Dodaj do ulubionych

Alergia a wzmożone/obniżone napięcie mięśniowe

01.04.05, 11:39
Warto przeczytać.

U mojego dziecka jak miało 2 miesiące stwierdzono OBNIŻONE NAPIĘCIE MIĘŚNIOWE.
Dziś wiem, ponad wszelką wątpliwość, że było to niedożywienie, spowodowane
lambliami. Lamblie obklejają przewód pokarmowy swoimi cystami i składniki
odżywczywcze z pokarmu nie wchłaniaja się do organizmu (głównie wit. A, E, D,
K - czyli "w kość dostaje" skóra i mięśnie przede wszystkim. MOje dziecko
siły nie miało ot i co...

Jak miała cztery miesiące stwierdzono alergię. Głównie na podstawie
nietolerancji mleka (dziecko płakało, wiło, prężyło się przy jedzeniu, miało
odparzenia, zielone kupy, przelewanie w brzuszku, śluz w kale, krost na buzi,
zaczerwienienia na policzkach, suchą skórę na całym ciele i milion objawów,
które PRZYPISUJE się ALERGII). Dziś wiem, że spowodowały to pasożyty (oprócz
lamblii dołączyła się Candidia w przewodzie pokarmowym - taki grzyb..., bo
małej podano antybiotyki, skoro była niedożywiona to łapała infekcje, to
banalne i oczywiste). Dziś też wiem, że Candidię w przewodzie pokarmowym
uważa się za jeden z powodów AUTYZMU. Dziecko tak cierpi jako niemowlak i nie
potrafi tego zakomunikować dorosłym, że świat zewnętrzny go zwyczajnie nie
interesuje. Jak każdy chory zamyka się w sobie i swoim cierpieniu. Tylko u
takiego malucha takie zachowanie się utrwala. Sama podejrzewałam moje dziecko
o autyzm....

Jak miała 4,5 miesiąca lekarze orzekli, że przy OBNIŻONYM NAPIĘCIU MIĘŚNIOWYM
nie zaszkodziłoby ją trochę porehabilitować. Dziecko nie trzymało główki i
tak dalej i tak dalej... Ja ruszyłam ochoczo na rehabilitację...

Po rozpoczeciu rehabilitacji moje dziecko nagle zaczęło mieć objawy
WZMOŻONEGO NAPIĘCIA MIĘŚNIOWEGO, ale tylko w nóżkach. Znów mądrzy lekarze
orzekli, że obniżone n.m. w rączkach i wzmożone n.m. w nóżkach to może być
PORAŻENIE MÓZGOWE. Bo tak książkowo objawia się porażenie w rozpoznaniu
niemowlęcym. Wiem, bo czytałam.
Dziś wiem, że moje dziecko na rehabilitacji miało kontakt z innymi dziećmi ze
WZMOŻONYM NAPIĘCIEM MIĘŚNIOWYM i załapało od nich owsiki. Bo to owsiki
powodują takie naprężenia nóżek mojej córki i innych dzieci (może nie
wszystkich, ale na pewno sporej części!). A jedyny kontakt z owsikami mogła
mieć tylko przez rehabilitację (cała rodzina zrobiła wymaz na owsiki, owsiki
ma tylko Malutka). Na rehabilitacji korzystałam ze wspólnego przewijaka, cóż
że ze swoją pieluszką. Przewijak starego typu, siennikowy - no to mamy
owsiki. Dziecko łatwo je złapało, bo organizm osłabiony przez lamblie i
candidię łatwo łapie przecież wszystko...

Ponieważ jak miała 4,5 miesąca zaczął się silny świąd (grzybica przewodu
pokarmowego, lamblioza, owsiki), a dziecko NIE POTARFI SIĘ TAM PODRAPAĆ,
zaczęła krzyżować nóżki, zaciskać je prawie bez przerwy. Lekarze najpierw
przeczołgali nas pod kątem badania PADACZKI/EPILEPSJI (drapała się też bardzo
po główce! No bo tam potrafiła)). Potem, jak badanie EEG wyszło prawidłowe
orzekli ONANIZM. I ja to mam napisane na wypisie z CENTRUM ZDROWIA DZIECKA.
Gdyby ktoś sądził, że ma do czynienia z ... delikatnie rzecz ujmując
oszołemem. Aha, i zalecono nam CZEKAĆ AŻ TEGO WYROŚNIE.

Przeszliśmy piekło.
Jeżeli komukolwiek może to pomóc...
Dziś moje dziecko jest leczone na te wszystkie pasożyty i jest natychmiastowa
poprawa. Leczenie np. owsików trwa zaledwie trzy dni, więc widać to
błyskawicznie. WZMOŻONE NAPIĘCIE MIĘŚNIOWE zniknęło prawie jak zaczarowane.
Onanizm też. Myślę,że obniżone napięcie nas też opuści jak sobie Mała podje.
A porażenie mózgowe też nam przejdzie jak będzie miała więcej witamin w sobie.

Zadawałam sobie pytanie. DLACZEGO??? Odpowiedź jest banalna. Pasożytami
zajmuja się lekarze o specjalizacji "choroby zakaźnie", nie jest
to "chodliwa" specjalizacja. A pozostali albo są niedouczeni, albo chcą
złupić z nas kasę.

No to tyle... I aż tyle.
Obserwuj wątek
    • izado Re: Alergia a wzmożone/obniżone napięcie mięśniow 01.04.05, 11:44
      A jak jest teraz z tolerancją pokarmów? Czy sa jakieś objawy alergii? W jakim
      wieku jest TWoje dziecko teraz?

      Ze swojego podwórka (bo juz chyba tak musze nazwać "kurację rosołową" wink
      dorzucę jeszcze że wszelei świństwa żywia sie węglowodanami, zwłaszcza
      prostymi. Również z tego powodu, dieta zalecana przez "mojego" Chińczyka jest
      wysoce uzasadniona smile - nie sprzyja rozwojowi grzybów i pasożytów.

      Iza
      • sigvaris Re: Alergia a wzmożone/obniżone napięcie mięśniow 01.04.05, 12:02
        Jest za wcześnie, żeby mówić o pokarmach. Leczenie trwa u nas ok. 2 tygodni.
        Ale objawy skórne ustępują! Krosty, suchość skóry... Czyli ustępuje to od czego
        się zaczyna "ALERGIA".
        Dziecko ma 6 miesięcy i 2 tygodnie.
        • izado Re: Alergia a wzmożone/obniżone napięcie mięśniow 01.04.05, 12:45
          Czy możesz jeszcze raz napisać jakie leki bierze Twoje dziecko?
          Pewnie pisałas, ale nie mogę znaleźć.

          Iza
    • patyska Re: Alergia a wzmożone/obniżone napięcie mięśniow 01.04.05, 11:55
      taaaaa... nie ma jak specjalisci wink mam farta, ze trafilam na dobrych.
    • kasia9641 Re: Alergia a wzmożone/obniżone napięcie mięśniow 01.04.05, 13:57
      Po prostu przerażające. Dobrze, że jest to forum, gdzie można o czymś takim
      napisać, jednocześnie przestrzegając inne matki przed niestety niekompetencją
      wielu lekarzy... Czasem proste rozwiązania dla niektórych są zbyt skomplikowane!
      Życzę Wam zdrówka smile
    • sigvaris Re: Metody leczenia 01.04.05, 14:38
      Najgorsze jest to, ze nie ma jednej metody leczenia z lambliozy i w ogóle z
      pasożytów.

      Jedno jest pewne. Jeśli jeden w rodzinie jest chory muszą leczyć się wszyscy.
      De facto dotyczy to wszystkich pasożytów. My z mężem choć nie mamy w wymazie
      owsików i tak dostaliśmy leki.Ale wiadomo, że trzeba zrobić wszystko, żeby nie
      było nawrotów u dziecka. I ciągłego podawania tych leków, które na pewno nie są
      obojętne dla organizmu.

      Muszę jeszcze dodać, że pasożyty mają przeróżne objawy. Objawy u mojego
      dziecka " z grubsza" opisałam (wysypka, nietolerancja mleka, świąd, napięcie).
      Ale ja miałam zupełnie inne objawy (choć lambia niby z "jednego źródła "). U
      mnie były to biegunki co i rusz, albo zaparcia, depresje, nadpobudliwość,
      wzdęcia i ...łysienie. Miałam też atak pięć tygodni po urodzeniu małej (41
      st.C, POTWORNY BÓL brzucha!, drgawki z bólu). Wtedy rozpoznano to jako
      wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Myślę, że to jednak nie to, bo nie
      miałam wielu z objawów tej choroby (np. krwi w kale, co jest charakterystyczne
      dla wrzodz.zap.jel.gr.).

      Oczywiście także różne objawy u mnie rozpoznawano jako alergię. Np. ciągłe bóle
      gardła jako alergię na komose i bylicę (!?)
      Potworne wypadania włosów (mimo tony witamin i minerałów) jako objaw łysienia
      autoimmunologicznego (czyli w dużym uproszczeniu alergia organizmu na samego
      siebie). Czyli znów ALERGIE.

      Aha, mój mąż nie ma żadnych objawów. Żadnych. Ma lambiozę.

      Dlatego myślę, że każdy powinien jednak skonsultować już sposób leczenia z
      lekarzem.

      Z leczenia samych lamblii nie polecam Metronizadolu. I właściwie nikt nie
      poleca. Jest bardzo silnym antybiotykiem. Często daje uszkodzenia wątroby. Na
      innych forach wyczytałam też, że ludzie skarżą się na szybkie powroty po
      leczeniu metronizadolem.

      Lekarz, któremu mimo wszystko zaufałam (bo miał rację co do jednego słowa,
      które wypowiedział przy nas, póki co!) leczy lamblię tak:
      - mała dostała Furazolidon, 4 x 2ml (ale te 2 ml. są właściwe dla jej wagi 6,5
      kilo...) przez 5 dni.
      - my Macmiror 2 tabl. x 2 dziennie przez 7 dni.

      Co dalej zobaczymy, bo teraz w ruch poszły do leczenia inne pasożyty.Ale to na
      pewno nie koniec.

      Owsiki:
      - mała Pyrantelum (przez 3 dni 1x 2ml, też 2ml ze względu na wage dziecka), i
      za tydzień to samo.

      - my Zentel (2 tablx 1 raz dziennnie przez 2 dni)
      i po 2 -ch tygodniach Vermox 2x 2 tablx 3 dni.

      To też pewnie na razie do następnego wymazu.

      Grzybicę przewodu pokarmowego leczu u małej TYLKO lekami izopatycznymi:
      Citrokehl (2 x 5 kropel)
      Exmykehl D3 (1/2 czopka) tylko wtedy gdy jest "tydzień" Pefrakelu.
      Pefrakehl D5 (2 x 2 krople)
      Sankobi D5 (2 x 2 krople) ten preparat tydzień na tydzień z Pefrakehlem.

      Ale tu (o izopatii) nic nie mogę powiedzieć. Nie znam tej metody (jeszcze nie
      poczytałam o tym). I tylko wiara, że Mikołajewicz jest znana w Polsce z
      leczenia pasożytów spowodowała, że dałam leki dziecku. Bo było źle i coraz
      gorzej... Grzyby leczy się strasznie trudno ... I medycyna tradycyjna nie ma tu
      specjalnie sukcesów poza leczeniem miejscowym (Clotrimazol, Nystatyna).
      Wolałam więc tę izopatię.

      Oj! Znowu wyszedł, przydługi post.



      • juczo Re: Metody leczenia 13.04.05, 17:46
        mój synek ma 4 i pół miesiąca i jest karmiony tylko piersią . Od dłuższego czasu
        (może nawet od 3mc) jest bardzo niespokojny przy ssaniu: pręży się, nerwowo
        poszarpuje moje ubranie a nawet płacze. Stara się jednak pić. Na początku
        myślałam, że ma problemy z kupką, którą za każdym razem robi przy jedzeniu. Ale
        to nie jest to. Wczoraj dowiedziałam się, że obniżył się nieco na siatce
        centylowej (mimo, że wygląda bardzo zdrowo, jest okrąglutki jak "pączek w maśle"
        smile). Dostałam skierowanie na badanie krwi i moczu. Czekam na wyniki. Czy jest
        możliwe aby to również były objawy pasożytów? Dodam jeszcze, że te jego częste
        bardzo kupki są dosyć błyszczącei śluzowe (myślałam, że to normalne), a ostatnio
        zaczęły się tam pojawiać zielonkawe "elementy". Co o tym myślicie?
    • sigvaris Re: jeszcze jedno..pocenie! 01.04.05, 14:58
      moja córka się strasznie poci. Główka, rączki. W końcu doszłam do tego co to
      jest. Podminowany organizm swędzeniem i nieustającym napięciem tym spowodowanym
      objawia w ten sposób swoją reakcję. To się w języku medycznym bardzo ładnie
      nazywa, że jeden układ jakiś tam powoduje, że drugi układ jakiśtam wydziela pot.

      Gdyby mała nie była leczona, po pewnym czasie nie czułaby już swędzenia. Może
      byłaby cały czas poddenerwowana, nadpobudliwa ??! Organizm się przyzwyczaja do
      takiego uczucia. Na tej zasadzie, co ktoś kto rodzi się niewidomy nigdy nie
      będzie wiedział jak wygląda niebo, czy morze. Nie dotknie tego... ale wracając
      do tematu.

      Otóż jest prawdopodobne, że u starszych dzieci zostaje to pocenie się... Ten
      drugi układ sie przyzwyczaił.. Nie mówią, że coś je swędzi. Wyrosły w tym
      swędzeniu i uznają, ze ten stan to norma.
      Czy to jest prawdą nie wiem. Ale może warto zwrócić uwagę.
    • xxxinkaxxx Re: Alergia a wzmożone/obniżone napięcie mięśniow 02.04.05, 18:14
      raaaaany, strasznie Wam współczuję, że musiałyście przez to przejść i cieszę
      się, że udało się Wam w końcu znaleźć przyczynę....

      moja mała ma mega silną alergie na białka wszelkiego typu... oraz wzmożone
      napięcie...

      w sumie to chciałabym, z dwojga złego, żeby okazało się, że to pasożyty.... w
      każdym razie, sugerując się Waszym przypadkiem- sprawdzę lamblie....

      pozdr

      INKA
    • chalsia Re: Alergia a wzmożone/obniżone napięcie mięśniow 08.04.05, 21:26
      Bardzo współczuję tego co przeszliście z dzieckiem.
      Ze swojej "parafii" - mój syn jest alergikiem i ma od 2-3 mca osłabione
      napięcie mieśniwe (przedtem było wzmożone napięcie).
      Badania w kierunku grzybicy ukł. pokarmowego przeprowadzałam chyba 2 razy, na
      lambliozę (w różnych okresach życia) - też 2 razy. I nic.
      Tak więc to różnie bywa.
      Chalsia
      • agap10 Re: Alergia a wzmożone/obniżone napięcie mięśniow 13.04.05, 16:30
        Witam.Gdzie mam sie skierowac z córka na badanie tej lambii???Moja tez bardzo
        malutko przybiera na wadze wiec mysle ze warto sprawdzic.
        • jalla1 Re: Alergia a wzmożone/obniżone napięcie mięśniow 10.05.05, 15:26
          Ja też jestem ciekawa, gdzie powinnam się udać na takie badania. Czy muszę mieć
          skierowanie? (moja lekarka nie jest zbyt skoro do dawania skierowań). Mój synek
          też od urodzenia ma kłopoty z przybieraniem na wadze (chociaż ostatnio jest już
          lepiej), ale nie miał nigdy robionego żadnego badania kału. Raz tylko ogólne
          badanie moczu. Też jest alergikiem i ma obniżone napięcie mięśniowe, ale widzę,
          że ostatnio napina nóżki i nie podobają mi się jego stolce (twarde, zbite,
          małe "bobki", i kilka razy dziennie). Też się bardzo poci (zwłaszcza główka).
          To obniżone napięcie mięśniowe też wydaje mi sie stwierdzone trochę na wyrost.
          U nas wyglądało to dokładnie tak. Dostaliśmy skierowanie od pediatry do
          neurologa, bo nie podnosił się ciągnięty za rączki. To było w 5 miesiącu życia.
          Wcześniej nie mogłam się doprosić skierowania do neurologa. Chciałam po
          urodzeniu iść z nim tak kontrolnie (urodził się z rączką przy głowce, ale bez
          komlikacji i nawet w wypisie szpitalnym mi tego nie napisali, dostał 10 Apgar)
          ale pediarta nie widziała potrzeby. Do neurologa dostaliśmy się miesiąc później
          i już wtedy ładnie się podnosił. Dostaliśmy skierowanie na rehabilitację i też
          musieliśmy swoje odczekać, więc zanim na nią dotarliśmy to on już się świetnie
          sam przewracał z brzuszka na plecy i odwrotnie. Teraz po miesiącu rehabilitacji
          1 x w tygodniu Bobathem świetnie raczkuje. Rehabilitantka mówi, że nie ma teraz
          potrzeby rehabilitować go częściej niż 1 x na dwa tygonie.
          27 maja idziemy na kontolę do neurologa, więc jestem bardzo ciekawa jaki będzie
          wynik tej wizyty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka