaby nie nadaje sie do pracy fizycznej ,

          to skoro stan zdrowia Twojego męża jest aż tak zły,to pewnie ma I Grupe z opiekunem,
          zwyrodnienie kregosłupa,to nie wyrok,Ja od roku mam skierowanie na operacje,a juz drugi miesiąc opiekuje sie wnuczką 5 tygodniową i zyje
          • zawszeaj Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 29.03.10, 23:45
            oczywiscie to nie wyrok, zgadzam sie, nie ma i grupy inwalidzkiej, ma 3 grupe i
            moze dorobic, dorabial , poki mogl, nie mial pracy ciezkiej pracowal przy gazie
            na cpn, tankowal auta, ale do tego tez trzeba sie schylic, nie jest to niby
            powazne ale jednak, i jest to nieprzewidziane kiedy zrobi sie slabo, ciezko to
            opisac, np wieszla zegar na sciane, uniosl rece do gory i nagle omdlal tz mial
            nogi jak z waty, nie czul ich, ale byl swiadomy, to samo gdy wziol corke na rece
            to samo sie zrobilo dobrze ze stalam obok upuscil by ja, komisje mial rok temu,
            nastepna bedzie za rok , bo nie ma stalej renty ze wzgledu na wiek, co dwa lata
            mu przedluzaja i jest to renta przyznana na cukrzyce, na nastepnej doda
            dokumenty odnosnie tego zwyrodnienia , bo jest to stwierdzone przez lekarza i
            przeswietlenie kregoslupa, maz ma jeszcze inne uszczerpki na zdrowiu, troch to
            wszystko bylo zaniedbane gdy stawal pierwszy raz na komisje lekarska, mial uraz
            glowy , trepanacje czaszki, z tego tytulu nic nie otrzymal a wtedy jeszcze
            pracowal nie mial jeszcze renty, wiem ze moze watpicie w moja sytuacje bo tak
            czytam sobie inne posty inne prosby o pomoc, porownujecie do innych, tak sie
            zastanawiam czy dobrze zronbilam piszac tu i proszac o te pomoc, niektore panie
            bawia sie w detektywow, ale oczywiscie racja jest taka ze gdy ktos oczekuje
            pomocy powinien udowodnic jakos ze jest w ciezkiej sytuacji, fakt jest taki w
            tych czasch ze jest duzo oszustow i podszywaczy by wyludzic cokolwiek , ja moge
            przeslac odpowiednie papiery , umie zeskanowac , nawet dowod osobisty z
            faktycznym adresem zameldowania ze zdjeciem bo taki dowod mowi wszysko ,
            zaswiadczenia tez, tylko do kogo? podajcie mi jakis aderes czy tez meil napewno
            przesle, pozdrawiam tylko prosze nie porownujcie mnie do jakiejs izaury czy
            innej bo ja na imie mam ANIA i to moje prawdziwe imie
            • mari40 Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 30.03.10, 00:27
              jeżeli dochodzą dodatkowe choroby,to zawsze można złożyć papiery do Orzecznictwa o podwyższenie Grupy niepełnosprawności,nie trzeba czekac do końca orzeczenia.Na zawroty głowy są leki,może warto o nie poprosić lekarza neurologa,lub neurochirurga.
              Nie gniewaj sie,ale gdy ma sie nóż na gardle to człowiek na kolanach pełza,ale sie nie poddaje.I walczy,walczy,zaciskając zęby,bo ma dla kogo,właśnie dla dzieci.
              Jeżeli twoja sytuacja sie potwierdzi to moge wspomóc cię ciuchami po moich synach.
              A dokumenty możesz wysłać do moderatorki forum,lub do którejś ze starych forumowiczek.
              A z jakich okolic jesteś,może któraś z dziewczyn mieszka w twojej okolicy i mogłaby cie odwiedzić.
              • zawszeaj Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 30.03.10, 00:38
                hmmm, to ze moj mąż upada np to nie od zawrotow glowy, to od kregoslupa ,jak to
                mowila pani otor jest w tm momecie jakis ucisk i tak sie poprstu dziej , on nie
                ma zadnych zawrotow, nie robi mu sie slabo, no chyba ze ma za niski cukier, a
                tak ja chce napisac do moderatora ale jak to sie robi, gdzie kliknac by tam to
                przeslac , no bo chyba nie tu na forum?? ale dobrze wiedziec apropo tego
                orzecznistwa, moze faktycznie lepiej pozbierac wszystkie papiery od neurologa i
                naszego lekarza i moze jesli zwiekszy sie grupa to i renta bedzie wieksza, ja
                dodam ze z tej renty jeszcze komornik nam bierze pieniadze, poniewaz nie
                mielismy z czego placic rat i wszedl na rente , ale na dezyzji wszystko to pisze
                ile jest renty ile zabiera komornik, bardzo bym chciala by ktoras ze starszych
                formulowiczek do mnie napisala , i podala meila , tam najprosciej bedzie
                przeslac te dokumenty, jutro bede w gminie , wiec poprosze o zswiadczenie o
                zasilku rodzinnym , tak jest wyszczegolnione ile na jakie dziecko, a Pani mari40
                dziekuje z gory za to co chce dla mnie zrobic...
                • mari40 Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 30.03.10, 00:52
                  bj32@gazeta.pl
                  lub
                  slonko1335@gazeta.pl
                  do tych osób możesz wysłąć dokumenty,a decyzje o zasiłku rodzinnym,powinnaś mieć,nie trzeba brać z Gminy i zasiłki rodzinne wszyscy mają takie same,w całej Polsce.

                  zawszeaj napisała:

                  > hmmm, to ze moj mąż upada np to nie od zawrotow glowy, to od kregoslupa ,jak to
                  > mowila pani otor jest w tm momecie jakis ucisk i tak sie poprstu dziej , on nie
                  > ma zadnych zawrotow, nie robi mu sie slabo, no chyba ze ma za niski cukier,

                  tak te objawy są od kregosłupa,a na te objawy są leki,a gdy jest bardzo zle,a ucisk jest duży,lub bardzo duży to lekarz kieruje na operacje Neurochirurgiczną,aby złagodzić objawy i aby nie doszło do Zmian Neurologicznych,nieodwracalnych.A pozatym,wydaje mi sie że co 3 Polak ma zwyrodnienie kręgosłupa.Jest to choroba cywilizacyjna,ale z tym da sie żyć,A są naprawde bardzo dobre i silne leki przeciwbulowe,które pomoga walczyć z bólem.Aby móc pracować.
                  Czekam na rozwój sytuacj,jeśli twoja ytuacja sie potwierdzi,to ciuch po blizniakach moge ci przekazać.
                  Nie jestem Pani,mam na imie Ania i wiem co to bieda i narastające problemy,
                  A skąd jesteś ???
                  • zawszeaj Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 30.03.10, 01:10
                    jestem dokladnie z jabłonowa pomorskiego, moze faktycznie ktos mieszka blisko
                    mnie i moze mnie odwidzic...a co do kregoslupa to swita racja ze kazdy ma z tm
                    problem , no niekorzy jak moj maz maja wlasnie takie cos jak napisalam , ze nie
                    wiadomo kiedy moze poprostu upasc, i az boje sie po tym co napisalas, trwale
                    urazy?? operacja...az strach pomyslec, ale jak bedzie trzeba to trudno, maz ma
                    tez cukrzyce , kuje sie 5 razy na dzien , poniewaz ma wysokie cukry, tez tak nie
                    chca do pracy takich cukrztkow co innego jak na tabletkach, taki cukrzyk musi na
                    czas zjesc, jak ma spdek cukru to musi usiasc zjesc napic sie czegos by podiusl
                    sie cukier zrezta nie ma sily na cokolwiek, az cukier sie podniesie, jak jest
                    znowu za duzy to co chwile chodzi pic , i to tak w pracy fizycznej nie dobrze
                    wyglada, nie raz mial docinki , ktos kto nie ma do czynienia z cukrzyca nie
                    rozumie jak to jest, ppracodawca ptrzebuje wydajnego pracownika,tak u nas jest,
                    maz mogl jechac za granice do pracy , i to z moim kuzynem , ma swoja firme, ale
                    nie chce go zabrac bo sie boi ze cos sie stanie i bedzie odpowiedzialny za
                    mojego meza, awsze cos, znajomy potrzebuje na dachy pracownikow, maz moj juz sie
                    nie nadaje , bo nie wiadomo co moze sie stac, moglby spasc, kazdy sie go boi
                    wziac, zna sie troche na mechanice, no moze nie troche a duzo , chociaz
                    mechanikiem nie jest zz awodu, czasmi naprawi cos komus ostanie pare groszy, ale
                    to jest wlasnie czasami, a dlugi rosna...eeeedlugo by pisac, ale napisze tam do
                    tych pan,dziekuje, siedze tu zawsze do pozna , bo spac nie moge...
                    • jonc12 Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 30.03.10, 08:29
                      ja tez mam dolegliwosci cukrzycowe i powiem tak, jesli rzeczywiscie jest tak
                      zaawansowana, ze Twoj maz sie kluje 5 razy dziennie jak piszesz, powienien miec
                      stala rente/nie czasowa na ta cukrzyce
                      czy on ma rente wlasnie z powodu cukrzycy?

                      to taka choroba, ze niestety z czasem sie pogarsza sad w glowie sie nie miesci,
                      ze trzeba sie dopraszac renty z tak zaawansowana choroba

                      wspolczuje

                      podrawiam
                      • zawszeaj Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 30.03.10, 13:17
                        maz choruje na cukrzyce 7 lat i ztego tytulu ma rente, na poczatku dostawal ja
                        na rok, a ostatnio dwa racy na dwa lata, dlatego ze jest gorzej , a ze nie ma
                        tej renty na stale to z powodu mlodego wieku, i mi sie to miesci w glowie bo tak
                        jest, moj tata ma 53 lata , mial ciezki wypadek , uraz powazny glowy, i juz od
                        20 stu lat dostje rente na jakis czas nie ma jeszcze stalej renty tez ze
                        wzgledu na wiek.....................
                  • malgoska182 Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 30.03.10, 08:40
                    I jeszzce jedno sama mam zyrodnienie kregoslupa, ucisk nerwu
                    szyjnego.Maz musial wyjechac do pracy wlasnie zebysmy nie musieli
                    isc po pomoc i pisac o pomoc , a ja sama wychowuje male dziecko.Tez
                    czasmi sa dni ,ze bol jest straszny ,ale jeszzce 3 miesiace temu to
                    ja pracowalam po 14-16 godzin dziennie , maz zajmowal sie
                    dzieckiem.Mial szanse na wyjazd i zarobek, podjelismy decyzje o
                    wyjezdzie. Pisze Pani ,"kiedy mam spac?". Kiedy dziecko usypialo
                    czasmi spalam 2 godzinki, tez tzreba ugotowac, sprzatnac, pranie
                    zrobic, zniesc wozek z 2 pietra , zrobic zakupy.Ale tak zyje i
                    dziala pewnie z 70% rodzin w Polsce i nikt im medali za zaslugi nie
                    daje .Po prostu takie sa realia i kazdy chetny do pracy prace
                    znajdzie byleby tylko chcialo sie pracowac.Czasmi ponizej
                    kwalifikacji, wyksztalcenia, ambicji .Duma i wygorowanymi ambicjami
                    rodziny nikt nie wyzywi.
          • zawszeaj Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 29.03.10, 21:20
            noja droga , po pierwsze u nas nie ma zlobka mimo iz mieszkam w malej miescinie,
            jest tylko przedszkole, nie wiem nawet czy 9 miesieczne dziecko mozna oddac do
            zlobka , po drugie nie wiem czy oddalabym tam dziecko, ale przeciez to kosztuje
            nawet jak bym juz miala praca i zdecydowalabym sie na zlobek, nie mam z kim
            zostawic dziecka, mam tez jeszcze 5 letniego syna on jeszcze nie chodzi do
            szkoly ani do przedszkola bo to kosztuje, ja rozwazylam juz wszystkie warianty ,
            wiem co moglabym zrobic , ale wiem tez czego jeszcze nie moge , jestem uwieziona
            troche
          • zawszeaj Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 29.03.10, 21:30
            niestety ja nie mam zadnego zawodu i niesty nie ma pracy takiej by pracowac w
            nocy , czy tez tylko na nocki , pytanie tylko kiedy bym spala ??? pewni w ogole
            , bo w zien zajmowalabym sie domem i dziecmi , w nocy tez trzenba wstac do corki
            bo budzi sie w nocy, gdyby bylo wyjscie skorzystalabym bez wahania, uwierz, bo
            juz jestem gotowa na wszystko,
    • tarja30 Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 29.03.10, 19:11
      Przeciez przysluguje wam przy tych dochodach zasilek z mops
      max kwota to 418zl i z moich obliczen wynika, ze taka kwota wam przysluguje:
      Przyklad:
      Dochód trzyosobowej rodziny wynosi 720 zł (240 zł na osobę w rodzinie).
      Kryterium dochodowe dla trzyosobowej rodziny to 1053 zł. Różnica wynosi: 1053 –
      720 = 333 zł. Wysokość zasiłku okresowego to 333 zł. Gwarantowana kwota zasiłku
      w tym przypadku to 166,50 zł (333 zł * 50%).
      +
      przysluguje wam zasilek celowy nas jest czworo i dostalismy... przyznali nam od
      stycznia do kwietnia na żywnosc 1400zl + ok.500zl bon do sklepu

      caritas daje zywnosc unijną i odzież
      • zawszeaj Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 29.03.10, 20:37
        wiec jestem w szoku ze wasza opieka az tyle daje , u nas tlumacza sie ze nie
        maja malo pieniedzy a potrzebujacych jest bardzo uzo i musza dzielic, od
        stycznia dostaje tylko celowki po 50 zl, dobre i to, sama uwazam ze to za malo,
        nawet ostatnio sie klocilam z pracownikeim socjalnym bo wiem ze jedna rodzina
        gdzie jest naduzywanie alkoholu otrzymala talony na zywnosc w kwocie 650zl, i
        malo tego ta kobieta sprzedawala talon wzamian za pieniadze, bo brakowalo im na
        picie, powiedzilam w opiece o tym fakcie, napisalam teraz dodatkowo na swieta
        jutro mam isc czy w ogole dostane , bo przy oddawaniu w niosku pani ktora mi go
        odbierala powiedziala ze to watpliwa sprawa czy otrzymam cokolwiek, ale moze
        dadza znowu na odczepne 50 zl, tak jest u nas , a gdzie jest karitas to nawet
        nie wim , u nas napewno nie ma, pozdarawiam
        • renata.36 Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 29.03.10, 21:58
          A ja jestem w szoku,że wasza opieka tyle daje...Opieka nie jest od tego,zeby
          dawac na odczepnego i różnie ludzi trkatwoać.I wierz mi jest na to sposób, bo to
          nie widzimisie pan jest tu wykładnikiem ale konkretne przepisy, które to regulują.

          Mnie w tym roku formalnie dochód przekroczył minimum socjalne.Niewiele ale
          przekroczył.Panie jednak wzieły pod uwage moja sytuację i realia.Dostałam 250
          złotych jednorazowo.

          • zawszeaj Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 29.03.10, 22:42
            wiec powinnam napisac do kolegium odwolawczego odwolanie???myslalam juz nad tym
            , bo szlak mnie trafia juz, wiem ze blacho mnie traktuja w opiece, zreszta nie
            tylko mnie, moim zdanie przyznaja tyle ile chca i komu chca, znajoma jednak ma
            okresowy zasilek po 300 zl, dla mnie to duzo i ma jedno dziecko mniej ,tyylko on
            niby nie mam zadnych dochodow po za rodzinnym bo maz pracuje na czarno, i tak to
            wyglada, ja juz nie wiem co robic , czy pojac walke , ale czy to nie bedzie
            walka z wiatrakami???pozniej innym razem bede slyszec docinki , mamy wrdene
            panie w opiece
        • jonc12 Do moderatora 29.03.10, 22:03
          Sprobuje napisac o co mi chodzi, a jest to trudne, bo bardzo nie chce byc zle
          odebrana. sad Czy mozna jakos sprawdzac IP osob, ktore prosza o pomoc a z roznyc
          wzgledow (?) nie udostepniajac dokumentow potwierdzajacych ich sytuacje? Wiem,
          ze to moze byc pewien klopot, ale wydaje mi sie, ze jesli nie jest to rzecz
          pochlaniajaca wiele pracy/niestety nie wiem, bo sama znam sie troche tylko na
          komputerach.. w pewnych przypadkach moze nam to pomoc wyzbyc sie ewentualnych
          watpliwosci.

          Bo niestety ja mam wciaz wrazenie, ze osoby typu izaura, lub jak ostatnio -
          kamilalu (pamietacie podobny watek?) to czasem wcielenie tej samej..
          Naprawde nie chce nikogo urazic, pisze to w trosce o osoby, ktore NAPRAWDE tej
          pomocy potrzebuja i tych, ktore same niewiele majac chca ta pomoc dac.

          Pozdrawiam serdecznie
          • zawszeaj Re: Do moderatora 29.03.10, 22:59
            ja moge przeslac odpowiedniej osobie decyzje meza renty i zaswiadczebie od
            rodzinnego, moge zeskanowac i przeslac na meila, tylko prosze o podanie mi
            adresu meilowego, nie ma sprawy , ja nie umialabym klamac, gdybym nie
            potrzebowala pomocy nigdy bym nie prosila , sama bym pomogla, bo taka jestm ,
            bardzo wrazliwa na cudza krzywde, sama nie mam , a wzruszaja mnie rozne sytuacje
            , placze nawet z cudzej radosci i szczescia, ja takiego szczescia nie mam
            ....czekam na email i napewno przesle to co trzeba, moze jeszcze jest cos
            potrzebne??jakies zaswiadczenie bo nie wiem...
            • jonc12 Skad jestes? 30.03.10, 08:21
              Napisz skad jestes, moze sie uda komus z forum do Ciebie podejsc/zadzwonic i
              koniecznie przeslij dokumenty dziewczynom!

              Ja mam przjaciolke w Gdansku juz raz deklarowala pomoc jednej z osob na forum i
              okazalo sie to nistety oszustwo, stad teraz moje watpliwosci sie pojawily. Jesli
              sie tym poprzednim wydarzeniem nie zniechecila sprobuje Was skontaktowac.

              ja niestety jestem z malopolski

              Pozdrawiam
              • zawszeaj Re: Skad jestes? 30.03.10, 13:05
                napisalam juz ze jestem z Jabłonowa pom.to oklice Torunia......ja to wszystko
                czytam i placze, nie wierze.....poprostu nie wierze w to co czytam , ja przesle
                to co trzeba . zaraz zabiore sie za skanowanie, ale ja chyba juz ma dosc ,
                nasyciulam sie ta pomoca, naprawde, jakos to bedzie, dal Bog dzien da i rade,
                mam nadzieje ze sytacja sie zmieni, chociaz dzis nie wiedze nadzieji, ale moze
                w kocu los sie odwroci.....
            • malgoska182 Re: Do moderatora 30.03.10, 08:28
              Pani zawszeaj adres do moderatorki byl podawany ,naprawde byl.Pani czyta tylko te odpowiedzi,ktore sa Pani na reke? Przepraszam, ze przed swietami i robie troche nieprzyjemne uwagi.Czytam niektore posty typu " u nas to swiat nie bedzie w tym roku , nawet nie mysle o swietach" .Rozumiem,ze jak jest mnostwo klopotow , to sie nie chce myslec o przyjemnosciach. Ale pisaniew stylu ' swiat u nas nie bedzie jest braniem na litosc .Swieta byly i beda , bez wzgledu na to czy stol bedzie suto zastwaiony, czy bedzie skromnie ,ale serdecznie.Moja Mamusia opowiada o swoich swietach, swojej Pierwszej komunii, gdzie nie bylo balu ,zadnego przyjecia , byl koszycczek z buleczkami upieczonymi przez moja babcie .Ale jest co wspominac. Wiec to chyba nie chodzi o ilosc ale jakosc.A pisanie jak w przypadku Pani zawszeaj ja nie umialabym klamac, gdybym nie
              > potrzebowala pomocy nigdy bym nie prosila , sama bym pomogla, bo taka jestm ,
              > bardzo wrazliwa na cudza krzywde, sama nie mam , a wzruszaja mnie rozne sytuacj
              > e
              > , placze nawet z cudzej radosci i szczescia, ja takiego szczescia nie mam
              > ....czekam na email i napewno przesle to co trzeba, moze jeszcze jest cos
              > potrzebne
              sa troche przesadzone i nie na miejscu bo przeciez Pani prosi . Pozdrawiam .
              • nioma Re: Do moderatora 30.03.10, 08:45
                wiecie, przykro sie czyta historie o rodzinach bez pieniedzy, bez
                pracy, ale to kolejna rodzina gdzie od dawna brakuje wszystkiego a
                rodza sie kolejne dzieci.
                dlaczego wy nie myslicie PRZED? brak pracy, choroba w domu,
                niewystarczajace srodki do zycia i PAC, rodzi sie nastepne dziecko.
                skad tyle beztroski? braku rozsadku?
                wiecie, ze ja chetnie pomagam, latam z paczkami, organizuje pomoc,
                zbiorki ale rece mi opadaja kiedy widze kolejny post od rodziny w
                ktorej tylko dzieci nie brakuje.
                jest XXI wiek i mamy powszechny dostep do antykoncepcji.
                jesli sie nie zmieni sposobu myslenia to bieda nigdy sie nie
                skonczy, cale zycie na zapomogach? a za chwwile bedzie kolejne
                dziecko?
                ja rozumiem, jest wielodzietna rodzina i nagle nastepuje krach. ale
                tak? kiedy zle sie dzieje od dluzszego czasu jak mozna podjac
                decyzje o kolejnym dziecku?
                • gd_3334 Re: 30.03.10, 10:21
                  a w okolicy nie ma żłobka? z tego co wiem są dwa w Grudziądzu a to około 35 km
                  od Was więc całkiem niedaleko, jest też i przedszkole można byłoby poszukac
                  pracy w Grudziądzu chociaż na pół etatu, a co do męża u mnie pracuje pani z
                  zaawansowaną cukrzycą, pracuje 4 godz dziennie kłuje się około pięć razy i daje radę
                  • malgoska182 Re: 30.03.10, 10:36
                    Oczywiscie nie chodzi o to, kto jest bardziej chory i pracuje.
                    Wedlug mnie pracuje wiele osob naprawde ciezko chorych ( na tyle na
                    ile pozwala ich stan) bo nie maja innego wyjscia. Tak zostali
                    wychowani,ze dopoki sie da to nie nalezy isc na latwizne, ze dopoki
                    czlowiek pracuje to sie nie daje chorobie.Moja znajoma( zaawansowana
                    cukrzyca-4 zastrzyki dziennie)pracuje po 8 i wiecej godzin dziennie
                    jako nauczycielka, bo ma corke na wychowaniu , maz zostawil
                    ja.Troszeczke wiecej wiary w siebie i szukac , pytac o prace.Moja
                    'przyszywana ciocia" jak slyszy o takich sytuacjach , bo rozmawiam
                    z nia telefonicznie i mowie ,ze tam ktos ma ciezko, ze moze trzeba
                    pomoc ,to mowi"dziecko ja z J. wychowalam 4 synow nie majac babci do
                    pomocy . Wujek pracowal na noce, ciocia w dzien szla sprzatac, a
                    jak dzieci spaly w nocy to siadala do maszyny i szyla dla ludzi,
                    robila poprawki.Dzisiaj synowie juz dorosli prawie , studia
                    pokonczyli, pracuja i nie znaja drogi do MOPS, Caritas.powodzenia.
                    • sylwia11022000 Re: cukrzyca 30.03.10, 10:48
                      od kiedy pamiętam mój ojciec jest chory na cukrzyce, najpierw
                      tabletki potem insulina, ale także rygorystyczna dieta, ogólna
                      dyscyplina zdrowotna, i cały czas pracował, teraz szczęśliwy emeryt
                      ale nadal jak tylko może to pracuje - choć nie musi. Taka natura -
                      jak usłyszał ,że 41 letni facet z 4 dzieci na karku z powodu
                      cukrzycy nie pracuje to nie zacytuje co powiedział - bo co? bo ktoś
                      mu docinał, że robi zastrzyki albo że musi dojeść lub napić się? jak
                      są takie problemy z uregulowaniem cukru trwające tyle czasu to
                      trzeba najpierw zmienić lekarza prowadzącego.
                      a wy co roku wolicie prosić o pomoc niż coś zrobić.
                      zgadzam się z niomą - cukrzyce chyba miał wcześniej a wy trudną
                      sytuacje niż pojawiło się 4 dziecko. tak trudno przewidzieć że
                      będzie jeszcze trudniej?
                      • zawszeaj Re: cukrzyca 30.03.10, 12:42
                        ja po tym co przeczytalam mam chyba dosc, pani ojciec jak pani pisala najpierw
                        byl na tabletkach moj maz odrazu na insulinie poniewaz jego cukier po zbadaniu
                        wynosil ponad 600, od razu byl szpital, i od razu kucie sie trzy razy dziennie,
                        maz na cukrzyce choruje 7 lat, i dopiero gdzies od roku te cukry malowiele sie
                        unormowaly, ale kuje sie 5 razy dziennie, ja mam w rodzinie cukrzykow i weim ze
                        typy cukrzycy sa rozne, ale zgadzam sie ze z cukrzyca mozna dorobic, bo maz
                        pracowal, , zaczely sie problemy z kregoslupem, ale to nie wytlumaczenie
                        musielibyscie poprostu tu byc i zobaczyc jak jest czasami z nim, ostatnio w
                        szpitalu byl we wrzesniu.apropo dziecipierwsza dwojke planowalismy jedna corka
                        ma 15 lat tz zskonczy w grudniu, a druga 8 lat skonczy w maju to jest 7 lat
                        roznicy, pozniej po trzech latach urodzil sie syn tez w maju i tego samego dna
                        co corka ta druga, trzeciego ziecka nie planowalismy, przydarzylo sie nie
                        oczekiwanie ale jest zyje , kocham swoje dzieci, najbardziej na swiecie, od
                        poltora roku dzieje sie u nas zle, nie bylo tak ciegle, i nie prosilam nigdy o
                        pomoc, napisalam tu pod namowa innej mamy, gdyz ona wie jaka jest sytuacja u
                        nas, jestem prostym czlowiekiem , i moze chaotycznie opisuje swoja sytacje, ale
                        pisze tak jak jest, bynajmniej staram sie, sadzilam ze otrzymam tu
                        jakakolwiek pomoc, ale widze ze tu tylko mozna liczyc na potepienia ze ma sie
                        tyle dzieci, wydaje mi sie ze to jest kazdego indywidualna sprawa, ja np nie
                        stosuje srodkow antykoncepcyjnych bop tego nie powazam , ale zaczelam stosowac
                        globulki i prezerwatywy , bo boje sie jednak zajsc w kolejna ciaze, to rowniez
                        zagrozenie dla mnie, poniewaz mam zylaki, a w ciazy jeszcze bardziej wyszly i
                        bardzo bolaly, wiecie...mysle ze tylko tez matki ktore maja 3 , 4 dzieci
                        potrafia zrozumiec jak to jest, ja tez nie jestem za produkcja bezmyslna dzieci,
                        ale samea ma az 4, chcialabym by maz znalazl taka prace w ktorej bedzie mogl
                        pracowac, poniewaz z cpnu byl zwolniony, , szukal pracy , bo akurat on nie czuje
                        sie najlepiej w domu, byl przyzwyczajony do parcy, i nie raz placze a ja z nim
                        ze znalezlismy sie w takiej sytuacji, kazdy tylko umie prawic, co moglby zrobic,
                        ale to nie jest proste...buduja u nas polomarket, moze tam dostanie prace ale
                        jako ochrona , poniewaz ma papiery z licencja, dawno temu pracowal juz w
                        takiech ochronie, kazdy mowi nam ze teraz jak ma rente to tymbardziej go
                        przyjma, i tego nam zycze, ..........................
                        • nioma Re: cukrzyca 30.03.10, 12:52
                          Swietnie, ze kochasz dzieci, ale nie dziw sie prosze, ze ja sie
                          dziwie, ze majac tak trudna sytuacje masz tych dzieci tyle.
                          Moze ja jestem naiwna, ale zawsze mi sie wydawalo, ze planowanie
                          dzieci i planowanie rodziny polega na tym, ze ma sie dzieci tyle na
                          ile sil i srodkow starcza.
                          Napisalas, ze to indywidualna sprawa kazdego ile ma dzieci. No,
                          chyba nie do konca. Bo skoro rodzicow nie stac na wychowanie tychze
                          dzieci to sie robi sprawa spoleczna: pomoc od panstwa, od osob
                          prywatnych.
                          Od kilku lat w Twojej rodzinie jest zle, maz choruje, ciezko u was z
                          praca. W tym czasie rodzisz dwojke dzieci. Majac pelna swiadomosc,
                          ze maz nei wyzdrowieje a Ty masz nikle szanse na prace, robisz to
                          swiadomie.
                          Nie rozumiem tego. Zwyczajnie po ludzku nie rozumiem takiego
                          postepowania i braku rozsadku. Przeciez wy na nogi nie staniecie
                          przez lata jeszcze. Maz bedzie siedzial w domu a Ty razem z nim i z
                          dziecmi.
                          • nioma Re: cukrzyca 30.03.10, 12:53
                            dwojke planowalismy jedna corka
                            ma 15 lat tz zskonczy w grudniu, a druga 8 lat skonczy w maju to
                            jest 7 lat
                            roznicy, pozniej po trzech latach urodzil sie syn tez w maju i tego
                            samego dna
                            co corka ta druga, trzeciego ziecka nie planowalismy,

                            a czwarte? to male? tez nie planowaliscie tylko tak wyszlo?
                            No prosze Cie.
                          • zawszeaj Re: cukrzyca 30.03.10, 13:13
                            czy ja napisalam ze od lat mamy taka
                            sytuacje???????????????????????nie......... a jesli juz zaszlam w ciaze, to
                            powinnam usunac czy jak?????? bo tu to chyba chodzi o ta najmlodsza corke bo ona
                            urodzila sie juz w tych ciezzszych naszych czasach??????????wiec????mam Ci
                            tlumaczyc w jaki sposob zaszlam w ciaze?????chyba nie musze.....czuje sie jak w
                            sądzie ...za chwile padnie wyrok.....................
                            • nioma Re: cukrzyca 30.03.10, 13:15
                              czuj sie jak chcesz, jesli oczekujesz ze Cie bede glaskac po glowie
                              i wspolczuc jaka biedna jestes i Twoj maz to sorry ale nie.
                              jak widze, przy 4 dzieci i ciezko chorym mezu masz cholernie duzo
                              czasu na siedzienie non stop na forum.
                              • zawszeaj Re: cukrzyca 30.03.10, 13:35
                                dzieci sa w szkole, syn patrzy na bajki, a creczka raczkuje , i znajduje czas
                                na to by sie z nia zabawic czy zrobic jej mleczko, obiadu dzis nie gotuje , bo
                                nie mam co, maz wyszedl z domu, a przy okazji mial pojsc do znajomego czy nie
                                potrzebowalkby go do pomocy...pisze jak jest w tej akurat chwili........jesli
                                nie darzysz mnie sympatia to poprostu nie pisz
                                  • zawszeaj Re: cukrzyca 30.03.10, 13:56
                                    ja jade po bandzie?? nie rozumiesz tego tak??? nie ma co ugotowac bo mam pusta
                                    lodowke, nie mam ani grosza, wiec moze Ty mi pomozesz cos wymyslec na obiad , bo
                                    ja jakos nie moge, ...slucham propozycji....
                                    • kannama Re: cukrzyca 30.03.10, 14:11
                                      Z takimi tekstami to trzeba uważać, bo jeśli to prawda, że Twoje dzieci nie mają
                                      co jeść to kwalifikuje się do zgłoszenia do właściwych władz, co się może
                                      skończyć wizytacją kuratora w domu.
                                      • zawszeaj Re: cukrzyca 30.03.10, 14:41
                                        dobrze ze Ty nigdy nie mialas takiej sytuacji, gratuluje Ci tego ze jestes tak
                                        mADRA, I WSPANIALOMYSLNA, TO MOZE PROSZE ZGLOS TO DO WLADZ...BO MI JUZ BRAK
                                        SLOW, SZCZEGOLNIE DLA CIEBIE, .....
                                        • julka-4 Re: cukrzyca 30.03.10, 14:51
                                          Jezu,wybaczcie że sie wtrącę, ale cos mi się robi czytając takie
                                          odpowiedzi.Zawszeaj przychodzisz na forum ,prosisz ,dziewczyny chca
                                          poznac jaka naprawde jest Twoja sytuacja,czy naprawdę pomocy
                                          potrzebujesz czy też nie.Dają rady,a Ty się tylko oburzasz.Myślałas
                                          że napiszesz jeden post i wszystko spadnie Ci z nieba?Czytam to
                                          forum od niedawna, z tego co widzę niektóre dziewczyny same nie maja
                                          a pomagają innym.Zdarzyło się tu już kilka prób wyłudzenia,więc nie
                                          dziw się że ktos Cię sprawdza i ciagle o cos pyta.Proszę zlituj
                                          się,bo zaczyna byc nie miło.
                                          • zawszeaj Re: cukrzyca 30.03.10, 15:01
                                            ALE CZY TO Z MOJEJ WINY ZACZYNA BYC NIE MILO, CZY WIESZ JAK JA SIE CZUJE??? MAM
                                            NA GLOWIE NIE LADA PROBLEM , NIE MAM NA CHLEB , PROSZE O POMOC, ROZUMIEM ZE SA
                                            WYLUDZACZE I ZE PANIE CHCA SPRAWDZIC CZY JA ROWNIEZ DO TAKICH NIE NALEZE, ALE
                                            DLACZEGO OSKARZAJA DLACZEGO OCENIAJA?? TO BOLI...I TO BARDZO, JA TU RYCZE JAK
                                            GLUPIA, JAK KTOS CHCE SIE UPEWNIC OK NIECH PYTA ALE NIE OSADZA, PRZECIEZ PISZE
                                            CHYBA JASNO JAK JEST...JAK CHCECIE KAZDEJ Z OSOBNA MOGE PRZESLAC TE DOKUMENTY,
                                            JA NIE MAM NIC DO UKRYCIA...NIECH KAZDA PODA EMAIL I WYSYLAM CO TRZEBA ,
                                            WYSLALAM JUZ DO MODERATORKI
                                            • julka-4 Re: cukrzyca 30.03.10, 15:08
                                              Słuchaj,wiesz co rozumiem że masz wielki problem,że nie masz co do
                                              garnka włożyc,ale to również nie jest wina nikogo z forum i wierz mi
                                              są tu osoby którym samym jest ciężko a pomagają innym.
                                              • zawszeaj Re: cukrzyca 30.03.10, 15:16
                                                JEJ DLACZEO PISZECIE MI WLASNIE TAK ZE TO NIE JEST TU WASZA WINA, CZY JA KOGOS
                                                TU OSKARZYLAM ZE NIE MAM Z CZYJES TU WINY??? NIE, BYLAM ZAPYTANA WIEC
                                                ODPOWIEDZIALAM, NAPISALAM TAK JAK JEST, I POWTARZAM NIE OSKARZAM TU NIKOGO........
                                    • penelopa40 Re: cukrzyca 30.03.10, 14:39
                                      zaraz, zaraz, ja rozumiem brak żywności i pustą lodówkę, ale TO NIE
                                      JEST NASZA WINA! więc prośba o spokój... bo mam wrażenie, że pani
                                      NAS atakuje...
                                      no i wypadałoby się postarać o cokolwiek do jedzenia zanim ta
                                      lodówka będzie całkowicie pusta....
                                      powtarza pani, że nie może iść do pracy bo najmłodsze dziecko ...
                                      może jednak w tej krytycznej sytuacji mąż mogłby się nim zająć???
                                      wydaje mi się że pani domaga się paczek z żywnością i rzeczami, a my
                                      usiłujemy pokazać pani inne wyjścia, możemy się nie dogadać...
                                      • zawszeaj Re: cukrzyca 30.03.10, 14:46
                                        PROSZE PANI JESLI MOJ MAZ MOGLBY ZAJAC SIE DZIECKIEM TO JA NIE SIEDZIALABYM
                                        TERAZ TU TYLKO COS BYM ROBILA, NIE WIEM CO ALE NAPEWNO JAKAS PRACA, , JA NIKOGO
                                        NIE ATAKUJE TO RACZEJ JA JESTM ATAKOWANA , JA NAWET NIE WIEM JAK SIE BRONIC,
                                        PISZE JAK JEST ALE CZY MI NIE WOLNO SIE ZDENRWOWAC JAK CZYTAM CO TU PISZA
                                        NIEKTORE OSOBY NIE MAJAC POJECIA JAK JEST?? STARAM SIE OPISAC WSZYSTKO I
                                        ODPISUJE RACZEJA NA WSZYSKIE POSTY, ALE CZY TU JEST KTOS KTO MNIE ROUMIE,
                                        ZACZYNAM TRACIC NADZIEJE, JA NIE CZEKAM NA PACZKI , WIEDZ ZE NA NIC LICZYC NIE
                                        MOGE...WYSLALAM PAPIERY WSLANIE........................
                                        • viviene12 Re: cukrzyca 01.04.10, 12:42
                                          >PROSZE PANI JESLI MOJ MAZ MOGLBY ZAJAC SIE DZIECKIEM TO JA NIE
                                          >SIEDZIALABYM
                                          > TERAZ TU TYLKO COS BYM ROBIL

                                          Jak to jest, ze facet nie jest w stanie zdrowotnym zajac sie
                                          dzieckiem we wlasnym domu a w ochronie chce pracowac??
                            • penelopa40 Re: do autorki postu 30.03.10, 13:37
                              prosi pani o pomoc... materialną, obcych ludzi, kobiety mające swoje
                              dzieci, swoje rodziny i swoje problemy, w tym finansowe nierzadko;
                              to nie jest ani fundacja ani instytucja charytatywna czy inny
                              ośrodek pomocy, to internetowe forum ludzi dobrej woli, którzy ze
                              swojej pensji czy innych dochodów dzielą się z uboższymi, z
                              potrzebującymi, za te pieniadze mogliby kupić coś sobie, dzieciom,
                              odłozyć na czarną godzinę.... prosze to sobie uświadomić zanim pani
                              napisze ironicznie o pomocy albo o sądzie....
                              w sytuacji kiedy mam pani wysłać, hipotetycznie, 50zł na święta czy
                              rachunek za prąd, z moich własnych ciężko zarobionych pieniędzy czy
                              takie dziwne jest dopytywanie się o sytuację, o stan finansów i
                              nawet liczbę dzieci? ano NIE. liczba dzieci jest sprawą prywatną
                              dopóki nie prosi się o pomoc materialną na rzecz tych dzieci, skoro
                              domaga się pani wsparcia to trzeba się liczyć z pytaniami, czasami
                              niewygodnymi...
                              pomoc oferowana na tym forum nie należy się z urzędu nikomu, to
                              pomoc dawana przez prywatne osoby, powtarzam to raz jeszcze, bo
                              chyba nie wszyscy to rozumieją, z ich woli, bo mają wielkie serca,
                              proszacych jest wielu, tak czy inaczej trzeba wybrać komu dać, i
                              wcale nie dziwi, ze darczyńcy chcą prześwietlić proszących...
                              pomijając sprawę cukrzycy, u mnie w zeszłym roku pan z cukrzycą
                              insulinozależną robił remont i wyniosł 2 tony gruzu na plecach...,
                              to myślę że mąż i 15latka po szkole mogliby się zająć najmłodszym
                              dzieckiem, a pani mogłaby iść do pracy... poza tym nie macie żadnej
                              rodziny? krewnych? znajomych? nikt z rodziny nie może pomóc w opiece
                              nad dzieckiem? no a władze gminy? jakiś wójt czy inny sołtys? nie
                              mogą wspomóc w znalezieniu jakiejś pracy..zapomogi...
                              obrażanie się napewno nie wpłynie pozytywnie na nasze nastawienie do
                              pomocy pani rodzinie....
                              • zawszeaj Re: do autorki postu 30.03.10, 13:53
                                no niestety, nie ma pracy dla mnie , jedyne co mogli zrobic to zapisac mnie na
                                kurs na kase fiskalna i wizazu, jestem zarejestrowana w urzedzie pracy jako
                                bezrobotna , i tam jest dosc sporo ofert ale nie dla mnie bo pytalam , sama
                                zajelabym sie np pilnowaniem cudzego dziecka, hamuje mnie to najmlodsze dziecko,
                                bo mnie az pali by pracowac, uwierzcie, szukalam w necie prac chalupniczych ale
                                w ielu przypadkach trzeba cos tam wplacic....nie obrazama sie ale czuje sie jak
                                pod ostrzalem, zdaje sobie sprawe ze jest wiele potrzebujacych czytalam tez i
                                takie posty, moj maz tez juz pracowal majac cukrzyce na budowie, nie lezal nie
                                nie, teraz jest tak ze nie ma tej pracy, i nie czuje sie dobrze, ale tez
                                psychicznie czuje sie zle ze w ogole siedzi w domu ze wlasnie nie ma tej pracy
                                bo bardzo by chcial pracowac gdziekolwiek
                        • sylwia11022000 Re: cukrzyca 30.03.10, 13:05
                          nie potępiam wielodzietności,
                          mój ojciec ma 4 rodzeństwa, mój mąż 3 rodzeństwa
                          ja sama chciałam mieć 3 dzieci.
                          ale nie lubię gdy całkowicie się nad tym nie panuje i wcale
                          antykoncepcja do tego nie jest niezbędna.
                          co do cukrzycy - ponieważ mój ojciec jest w stowarzyszeniu
                          cukrzyków znam ludzi ze wszelakimi odmianami tej choroby. i tylko w
                          bardzo ale to bardzo ciężkich stadiach związanych z wieloletnim
                          wpływem cukrzycy na inne narządy -np. utrata wzroku, stopa
                          cukrzycowa, powikłania kardiologiczne powiązane z problemem
                          krzepliwości krwi
                          eliminują te osoby z aktywności zawodowej.
                          życzę aby mąż znalazł pracę.
                          a z tym nigdy nie prosiłam - no cóż sprowokowała mnie Pani
                          forum.interia.pl/post/ania-prosze-o-pilna-pomoc,1043,647967,19204849
                  • zawszeaj Re: 30.03.10, 12:53
                    ja wiem , powiesz dla chcacego nic trudnego , ale o grudziadza trzeba dojechac ,
                    mialabym wlec ze soba corke do grudziadza busem lub pociagiem tak?? a po drodze
                    jeszcze zostawic gdzies dziecko w przeczkolu??? placic na dojazdy i moze cos by
                    zostalo na zlobejk i przeczkole , no bo na zycie to tak juz niewilele, a w
                    grudziadzu bez zawodu toi gdzie mialabym buchnac o ta prace , no poradz mi ,
                    moze wiesz??? u ns ludzie zzawodami pracy nie maja a myslisz ze ja cos
                    znajde????jestem zapisana na kurs na kasy fiskalne prtzez opieke i wizazu, moze
                    po tym kursie cos sie uda, a za sprzataczke pytalam juz u nas i w urzedach
                    szkolach wszedzie gdzie sie dalo, u nas akurat przewaznie prace dostje sie po
                    znajomosciach, nawet do zamiatania ulic, bo tyle ludzi siedzi bez pracy, jak juz
                    wyzej pisalam gdyby bylo jakiekolwiek wyjscie na ta chwile skorzstalabym z mezem
                    bez wahania sie , i napewno nie prosilabym o pomoc, ja tez mam swioj honor,
                    zawsze sobie radzilam, ale czasami jest tak ze wszystkie warianty sie juz
                    wyczerpia czy mozna to zroumiec, myslalam ze otrzymam dla dzieci cos na swieta,
                    ale widze ze raczej nie mam na co liczyc , i to ze przesle czy nie przesle moje
                    papiery niewiele tu pomoga jestem u was skreslona bo mam 4 dzieci i meza chorego
                    na cukrzyce i nie warto pomagac...dziekuje za wsparcie...duchowe rowniez
                • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 12:59
                  ja przepraszam ale czy Pani czyta dokladnie moje posty???? nasza sytuacja nie
                  jest taka od wiekow, ale mi to rece opadaja jak ktos pisze o tym ze ktos dzieci
                  robi i robi i robi bezmyslnie, malo widac o zyciu Pani wie, trudno, ja Pania
                  zapraszam do mnie, porozmawiamy sobie i mysle ze inaczej spojrzy Pani na to
                  wszystko.......i coraz bardziej czuje bezadzieje a nie zroumienie
                  • nioma Re: Do moderatora 30.03.10, 13:09
                    grozi Ci eksmisja, to znaczy, ze od dawna nie placicie za
                    mieszkanie.
                    nie macie oszczednosci to znaczy, ze od dawna jest zle.
                    po urodzeniu ostatniego dziecka nie wrocilas do pracy. czy to
                    znaczy, ze wczesniej nie pracowalas?
                    na tej podstawie napisalam, ze nie myslisz o przyszlosci swojej
                    rodziny skoro majac tak trudna sytuacje zdecydowalas sie na czwarte
                    dziecko.
                    • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 13:26
                      ja nie decydowalam sie na czwarte dzieco , poprostu juz jest i juz, i nie bede
                      teraz tego zalowac , bo nie wiem co bym zrobila gdyby cos sie stalo
                      jakiemukolwiek z moch dzieci, tak przed ciaza pracowalam , w avonie jako strszy
                      lider sprzedazy, mialam pod soba 56 kosultanetek, z tego mialam dochod maly, ale
                      jednak, ta paraca polegala na pozyskiwaniu nowych konsultantek , molo bylam w
                      domu jezdzilam z menedzerka na mianowania , wracalam poznym wieczorem , napewno
                      teraz jeszcze do tego nie moge wrocic......a co do czynszu to mamy zaleglosc
                      1300 zl , za pol roku nie placenia, tz, wplacalam tyle ile moglam mam dodatek
                      mieszkaniowy w kwocie 77zl, osttanio wplacilam w grudniu 200zl i w styczniu 100
                      zl tyle ile moglam , ale ze naroslo zadluzenia tyle czyli 1300zl z groszem
                      otrzymalam pismo od wlasciciela, ja mam to pismo moge tez seskanowac tam jest
                      tez wpisane jakie kwoty wplacalam ile wplywalo z dodtaku, i ile mam zaleglosci,
                      jak i ze jesli w ciagu miesiaca nie ureguluje to wlasciciel wypowie nam
                      mieszkanie...............
                  • kannama Re: Do moderatora 30.03.10, 13:16
                    zawszeaj- ja na tym forum jestem rzadkim gościem, ale od razu Twoje posty
                    rzuciły mi się w oczy. Strasznie jeździsz ludziom po uczuciach. Bo Cie nie
                    rozumieją- nie muszą, bo myślałaś, że może dostaniesz słodycze dla dzieci, a tu
                    pytają dlaczego tyle dzieci. Uwierz, że te dziewczyny naprawdę pomagają i to
                    czasem długofalowo. Ale zawsze chcą najpierw poznać sytuację i robią to i w
                    Twoim wypadku. Masz rację, że łatwo mówić. Ale czasem też łatwo popaść w taka
                    beznadzieję, że nic sie nie da zmienić i czekać co los przyniesie. Co do pracy-
                    pewnie masz rację, że z dojazdami, przedszkolem nie bardzo się kalkuluje. Ale
                    jeśli nie pracujesz jak w takim wypadku wygląda Twoja przyszłość emerytalna?
                    • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 13:31
                      wiem ze kiepsko wyglada moja przyszlosc emerytalna, bo nie mam prawie nic
                      przepracowane, w avonie pracowalam na umowe zlecenie, a tak to tylko na czarno,
                      tz przy ogorkach , kapuscie, chodzilam do gospodarzy pomagac w polu , jak mozna
                      i jest gdzie dorobic to ja tez sie gane nie siedze tak bezczynnie nie czekam ,
                      teraz tak jest, ze napisalam tu , ale ja zaczynam tego zalowac, i to bardzo ze
                      poprosilam o pomoc.................zle mnie oceniacie, wiem tak to wyglada ze
                      siedzimy i czekamy , ale tak nie jest..................poprostu tak nie jest
                      • magas1169 Re: Do moderatora 30.03.10, 14:00
                        Posłuchaj,bo raz piszesz tak raz siak.Ustalmy najpierw jedno;czy Twój
                        mąż ma rentę?jeśli tak to ma i grupę inwalidzką.A skoro tak zawsze
                        można wnieść o zmianę kwalifikacji.Pozbierać tonę papierków(niestety
                        kilka wizyt u lekarzy) i stanąć przed komisją.Jeżeli mąż traci
                        świadomość po podniesieniu rąk do góry to natychmiastdo
                        ortopedy!!!Jest ewidentny ucisk i jeśli tego nie będzie leczył grozi
                        mu paraliżWiesz co to dla Was oznacza???
                        Druga kwestia,zasiłki...ładnie piszesz ale czy byłaś już w OPS-ie?
                        Załatwiłaś coś?Jak trzeba to bierze się dziecia pod pachę i się
                        maszeruje.Ja tak robię.A mam młodsze...
                        I dotąd łażę i im zatruwam życia aż załatwię celówkę.Mniejszą-większą
                        ale coś dostaniemy.I nie ma zmiłuj,tylko trzeba chodzić,jeździć
                        pilnować spraw.
                        I wiesz co jeszcze Ci napiszę,ryzykuję za każdym razem bo nie kasuję
                        biletów i teraz mam sprawę w Grodzkim za przejazd bez opłaty.

                        Piszesz że źle Cię oceniamy bo Ty nie siedzisz i nie czekasz.
                        Proszę zrób podsumowanie co zrobiłaś,jakie papiery przesłałaś
                        Blance,o ile je przesłałaś.
                        Może nie dzisiaj bo raptem wczoraj napisałaś ale może w piątek? I nie
                        pisz że święta bo sama jestem na piątek umówiona w OPS-iesmile
                          • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 14:48
                            MAM PRZYZNANY DODATEK MIESZKANIOWWY W KWOCIE 77 ZL...TAK STARAM SIE O MIESZKANIE
                            SOCJALNE ALE JESTEM NA LISCIE OCZEKUJACYCH 256 OSOBA, BYLA U WOJTA ZTYM, ALE NIE
                            TYLKO JA JESTEM W CIEZKIEJ SYTUACJI....
                        • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 14:12
                          tak bylam w opiece zlozylam wniosek , wlasnie dzwonilam mam przyjsc w czwartek
                          bedzie znowu celowka 50 zl, tak mnie poinforomwala pani, a maz wlasnie nie traci
                          swiadomsci po takim czys jak np uniesienie rak do gory , wlasnie to jest ze nie
                          traci jest w pelni swiadomy i nie wie co sie dziej nagle nie czuje nog i upada,
                          ale to zadarza sie czasmi , masz racje , juz teraz wiem ze trzeba poprstu
                          pozbierac paiery tez od neurologa i zmienic ta rente maz ma 3 grupe, moze to cos
                          da, , widzisz siedze na forum , pisze , bo coz innego mam teraz robic, jedna z
                          pan nie rozumie ze nie ma co do tego gara wloazyc, rodzina moja mieszka dalej
                          ode mnie, sami nie maja za wiele, i tak mi pomogli juz duzo, tyle ile mogli,
                          wlasnie zeskanowal papiery chce je juz przeslac, juz sie zabieram do tego
                          • mari40 Re: Do moderatora 30.03.10, 14:32
                            zawszeaj napisała:

                            > widzisz siedze na forum , pisze , bo coz innego mam teraz robic, jedna z
                            > pan nie rozumie ze nie ma co do tego gara wloazyc,
                            >

                            Wiesz co,już naprawde nie da sie tego czytać i milczeć ! Nie tylko jedna Pani nie rozumie,bo ja tez nie rozumiem,
                            Chociaż mam 7 dzieci w tym 4 chorych,HCV;;HBS X 2;;Wrodzony Zespół Genetyczny;; a sama mam wiele różnych chorób i skierowanie na Operacje Kręgosłupa;; a do tego malutką 5 tygodniową wnuczke.
                            I naprawde nie rozumiem,jak można siedzieć na Forum,z czystym sumieniem pisać pier.... nie przejmując sie tym że nie ma co dzieciom dać jeść,
                            To jest totalne przegięcie
                            • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 14:51
                              SKAD WIESZ ZE JA SIE NIE PRZEJMUJE????WLASNIE ZE BARDZO, ALE CO TWOIM ZDANIEM
                              MAM ZROBIC, DLACZEGO TYLKO KRTYKUJECIE, NAPISZ MI PROSZE CO MA ZROBIC ISC LAMZAC
                              DO SASIADOW?? ZEBRAC NA ULICY??POWIEDZ MI CO ROBIC BO MI JUZ SKONCZYLY SIE
                              WSZYSTKIE WARIANTY CO MOGLABYM ZROBIC......
                          • kroliczyca80 Re: Do moderatora 30.03.10, 14:42
                            Jak to jest mozliwe, że płacicie za internet, ale na obiad dla
                            dzieci już nie starcza? Jak to możliwe, że kupujecie prezerwatywy i
                            globulki (bo innej antykoncepcji "nie poważasz") ale dzieci nie mają
                            co jeść? I do tego jeszcze macie dwojke dzieci wpadkowych? Słyszalas
                            kiedyś o wstrzemięźliwości seksualnej? Tanie i zero ryzyka.
                            Mocno mnie zdenerowalaś tym "obiadu nie gotuję bo nie mam z czego".
                            Mam nadzieję, że to tylko proba zmanipulowania nas tutaj, na forum,
                            a dzieci dzisiaj jednak coś zjedzą.
                            • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 14:57
                              NIE NO NIE MOGE JUZ....KIURCZE....JA SIEDZE I RYCZE BO JESTEM TAK BEZRADANA ,
                              DZIS NAPRAWDE NAI MAM CO DO TEGO CHOLERNEGO GRA WLOZYC, NIE MAM CHLEBA NIC NIE
                              MAM I ZLOTOWKI W PORTWELU, JESLI CHODZI O SEX TO CZY JA NAPISALAM ZE BZYKAMY SIE
                              NON STOP, POUCZASZ MNIE O WSTRZEMIZLIWOASCI A WIESZ JAK JEST, JA NIE JESTEM
                              BEZMOZGIEM, TO ZE MAMY 4 DZIECI NIE SIWADCZY O TYM ZE NIE UMIEMY SIE KOCHAC NO
                              LUDZIE....A JAK JESTES CZEGOS NIE PEWNA JAK JEST ZAPYTAJ A NIE OCENIAJ Z
                              GORY............
                              • kroliczyca80 Re: Do moderatora 30.03.10, 15:06
                                Przecież pytam, nie zauważylaś pytajników? Pytalam, jak to mozliwe
                                że płacicie za internet i jak to mozliwe że placicie za gumki,
                                podczas gdy wasze dzieci gloduja. To dwa bardzo konkretne pytania.
                                  • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 15:24
                                    NIE NO TERAZ TO MNIE ROZBAWILAS....1 PACZKA GUMEK STARCZA NA DLUGO, ALE NAWET
                                    GDYBYSMY UZYWALI W CIAGU MIESIACA 2 PACZEK TO DUZO?? TO TWOIM ZDANIEM LEPIEJ W
                                    OGOLE?? A NIEDAWNO KTOS TU PISAL O ANTYKONCEPCJI BY NIE POLODZIC WIECEJ DZIECI?
                                    WIEC JAK TO JEST , I JAK JA POWIENNAM ROBIC W KONCU CO???
                                    • kroliczyca80 Re: Do moderatora 30.03.10, 15:44
                                      Oczywiście ze nalezy się zabezpieczać, ale prezerwatywy to jeden z
                                      najdroższych środkow antykoncepcyjnych, o ile oczywiście współzycie
                                      jest czeste. Znacznie taniej wychodzą pigułki, zdaje się że niektóre
                                      mają spore dofinansowanie i wychodza naprawde taniutko. Są tez
                                      znacznie skuteczniejsze, a jak widać Tobie mimo zabezpieczeń
                                      zdarzylo się wpaść dwukrotnie. Nie oburzaj się, my nie szukamy
                                      dziury w calym - o "całe" zresztą tutaj trudno, po prostu
                                      kombinujemy na czym moglabys oszczędzić żeby te biedne dzieci
                                      dostawały obiad.
                                      Polecam forum o oszczędzaniu, wpisz w wyszukiwarkę gazety, zaraz Ci
                                      wyskoczy. Dziewczyny tam radzą jak robić efektywnie zakupy, co
                                      gotować, co mrozić itd. Powinno Ci się to przydać.
                                • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 15:20
                                  W JWEDNEJ PACZCE GUEK SA 3 SZTUKI TAK??? TAK. KOSZTUJE TO 3.50 ZL U NAS W
                                  SKLEPIE TAK ?? TAK... STRACZ NAM TO NA AWET NA DWA MIESIACE ..BO DLA JASNOSCI
                                  NIE KOCHAMY SIE CZESTO.... A GLOBULKI KUPILAM JUZ JAKIS CZAS TEMU TZ MOZE W
                                  GRUDNIU, JEST ICH 10 SZTUK, UZYLAM 3.....CZY JUZ WSZYSKO WIESZ....Z PELNYM
                                  SPOKOJEM ODPISALAM NA TO CO TAK BARDZO CIE INTERESOWALO, I JAK MYSLISZ DUZO
                                  WYDALAM , CZY MOZE NIE POWINNAM TEGO W OGOLE KUPOWAC,??HMM????I NAJLEPIEJ NIE
                                  DOPUSZCZAC DO SIEBIE MEZA, A MOZE NAJLEPIEJ BEDZIE JAK W OGOLE GO ZOSTAWIE I
                                  ZASKARZE O ALIMENTY, I TAK NIE BEDZIE PLACIL BO ZCZEGO, WIEC MOZE PANSTWO DA
                                  WIECEJ CO?? TAK MAM ZROBIC????BO ZA CHWILE MOZE TO PRZECZYTAM...
                            • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 15:14
                              APROPO INTERNETU PLACE 60 ZL MIESIECZNIE I NA TO AKURAT DAJE MI MOJA BABCIA ,
                              TAK JAK I KOMPUTER KUPILA MI BABCIA ,A RACZEJ MOIM DZIECIOM, BY MIALY, JAKO
                              POMOCE DO SZKOLY , WZIELA GO NA RATY, DWA LATA TEMU DOKLADNIE....
                                  • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 15:30
                                    TAK JEDZENIE JEST WAZNE, ALE BABCI OBOWIAZKIEM NIE JEST NAS UTRZYMYWAC DAJE NA
                                    INTERNET BY MOJA STARSZA CORKA MOGLA Z NIEGO KORZYSTAC, EDUKACJA TEZ JEST WAZNA
                                    I TO BARDZO, WYSTACZY ZE JA NIE MAM ZAWODU......
                                • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 15:28
                                  ROZBRAJASZ MNIE , TAK CIE INTERESUJA GUMKI???? NIE NO NIE MOGE, NAPISALAM
                                  WYZEJ....A TAK MOJA BABCIA KUPILA NA RATY KOMPA 2 LATA TEMU I JUZ WTEDY PLACILA
                                  ZA MNIE RATY, CHOCIAZ WTEDY JESZCZE NIE BYLO TAK ZLE U NAS, JESZCZE MA ROK DO
                                  SPLACENIA BO WZIELA NA 3 LATA, TAK CIEZKO W TO UWIERZYC I MOJA BABCIA TEZ
                                  CHORUJE NA CUKRZYCE ALE I NIE TYLKO, TEZ MA CIEZKO ,ALE ZAWSZE MOGE NA NIA
                                  LICZYC, LECZ WYMAGAC WIELE TEZ NIE MOGE, WYSTARCZAJACO CHYBA POMOGLA, KOMPUTER
                                  DO DROGA RZECZ I JESTEM JEJ ZA TO WDZIECZNA ...BARDZO...
                                • malgoska182 Re: Do moderatora 30.03.10, 15:31
                                  Drogie Panie kazda z nas napisala ,co uwazala za stosowne napisac.
                                  osobiscie nie toleruje nierobstwa.Zlosci mnie tez roszczeniowy ton
                                  niektorych proszacych.Ot tak weszlam ,zadam , mam potrzeby, mam
                                  dostac.Niektorzy sami oczekuja pomocy, korzystaja z pomocy nawet
                                  przez dlugi czas.Jak sie pojawi jakas nowa osoba oczekujaca pomocy
                                  to maja wtedy duzo do powiedzenia, rady, pouczenia, wrecz zadaja
                                  zaswiadczen. Szkoda ,ze wielu rad nie zachowaja dla siebie.Teraz
                                  ten watek robi sie niesmaczny, te pytania o antykoncepcje bysmy
                                  sobie darowaly, ile razy ,kiedy i po co tez.
                                  • emi22034 Re: Do moderatora 30.03.10, 15:37
                                    napisalas ze babcia nie bedzie was utrzymywała bo to nie jest jej obowiazek a
                                    prosisz na forum o pomoc moim zdaniem lepiej jest babcie poprosic o kilka
                                    złotych zeby dzieciakom obiad zrobic
                                    • julka-4 Re: Do moderatora 30.03.10, 15:43
                                      Nie przesadzaj proszę,wiem że 60zł to nie dużo ale jakieś jedzenie
                                      za to idzie kupic.A co do netu i edukacji,to kiedys dostęp do
                                      internetu był bardzo ograniczony i jakos wyroślismy na ludzi i bez
                                      niegosmile
                                      • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 15:53
                                        tak to prawda, ale teraz w szkole wrecz wymagaja wiadomosci z netu czy
                                        tezwydrukowania czegos, no sa rozne sytacje gdzie ten net jest potrzebny, wiele
                                        kolezanek w corki klasie ma net ale niestety corka nie dobrego kontaktu z
                                        kolezankami , one sa bogatsze lepiej sie ubieraja, ma dosc wredne kolezanki ,
                                        poniewaz wysmiewaja sie z moje corki , z ubran jakie nosi , a moim zdaniem to
                                        czyte normalne ubrania , ich zdaniem nie modne........odpychaja moja corke, nie
                                        raz przychodzi z placzem a mi serce peka ze nie moge jej kupic czegos nowego
                                        modnego....
                                        • pitahaya1 Re: Do moderatora 31.03.10, 10:07
                                          1. to fakt, że coraz częściej nauczyciele zadają prace oparte na wiadomościach z
                                          netu. Nie twierdzę, że jest inaczej.
                                          Ale mam dwójkę dzieci w wieku szkolnym, chodzącą do tzw. zwykłych szkół.
                                          Przemiał zasobności portfela od tych "ą, ę" do tych, którym do pierwszego nie
                                          wystarcza.
                                          I bzdur nie pisz, że bez netu w domu córka sobie nie poradzi. Internet jest w
                                          kafejkach (od biedy można dziecko wysłać, prac nie piszesz co dwa dni), w
                                          bibliotekach, w pracowniach szkolnych, od biedy u innych koleżanek,
                                          niekoniecznie tych wrednych. W razie czego idziesz do nauczyciela i wyjaśniasz,
                                          w czym problem.
                                          A co z pozostałymi dziećmi, które nie mają dostępu do netu?
                                          2. córka ma kiepski kontakt w rówieśnikami bo...nie ma markowych ubrań? To do
                                          jakiej szkoły córka chodzi? Moi z logo Adidasa na plecach nie chodzą a jakoś nie
                                          narzekają na brak kolegów. Może dlatego, że od małego nie przywiązywałam wagi do
                                          metki, chłopcy zupełnie nie zwracają na to uwagi. I wiem co mówię, dla nich
                                          spodnie mają być wygodne i w miarę aktualne, metki mieć nie muszą. Nie
                                          zaciągniesz ich do sklepu mamiąc słowami "mamusia kupi ci markowy ciuch".
                                          3. Serce Ci pęka, że nie możesz córce kupisz nowej rzeczy, modnej? Moim zdanie
                                          najwyższa pora uświadomić dzieciom, że w życiu różnie bywa. Ja synom jasno
                                          mówię, że budżet domowy z gumy nie jest i albo ograniczą ilość rozmów, albo sami
                                          z kieszonkowego zapłacą, ostatecznie mama zabierze komórkęsmile
                                            • sylwia11022000 Re: Do moderatora 31.03.10, 10:46
                                              czy możesz przestać "krzyczeć" na forum, "duże litery" na prawdę nie
                                              są na miejscu.
                                              a jak chce się pomoc to trzeba przetrwać okres weryfikacji, im
                                              głośniej krzyczysz tym dłużej to trwa.
                                                • orissa Re: Do moderatora 31.03.10, 11:05
                                                  zawszeaj napisała:

                                                  > Co to za roznica jakimi literami pisze..powiedz......

                                                  Różnica jest taka, że w internecie pisanie capsem oznacza krzyk, pisanie wielkimi literami jest sprzeczne z zasadami Netykiety. Regulamin forum nakazuje przestrzeganie zasad Netykiety. Wcześniej już ktoś zwracał Ci uwagę abyś nie pisała wielkimi literami bo to oznacza krzyk. Rozmawiając z kimś osobiście chyba mówisz normalnym tonem, nie krzykiem?
                                                  • zawszeaj Re: Do moderatora 31.03.10, 11:22
                                                    niektore osoby piszac normalnie wiec krzycza niz jai o wiele donosnie, a apropo
                                                    rozmowy , rozmawiam normalnie i myslalam ze i tu bede pisac i odpowiadac
                                                    normalnie na zadane pytania ale nie raz poprostu sie nie da....
                                            • pitahaya1 Re: Do moderatora 31.03.10, 12:26
                                              Oksad
                                              Poddaję się.

                                              A zapytam tak czysto teoretycznie. Masz jakiś pomysł na życie na kolejne 3-4
                                              lata
                                              ? Pytam o wybrnięciu z trudnej sytuacji, w jakiej jesteście,
                                              poważnie pytam. Różne tu były osoby. Ale zdecydowana większość ma problemy
                                              przejściowe lub korzysta z porad innych osób, jak choćby z tego, gdzie zlożyć
                                              dokumenty, do kogo zapukać o pomoc.
                                              Mąż nie pracuje, Ty też, perspektyw pracy u Ciebie nie ma, dzieci rosną a i
                                              rodzina się powiększa. Dziewczyny podsyłają jakieś pomysły, jedne dobre do
                                              większej, inne do mniejszej miejscowości.
                                              Co powiesz córce, gdy kolejny raz przyjdzie z płaczem, że nie ma modnych ciuchów
                                              i koleżanki się wyśmiewają?
                                              A jak zapyta o obiad czy kolację to jej odpowiesz, że do jedzenia wprawdzie nie
                                              ma nic, za to internet jest?
                              • mari40 Re: Do moderatora 30.03.10, 15:22
                                forum.interia.pl/post/ania-prosze-o-pilna-pomoc,1043,647967,19204849
                                Jak widać 2 lata temu tez nie było różowo,a te pieniadze zamiast na internet niech babcia zrobi zakupy wnukom.
                                A czy starałąś sie o zywność Unijną z Banku Żywności,Caritasu,czy gdzie tam u was wydają.
                                Zrób dzieciom chocby placuszki z mąki i wody,czy tez zacierkę,tez wystarczy mąka i woda.A czy nie robiłaś żadnych przetworów na zime,dżemy,szczaw,cokolwiek ?
                                • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 15:33
                                  HMM JAKIE TO BY BYLY ZAKUPY ZA 60 ZL??? JUZ WYZEJ NAPISALAM ZE JESTEM BABCI
                                  WDZIECZNA ZA TO ZE MOJA CORKA MOZE KORZYSTAC Z NETU , BO EDUKACJA JEST TEZ WAZNA
                                  NIZ JEDNORAZOWE ZAKUPY, ROBILAM PRZETWORY NA ZIME ALE WSZYSTKO SIE
                                  POKONCZYLO.,TAK OTRZYMUJE ZYWNOSC Z BANKU ZYWNOSCI TO WYDAJE NAM OPIEKA
                                  SPOLECZNA, MUSZE COS WYMYSLEC DO TEGO JEDZENIA WIEM..................
                              • kroliczyca80 Re: Do moderatora 30.03.10, 15:22
                                I babcia jest zadowolona, że wnuki siedzą przed komputerem i
                                głodują? Może wolalaby przeznaczyć to 60 zł na jedzenie dla nich?
                                Czy ona wie że dzieci nie miewaja obiadu?
                                Ja rozumiem, że internet wazna rzecz, zwłaszcza dla dzieciaków, ale
                                chyba nie w sytuacji gdy naprawde nie ma na chleb czy rosół...
                                I jeszcze jedno - czujesz się przez nas atakowana, ale to nie my
                                przyszlyśmy do ciebie, tylko ty do nas. Mowisz, że czytałas inne
                                wątki, musiałaś więc wiedziec, że my ZAWSZE prześwietlamy naszych
                                potrzebujących. Nie jestesmy dwukropkiem (na ktorym też cie
                                widzialam) ani innym slupem ogloszeniowym, jestesmy forum, a na
                                forum się rozmawia, a nie tylko wysyla paczki.
                                • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 15:36
                                  MOJA BABCIA MIESZKA KILKANASCIE KILOMERY STAD, I NIE WIE ZE DZIS NIE MAM NIC, JA
                                  NIE UMIALABYM SIE NAWET DO TEGO PRZYZNAC, I ZNOWU PROSIC JA O POMOC JAK WIEM ZE
                                  SAMA WIAZE KONIEC Z KONCEM, UWAZAM ZE WYSTARCZAJACO MI POMOGLA,,,
                                  • kroliczyca80 Re: Do moderatora 30.03.10, 15:48
                                    Ale nas, obcych ludzi oraz ludzi z innych for oraz z dwukropka to
                                    już nie ma problemu poprosić? Ludzie, zrozumcie że moderatorzy tego
                                    forum nie mają magazynu zywności, ubrań i worków z pieniędzmi, które
                                    rozdzielaja pomiędzy proszących... A jak się czyta niektóre prośby,
                                    a raczej rozwijające sie pod nimi dyskusje, to czasem takie się
                                    własnie odnosi wrażenie... Poprosić rodzine - wstyd, ale anonimowo
                                    obcych - spoko. No ludzie...crying
                                    • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 15:59
                                      ale rodzina nie ma..ile mogla tyle pomogla, porzeciez to pisalam i ja akurat
                                      chyba nie jestem tu az tak anonimowa, podalam dokladnie gdzie mieszkam imie moje
                                      tez juz znacie , wyslalam papiery z adresem nazwiskie i innymi danymi do
                                      moderatora, nie ukrywam nic, jak nikt nie moze pomoc to poprostu niech napisze ,
                                      sorki ale ja Ci nie pomoge bo wydaje mi sie ze klamiesz, albo ze nie mozesz
                                      ,albo tez ze nie chcesz i juz ...i bede wiedziec ze nie mam co liczyc na nic...
                                        • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 16:13
                                          wlasnie odpisala mi pani Blanka na meila , wyslalam do niej to co trzeba czekam
                                          za potwierdzeniem czy doszlo wszystko....jest tak jak pisze. przysiegam na
                                          wszystko.....
                                            • renata.36 Re: Do moderatora 30.03.10, 16:32
                                              nie chce wgłebiac sie w cała sytuacje i oceniac.

                                              jedno tylko zdanie mnie zastanowiło.
                                              Zawszeaj pisze " hmmm co to za zakupy za 60 złotych..?"

                                              Moja droga za 60 złotych to ja super zakupy robię.Nie przesadzam!
                                              • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 16:46
                                                tak i ja zrobie sper zakupy za 60 zl , ale na rodzine 6 osobowa coz wielkiego
                                                moge kupic jak brak pampersow mleka , kaszki , chcleba do chleba , smarowidla ,
                                                cos na obiad ziemiaki,herbata sol cukier itd, ile kupisz???a ja mialam na mysli
                                                ze to bylyby jednarazowe zakupy i juz a corka bylaby bez netu na stale , bo jak
                                                raz nie zaplace tylko wydam na zakupy to mam po necie i jeszcze kara za to, bo
                                                na to wychodzi ze powinnam zrezygnowac teraz z netu tak???
                                          • magas1169 Re: Do moderatora 30.03.10, 16:27
                                            Nie sądzicie że trochę atakujecie nie słusznie?Jeszcze nic nie wiadomo a już jest wyrok.To smutne,bo widzę że od jakiegoś czasu najpierw jest atak a potem oczekiwanie wyjaśnień.Zadałam pytania odpowiedź otrzymałam.Poczekam na to co napisze Blanka po otrzymaniu skanów.Też mnie pomagałyście i chcę się rewanżować i tak jak Wy wtedy chcę mieć pewność.Ale nie można nikogo obrażaćsadW tym wątku czuje się inkwizycję...ma za dużo dzieci,używa takiej a nie innej antykoncepcji,no Dziewczyny!proszęsmileSpalić czarownicębig_grin!
                                            W końcu dojdzie do tego że matki będą się bały poprosić nas o cokolwiek!A przecież lubimy i chcemy pomagać,podobno.Poczekajmy i nie osądzajmy dziewczyny.Choć też mam wrażenie że coś tu nie gra i coś kręci.

                                            A Ty Aniu,przestań wrzeszczeć!Bo pisanie capsLokiem oznacza krzyk!
                                            A i czytać to nie sposób...
                                            • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 16:41
                                              nie krzycze , sama widze jak pisze, i nie podoba mi sie to ,zjadam litery albo
                                              dostawiam , chce napisac szybko a to nie wychodzi ladnie , a jak juz wlacze caps
                                              lock to juz tak jade, przepraszam za nieczytelnosc moich postow....Tobie
                                              dziekuje za ro co napisalas.....ja nie krece, naprawde
                                          • mari40 Re: Do moderatora 30.03.10, 16:31
                                            tak jak pisałam wcześniej jeśli twoja sytuacja zostanie potwierdzona w ciuchach po moich dzieciach,
                                            Co do obiadów,to skoro masz Żywność Unijna to masz : kasze,makaron ,cukier,mleko,sery,mąkę,dżemy itp,a naprawde tego nie da sie przejeść,a wiele rzeczy można wymyślic,np.kotlety z kaszy,czy choćby zpiekanke,makaron + ser,serki,,czy tez nawet makaron z cukrem na słodko
                                            • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 16:50
                                              ostatnio wydawana zywnosc byla u nas poltora miesiaca temu , dostalam 12 litrow
                                              mleka , zuzylam , 12 paczek makaronu zuzylam , 12 kilo maki zuzylam , bo robie
                                              czesto nalesniki buli paczki rogaliki, ile tylko sie da, ale juz nie mam tej
                                              maki, i dostalimy ketchup 6 sztuk , sery i serki byluy wydawane w grudniu wtedy
                                              tez byl wydawany cukier, aaa dostalam dzemy tez teraz mam jeszcze jeden
                                              sloiczek.....
                                            • zawszeaj Re: Do moderatora 31.03.10, 17:08
                                              Witam, wyslalam wczoraj do pani dokumenty z tego co czytam nie doszly jednak,
                                              oczywiscie za chwile ponowie wysylanie zalacznikow czyli zeskanowanych
                                              dokumentow potwierdzajacych moja sytuacje...pozdrawiam , a swoja droga nie zly
                                              balagan sie tu robi chwilami nie wiem kogo pytacie i do kogo tycza sie posty....
                                            • zawszeaj Re: Do moderatora 31.03.10, 17:20
                                              wlasnie wyslalam po raz drugi skny moich dokumentow, na adres ludzie@gazeta.pl,
                                              mam nadzieje ze to dobry adres email...czekam na odpowiedz potwierdzajaca
                                              otrzymanie tych dokumentow
                        • drugi-pingu35 Re: Do moderatora 30.03.10, 16:45
                          Ha.. Madziu to mamy wiele wspólnego bo ja "na gapę' jeżdze od dwóch
                          lat. Raz mnie złapali ale jechałam do MOPSu wiec puścili, innym
                          razem wracałam z Critasu wiec pokazałam żywnosć i tez mi sie
                          upiekło big_grin
                            • magas1169 Re: Do moderatora 30.03.10, 17:00
                              Spokosmilewywinę się z tego bo mam papierek z OPS-u włącznie z godziną o
                              której byłam.I jadąc na Kocjana też nie zapłacę,bo musiałabym kupić
                              dobowy.Ale to nie w tym rzecz.Zgroza że tak się dzieje i musimy tak
                              kombinować i ryzykować.Dlaczego nie stać mnie na normalny przejazd?
                              Dlaczego musimy wybierać między prawem a jedzeniem dla dzieci,bo do
                              tego nasza sytuacja się sprowadza...
                          • gd_3334 Re: Do moderatora 30.03.10, 17:12
                            tak staram się nie osądzac Ciebie Aniu, ale to co piszesz nie daje
                            mi spokoju, masz 32 lata piszesz że pierwsze dzieci były planowane
                            więc w wieku 16 lat już starałaś się o potomstwo, może lepiej byłoby
                            dla Ciebie gdybyś wtedy pomyślała o nauce byłby jakiś zawód....a
                            dziś siedzisz od godz 13 przed komputerem i piszesz że jeden maluch
                            ogląda bajki drugi raczkuje, kurcze ale już jest 17 może trzeba coś
                            przy dzieciach porobić bo jak będa tak samopas latały to podzielą
                            Twój los a chyba tego nie chcesz....
                            życze wyjścia "na prostą"
                            • zawszeaj Re: Do moderatora 30.03.10, 17:17
                              alez ja tu jestem z doskoku , i staram sie odpisywac jak najszybciej, nie siedze
                              caly czas tu, mam wlaczona te strone poprstu, teraz dzieci sa na dworze
                              • diabollos29 Re: Do moderatora 30.03.10, 17:40
                                z doskoku.. a czy pomyslalas ile pradu w tym czasie komputer zje?
                                sadzac po godzinach twoich wypowiedzi musisz miec komputer wlaczony
                                24 na dobe. bo piszesz i o 1 w nocy, o 10 rano i o 17 po poludniu..
                                • oteczka Re: Do moderatora 30.03.10, 18:12
                                  Nie chcę dolewać oliwy do ognia , ale moja córka miała 12 la t jak młodszy syn miał 1 rok ,jak wracała ze szkoły to pilnowała brata a ja szłam do pracy , a twoja ma 15 lat to powinna pomóc zająć się młodszym rodzeństwem , albo sama pójść do kogoś np okna umyć , mieszkam w dzielnicy domków jednorodzinnych i powiem szczerze byłam jedna z niewielu która myła swoje okna sąsiadki najmowały do tego panie , a ty siedzisz cały dzień przed kompem i bzdury wypisujesz , mnie by było szkoda prądu i czasu
          • bj32 Jonc12 31.03.10, 16:20
            Ale w czym ma pomóc znajomość IP? No, powiedzmy, ja mam stałe, z
            Dialogu i Administracja może mnie bez problemu rozpoznać. Przy
            Neostradzie ten numer już nie przejdzie. Dodatkowo są to dane
            zastrzeżone i nawet mi się Administracja zwierzać nie będzie.
            Jeśli są powody przypuszczać, ze ktoś sobie założył nowy nick, to
            inna bajka, mogę sobie w tym grzebać i ciąć pacynki. Ale szukanie z
            palca czy ktoś nie jest czyimś klonem, bo "być może"? Nie na,
            musieliby mi za to płacićwink
            • jonc12 Re bj32 31.03.10, 20:12
              rozumiem wink

              ja sie na tym tak dobrze nie znam, po prostu ciekawa bylam, czy jest to
              pracochlonne no i sie dowiedzialam - dzieki za odpowiedz smile

              pozdrawiam
    • emi22034 Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 30.03.10, 18:18
      a mi sie wydaje ze jakbys chciala pracowac to bys dala rade ,wystarczy chciec ty
      nie masz az takiego malutkiego dziecka nie przesadzaj i racja twoja córka ma 15
      lat spokojnie by sie dzieckiem zajeła i maz tez by napewno troche jej pomogł
      • sabka22 oteczka.. 30.03.10, 18:42

        chyba nie o to chodzi żeby dzieci za mamusie pracowały,nawet przy
        myciu okien.Przy rodzenstwie zostać gdy trzeba ok ale nie ganiajmy
        dzieci do pracy bo one mają obowiązki szkolne i na swiat sie nie
        prosiły żeby musiały zaczynać tak wczesnie pracować bo rodzice nie
        chcą/nie potrafią.Takie moje zdanie.
        Nigdy nie kazałabym isc dziecku do pracy a sama siedziałabym przed
        kompem na forum,porażka.
        • oteczka Re: oteczka.. 30.03.10, 19:13
          nie to w sumie miałam na mysli masz racje , mamusia przy kompie a córka pracuje jakoś się zagalopowałam ale mnie czytanie tego normalnie dobija , nie wiem dlaczego są ludzie tacy roszczeniowi ,raczej większości z nas jest teraz ciężko ,ja wiem zdarzają się sytuacje że wszystko się wali , i trzeba pomóc ,ale siedzieć cały czas nic nie robić tylko liczyć na kogoś to dla mnie chore
          • sabka22 Re: oteczka.. 30.03.10, 19:17
            Dokładnie a tymbardziej jak ma męża w domu w sumie,niejedna z nas
            nie ma nawet faceta żeby mogła na niego liczyć.Faktem jest że córka
            po szkole mogłaby się dzieckiem zająć z pomocą taty a mama do pracy.
      • zawszeaj Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 30.03.10, 18:42
        moj komputer nie jest wlaczony caly czas, to prawda siedze tu do pozna, a czy
        wiecie ze kom gdy chodzi caly czas nie bierze tyle pradu co przy samym
        wlanczaniu sie, moze mi ktos zaraz napisze ze nie potrzebnie tu pisalam bo
        szkoda czasu pradu i nie tylko, pewni tak jest, czy wy moje drogie panie tylko
        madrowac umiecie, u was w domach jest tak idealnie?? wzorowe mamy??? pracujace
        tak, jestescie tu tylko by pomagac radzic czy dobijac?? moze same wyczeroalyscie
        pomoc a teraz pomadrowac i pokpic z kogos co??? tak jest lepiej???? bo ja
        powoli zaczynam miec dosc....nie planowalam dziecka w wieku 17 lat, poprostu
        zrobilam glupote, ale teraz za pozno by to rozwazac, nad tym myslalam juz dawno
        i do dzis zaluje........
        • emi22034 Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 30.03.10, 18:49
          prosisz obce osoby o pomoc to musisz byc przygotowana na takie pytania, myslisz
          ze ktos ci tak da w ciemno?! kochana my na to ciezko pracujemy wiec sie nie dziw
          ze pytamy o takie rzeczy .A pozatym tu nie pomaga sie tylko tak jak ty myslisz
          ze ci wyslemy paczki nie ma tak dziewczyny ci znalazły banki zywnosci itp w taki
          sposob tez pomagaja nie zawsze wysylaja paczki
          • sabka22 Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 30.03.10, 18:58
            te rozmowy schodzą do bardzo niskiego poziomu...rozumiem że trzeba
            zadawać pytania odnośnie sytuacji,papierów itp.ale po co wypomonać
            te ciąże?przeciez to niczego nie zmieni już.Każdy popełnia
            błedy,większe lub mniejsze ale ni róbmy tak żeby to forum schodziło
            na psy.Zadwajmy pytania z kulturą a nie okrzykiwać kogoś bo nie tędy
            droga.
        • emi22034 Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 30.03.10, 19:00

          > powoli zaczynam miec dosc....nie planowalam dziecka w wieku 17 lat, poprostu
          > zrobilam glupote, ale teraz za pozno by to rozwazac, nad tym myslalam juz dawno
          > i do dzis zaluje........


          no to wychodzi ze ona zaluje swojego dziecka sama to pisze
                • zawszeaj Re: blagam o pomoc dla moich dzieci 30.03.10, 19:37
                  kobiety...mamy.... jej, ja jest matka kochajace swoje dzici, czy wy wiecie ze ja
                  dla nich tylko zyje???probowalam juz cos sobie zrobic, ale to nie wyjscie, nigdy
                  nie zalowalam swojego dziecka, gdybym byla wyrodna matka usunelabym ciaze, ale
                  tego nie popieram, piszecie ze siedze i nic nie robie tak?? a ktoras pomyslala
                  ze wlasnie to robie?? dla dzieci pisze do was blagam o pomoc , i co otrzymuje??
                  obrzucacie mnie blotem , sprawiacie przykrosc, nie macie pojecia jak ja sie
                  czuje, napewno nie jak ktos komu sie pomaga , wy mnie jeszcze dolujecie
                  psychicznie, jakies domysly ze kogos przypominam albo czy zaluje czy nie, Boze
                  co to jest, , tyle razy pisalam ze gdyby w tej chwili bylo inne wyjscie, nie
                  byloby mnie tu, czy to jest zrozumiale czy nie...moze wy macie wyjscia
                  czerpiecie z tego , to bardzo sei ciesze, ja niestety juz to co mozliwe
                  wyczerpalam, pukalam do wielu drzwi to co moglam wykorzystalam..... napisalam
                  wnioseki o mieszkanie o zapomoge , byalam w urzedzie pracy , maz tez pyta o
                  prace, zobaczymy co bedzie gdy powstanie polo market.....a teraz tak siedze
                  oczywiscie nie caly czas, ale podgladam co piszecie i odpisuje....ale mam dosc.....