Mam 27 miesieczną córeczkę. dziś przy okazji konsultacji u nefrologa
dziecięcego w Prokocimiu( na szczęście nie ma problemu którego się baliśmy)
wyszło, że małą ma sklejone wargi sromowe mniejsze.Potwierdził to od razu
urolog dziecięcy i kazał nam przyjechać w przyszły piątek, dostaliśmy receptę
na maść znieczulającą Emla, którą mamy ja posmarować przed wejściem do
gabinetu a pani doktor rozklei jej te wargi. Jestem zaskoczona, nie wiem
prawdę mówiąc jak długo ma to sklejone, ani nasz przychodniowy ani prywatny
pediatra nic nigdy nie zauważył. Mała nie ma żadnych problemów z sikaniem,
często natomiast jest zaczerwieniona w tym miejscu. Mieliśmy też bakterię raz
w moczu - już wyleczoną.
Właśnie poczytałam wypowiedzi mam i jestem przerażona po lekarka mówiła że
nie będzie jej bolało, a z tych wypowiedzi wynika coś wręcz przeciwnego.
Może ktoś coś napisze o samym zabiegu rozklejania. Czy używa się do tego
skalpela, czy potem bardzo boli, czy dziecko jest się potem w stanie wysikać
bez strachu. Mała nigdy nie miała robionego jakiegokolwiek bolesnego zabiegu
nie ma pojęcia jak to zniesiemy