Dodaj do ulubionych

Przetarg na pociąg nierozstrzygnięty

IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 05.01.05, 21:46
"Kupowanie szynobusa dla jednej tylko linii byłoby bardzo nieekonomiczne" - a
co wy myslicie że w tamtych województwach jeden szynobus obsługuje 15 tras??
Na jedną linie potrzeba a przynajmniej dwa szynobus wiec nie wiem skad
przkonie ze to jest bez sensu
Obserwuj wątek
    • geograf Re: Przetarg na pociąg nierozstrzygnięty 05.01.05, 22:43
      1) owy elektrobus może obsługiwac przede wszystkim niezelektryfikowany odcinek,ale można wyciągnąć trase np. do Koluszek. w czym problem? przy okazji ułatwi się życie pasażerom poprzez usunięcie przesiadek.

      2)może zamiast szukać na siłę pieniędzy na NOWY tabor, warto-chociażby wzorem Zachodniopomorskiego-sprowadzić pociągi z Niemiec? Za jeden sprowadzony zapłacili 200 tys. zł. Stan bardzo dobry-jak to na niemieckiej kolei.
      Dobry skład za bezcen. Czemu nie zaczniemy od najprostszych i najtańszych rozwiązań?
      • sluzbowo Re: Przetarg na pociąg nierozstrzygnięty 06.01.05, 21:52
        geograf napisał:

        > Za jeden sprowadzony zapłacili 200 tys. zł.

        Nie 200 tys. zł, a 200 tys. Euro i nie za jeden a za wszystkie. W przeliczeniu -
        poniżej stówki za skład.

        A u nasz, panie, szynobusów nie będzie. Bo nie.
        • geograf Re: Przetarg na pociąg nierozstrzygnięty 06.01.05, 23:15
          Biję się w piersi z powodu mojego dosyć powaznego błędu.
          Dziekuję za poprawę.

          Nie będzie,bo przecież my musimy mieć nówkę.
          :/
    • Gość: ciup Re: Przetarg na pociąg nierozstrzygnięty IP: 217.153.24.* 06.01.05, 09:16
      Pewnie oczekiwania urzędu musiałybyć b. wygoórowane skoro najtańsza Pesa nie
      zmiesciła się w budżecie. Moze poznamy specyfikacje zamowienia ????
    • Gość: michał_k Re: Przetarg na pociąg nierozstrzygnięty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 12:32
      Jakaś paranoja - chcą kupić szynobus chyba dla własnego prestiżu. Jeśli
      spalinowy kosztuje nowy 5 mln, elektryczny 20 - to co za imbecyl zamawia
      elektryczny? Po co? Pomijam sprawę ewentualnego zakupu używanego taboru z
      Niemiec. Za 20 mln można kupić 100 szynobusów, a oni chcą jeden. Jeśli kupią
      spalinowy - mogą za tą kwotę kupić 4 - wybierają jeden, ale elektryczny.
      Czy naprawdę ci ludzie całkiem się pogłupieli?
      • Gość: M.E. Re: Przetarg na pociąg nierozstrzygnięty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 15:23
        "Przetarg na elektryczną jednostkę trakcyjną ogłosił łódzki Urząd
        Marszałkowski. Za 12,5 mln zł chciał kupić pojazd złożony z czterech wagonów,
        zabierający ok. 400 osób i przystosowany do obsługi pasażerów niepełnosprawnych"

        Trzeba dokładniej czytać. Nie szynobus, tylko 4-wagonowy EZT na oko
        porównywalny, jeśli nie większy od EN57. Za 5mln zł to jest chyba pojedyńczy
        wagon spalinowy - czyli by się zgadzało 4x5=20 mln zł (zakładając, że cena jest
        wprost proporcjonalna do wielkości).

        Ale jak pisze mr x, po co mamy katowicom kupować nowe pociągi. Niech sobie sami
        kupują.
        • Gość: michal_k Re: Przetarg na pociąg nierozstrzygnięty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 15:43
          Przepraszam, co do wielkosci masz rację - choć powstaje w takim razie pytanie -
          po co go kupować? Obserwujac ruch na kolei - widać, że pilnie potrzebne są
          mniejsze pojazdy niż EZT. Zresztą województwo łódzkie jest podobno jedynym,
          ktore nie posiada ani jednego szynobusu.
          • Gość: M.E. Re: Przetarg na pociąg nierozstrzygnięty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 16:04
            Nie chcę tu nikogo bronić, ale może brak lekkich wagonów spalinowych (jakoś
            nazwa szynobus mi nie odpowiada) jest spowodowany prawie całkowitą
            elektryfikacją linii kolejowych w naszym województwie oraz brakiem w ofercie (w
            osiągalnej dla nas cenie) takich wagonów z napędęm elektrycznym. Co do
            wielkości potrzebnych nam pojazdów, to mam nadzieję (ale niestety nie pewność),
            że zrobiono analizę potoków pasażerskich na trasach, na których miały by one
            kursować i wybrano optymalne rozwiązanie.
            • Gość: M.E. Re: Przetarg na pociąg nierozstrzygnięty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 16:39
              PS

              Przed 25 laty byłem w Norwegii i widziałem tam ciekawe pociągi podmiejskie.
              Składały się one z pojedyńczych wagonów: silnikowych (oczywiście
              elektrycznych), sterowniczych i doczepnych. Jeździły one w różnych
              konfiguracjach od silnikowego solo, po składy 10-wagonowe z rozmaitym
              rozmieszczeniem poszczególnych wagonów w składzie. To się nazywa elastyczność.
              Według mnie tego rodzaju wagony są nam potrzebne.
            • Gość: michał_k Re: Przetarg na pociąg nierozstrzygnięty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 16:47
              ja też rozumiem, że z punktu widzenia ekologii należałoby kupić wagony
              elektryczne. Jednak wydaje mi się, że jesli kolej jest wiecznie
              niedowfinansowana - jej stan jest tak opłakany, że w Białymstoku by oszczędzić
              300 zł miesięczie, wyłączono megafony na dworcu, to kupno jednego pojazdu za
              pieniadze za ktore można ich kupić dużo wiecej jest marnotrawieniem kasy.
              • Gość: M.E. Re: Przetarg na pociąg nierozstrzygnięty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 17:25
                Ale tu nie stajemy przed wyborem: tani bo spalinowy - drogi, bo elektryczny. W
                tym konkretnym przypadku na cenie zaważyła wielkość pojazdu, a nie rodzaj
                napędu. Czy to tak trudno zrozumieć?
    • Gość: mr x A coz pociagami wyremontowanymi wczesniej? IP: *.p.lodz.pl 06.01.05, 14:14
      Wyremontowanymi za pieniadze lodzkiego urzedu i zabranymi przez PKP do Katowic?
      Wrócily? Bo poki nie wroca nie warto dac ani 1 PLN na pociagi. Trzeba najpierw
      zalozyc wlasne linie jak w poznaniu i na mazowszu a potem bawic sie w
      modernizacje lub zakupy.
      Smierc PKP!
      • Gość: Omnibus Re: A coz pociagami wyremontowanymi wczesniej? IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 06.01.05, 22:42
        Jeszcze będziesz prosił, żeby wróciło PKP, jak po kilku latach "regionalizacji"
        made by Hausner zostanie spalona ziemia, ale wtedy będzie już za późno.
        • Gość: MarcinK Re: A coz pociagami wyremontowanymi wczesniej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 22:47
          Spoko, spoko - PKP do ziemi, a kolej budować od nowa z kimś innym.

          MK
          • Gość: anty-MK Re: A coz pociagami wyremontowanymi wczesniej? IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 07.01.05, 00:54
            Jasne, najlepiej z ćwokami z urzędów marszałkowskich, którzy nie jechali
            pociągiem :-) Budowa "od nowa" jest słuszna - na pewno udźwignie ją budżet
            polskiego państwa (szczególnie pod zarządem Hau... Hau... Hausnera).
            • geograf Re: A coz pociagami wyremontowanymi wczesniej? 07.01.05, 08:37
              po co odbudowywać?
              sprzedać za złotówkę Deutsche Bahn!
      • Gość: Ja Re: A co z pociagami wyremontowanymi wczesniej? IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.01.05, 13:49
        > Wrócily? Bo poki nie wroca nie warto dac ani 1 PLN na pociagi. ...

        Wiesz co? Zanim zaczniesz siać swoją propagandę najpierw dowiedz się o co
        chodzi. nową jednostkę zakupiłby Urząd Marszałkowski, należałaby ona do Urzędu
        Marszałkowskiego i na warunkach podyktowanych przez Urząd Marszałkowski byłaby
        ona użyczana PKP. A zatem:
        1. PKP nie będzie mogło sobie pojechać nim tam, gdzie by chciało, bo linie na
        których ma jeździć będą bardzo konkretnie ustalone
        2. W momencie pojawienia się jakiegokolwiek innego przewoźnika, urząd może
        wycofać umowę z PKP i powierzyć obsługę temuż przewoźnikowi. Oznacza to mniej
        więcej tyle, że udaje nam się już teraz zahamować spadek liczby pasażerów, a
        jak tylko nadarzy się okazja powstaje przewoźnik, który jest w stanie wykonywać
        usługę lepiej niż PKP.
    • Gość: Ja Re: Przetarg na pociąg nierozstrzygnięty IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.01.05, 13:22
      Stek bzdur, że dalej nie idzie.
      W łódzkiem połowie linii grozi likwidacja, bo tradycyjne składy (212osób)
      okazują sie być zbyt duże, a urząd co? Urząd chce kupić pociąg na 400 osób!!!
      Brawo, Brawo! Z miejsca zgłaszam to do bzdury roku. Jak tłok na linii do
      Sieradza jest w którymś kursie za duży (ja poproszę o konkretne kursy, w
      których to niby pociągi są przepełnione), to się w jego miejsce puszcza skład
      podójny i nie ma problemu. Tak trudno na to wpaść? Nie da sie tego zrobić? Nie,
      nie da się. Lepiej sobie kupić dwa razy większy pociąg, na który nie ma się
      pieniędzy, który będzie przejeżdżał dziennie raptem raz do Sieradza i z
      powrotem.

      W całej Polsce szynobusy kupuje się po to, żeby ratować upadające linie
      (otwierać linie już zamknięte). W łódzkiem szynobusy powinny jeździć na
      wszystkich liniach prócz Sieradza, Skierniewic i części Kutna, bo wszędzie tam
      dramatycznie maleje liczba pasażerów. Powód prosty - PKP tnie kursy, bo
      są "nieopłacalne", a pasażerowie przestają jeździć pociągami, bo wolą jechać
      autobusem, niż czekać 3 godziny na kursujący raz dziennie pociąg. A urząd co?
      Urząd będzie ratować te linie, na których jeżdżą pasażerowie. Za dwa lata
      powiedzą: "Udało nam się uratować linię do Sieradza. Jeżdżą na niej dwa pociągi
      dziennie."
      Urząd chce sobie kupić drogą zabawkę, dwa razy pojemniejszą od obecnie
      kursujących, które i tak są już za duże . Chyba, że może geniusze z Urzędu
      wpadli na pomysł, że kupi się wielki pociąg, który rano przewiezie wszystkich z
      Sieradza, wieczorem wróci do Sieradza i kursowanie innych pociągów nie będzie
      potrzebne, hę?

      I jeszcze jedno - niechże redakcja przestanie mydlić ludziom oczy.
      Pojęcie "szynobus" od jakiegoś już czasu jest równoważnikiem niskopojemnej
      jednostki trakcyjnej NIEZALEŻNIE od jej napędu. Tak więc, jak idiotycznie by to
      nie brzmiało, mogą być szynobusy spalinowe (jeżdżą w większości województw),
      jak i elektryczne (przymierzało się do nich woj. świętokrzyskie) i przede
      wszystkim takie powinny pojawić sie w łódzkiem i to w ilości conajmniej
      kilkunastu.

      W normalnym kraju ktoś, kto pozwoliłby sobie na taki bełkot wyleciałby w
      podskokach ze swojej ciepłej posadki w urzędzie.
    • Gość: Ja Re: Przetarg na pociąg nierozstrzygnięty IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.01.05, 13:49
      Co do dylematu spalinowy czy elektryczny – wszystko zależy. Jeśli dzięki
      szynobusom i częstszemu kursowaniu udałoby się odtworzyć dawne potoki pasażerów
      na jakiejś trasie do tego stopnia, że wprowadzenie klasycznych EZT miałoby
      sens – to lepiej kupić jednostki używane z zachodu, które pojeżdżą kilka lat,
      po czym zastąpi się je czymś lepszym. Jeśli zaś trasa jest potencjalnie słabo
      obciążona (np. węglówka), to lepiej kupić raz a dobrze – nowy elektroszynobus,
      który będzie tam służyć przez najbliższe 50 lat.
      Kupowanie jednostek spalinowych na trasy elektryczne ma sens tylko, gdy jest to
      rozwiązanie o charakterze przejściowym (i takie szynobusy po kilku latach
      eksploatacji zezłomuje się, puści na trasę niezelektryfikowaną lub odsprzeda.)
      • Gość: M.E. Re: Przetarg na pociąg nierozstrzygnięty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 16:33
        Jak na zelektryfikowane linie puścimy tabor spalinowy, to stanie się tak jak na
        śląsku. Najpierw złomiarze-zbrodniarze ukradną sieć trakcyjną, potem słupy, a
        na koniec zabiorą się za szyny. I prędkość pociągu spadnie do kilkunastu km/h,
        bo maszynista będzie musiał patrzeć, czy ma po czym jechać i ewentualnie ma
        zdążyć się zatrzymać, gdy zobaczy ubytek w torowisku.
        To nie jest wyssane z palca, tylko tak się teraz dzieje na liniach kolei
        piaskowych. A tak na marginesie, to jestem w stanie zrozumieć, że paser
        (czytaj: punkt skupu złomu) jest w stanie jakoś "zabunkrować" kradzioną pokrywę
        studzienki kanalizacyjnej, to nie wyobrażam sobie, jak można ukryć kiladziesiąt
        km przewodu uzaz kilkaset słupów trakcyjnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka