Dodaj do ulubionych

Panie prezydencie WAŁĘSA

IP: 207.96.151.* 19.03.05, 13:05
....widze ze robi Pan postepy !
....ale tamta sciezka juz sie skonczyla dla pana po ktorej pan kroczyl
dotad. ....a ta juz pnie sie niebespieczne pod gore, stroma, mokra i
zdradliwa.
Stracil pan zaufanie spoleczne; pokazal pan wlasna ordynarna hamska pyche.
Nie wiem jak to zaufanie zamierza pan odbudowac. Zreszta lepiej by bylo dla
pana a i z korzyscia dla Polski aby pan odsunal sie calkowicie od polityki.
Czas na opowiadanie wnuczkom bajek przy kominku.
Pan wsego czasu postanowil wzmacniac "lewa noge" czyli uklady mafijno ubeckie
na istniej jakich mamy w administracji panstwa niezliczone przyklady a czego
dowodza kolejno powolywane przez sejm komisje badajace ich kryminogenne
pochodzenie.
Jako przedstawicielowi robotniczego rychu 20% -towe bezrobocie tez panu nie
przeszkadzalo. To ze dzis i zawsze panskie dzieci mialy i maja pelne talerze
na ktore opozycyjna, praca zlozyl sie wysilek calego ruchu robotniczego to
tego nie pozwolila dostrzec panska hamska buta.

Ale jest nadal jakas nadzieja skonczenia tej "WALESOWSKIEJ REKLAMY POLSKIEJ
DEMOKRACJU" ....A TO JEST ZWYKLY ANTYPOLSKI - "JOKE" (zlosliwe kawaly o
Polakach)

Czas z tym skonczyc Panie Walesa. Jak opowiadala Pani Walentynowicz ze
stoczniowego stolu naleznosc zgarnial pan garsciami.
A moze by sie pan tak rozliczyl z wypracowanej przez kolegow dla pana nagrody
nobla ?
Prosze przekazac ta naleznosc ruchowi NSZZ SOLIDARNOSCI 80, moze wowczas
poprzez swe puste kieszenie dostrzeze pan lepiej rzeczywistosc.
Pyta pan co to jest rzeczywistosc ?...to obecne warunki zycia Polakow.

Pozdrawiam serdecznie i o rozum prosze !

Byly solidarnosciowiec "S-80"
Obserwuj wątek
    • Gość: Filip Re: Panie prezydencie WAŁĘSA IP: *.195-96-207.hull.mt.videotron.ca 19.03.05, 16:46
      Panie prezydencie WAŁĘSA - prosze zwrocic nagrode Nobla "NSZZ SOLIDARNOSC-i 80"
      Pan oszukal tych ludzi.
    • Gość: hatra Re: Panie prezydencie WAŁĘSA IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 19.03.05, 20:24
      www.polskiejutro.com/art/a.php?p=149moim_zdaniem&m=w&id=5904#a5904
      • Gość: hatra Re: Panie prezydencie WAŁĘSA IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.03.05, 03:23
        ksiegi.emix.net.pl/wyswietl.php?user=pokrzyw
        Wpis 200
        • Gość: hatra Re: Panie prezydencie WAŁĘSA IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.03.05, 08:53
          Kolejny tulacz skazany przez wrogow Polski na wygnanie:

          Miroslaw Krupinski




          IV. kolejny zwrot w suuuuszna strone?

          (12-14 grudnia 2004)





          W swojej publikacji: "PRZEMILCZANA PRAWDA O STANIE WOJENNYM" z dnia 12 grudnia
          2004 roku - dr Leszek Skonka oprocz popelnienia kilku slusznych obserwacji o
          opanowaniu "Solidarnosci" przez KOR (nota bene wmontowany w nia przez Kiszczaka
          i Jaruzelskiego -przypisek moj) - popelnia rowniez bardzo niebezpieczna volte
          demonizujac role "Solidarnosci" w przedstanowojennym rozkladzie ekonomicznym
          PRLu. Doktor Skonka, miedzy innymi, pisze:



          Cytat: "Trzeba wiec koniecznie, oprocz wymieniania daty 13 grudnia 1981 roku
          przypomniec istniejaca wowczas sytuacje w kraju poprzedzajaca te wydarzenia,
          chocby np. spotkanie i podjeta na nim decyzje przez Krajowa
          Komisje "Solidarnosci" 4 grudnia w Radomiu.

          Na tym wyjazdowym zebraniu KK "Solidarnosc", wyznaczono termin ostatecznej
          konfrontacji z obozem rzadzacym, czyli date podjecia walki przez "Solidarnosc"
          o przejecie wladzy w kraju. Postanowiono tam, ze 17 grudnia zostanie
          wprowadzony przez "Solidarnosc" strajk powszechny w calym kraju, ktory
          ostatecznie zmusi oboz rzadzacy do ustapienia, skapitulowania
          przed "Solidarnoscia". Wprowadzenie stanu wojennego nie bylo wcale zaskoczeniem
          dla kierownictwa obozu "Solidarnosci" i wiekszosci spoleczenstwa, ktore
          domagalo sie zahamowanie fali strajkow, balaganu i dezorganizacji zycia w
          panstwie. By zabezpieczyc sie w wypadku niepowodzenia konfrontacji z rzadem
          chciano odsunac od przewodzenia powszechnym strajkiem Lecha Walese. Jednak on
          stanowczo sprzeciwil sie temu pomyslowi i wyrazil gotowosc przewodzenia w
          zapowiadanej walce. Uzasadnil to tym, ze od dawna wiedzial, iz musi dojsc
          wreszcie do konfrontacji, ze albo "oni nas albo my ich zaatakujemy". Oni
          bowiem "uzasadnial - zdaja sobie sprawe, ze my rozwalamy ten system i musi
          dojsc do targania sie po szczekach". Krajowa Komisja "Solidarnosci"
          postanowila wiec, ze do rozstrzygajacej walki dojdzie 17 grudnia 1981 roku. W
          tym dniu powszechny strajk sparalizuje wszystkie funkcje panstwa, co stworzy
          mozliwosc przejecia wladzy przez "Solidarnosc". Bardzo bojowo ocenil te
          decyzje Karol Modzelewski (szara eminencja w "Solidarnosci"), ze boj to ich
          bedzie ostatni. Poszczegolne regiony "Solidarnosci" juz wczesniej
          przygotowywaly sie do dlugotrwalej walki organizujac zakonspirowane struktury,
          wycofujac pieniadze z bankow ( we Wroclawiu zrobil to Frasyniuk i Pinior),
          zabezpieczajac sprzet poligraficzny ( zrobil to Slowik, w Lodzi).

          Oboz rzadzacy wyprzedzil "Solidarnosc" wprowadzajac stan wojenny 4 dni
          wczesniej w nocy, z 12 na 13 grudnia 1981r.



          MK: pragne sie do powyzszego ustosunkowac:

          1/ I ja i znaczna czesc Czytelnikow wiemy o apodyktycznym niszczeniu dr Skonki
          w poczatkach istnienia przez Frasyniuka, sterowanego w swoim amoku przez
          wspomnianych KORowcow (i nie tylko). W tym aspekcie dr. Skonka mial i wredy i
          ma dzis moje wspolczucie. Wspolczucie z tytulu ze demokracja, ktorej poczatkiem
          w PRL miala byc "Solidarnosc", nie polega na kneblowaniu i maltretowaniu
          innych, majacych odmienne poglady - ale na przeciwstawianiu im swoich racji i
          rzeczowych argumentow. Natomiast w aspekcie czy dr. Skonka mial wowczas w
          swoich pogladach racje, nie bede sie wypowiadal, bo w calosci tych racji nie
          znam, a to co slyszalemi wczesniej na temat jego propozycji slusznej drogi do
          dobrego socjalizmu i co teraz czytam w jego aktualnych publikacjach, mnie nie
          przekonuje. Bo:

          a/ w socjalizm z ludzka twarza, sprawny ekonomicznie i sprawiedliwy wierze
          rownie malo jak w raj pomagdalenkowy.

          b/ sprowadzenie roli posierpniowych Niezaleznych Zwiazkow Zawodowych (z
          ktorych to" wyrodzila"sie Solidarnosc) do troski o podwyzki plac bylo od
          poczatku celem i marzeniem podpisujacego porozumienia rzadu PRL z
          Ministerstwem Spraw Wewnetrznych i PZPR u steru. Dlaczego? a no dlatego, ze
          rzad juz dawno wiedzial ze podwyzki zalatwia sie dwoma metodami, drukowaniem
          dewaluujacych sie pieniedzy i dawaniem jeszcze wiekszych podwyzek sobie i
          swoim.

          c/ robienie dla celow retoryki P. Skonkowej publikacji jastrzebia z Walesy jest
          zupelna farsa. Walesa od pocztku byl czlowiekiem Kiszczaka & Co i dzialal w
          mysl jego wytycznych od poczatku do konca. Dletego zostal do Stoczni
          podrzucony, dlatego usilowal zakonczyc Strajk Sierpniowy po uzyskaniu mizernych
          i nie powszechnych podwyzek i dlatego zostal otoczony Kiszczakowymi doradcami
          rodem z KORu i gwardia przyboczna typu Miecio czy Celinski (w roli Walesowej
          sekretarki - edytorki).

          d/ popularnosc "Solidarnosci" nie wynikala z jej walki o podwyzki (ktore rzad
          zalatwial drukowaniem pieniedzy) ani o dostawy zywnosci (ktore rzad ignorowal,
          uzywajac niezaspokojone kolejki glodnych jako prowokacje do strajkow i
          demonstracji). Solidarnosc byla tak popularna i liczebna bo przeciwstawila sie
          aroganckiej wladzy i jej wschodnim mocodawcom, wskazywala partyjnych zlodziei,
          domagala sie wolnosci slowa, zniesienia cenzury, niepodleglosci (!) i
          traktowania Polakow jak ludzi a nie jak bydlo z folwarku Orwella.

          Przeszedlem wiele szczebli od jej wspoltworzenia, poprzez wymyslona przez
          siebie i dla siebie, ale zaakceptowana oficjalnie, funkcje rzecznika prasowego
          ZR, przewodniczacego ZR, czlonka KK i jej prezydium, wiceprzewodniczacego KK
          NSZZ "S" i w koncu przewodniczacego Krajowego Komitetu Strajkowego od 13
          grudnia 1981. Na zadnym z tych szczebli Solidarnosci nie dominowaly problemy
          plac, aczkolwiek takie inicjatywy byly jej wraz z doradcami podsylane, a
          prowokacje zywnosciowo placowe mnozone. Solidarnosc byla ruchem spolecznym i
          politycznym i jej celem bylo wyzwolenie sie spod buta wlasnych wlascicieli-
          kacykow i ich moskiewskich mocodawcow.

          e/ przyczyna stanu wojennego nie byla konferencja w Radomiu ani strajki, ktore
          byly pracowicie przez rzad prowokowane. Stan wojenny byl w detalach planowany
          od conajmniej roku i przy pomocy wielu prowokacji usilowano znalezc
          akceptowalny przez Swiat haslowy powod. A swiat sie zmienial, Rosja i Polska
          byly ekonomicznie na kolanach i na wysoko oprocentowanych zasilkach Zachodu.

          W tej sytuacji Kiszczak & Co polecili Walesie odegrac w Radomiu role
          zapalnika, czyli dostarczyc pretekstu. Uczestniczylem w tej konferencji i
          przewodniczylem wiekszosci jej obrad. Tradycyjne jastrzebie siedzialy na
          niej cicho, Jan Rulewski prawie nie zabieral glosu, Slowik podrzemywal pod
          sciana polegujac czasami na podlodze (musial byc zmeczony). Tylko zwykle bardzo
          ostrozny i samozachowawczy Walesa zachowywal sie nienaturalnie agresywnie,
          czasami gubiac sie w tej roli. Wtorowal mu Modzelewski, w tamtym czasie jeden z
          guru Frasyniuka. A zainstalowane dla zarejestrowania tego mikrofony czekaly.
          Poskladany umiejetnie zestaw owocow nasluchu poszedl w Polske juz nastepnego
          dnia rano, no i byl wreszcie potrzebny Jaruzelskiemu (wtedy) i panu Skonce
          (dzis) argument, ze Solidarnosc porwala sie na przejmowanie wladzy sila.



          To byly nawet wtedy tanie chwyty, nie tyle majace nabrac spoleczenstwo i Swiat,
          ile byc haslem do Nocy Swietego Bartlomieja ala PRL, ktora nastapila w terminie
          duzo wczesniej ustalonym, czyli 13 Grudnia 1981.

          Wtedy Jaruzelskiemu i Kiszczakowi nie chodzilo o to, aby powod byl
          przekonywujacy, przekonywujace mialy byc czolgi. I jak sie okazalo - byly. A
          kiedy przestaly wystarczac - siegnieto bardzo wczesnie, bo jeszcze w stanie
          wojennym, po te same wtyczki, aby je przygotowac do nowej roli i zmontowac
          przyszly Okragly Stol.

          Jezeli teraz odgrzewa sie te same bezsensowne argumenty i preteksty ustami p.
          dr Skonki - to jest to sygnalem, ze potrzebny jest nastepny krolik z kapelusza
          dla uratowania czerwonej mafii i jej "opozycyjnych" Consortes, ktorym gruba
          kreska sie od naduzywania polamala.

          Tyle na temat akapitu p
    • Gość: hatra Re: Panie prezydencie WAŁĘSA IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 21.03.05, 02:11
      Wywiad z redaktorem Krzysztofem Wyszkowskim


      tomaszlis.wp.pl/forum_viewtopic.html?t=13182&f=89
      • hatra Re: Panie prezydencie WAŁĘSA 21.03.05, 14:51

        Moje pytanie jest bardzo powazne w zwiazku z ponizszymi wpisami.

        Jak dlugo jeszcze Zbrodniarze, Kryminalisci, Zlodzieje, Zdrajcy i Wrogowie
        Polski beda rzadzic nasza Ojczyzna ?

        Kiedy odpowiedza przed sadem, Trybunalem Narodowym ?

        Kiedy poniosa sprawiedliwa kare ?



        tomaszlis.wp.pl/forum_viewtopic.html?t=13182&f=89


        www.ojczyzna.pl/forum/read.php?f=3&i=14782&t=14780

        www.ojczyzna.pl/forum/read.php?f=3&i=14780&t=14780


        www.kielce.pl/forum/viewtopic.php?
        p=14768&sid=7fa672cf2836f2cd5f09e4ad0090588c#14768


        ksiegi.emix.net.pl/wyswietl.php?user=pokrzyw

        wpis 200







        • hatra Re: Panie prezydencie WAŁĘSA 21.03.05, 17:12
          BŁĘDY I WYPACZENIA W III RP
          Upływa ćwierćwiecze nadziei związanych z powstałą „Solidarnością” i III
          Rzeczypospolitą. Jest to nie tylko okazja, ale i obowiązek światłych obywateli
          do rzetelnych, głębokich przemyśleń nad przeszłością oraz udziałem obywateli w
          jej kształtowaniu. Dlatego zasadne jest zainicjowanie narodowej dyskusji na ten
          temat.
          W społeczeństwie polskim istnieją skrajne odczucia, opinie i oceny minionego
          ćwierćwiecza. Jedni, głównie odpowiedzialni za wszystko, co się zdarzyło w tym
          okresie z ich udziałem oraz bardzo wąska część społeczeństwa, która zyskała na
          wprowadzonych przemianach, wyraża zadowolenie i chwali stan obecny. Inni,
          stanowiący przytłaczającą większość, którzy oczekiwali polepszenia sytuacji w
          kraju i swojej osobistej, a jest im znacznie gorzej, niż było w PRL, są
          niezadowoleni, zawiedzeni, odczuwają klęskę. Rozsądek i uczciwość nakazują, by
          obiektywnie i sprawiedliwie ocenić przeszłość i ukazać, co faktycznie
          społeczeństwo zyskało, a co straciło na tzw. transformacji i powrocie do
          kapitalizmu?
          Żeby jednak uczynić to uczciwie i rzetelnie trzeba przyjąć niekwestionowane
          kryteria odniesienia, a nie posługiwać się ogólnikami, hasłami typu wolność,
          niepodległość, swobody religijne, honor, Bóg, ojczyzna, naród … Te
          niekwestionowane imponderabilia bowiem nie przystają do takich podstawowych,
          praktycznych, życiowych kryteriów wartości, jak sprawiedliwość społeczna,
          równość praw obywatelskich, zabezpieczenie materialne, socjalne, zdrowotne …
          Przy każdym jubileuszu, ważnych okazjach w przeszłości, władze PRL chlubiły się
          swoimi faktycznymi lub przesadnymi sukcesami, porównywały własne osiągnięcia ze
          stanem lat poprzednich, z poziomem II RP albo innych krajów o niższym stopniem
          rozwoju. W końcowej fazie rządów Gierka dumnie propaganda rządowa wykazywała,
          że PRL znalazła się w czołówce krajów najbardziej rozwiniętych gospodarczo i
          mieści w pierwszej ich dziesiątce. Zapewne, było w tym wiele przesady i
          megalomanii, ale faktem jest, że PRL miała niewątpliwe osiągnięcia społeczne,
          gospodarcze, socjalne, oświatowe, naukowe, kulturalne, zdrowotne … np. w
          górnictwie, hutnictwie, w przemyśle chemicznym, lekkim, stoczniowym,
          maszynowym, miedziowym, energetycznym. Były to niezaprzeczalne osiągnięcia, ale
          społeczeństwa, a nie partii: odbudowa kraju, zagospodarowanie Ziem Odzyskanych,
          industrializacja gospodarki, elektryfikacja wsi i mechanizacja rolnictwa,
          bezpłatne oświata na wszystkich szczebli nauczania, dostępne finansowo żłobki,
          przedszkola, wczasy, sanatoria, kolonie dla dzieci, służba zdrowia, symboliczne
          ceny lekarstw i ich bezpłatność dla emerytów, rencistów, tanie budownictwo,
          dostępne finansowo czynsze, niskopłatne świadczenia takie, jak gaz, światło,
          ogrzewanie; zakładowe budownictwo mieszkaniowe, rozbudowana służba zdrowia na
          wsi ( izby porodowe), opieka lekarska i stomatologiczna w szkołach, w zakładach
          pracy, tania komunikacja miejska, kolejowa, autobusowa, lotnicza. Ludzie
          zarabiali mało, ale starczało im na utrzymanie i regulowanie podstawowych
          świadczeń. Większość ich wypracowanych zarobków wpływających dziś do kieszeni
          rodzimych lub zagranicznych kapitalistów, zabierało państwo na tworzenie
          zbiorowej konsumpcji i inwestycji. Nie było tzw. rażących kominów płacowych.
          Różnice w zarobkach wynosiły najwyżej kilkakrotność najniższego uposażenia, a
          nie, jak obecnie kilkanaście, kilkadziesiąt, kilkaset, a nawet kilka tysięcy.
          Nie było milionów bezrobotnych, bezdomnych, głodnych, niedożywionych dzieci,
          żebraków, nędzarzy grzebiących w śmietnikach i wysypiskach śmieci …Nie było też
          tysięcy przedwczesnych zgonów z powodu braku pomocy medycznej, setek samobójstw
          z przyczyn ekonomicznych. Nie było również tak katastrofalnego spadku liczby
          urodzin hamowanego względami ekonomicznymi.
          Wymiana tych pozytywów nie jest próbą apologii PRL. Były, bowiem potworne wady
          powodujące cykliczne wstrząsy społeczne ( 1956, 1968, 1970, 1976), które
          wreszcie doprowadziły do największych protestów w dziejach Polski w XX wieku,
          do strajków sierpniowych w 1980. Największym hamulcem rozwoju społecznego i
          gospodarczego był system nomenklatury partyjnej, który eliminował z aktywnego
          zawodowego i społecznego życia wartościową część bezpartyjnego społeczeństwa.
          Oczywiście można krytykować i wskazać wiele innych wad, niedoskonałości i
          nieprawości np., że mieszkania były brzydkie, małe, niewygodne, ale było gdzie
          mieszkać i do dzisiaj służą milionom obywateli, na uczelniach nie było dość
          miejsc, panował tłok na kolejach, powtarzały się ciągłe kłopoty z zaopatrzeniem
          w żywność; samochody, co prawda były tanie, ogólnodostępne finansowo, ale
          reglamentowano ich sprzedaż itd. I to jest prawda. Jednak w tym przypadku nie
          zajmujemy się oceną PRL, jej wadami, ale III Rzeczpospolitą. Chcemy porównać
          zapowiedź deklarowanych przez „Solidarność” pozytywnych przemian z ich
          rzeczywistą realizacją i faktycznymi rezultatami.
          CHODZI O KONKRETNĄ RZETELNĄ ODPOWIEDŹ, JAKIE KORZYŚCI OSIĄGNĘŁO SPOŁECZEŃSTWA
          III RP?
          Jakie zasługi mają ci, którzy od sierpnia 1980 roku wpływali na losy kraju?
          Jakie osiągnięcia ma III RP pod szyldem „Solidarności”: bo te wszystkie
          przemiany od pierwszych godzin zakończenia strajku 1980, odbywały się pod
          szyldem „Solidarności” i takich jej filarów jak: Tadeusz Mazowiecki, Jacek
          Kuroń, Adam Michnik, Bronisław Geremek, Lech Wałęsa, Jan Lityński, Władysław
          Frasyniuk, Jan Krzysztof Bielecki, Hanna Suchocka, Alicja Grześkowiak, Jan
          Józef Lipski, Antoni Zambrowski, Michał Boni, Aleksander i Eugeniusz
          Smolarowie, Olga Krzyżanowska, Halina Mikołajska, Mieczysław Wachowski, Bogdan
          Borusewicz … i kilkuset podobnych działaczy. Właśnie oni także powinni
          przekonać społeczeństwo, co dobrego zrobili dla kraju, dla społeczeństwa, dla
          ludzi pracy, w minionym ćwierćwieczu? A oni milczą, albo posługują się
          ogólnikami, propagandowymi sloganami. Chlubią się, że przywrócili w Polsce
          kapitalizm, obalili system opiekuńczy państwa, że Polska uzyskała
          niepodległość, pozbyła się kurateli sowieckiej i podlega teraz kurateli
          Zachodu; obecnie Unii Europejskiej. Podkreślają, że teraz bez kłopotów mogą
          Polacy wyjeżdżać za granicę w poszukiwaniu elementarnych warunków egzystencji,
          pracy i chleba, słowem mogą bez trudności pracować i wzbogacać innych, obcych.
          Na ogół już nie podkreślają istnienia wolności środków masowego przekazu, bo
          społeczeństwo nie może się w nich wypowiadać, bo są one, albo w rękach
          zagranicznych właścicieli albo w monopolistycznej dyspozycji krajowych
          oligarchów lub wpływowych grup politycznych.
          Prosimy, więc o refleksją na III Rzeczypospolitej.
          Dr Leszek Skonka
          Były działacz opozycji demokratycznej, uczestnik Ruchu Obrony Praw Człowieka i
          Obywatela, założyciel Wolnych Związków Zawodowych na Dolnym Śląsku,
          współorganizator i współkierujący strajkiem w sierpniu 1980 roku we Wrocławiu.
          Usunięty we wrześniu 1980 roku z Dolnośląskiego kierownictwa „Solidarności” za
          sprzeciwianie się upolitycznieniu ruchu związkowego, zrywaniu Sierpniowej Umowy
          Gdańskiej, w
          • Gość: hatra Re: Panie prezydencie WAŁĘSA IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 23.03.05, 04:42
            www.kielce.pl/forum/viewtopic.php?t=3111
            • hatra Re: Panie prezydencie WAŁĘSA 26.03.05, 01:58
              www.nauka-edukacja.p4u.pl/forum.php?page=&pg=1&cmd=show&id=154&category=5
              • hatra Re: Panie prezydencie WAŁĘSA 26.03.05, 22:43
                hatra napisała:

                > www.nauka-edukacja.p4u.pl/forum.php?page=&pg=1&cmd=show&id=154&category=5

                Anatomia Sukcesu Zydow

                Iwo Cyprian Pogonowski

                Ujemne wplywy Zydow na zachodnia cywilizacje, sa od dawna obserwowane z
                rozmaitych punktow widzenia. Zasadniczo ideolodzy zydowscy, zawsze
                zalecali narodom, wsrod ktorych zyli, wolnosc, rownosc, tolerancje i
                rzady reprezentatywne.
                W ramach tolerancji kladzie sie duzy nacisk na
                wyzbywanie sie nacjonalizmu i twierdzi sie falszywie, ze nie ma
                mozliwosci laczenia nacjonalizmu z patriotyzmem. W tym samym czasie,
                postawa Zydow w stosunku do wlasnego nacjonalizmu wyglada zupelnie
                inaczej.
                Obserwatorzy zydowskiego srodowiska stwierdzaja, ze Zydzi sa
                "superetnocentryczni" lub "hiperetnocentryczni," czyli innymi slowami,
                przesiaknieci sa wlasnym skrajnym i egoistycznym nacjonalizmem, ktory
                jest zupelnym przeciwienstwem tego, co zalecaja oni nie-Zydom. Wlasnie
                nieuczciwosc w tym wzgledzie, jest bardziej brana Zydom za zle, niz
                forma ich nacjonalzmu, w ktorym glownie przewodza ekstremisci.

                Jak typowo w stosunkach z nie-Zydami, Zydzi stosuja podwojna lojalnosc i
                dwulicowosc. Kultywuja oni obrone tozsamosci wlasnej, za wszelka cene,
                podczas gdy sami oni, niszcza pamiec narodowa i tradycje innych, ktorymi
                manipuluja i na ktorych maja czesto wielkie wplywy. Skuteczna
                dzialalnosc Zydow umozliwia im nie tylko gleboki etnocentryzm, talent i
                wyrobiona inteligencja, ale jednoczesnie bardzo mocna psychologiczna
                intensywnosc, sprzezona z agresywnoscia. Dzieki tym cechom Zydzi wiele
                razy potrafili stwarzac bardzo sprawne grupy nacisku intelektualnego,
                politycznego jak i ekonomicznego. W rezultacie Zydzi mieli wielki wplyw
                na ksztaltowanie sie zachodniej cywilizacji, zwlaszcza od rewolucji
                francuskiej. Profesor Kevin MacDonald, University of California, Long
                Beach, poswiecil wiele lat pracy na uporzadkowanie wiedzy na ten temat.

                Gruntowne opracowania Macdonalda jasno okreslily dzialanosc Zydow na tle
                historii. Kosciol od poczatku swego istnienie byl atakowany i musial
                bronic sie przed zydowska sila ekonomiczna i polityczna. W Hiszpanii, na
                przyklad, Zydzi nawrocjeni na Chrzescijanstwo, utrzymywali nadal
                powiazania handlowe i rodzinne z nie-nawroconym Zydami i tym spowodowali
                250 lat inkwizycji, ktora podstawowo, byla akcja obronna, przeciw
                ekonomicznej i politycznej dominacji tych ukladow nawroconych z
                nienawroconymi Zydami. Zydzi byli, jak wiemy, zasadniczym elementem w
                rewolucji bolszewickiej i w stworzeniu samego Zwiazku Sowieckiego,
                ktorego pozostali elita intelektualna do okresu po Drugiej Wojnie
                Swiatowej. Zydzi byli w ogniskowej uwagi ogolu w czasie okresu
                narodowego socjalizmu w Niemczech, w czasie ktorego nie tylko byli oni
                ofiarami, ale rowniez oprawcami. Po roku 1965, w USA, Zydzi byli
                przywodcani rewolucji kulturalnej wlacznie z rewolucja seksualna, oraz w
                duzej mierze byli oni sprawcami masowej migracji ludzi nie-bialych do
                krajow zaludnionych przez Europejczykow. Zdominowanie mediow i polityki
                amerykanskiej przez neokonserwatystow-sjonistow pod rzadami Busha
                doprowadzilo do zatargu zbrojnego USA ze swiatem muzulmanskim, a w
                szczegolnosci ze swiatem arabskim.

                Wiadomo, ze w roku 1950 Londyn byl jednym z najbezpieczniejszych miast na
                swiecie, a natomiast dzisiaj z poczatkiem dwudziestego pierwszego wieku,
                Londym jest jednym z najbardziej niebezpiecznych i nawiedzanych zbrodnia
                miejsc na swiecie, podobnie jak Nowy York. Sa to skutki dzialanosci
                zapoczatkowanej za czasow Republiki Wiemarskiej, kiedy miliarderzy
                zydowscy ufundowali w Frankfurcie Instytut Sociologii i pod wodza
                Frantz'a Boas'a storzyli zydowska wersje antropologii, krytyczna wobec
                istniejacych srodowisk ludnosc jednolitej. Boas zalecal bardzo
                skutecznie tworzenie spoleczenstw nie-jednolitych, co tez stalo sie
                dzieki silnemu poparciu Zydow, w formie masowej migracji ludnosci
                nie-bialej z Trzeciego Swiata, do krajow zamieszkalych przez
                Europejczykow.

                Ideologia neokonserwtyzmu byla stworzona przez trockistow nawroconych na
                sjonizm, wtedy kiedy bylo oczywiste, ze epoka socializmu, zwlaszcza w
                formie komunizmu, mija. Permanentna wojna nadal jest postawa strategii,
                ale tym razem nie o komunizm ale o "demokracja." Naturalnie jest to
                celem trudnym do zrealizowania. Marksistowska "walka klas" zostala
                zastapiona rownie niejasnym sloganem jakim jest "wojna z terrorem." W
                ideologii trockizmu i neokonserwatyzmu Zydzi odegrali podstawowa role,
                pomimo tego ze sa oni przesiaknieci ich wlasnym etnocentryzmem czyli
                skrajnym nacjonalizmem.

                Sjonizm wykazal sie byc bardzo waznym i skutecznym ruchem
                intelektualno-politycznym naszych czasow. Sukces sjonizmu opiera sie w
                duzej mierze na sukcesie propagandowym falszywego mitu "Holokaustu,"
                wedlug ktorego Zydzi sa jedyna liczaca sie ofiara ludobojstwa w
                dwudziestym wieku. Faktycznie ze stu osiemdziesieciu milionow
                zamodowanych ludzi w tym "stuleciu smierci" tragedia zydowska
                reprezentuje ponizej trzech procent globalnej cyfry ogolu ofiar.
                Zydowski "kult zaglady i zemsty" jednoczy dzis Zydow religijnych z
                ateistami.

                Sjonizm jest dobrym przykladem skutecznego dzialania Zydow by zaspokoic
                ich ambicje. Profesor MacDonald wyszczegolnil podstawowe elementy
                dzialalnosci zydowskiej. Widzi on jako cechy glowne, wyrobiona
                inteligencja, etnocentryzm, wzajemne poparcie, psychologiczna presje,
                napasliwosc i czesto fanatyzm. W oparciu o te cechy, wlacznie z
                poczuciem wyzszosci i akumulacja bogactwa, Zydzi tworza docelowe i
                bardzo skuteczne grupy nacisku, do dzialania na kluczowym polu mediow i
                polityki, w czasie obecnej rewolucji informacji i dezinformacji. Prasowe
                imperium Michnika jest dobrym przykladem tego zjawiska. Michnik
                demoralizuje i dezinformuje inteligencje polska, a Urban zeruje swoja
                pornografia i chamstwem na najnizszych instynktach. Powodzenie obu tych
                propagandzistow jest dobrym przykladem kariery zydowskiej na polskim
                terenie, w ramach powyzej opisanej anatomii sukcesu Zydow.
                • hatra Wielu klamie 27.03.05, 06:20
                  www.usopal.com/index.php?option=com_content&task=view&id=21&Itemid=1
                • Gość: Takijeden. Re: Panie prezydencie WAŁĘSA IP: *.smgr.pl / 195.136.126.* 28.03.05, 03:45
                  "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie" - Panie prezydencie!, przypomnij sobie jak
                  krzyczałeś na wiecach w pierwszej kampanii prezydenckiej, "(...)pan Mazowiecki
                  to nawet pchły nie złapie(...}" itd...
                  • Gość: hatra Re: Panie prezydencie WAŁĘSA IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 30.03.05, 23:07
                    forum.patriota.pl/viewtopic.php?p=12242&sid=7017f13c0b60ae29691cd012839cabad#12242

                    No mercy this time !
                    • rolotomasi Re: p-ie WALESA 31.03.05, 16:41
                      Czy po to była Rewolucja Solidarności >>
                      'KośćKatoli zarabia na Uni
                      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2627770.html
                      KoścKatoli jest największym -po Skarbie Państwa- posiadaczem ziemi w Polsce.
                      W '89r Sejm przyjął ustawę oddającą przedwojenne majątki KościKatoli. Ustawa
                      określiła również, że każda nowa parafia może wystąpić o 15 ha. Prawo do 50 ha
                      uzyskały biskupstwa, seminaria i zgromadzenia zakonne.
                      Na mocy ustawy trafiło w ręce KościKatoli 70 878 ha gruntów rolnych. Według
                      różnych szacunków w sumie należy teraz do księży ok. 100 tys. ha. (70 tys.
                      przekazanych przez Agencję Własności Rolnej Skarbu Państwa plus ziemie, które
                      wcześniej należały do Kościoła. W Polsce jest ok. 10 tys. parafii, z czego 7tys.
                      leży na terenach wiejskich)'
                      Dane są zaniżone: ok 100 tys. ha to w rzeczywistości 160'000ha
                      Nie ma drugiej Japoni, za to jest 2gi Bangladesz, lenno Watykanu
                      już-Dajemy radę
    • toruniak Pie..się Wałęsa - pzdr z Torunia.. 31.03.05, 22:23

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka