Dodaj do ulubionych

jeździ ktos na duze eventy typu sunrise?

12.06.07, 14:46
...revolution, entrance, independance, dancetination, rmi trance explosion
czy sensation white?
pytam bo ja ze znajomymi czasami jeździmy i organizuje wyjazdy busami własnie
do Poznania, Wrocławia czy Bydgoszczy (w zależnosci gdzie sie impreza odbywa).
moznaby sie jakos zmawiac przez kazdymi baletami i organizowac wspolne
wyjazdy :-)
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: jeździ ktos na duze eventy typu sunrise? 12.06.07, 14:46
      Ja to tylko do Manieczek jeżdżę ;(
      • zamek Re: jeździ ktos na duze eventy typu sunrise? 17.06.07, 22:06
        A ja na Warsaw Autumn ;(((
    • agtsmith Re: jeździ ktos na duze eventy typu sunrise? 12.06.07, 15:35
      > moznaby sie jakos zmawiac przez kazdymi baletami

      Tak, mozna.

      Scorchio!
    • mospin1 Re: jeździ ktos na duze eventy typu sunrise? 14.06.07, 20:43
      nooo... całe tłumu widze :-/
      • sufler2006 Re: jeździ ktos na duze eventy typu sunrise? 14.06.07, 21:00
        podaj jakiś namiar na siebie np:GG
      • agtsmith Re: jeździ ktos na duze eventy typu sunrise? 15.06.07, 10:40
        Obraz sie.
    • mospin1 Re: jeździ ktos na duze eventy typu sunrise? 14.06.07, 21:48
      GG ---> 2702599
    • cassani byłem kiedyś na defloration... 15.06.07, 09:38
      ale pojechałem sam - bez autobusu znajomych.
      • aaa202 Wielki mi event 15.06.07, 09:53
        • cassani no! 15.06.07, 10:19
          dla jednej przynajmniej osoby wielki!
          :)
          • aaa202 Są widać ewenty mekroł i majkroł 15.06.07, 10:38
            • hrabia.mileyski A nie moznaby tak pisać po ludzku? 15.06.07, 11:08
              Eventy, skrenty, formenty,fragmenty i barbarzyński język po raz enty.

              Słownik języka ojczystego za ubogi?
              • cassani Re: A nie moznaby tak pisać po ludzku? 15.06.07, 11:11
                perche?
              • aaa202 Ja na swoje słownictwo 15.06.07, 11:16
                narzekam. Ciągle napotykam słowa, których nie znam, których znaczenia nie
                jestem pewna, których nigdy nie użyłam, których walencja i rekcja nastręczają
                mi kłopotów. Przepraszam czytelników za tę ułomność i niedouczenie. Ale staram
                się. Jeszcze raz przepraszam. Buuuu
                • hrabia.mileyski Re: Ja na swoje słownictwo 15.06.07, 11:35
                  Otoczenie tak się zanglosasiło, że staje sie mało zrozumiałe. Tłumacz potrzebny.
                  I to nie taki "z dyplomem", ale specjalnego pochodzenia. Najlepiej z pewnych
                  podmiejskich okolic Londynu.
                  • cassani kolejne rządy walczą o polskość słowa 15.06.07, 11:37
                    i w ramach tej walki wprowadzono CITy i PITy.
                    • hrabia.mileyski Re: kolejne rządy walczą o polskość słowa 15.06.07, 11:42
                      I cityrunnery.
                      W dawnej polszcze były to tramwaje(kurde, też nie po polsku)
                      • cassani Re: kolejne rządy walczą o polskość słowa 15.06.07, 11:44
                        żeby to chociaż były sityrunery!
                        • hrabia.mileyski Re: kolejne rządy walczą o polskość słowa 15.06.07, 11:49
                          Popatrz, a tyle lat uczono w szkołach rosyjskiego, a rusycyzmów jak na lekarstwo!
                          Ludność zapamietała jedynie zwrot "paszoł won".
                          A teraz taka moda na anglosasów.... Kto by kiedyś przypuszczał...
                          • aaa202 paszoł won, wsio rawno, po wsiech, 15.06.07, 11:59
                            gniotsia - niełamiotsia... na razie więcej do głowy mi nie przyszło, ale jest
                            tego mnóstwo.
                            • hrabia.mileyski Nawet ta mała próbka brzmi sympatyczniej 15.06.07, 12:03
                              niż jakieś eventyfermenty.
                              • hrabia.mileyski A cały dramat rozpoczął się w momencie 15.06.07, 12:12
                                kiedy swojskie, pospolite gó..no nazwano ekskrementem.
                                • aaa202 Smród w sieni 15.06.07, 12:27
                                  Odór w hallu

                                  W dyferentnych sytuacjach,
                                  Czasem z nagła mnie fiksujesz.
                                  Walczysz ciągle z alienacją,
                                  Właśnie tym mi imponujesz.
                                  W kuluarach i z pretensją,
                                  Całą swoją erudycją,
                                  Chwalę twoją egzystencję
                                  I frapującą kondycję.
                                  Ryzykując, żem banalny
                                  Konstatuję, żeś jest chic!
                                  Ukochany, naturalny,
                                  Na wskroś polski mój język.
                                  • hrabia.mileyski Piekne. A tu coś z języka fachowców 15.06.07, 12:45
                                    Doszlusuj waserwagę do culagi i zobacz czy hebel ma winkiel.
                                    • aaa202 Poza culagą wszystkie słowa są mi znane:) 15.06.07, 12:52
                                      No i zobacz, czy to nie fajne, że w jednym języku jest tyle rejestrów, tyle
                                      warstw słownictwa? Obecnie mamy falę anglicyzmów, takie czasy. Ale polszczyzna
                                      przeżyła już nie takie fale. I nie dość, że przetrwała, to jeszcze wyszła z
                                      tego bogatsza.
                                      Myślę, że eventy typu sunrise się nie przyjmą, nie martwię się zatem.
                                      • hrabia.mileyski Re: Poza culagą wszystkie słowa są mi znane:) 15.06.07, 13:04
                                        Culaga (powinno się pisać przez "z") to po polsku prowadnica.

                                        Obawiam się jednak tej fali. Chytrze przenika do ojczystej mowy, stale obecna w
                                        prasie, telewizji i tzw salonach.
                                        Jest jak wirus. Zastępuje (pożera)tkankę żywiciela swoją.
                                        • aaa202 Eeee, spokojnie 15.06.07, 13:13
                                          Nie pożre tkanki, tylko nałoży się warstwą na istniejącą. W ten sposób zyskamy
                                          dodatkowe narzędzie do kształtowania wypowiedzi. Będzie można zróżnicować
                                          wypowiedź: tekst branżowy będzie się różnił od tekstu nienacechowanego. Np.
                                          specjalista będzie mógł się snobować, używać słownictwa "nowej fali", albo też
                                          pokazać swoje wyrafinowanie i mówić po staremu. Laik zaś będzie mógł
                                          błysnąć "słówkiem".
                                          Zostaje nam obserwować, zapobiec się nie da, a i nie ma po co. Zresztą...
                                          spojrzałam krytycznie na napisane powyżej i znalazłam przynajmniej 6 słów
                                          jeszcze na tyle obcych, że ich pochodzenie da się wywieść z innych języków.
                                          Znawca wygrzebałby pewno jeszcze więcej.
                                          • miejskie_narty mnie bardziej wkurzają (wPISsują) 15.06.07, 16:25
                                            przenikania/przeinaczenia gramatyczne. Wczoraj np. słyszałem w radiu, że można w Media Marktcie wygrać lodówkę pełną coca-cola. Od dawna wiadomo, że meble kupuje się w Ikea itd.
                                            • aaa202 Ja tam kupuję w Ikei 15.06.07, 17:29
                                              to znaczy - nie kupuję, bo na łódzką Ikeę ciągle czekamy. Słowo aż się prosi o
                                              odmianę, nie rozumiem parcia, żeby go nie ruszać. Podobnie jak odmieniam
                                              nazwiska. Kiedy czytam coś w stylu "Pani Marii Zaręba życzymy", "z ministrem
                                              Ziobro" to śmiech mnie bierze.
                                              • mospin1 Re: Ja tam kupuję w Ikei 15.06.07, 18:29
                                                a jak niby maja pisac czy mówic "z ministrem Ziobrem czy Zioberem"???
                                                jezuuu jakie Ty masz problemy to szkoda gadac :-/
                                                chciałbym mieć tylko takie problemy jak Ty.
                                                • aaa202 Ech, no właśnie. 15.06.07, 18:35
                                                  Mianownik: minister Ziobro
                                                  Dopełniacz: ministra Ziobry
                                                  Celownik: ministrowi Ziobrze
                                                  Biernik: ministra Ziobrę
                                                  Narzędnik: ministrem Ziobrą
                                                  Miejscownik: ministrze Ziobrze

                                                  No tak, Twoje problemy są doniosłe. Eventy. Naprawdę chciałabym pomóc, ale
                                                  chyba jest to ponad moje możliwości.
                                                  • mospin1 Re: Ech, no właśnie. 15.06.07, 19:08
                                                    to po co zabierasz głos w temacie który Cie nie dotyczy? :-/
                                                    ja nie mam zadnego problemu z eventami - tylko pytam czy sa tu ludzie których
                                                    to kręci.
                                                  • aaa202 Widzisz temu służy forum. Pora się z tym pogodzić 15.06.07, 19:10
                                                  • mospin1 Re: Widzisz temu służy forum. Pora się z tym pog 15.06.07, 20:40
                                                    z tego co ja wiem forum słuzy do wypowiadania sie na temat a Twoje wypociny (i
                                                    polowa z reszty) nic tu nie wnoszą wiec moznaby je smialo wykasowac albo
                                                    przeniesc w inne miejsce gdzie mozesz prawic swoje herezje.
                                                  • szprota Forum służy do wypowiadania. Się. 16.06.07, 00:48
                                                    I na szczęście nie ty decydujesz, co powinno zostać wycięte, zwłaszcza, że widzę
                                                    cię tu pierwszy raz, nie znasz specyfiki forum ani tym bardziej jego
                                                    użytkowników. Tak że uprzejmie proszę spasować z agresją, pouczyć się trochę
                                                    słów, które są dłużej w
                                                    polszczyźnie niż sunrise, a następnym razem zajrzeć na podforum Co Jest Grane
                                                    (chociaż mam wątpliwości, czy te imprezy mają coś z kulturą wspólnego).
                                                  • mospin1 Re: Forum służy do wypowiadania. Się. 17.06.07, 17:10
                                                    no wlasnie! forum sluzy do wypowiadania sie a nie do spamowania nie na temat!
                                                    nie interesuja Cie takie imprezy to pytam sie po co zabierasz glos??? ja sie
                                                    nie wypowiadam jesli nie wiem o co biega... PROSTE!
                                                    a jesli wg Ciebie te imprezy nie maja nic z kultura wspolnego to ok - Twoje
                                                    zdanie ale to idz prawic do tematu o "festiwalu muzyki chopinowskiej" or
                                                    something.
                                                  • szprota to był tekst z cyklu "pan mi nie przerywa, panie 17.06.07, 20:54
                                                    prezesie". Pan nie poucza admina, panie trzynastopostowy forumowicz, dobrze?
                                                    Gdybyśmy szli stricte twoim tokiem myślenia, już dawno powinnam wykasować twój
                                                    wątek, bo cóż on ma wspólnego z Łodzią?
                                                    OK, rozumiem, że zdrzaźniło cię, że nikt nie napisał na temat, tylko zaczęliśmy
                                                    wydziwiać nad gonokokiem językowym, jakiegoś tu postawił, czemu zresztą trudno
                                                    się dziwić. Jak widzisz, imprezy, o których wspominasz cieszą się mniej niż
                                                    miernym zainteresowaniem. Or something. To pewnie dlatego się nam zboczyło.
                                                    Takie to już forum. Nie poświęcone tematyce eventów typu sunrise, więc nie
                                                    trzymające się tego tematu. Poniatno?
                                                  • aaa202 Fiu fiu! (or something) 17.06.07, 21:02
                                                  • szprota to był event typu "KRWIII!" (or something) 17.06.07, 21:08
                                                  • aaa202 Or just zwykły, by nie rzec ordinar(n)y something. 17.06.07, 21:16
                                                  • longeta Bede bronił ziomala,choć go nie znam;-) 17.06.07, 21:25
                                                    Ale czy psy i koty,oprócz tych co srają po łódzkich chodnikach to wzorcowy
                                                    temat,ponadto kwiaty balkonowe itp.to występują tylko w Łodzi(?),to lichy
                                                    argument że jakieś tam imprezy typu... to się nie nadają na to forum,do dzisiaj
                                                    nikt nie wie co się nadaje na to forum:-)))

                                                    A ze nie lubicie brzeziniaków,to już inna para kaloszy;-)
                                                  • tome.k Re: Forum służy do wypowiadania. Się. 17.06.07, 21:30
                                                    Akurat w tym przypadku "Sunrise" to nazwa własna...
                                                  • mospin1 Re: Forum służy do wypowiadania. Się. 18.06.07, 06:57
                                                    @ longeta - thx ;-)
                                                    @ tome.k - wladsie! no ale jak widac aaa i szprota nie przyjmuja tego do
                                                    wiadomosci...
                                                    @ szprota - widac ze masz pojęcie o tej imprezie skoro myslisz ze cieszy sie
                                                    ona "mniej niz miernym zainteresowaniem" pfff
                                                    idzcie sobie razem z aaa zagłębiac dalej lekture słownika poprawnej polszczyzny
                                                    LOL
                                                  • szprota Re: Forum służy do wypowiadania. Się. 18.06.07, 12:20
                                                    @ nazwa własna: pisownią nie dałeś do zrozumienia, że istotnie ona własna.
                                                    @ znajomość tematu: przyznaję, nie mam, interesuje mnie mniej niż średnio.
                                                    Natomiast wnioskuję po przyroście postów ściśle związanych z tematem, że nie
                                                    jestem w tym odosobniona. I zauważ, nie wyganiam z tymże tematem, tylko tłumaczę
                                                    (z coraz mniejszą nadzieją na zrozumienie), czemu nam dyskusja zboczyła. Nie
                                                    piszę "idź sobie", chociaż mam po temu większe prawa niż ty :P
                                                  • aaa202 Bardzo cenię sobie herezje 16.06.07, 01:06
                                                    Upodobałam sobie zwłaszcza frakcję patrzących w pępek.
                                                    Chcesz czy nie, tutaj zamierzam prawić moją herezję. Trzy-czte-ry!
                            • miejskie_narty czy mnóstwo to tyż nie rusycyzm? 15.06.07, 16:21
                              • cassani Re: czy mnóstwo to tyż nie rusycyzm? 15.06.07, 16:55
                                a dupsko?
                                • miejskie_narty a takie zdanie szto znaczy? 15.06.07, 17:00
                                  dupsko to żupsko, ale nie jestem pewien.

                                  Z tego co wiem, to red. Jagiełło rusycystą znanym jest, ale chyba nie będę mu zawracał głowy taką żoporelą
                                  • aaa202 Chętnie bym się w temat zanurzyła 15.06.07, 17:20
                                    ale kompetentną nie będąc nie zrobię tego.

                                    Widziałam zaś w jednej knajpie, w menu:
                                    Pierogi:
                                    pierogi ruskie - 7,70
                                    pierogi z mięsem - 10,50
                                    pierogi pielmieni - 9,50

                                    (pierogi pielmieni to coś jak "siostry sisters":)

                                    W bufecie biblioteki umcs dają zaś "kanapkę kebab z gyrosem".

                                    A na dworcu pkp w Białej Podlaskiej sprzedają "hoddogi". Hoddogi mam nawet na
                                    zdjęciu.
                                    "Usługi krawieckie, overlog" - to widziane w Lublinie.

                                    • miejskie_narty Re: Chętnie bym się w temat zanurzyła 15.06.07, 17:28
                                      > A na dworcu pkp w Białej Podlaskiej sprzedają "hoddogi". Hoddogi mam nawet na
                                      > zdjęciu.

                                      To klasyka gatunku. W budzie na rogu Próchnika i Zachodniej były kiedyś chessburgery:)
                                      • aaa202 Nie byłoby problemu 15.06.07, 17:38
                                        gdyby sprzedawano u nas kanapki z pieczenią, albo pyzy ze skwarkami.
                                    • dziad_borowy Re: Chętnie bym się w temat zanurzyła 15.06.07, 19:27
                                      A w Walbrzychu sprzadaja "hotdogsy". Nie ma ze po jednym.
                                      Dzierżżż!!!
    • szprota ja się nad ranem obudziłam na event typu sunrise/n 15.06.07, 12:31

    • mospin1 Re: jeździ ktos na duze eventy typu sunrise? 15.06.07, 16:49
      ja myslałem ze sie temat rozwinął a tu pier***** o dupie Maryni :-/
      zadałem pytanie a Wy tu prawicie jakies herezje - bosh!
      • miejskie_narty Re: jeździ ktos na duze eventy typu sunrise? 15.06.07, 16:54
        Dobra, ok, jade. W sensie dżejd. Gitez?
      • aaa202 Ale powiedz, Mospin, że to zgrywa, hę? 15.06.07, 17:36
        • mospin1 Re: Ale powiedz, Mospin, że to zgrywa, hę? 15.06.07, 18:28
          ze niby kto sie zgrywa? ja napewno nie.
      • agtsmith Re: jeździ ktos na duze eventy typu sunrise? 15.06.07, 21:08
        To forum juz tak ma, niestety.
      • brite zrelaksuj się 17.06.07, 21:07
        i weź to łatwo!
    • tome.k Re: jeździ ktos na duze eventy typu sunrise? 17.06.07, 21:38
      Kiedyś jak byłem młodszy to bardzo chciałem pojechać na Sunrise, jakoś mi jednak
      przeszło.

      Ładując się na to forum z takim pytaniem popełniłeś niestety błąd. Większość tu
      piszących chyba nie ma pojęcia o czym piszesz i raczej nie ma zamiaru dowiedzieć.

      BTW. Ceny biletów na te imprezy z roku na rok odstraszają coraz bardziej. Toteż
      chętnych chyba będzie ubywać.
      • aaa202 A tu się mylisz. 17.06.07, 21:43
        • tome.k Re: A tu się mylisz. 17.06.07, 21:45
          Z czym się mylę?
          • aaa202 Co do braku zamiaru dowiedzenia się o co chodzi. 17.06.07, 21:59
            Ja na przykład się dowiedziałam, ale wiedza ta nie ma najmniejszego znaczenia
            dla kształtu i przyszłości tego wątku, oraz sensowności/braku sensowności
            replik, które się w nim znalazły.
            W wielu przypadkach na tym forum jest tak, że ktoś zapodaje temat niechodliwy,
            bez szans na choćby jedną replikę, a tymczasem rozwija się pod nim dyskusja.
            Dyskusja nie na temat, ale pożyteczna chociażby z tego powodu, że utrzymuje
            wątek przy życiu. Gdyby nie ona, wątek o "eventach typu sunrise" dogorywałby na
            drugiej stronie spisów wątków.
            • tome.k Re: Co do braku zamiaru dowiedzenia się o co chod 17.06.07, 22:03
              Niby tak, ten wątek jest "na górze". Tylko co z tego ma jego autor?
              • aaa202 Ma z tego to, że zwiększa to jego szansę 17.06.07, 22:08
                że ktoś, kto jest zainteresowany, w ogóle ZNAJDZIE, napotka ten wątek.
                • tome.k Re: Ma z tego to, że zwiększa to jego szansę 17.06.07, 22:09
                  Czyto teoretycznie [w tym przypadku]
                  • aaa202 Szansa mniej więcej taka, jak to, 17.06.07, 22:17
                    że ktoś z forumowiczów posiada słownik grecko-turecki.

                    Ja na przykład bardzo bym chciała mieć taki słownik. Mniej więcej tak samo jak
                    sanskrycko-esperancki. Ale gdybym założyła wątek: "GwŁ słownik sanskrycko-
                    esperancki" i po czasie odnalazła w nim 50 replik na temat indyjskich krów, to
                    nie skwitowałabym tego "nie znacie się, to się nie odzywajcie, wasze wypociny i
                    herezje niczego tu nie wnoszą, or something". Zgadnij czemu.
                    • breblebrox Re: Szansa mniej więcej taka, jak to, 17.06.07, 22:20
                      Dlatego, że indyjskie krowy wnoszą dużo? I to nie tylko łajna na kopytach?
                      • aaa202 Otóż to! 17.06.07, 22:30
                    • brite Re: Szansa mniej więcej taka, jak to, 17.06.07, 22:23
                      Ja chyba mam rosyjsko-suahili gdzieś. Tzn. ojciec gdzieś ma. I kilka innych
                      podobnych.
                      • aaa202 Takiego słownika jeszcze nie zdążyłam zapragnąć 17.06.07, 22:34
                        Mój ojciec miał kiedyś czaszkę psa.
                        • brite Re: Takiego słownika jeszcze nie zdążyłam zapragn 17.06.07, 22:43
                          o, a mój ma chyba jeszcze rosyjsko-sanskrycki.
                          • aaa202 No a teraz już zazdroszczę 17.06.07, 22:45
                    • tome.k Re: Szansa mniej więcej taka, jak to, 17.06.07, 22:46
                      Szukałem, myślałem, kombinowałem, poległem. Nie znalazłem słownika
                      turecko-greckiego w sieci. Ale poznałem kilka słów: sazluk, yunan i jeszcze coś
                      tam. No i grzebałem na forach tureckich, w razie czego mam namiary na kilka
                      słowników online ;]
      • brite Re: jeździ ktos na duze eventy typu sunrise? 17.06.07, 21:48
        > Większość tu
        > piszących chyba nie ma pojęcia o czym piszesz i raczej nie ma zamiaru dowiedzieć.

        Ale właśnie ja chcę, ja chcę, większość tu piszących również. Cóż to więc za
        eventy i dlaczego to są eventy a nie imprezy, koncerty, tańce czy coś tam?
        • tome.k Re: jeździ ktos na duze eventy typu sunrise? 17.06.07, 22:00
          Oj Brite, gdyby nie mój szacunek do Twojej osoby to bym chyba napisał coś
          niegrzecznego. Jak ja chcę, to się dowiaduję, szukam w google, czasem pytam
          znajomych i uzyskuję odpowiedź. Wpisz słowo "event" w google i jako pierwszy czy
          tam drugi wynik uzyskasz odpowiedź.

          Nie pochwalam wprowadzania zwrotów zerżniętych z języka angielskiego bo jak
          wiadomo to prowadzi do powstawania form yesoo, qrde itp. ale nie robię z tego
          tragedii. A w tym wątku wypowiadają się osoby które też jakieś dziwne wynalazki
          tworzą (tylko że wtedy to już się nazywa "zabawa językiem polskim").

          Może to jest dziwaczne dla was, ale w sumie dla mnie określenie wydarzenia tak
          wielkiego jak Sunrise albo jeszcze ze dwa razy większego Qlimax czy Sensation
          B&W mianem koncertu ( lub imprezy) jest pomyłką. Po prostu to nie pasuje.
          Koncerty nie są cykliczne, imprezy są w klubach, na plaży mamy Beach Party (no
          chyba że ktoś chce adorować w każdym przypadku język polski to powie... no
          właśnie - co powie?). A to jest event... no tak się przyjęło. Czy to jakaś
          zbrodnia na języku? Nie wydaje mi się.
          • brite Re: jeździ ktos na duze eventy typu sunrise? 17.06.07, 22:20
            tome.k napisał:

            > czasem pytam
            > znajomych

            No ja właśnie pytam znajomego przecież :D

            No to po kolei: jako że w języku angielskim słowa event i sunrise są wyrazami
            całkiem potocznymi i najczęściej używanymi w ich zwykłych codziennych
            znaczeniach, Gógiel wypluwa mi jakieś niejednoznaczne rzeczy i nadal nie wiem o
            czym mowa. Zatem?
            • aaa202 Spróbuj tu 17.06.07, 22:37
              mdt-agency.pl/events/sunrise_festival/
              • brite Re: Spróbuj tu 17.06.07, 22:41
                tak jak myślałem, potańcówka.
                • tome.k Re: Spróbuj tu 17.06.07, 22:47
                  pl.wikipedia.org/wiki/Event
                  Sunrise potańcówką... trzymajcie mnie ;]
                  • brite Re: Spróbuj tu 17.06.07, 22:53
                    no ale tam się jedzie żeby potańczyć, tak?
                    • tome.k Re: Spróbuj tu 17.06.07, 22:55
                      Podobno nie tylko ;]
                      • aaa202 Może Excentrix byłby w stanie nam wyświetlić 17.06.07, 22:58
                        całą prawdę.
                        • lavinka Ale całą prawdę naprawdę? Czy... 19.06.07, 13:20
                          Czy tylko naprawdę prawdę?
                    • mospin1 Re: Spróbuj tu 18.06.07, 07:04
                      brite mozesz to sobie nawet nazwac "prywatka u Zdzisia" jesli Ci sie tak
                      podoba ;-P

                      tome.k widze ze Ty czaisz OCB <ok>

                      poprostu przyjęła sie nazwa event i tak juz zostało w slownikach ludzi którzy
                      znają temat.
                      • lavinka Re: Spróbuj tu 19.06.07, 13:21
                        tak jak w pewnych kręgach przyjęła się nazwa blogasek i komć ;-)
                      • miejskie_narty ale czy w słownikach przyjęła sie nazwa 19.06.07, 15:00
                        event czytana [ewent] czy [iwent]? Jeśli ta druga opcja to z akcjentem na pierwszą sylabę czy drugą?

                        Bo na przykład w słownikach ludzi, którzy znają inny temat przyjęła się nazwa outlook czytana [outluk] i word czytana [łord]. Temat pasjonujący, więc drążę.
                        • brite Re: ale czy w słownikach przyjęła sie nazwa 19.06.07, 15:12
                          > przyjęła się nazwa outlook czytana [outluk]

                          u mnie jest [ałtluk]
                          • miejskie_narty Re: ale czy w słownikach przyjęła sie nazwa 19.06.07, 15:16
                            No właśnie: mamy przecież piłkę na aucie, kogoś można wyautować czyli wykolegować, powszechnieje coraz bardziej autsajder, skąd więc ten [outluk]?

                            • aaa202 A kto mówi ołtluk? 19.06.07, 15:51
                              Ja wdrożyłam słowo event. Bardzo mi podeszło. Przy czym nie w postaci [iwent] z
                              akcentem na 'e', ale jako zwykły, odmienialny przez przypadki ewent. Pół
                              wieczoru siedzieliśmy przy piwku i na każde słowo dotychczas nazywane "no ten
                              ten... jak mu tam" mieliśmy gotowca: EWENT. Okazało się, że mamy w Łodzi
                              rozmaite ewenty. Fortepian Rubinsteina - ewent, rzygownik rynienny - ewent,
                              basen na Moniuszki - ewent.
                              Niestety, z czasem wszystkie rzeczowniki zostały wyparte przez ewent,
                              przestaliśmy się rozumieć i rozeszliśmy się do domów. Tak było.
                              • miejskie_narty ten co mi vistę wcisnął:/ 19.06.07, 16:15
                                Ostatnio czytałem gdzieś o lasce, która pisze pracę magisterską o języku dzisiejszej "warszawki" - czyli kasiastych dwudziestokilkulatnich darmozjadów, którzy zajmują się głównie pilnowaniem, by być na topie pod wzlgędem odpowiedniego stylu puszczania kasy starych. I właśnie oni też rzucali we wszytskich formach gramatycznych i we wszystkich znaczeniach jedno fajne słówko, tyle że ni było to ewent, a lejałt:) Też ładnie.
                                • aaa202 'Zlejałtowałem pewien ewent' ? 19.06.07, 16:20
                                  • miejskie_narty lejałtowo ci to wyszło 19.06.07, 16:23
                                    • aaa202 Może być mi chyba coraz trudniej odnaleźć się w 19.06.07, 16:28
                                      nowej rzeczywistości językowej.
                                  • brite Re: 'Zlejałtowałem pewien ewent' ? 19.06.07, 16:32
                                    może raczej "ten ewent ma dobry lejałt"?

                                    Właśnie przeglądam różne oferty pracy (tak mnie naszło od rana wreszcie
                                    stanowczo zmienić coś w tej kwestii) i znalazłem ogłoszenie dotyczące pracy na
                                    stanowisku "OPERATOR IT". "Operator AjTi", Myślę sobie, to brzmi ciekawie i
                                    wyzywająco. Wymagania: Wykształcenie min. zawodowe, Zdolności manualne,
                                    Umiejętność pracy w grupie, Chęć do pracy, Znajomość języka angielskiego będzie
                                    dodatkowym atutem.
                                    Zadania: Testowanie paneli LCD, Przestrzeganie procedur i instrukcji.
                                    • aaa202 No a ile płacą? 19.06.07, 16:37
                                      Nie ma czegoś z testowaniem paneli podłogowych?
                                      • brite Re: No a ile płacą? 19.06.07, 16:42
                                        > Nie ma czegoś z testowaniem paneli podłogowych?

                                        To może byłby "Floor management"?
                                        • tome.k Re: No a ile płacą? 19.06.07, 17:12
                                          Menejdżmentować to można wózek widłowy a nie panele podłogowe ;]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka