Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    używana bielizna kupowana w SH

    IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.12.04, 17:24
    wiem,ze to kontrowersyjny temat
    ze zadna z was nie przyzna sie do kupowania majtek i stanikow w ciuchowni
    a mimo to,jak bywam w sklepach z uzywanymi rzeczami, to ZAWSZE widze jak
    ludzie szperają w bieliźnie, w dniu dostaw jest tak naprawde wielki tlok,
    wiekszosc ludzi kupuje tam bielizne
    a potem zapytane, czy robia tego rodzaju zakupy w sh mowią: a feee!
    co wy o tym myslicie?
    przyznacie sie?
    PS
    w bieliznie szperaja mlode, eleganckie, atrakcyjne osoby..zeby nie było,ze
    tylko biedne staruszki szukające kalesonow
    Obserwuj wątek
      • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.01.05, 17:58
        hmmm
        czyzbyscie wstydziły sie o tym pisac?
        • Gość: akusia Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 19:42
          ja nie bo sie brzydze
        • oki_nio Re: używana bielizna kupowana w SH 09.03.05, 17:33
          nikt sie nie wstydzi chyba bo jest anonimowy tylko po prostu wątek jest głupi.
      • kochanica-francuza Re: używana bielizna kupowana w SH 04.01.05, 21:11
        przede wszystkim jest to bezprawne - handel uzywaną bielizną oraz butami jest
        zakazany
        • Gość: kasia Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.compower.pl 05.01.05, 13:50
          Boże!!!,w życiu nie ubrałabym po kimś majtek.To nie tylko obrzydliwe, ale
          przede wszystkim niehigieniczne, brrr.
          • Gość: armide Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.net / *.net 30.05.05, 19:31
            ubralabym ? ludzie na boga czy wy musicie uzywac tego durnego slowa czy nie
            mozna powiedziec zalozylabym krew mnie zalewa gdy cos takiego czytam to jest
            gorsze od slowek typu kofanie albo pozdroofka itd ubrac to sobie mozna lalke
            barbie
      • magdzie Re: używana bielizna kupowana w SH 05.01.05, 14:24
        brrrr...
      • Gość: a Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.kolornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 15:19
        Majtek nigdy w życiu bym nie kupiła, ale staniki kupuje często, trafiłam
        prześliczny stanik firmy Victoria's Secret, moja mama ma wiele staników z
        Triumpha za 5 zł. Moim zdaniem się opłaca bo można kupić naprawde oryginalny
        biustonosz dobrej marki.
        • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.05, 21:43
          a ja owszem kupuje! i nie wiem, czy moze nie mam wyobraźni..ale się nie brzydze
          prawie kazdy nosi wkladki, ktore zabezpieczaja przed bezposrednim stykaniem sie
          ciala z materialem, do tego czesto wypruwam wewnwtrzne wypelnienie materialu no
          i piore, piore, piore plus bielinki i inne specyfiki
          dlaczego tam kupuje?
          wcale nie dlatego,ze mnie nie stac na nowe majtki (mozna przeciez kupic za
          grosze...)
          po prostu trafiam na śliczne majteczki > nietypowe, niezniszczone, oryginalne,
          fikuśne
          tak szczerze mowiac to sie glebiej nad tym nie zastanawiam> po prostu zdarza mi
          sie i juz :)
          a zdrowa jestem ..jak rybka :)

          wiedzialam ,że wszystkie powiecie brrrr ..... ach!ech! fu!
          a jutro przed koszem z bielizna bedzie tłumik ...
          • Gość: madzi1 Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.acn.waw.pl 05.01.05, 21:56
            bleeeeeeh.... niedobrze mi na sama mysl
            czyjegos stanika tez bym nie zalozyla, nawet piec razy wypranego
          • kochanica-francuza Re: używana bielizna kupowana w SH 05.01.05, 22:30
            Gość portalu: noemi napisał(a):

            > a ja owszem kupuje! i nie wiem, czy moze nie mam wyobraźni..ale się nie brzydze
            > prawie kazdy nosi wkladki, ktore zabezpieczaja przed bezposrednim stykaniem sie
            >
            > ciala z materialem

            ja nigdy nie noszę,a gdybym miała grzybicę?
            nosiłabyś gacie po mnie?
            • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.05, 22:42
              to nie jest tak,ze czesto kupuje z takiego źrodla ...ale zdarzylo mi się
              teraz to az jakoś wstyd mi sie robi
              po pierwsze moj sh jest porzadny> ciuszki zawsze oczyszczone, na poziomie, po
              drugie jak juz pisalam dezynfekuje ja na swoj sposob, wybieram raczej takie
              gacie, ktore nie wygladaja na uzywane
              nie wiem czy grzybice da sie jakos "zabić", czy moze sie przeniesc przez
              bielizne
              no coz ..
              musze nad tym pomyslec
              .....
              ciekawe czy naprawde na tym forum nie ma kobiet noszacych taka bielizne ...
              • Gość: hiii Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 22:51
                nie wyobrażam sobie, że można nosić bieliznę z sh. nawet fakt braku pieniędzy
                tego nie tłumaczy. gdybym nie miała pieniędzy na fajną bieliznę, to wolałabym
                nosić jakąkolwiek, maksymalnie nieseksowną, byle nieużywaną.
        • Gość: aisling_26 Re: używana bielizna kupowana w SH IP: 62.233.187.* 02.02.05, 08:49
          Majtek nigdy bym nie kupiła w SH, ale staniki tak - kupuje u jednego sprzedawcy
          gdzie naprawdę często zdarzaja się nowiutkie.
      • andzia13 Re: używana bielizna kupowana w SH 05.01.05, 23:04
        Bluzka, spódnica owszem, nie ma problemu, ale bielizna? Nigdy w życiu.
      • Gość: aaaaaaaa Re: używana bielizna kupowana w SH IP: 217.153.79.* 06.01.05, 18:12
        nie wiem skad ta pewnosc "prawie kazdy nosi wkladki". obys sie nie zdziwila...
        • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.05, 16:41
          ważne,ze ja nosze...
      • jasna_79 Re: używana bielizna kupowana w SH 06.01.05, 18:28
        kupilam kiedys przesliczna koszulke nocna - lezala po upraniu w bielizniarce
        kilka miesiecy, zawsze mialam jakis powod by jej nie zalozyc
        ostatnio wywalilam do pojemnika pck
        nie wyszlo :(
      • zdzicha69 Re: używana bielizna kupowana w SH 06.01.05, 23:46
        Nigdy. Nawet skrajnie trudna syt. materialna nie byłaby mnie w stanie do tego
        zmusić. Majtki w tesco kosztują 2 zł, bawełniane, zupełnie przyzwoite. Wolę
        takie niż po kimś. NIGDY.
      • Gość: klaryssa Re: używana bielizna kupowana w SH IP: 195.117.144.* 07.01.05, 16:19
        Bielizna to także pasy do pończoch, koszulki czy halki nie tylko majtki, które
        tak usilnie przytaczacie:-) Te rzeczy cieszą nie b.dużą popularnością. Często
        panie o nietypowych gabarytach mogą znaleźć coś dla siebie np. biustonosz więc
        nie dziwi mnie że z takim zapałem szperają w tym w sh.
        Do niedawna prowadziłyśmy z siostrą mały, osiedlowy SH i bielizna szła jak
        świeże bułeczki, też się dziwiłam bo byłam przekonana że trzeba będzie wyrzucać
        te rzeczy. Nam zależało na klientkach i te rzeczy, które nie nadawały się lub
        były zniszczone zwyczajnie wyrzucałyśmy. Sama miałam wielkie opory,ale jak raz
        trafił nam się śliczny stalowo-czarny pas do pończoch to musiałam go mieć !! Co
        nie zmienia faktu że na majtki czy biustonosz nigdy bym się nie zdecydowała.
        • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.05, 16:36
          zaczynam sobie zadawac pytanie czy moze jestem jakas nienormalna, fetyszystka i
          wogole :/
          nigdy sie nie zastanawiałam : po prostu tak jak inne rzeczy czasem wybieralam
          tez bielizne ....
          :(
          chyba jednak przestane...
          • Gość: Ewcia Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.05, 14:56
            W życiu nie kupiłabym majtek w SH! Nosić po kimś majtki? okropność, chocby nie
            wiem jak piękne były. Noemi czy Ty kiedyś miałać taki przedmiot jak biologia?
            słyszałaś o bakteriach, zarazkach ile potrafią przetrwać?
            • anula36 Re: używana bielizna kupowana w SH 08.01.05, 15:13
              kupilam ze 2 biustonowsze z papierowymi metkami, nie omieszkalam dokladnie i
              tak obejrzec ale wygladaly na nowe a nie tylko podrobione na nowe:)
              kupilam tez raz fajna pizame triumpha tez z metkami - uzywanej bielizny nie
              kupilabym w zyciu tez wolalabym chinskie majtki na 2 zl z bazaru.
              Ale ja jestem troche obsesyjna jesli chodzi o strach przed zarazkami :)
              Kieys jak jeszcze bylam mloda i glupia kupilam klapki letnie i naprawde
              sieciesze ze nei zlapalam jakiegos grzybska- potrafi siedziec w butach altami.
              Nigdy wiecej.
            • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.01.05, 16:04
              zaskocze cie > nawet 5 mialam z biologii, a potem na studiach 5 z biomedyki i
              biochemiii ...
              sugerujesz ze wszyscy kupujacy bielizne w sh ( a zebraloby sie multum osob) to
              niedouczeni debile???

              nie napisalam tego postu po to, aby ludzie mnie krytykopwali, tylko aby
              wyrazili swoje zdanie, ty przekroczylas ten prog ...
              • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.01.05, 16:12
                przypomnialo mi się jeszcze jedno >
                warto pamietac o tym,ze bielizna w "normalnych" sklepach bywa niestety
                przymierzana przez klientow (czasem nawet bezposrednio na cialo ... hmmm jak by
                to powiedziec "na gola dupe"!!! >>> wiem o tym nie tylko z postu o H&M , ale
                tez z pierwszej reki > znajomej, ktora pracuje w bieliznianym dziale ....
                przynjamniej w sh ta bielizna jest odkazana w specjalnych srodkach, a w takim
                sklepie niestety nie jest nawet prana ...
                z drugiej strony jak by na to popatrzec w ten sposob to nikt nigdzie by nic nie
                kupil ... bo bakterie i grzyby szaleja, moga byc wszedzie (i sa)
                pozdrawiam
              • Gość: Ewcia Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.05, 16:50
                Nie, nie sugeruje, że wszyscy którzy kupują bielizne(majtki) w SH to debile!
                nawet mi to przez myśl nie przeszło. Zastanawiam się tylko czy takie osoby
                zdają sobie sprawe co kupują. pozdrawiam
                • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.01.05, 17:20
                  Ewciu chciałabym, abys w prosty sposob uswiadomila ludziom ktorzy kupuja
                  bielizne uzywana , jakie niebezpieczeństwa moga czychac (interesuja mnie tylko
                  pewne informacje naukowe, a nie gdybanie)
                  czy zrobilabys to dla mnie?
                  najprawdopodobniej nie zdaje sobie sprawy na co sie skazuje ...
                  z gory dziekuje
          • kochanica-francuza Re: używana bielizna kupowana w SH 08.01.05, 18:32
            Gość portalu: noemi napisał(a):

            > zaczynam sobie zadawac pytanie czy moze jestem jakas nienormalna, fetyszystka i
            >
            > wogole :/

            eee,fetyszystka? żartujesz chyba
            po prostu nie zastanowiłaś się
            a że Ty nosisz wkładki ,to co? przecież to nie baby po Tobie kupują gacie,tylko
            Ty po nich...

            > nigdy sie nie zastanawiałam : po prostu tak jak inne rzeczy czasem wybieralam
            > tez bielizne ....
            > :(
            > chyba jednak przestane...
            • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.01.05, 15:43
              ta wkladka jest zabezpieczeniem DLA MNIE!
              • kochanica-francuza Re: używana bielizna kupowana w SH 09.01.05, 19:11
                Gość portalu: noemi napisał(a):

                > ta wkladka jest zabezpieczeniem DLA MNIE!
                ło mój boże,alem tępa...;-)
                • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.01.05, 20:13
                  no chyba tak ...
                  ( już wczesniej wysnolam taki wniosek czytajac twoje posty .... szkoda,ze wiek
                  nie idzie w parze z dojarzalościa ...)
                  • kochanica-francuza Re: używana bielizna kupowana w SH 09.01.05, 20:21
                    Gość portalu: noemi napisał(a):

                    > no chyba tak ...
                    > ( już wczesniej wysnolam taki wniosek czytajac twoje posty .... szkoda,ze wiek
                    > nie idzie w parze z dojarzalościa ...)

                    ty serio?
                    jakaś ty sympatyczna...:-(((((((((((((
                • Gość: szmaciarz Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 20:14
                  hmmmmm
                  TO komu ja sprzedaje te tony bielizny.....??????
                  która przez moje kochane klientki jest wyrywana jak przysłowiowe
                  "świerze bułeczki" ......Czy to aby nie zakłamanie moje drogie Panie;)

                  Jeszcze jedno
                  sprzedaz bielizny nie jest zabroniona(butów tak)buty jako towar nie podlegaja
                  obróbce termicznej,a bielizna tak.(pranie i gotowanie+detergenty)
                  Nie jestem specjalistą ale skoro odziez została dopuszczona do handlu w naszym
                  kraju w czasie kiedy jesteśmy w EU napewno nie ma ZAGROŻENIA CHOROBAMI!!!!

                  A swoją swoją drogą nie widzę różnicy miedzy koszuką noszona na gołe ciałko a
                  stanikiem....
                  A TAM JUŻ CAŁKIEM MIĘDZY NAMI NOSZE UŻYWANE BOKSERKI i nie widze w tym nic
                  niestosownego ani niechigienicznego.
      • e.wok Re: używana bielizna kupowana w SH 09.01.05, 20:40
        Bardzo chętnie kupuję w takich sklepach biliznę i nigdy nie miałam z tego
        powodu problemów skórnych. Po przykrych doświadczeniach z grzybicą przestałam
        jednak kupować w lumpeksach buty. Dodam, że zakupy "na ciuchach" robię nie
        dlatego, że nie stać mnie na kupno nowych ubrań. Poszukuję po prostu rzeczy
        oryginalnych, a o to w Polsce trudno, nawet w dobrych butikach.
        • Gość: hiii Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 21:16
          e.wok napisała:

          > Bardzo chętnie kupuję w takich sklepach biliznę i nigdy nie miałam z tego
          > powodu problemów skórnych. Po przykrych doświadczeniach z grzybicą przestałam
          > jednak kupować w lumpeksach buty. Dodam, że zakupy "na ciuchach" robię nie
          > dlatego, że nie stać mnie na kupno nowych ubrań. Poszukuję po prostu rzeczy
          > oryginalnych, a o to w Polsce trudno, nawet w dobrych butikach.


          chyba nie chcesz powiedzieć, że w Polsce trudno kupić nową, dobrej jakości
          bieliznę?!
          • e.wok Re: używana bielizna kupowana w SH 09.01.05, 21:33
            Gość portalu: hiii napisał(a):


            > chyba nie chcesz powiedzieć, że w Polsce trudno kupić nową, dobrej jakości
            > bieliznę?!

            Nie chodzi o jakość, ale o oryginalność. W lumpeksach można dostać czasem tak
            niezwykłe rzeczy, że zastanawiam się, gdzie to produkują. W sklepach tego się
            nie znajdzie.
        • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.01.05, 11:52
          uff dzieki e.wok :)

          moim zdaniem to ZAKŁAMANIE miedzy forumowiczkami
          jak napisal moj przedmowca mnostwo kobiet kupuje bielizne w sh ... i to nie
          jest tak,ze wyjmuja nam ja spod lady, ze sie z tym kryja > to przeciez w pelni
          legalne!
          koszulki/ bluzki przylegajace do ciala leża tak samo blisko ciala jak stanik!

          dzieki za odzew i wsparcie :)

          a moze to po prostu takie szczegolne formum, gdzie bywalcy sh kupujacy bielizne
          nie doceraja?
          • fritzek Re: używana bielizna kupowana w SH 10.01.05, 15:50
            Do noszenia nie kupiłam i nie kupię nigdy.Jeżeli nie byłoby mnie stać na taką
            bieliznę jak mi odpowiada,to tak jak wiele przedmówczyń wolałabym chińskie
            gacie z bazaru.Podobnie jest z butami.Nie kupiłabym używanych butów.Chociaż lat
            temu kilkanaście miałam jedną parę glanów do spółki z kumplem ;-)))
            Natomiast do innych celów,ze względu na profesję kupuję halki,gorsety,pasy do
            pończoch i inne cuda(ale gacie nie).Mam tego niezłą kolekcję.Piorę to
            dwukrotnie i do szafy.Nigdy nikt po założeniu tych ciuchów nie miał żadnych
            sensacji skórnych.
            Poprostu dla mnie osobiście używane majtki,skarpety i buty są jakiegoś rodzju
            tabu.
          • miska_malcova Re: używana bielizna kupowana w SH 10.01.05, 18:23
            ale jestem zakłamana... :-D
            • Gość: szmaciarz Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 20:44
              Jemy jajka które wychodza kurze z D.......
              Ozorki,flaczki ,swojską kiełbaske w naturalnej kiszeczce,
              kaszanke i inne świństwa....oczywiste że musimy je przed sporzyciem
              WYGOTOWAĆ!!!!!
              I analogicznie jest z używanymi gatkami
              A potem pozostaje tylko wspaniała swiadomość że gatki CK kosztowały tylko
              30groszy......A o to nam pszecie w większości chodzi;)


              "Nie wszystko złoto co się swieci."
              • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.01.05, 20:50
                :o)
                szmaciarzu ty to masz trafne argumenty :)) duzo lepsze od moich :))
                potrzebowałam w tym wątku męskiego oparcia ....

                a z tymi jajkami ... chyba nie zjem na kolacje jajecznicy :-)))
                • Gość: male Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 21:17
                  straszna burza sie tu zrobila. Ja osobiscie kupuje w lumpeksach ciuchy z
                  niektorych zdobyczy jestem dumna ale bielizny nie kupuje. Taka mam zasade i
                  nawet przez myslm mi nie przeszlo zeby sprobowac.

                  Jezeli ktos kupuje i dobrze sie z tym czuje to jego sprawa, niech nosi. Ja
                  rzeczy nie nosze dla metek,wiec nie zalezy mi na gaciach CK czy jakichkolwiek
                  innych.
                  • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.01.05, 21:29
                    na poczatku ten watek nie został wcale rozwiniety
                    nikt nie chcial sie wypowiadac ....
                    moim zdaniem kupowanie w sh_ czy po prostu, jak to się w Polsce mowi w
                    ciuchowniach to mimo wszystko tabu > moze na forum, ktore jest anonimowe to
                    tabu zanika, ale w bezposrednich kontaktach nie jestesmy skore poruszac tego
                    tematu ....i ja tu jestem zywym chodzacym dowodem :(

                    a co do kupowania blielizny
                    to jestem bardzo ciekawa czy za granica też się sprzedaje używane majtki,
                    staniki, halki, skarpetki itp?
      • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.01.05, 21:37
        okazuje sie,ze mozna kupic uzywana bielizne tez w necie...ale hmmmm jak
        podejrzewam w troche innym celu niż to my kupujemy i ceny sa ho!ho!
        nieoplacalne, nfetishshop.republika.pl/o
        i niewyprana jest hihihihi
        :))))))))
      • Gość: Ewka Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 08:52
        Znajoma która prowadzi lumpeks potwierdziła, to co zostało wcześniej napisane.
        Bielizna schodzi b. szybko. Kupuja młode, stare, wyglądające zamożnie i ubogo.
        Jednak najczęściej kupuja panie o dużych rozmiarach, od 50 wzwyż, ponieważ w
        zwykłych sklepach z bielizną b.trudno dostać im coś na siebie, a w markowych,
        chociaż mają tam taką specjalną bieliznę formujacą, to jest ona strasznie droga
        i co za tym idzie - niedostępna. A u niej mają to samo za grosze, bo na
        zachodzie uwzględnia się potrzeby tych pań i produkuje biustonosze na szerokich
        ramiączkach, pasy na trzy zapiecia, duże koszulki na ramiączkach i halki.
      • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 16:35
        ja akurat mam standardowy rozmiar, ale owszem tez uwazam ze sh to szansa dla
        kobioet o nietypowych rozmiarach
        • miska_malcova Re: używana bielizna kupowana w SH 12.01.05, 20:30
          a dla mnie to obrzydliwe, ale każdy towar zawsze znajdzie klienta
          • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.01.05, 21:40
            każdego brzydzi co innego ....
            nawet jesli bys kupowala to i tak NA PEWNO bys sie nie przyznala
            za duzo jest vciebie w necie, i sa nawet twoje fotki ....
            • hiii Re: używana bielizna kupowana w SH 12.01.05, 21:55
              a ja czemu się nie przyznaję? no bo wg Ciebie, jak widzę, (prawie) każdy
              kupuje, (prawie) nikt się nie przyznaje
            • viillemo Re: używana bielizna kupowana w SH 12.01.05, 21:57
              noemi no proszę nie przesadzaj i nie wmawiaj komuś odpowiednich (Twoim zdaniem)
              dla niego prawd, sama wszak kilka postów temu wspomniałas o tzw. wolności
              opinii:))) to po pierwsze, a po drugie ja chodze do mojego ulubionego
              ciucholandu własnie po to żeby kupić coś oryginalnego za grosze (niesamowity
              dreszczyk emocji:), ale także uważam, że kupowanie tam bielizny to naprawdę
              gruba przesada i dla mnie to kiepska frajda:( I jeszcze po trzecie, jeśli ktoś
              tam kupuje bieliznę to co? To tylko i wyłącznie jego sprawa, jeśli tak chce
              prosze bardzo:))) Chciałam napisac na zdrowie, ale stwierdziłam, że tak sie
              pokłócilście, że na pewno ktoś to odbierze jako wredną ironię i sarkazm:)
              POzdrowienia:))
            • miska_malcova Re: używana bielizna kupowana w SH 12.01.05, 21:58
              :-))))))))))))))))))))

              oczywiście, bo z pewnością jestem zakłamana dziewczyno. No bo jak są moje
              fotki, to nie wypada mi się przyznawać, że fikam na co dzień w uzywanych
              majtasach... :-))))))))))

              Wyraziłam swoje zdanie i nadal je będę wyrażać
              • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.01.05, 22:13
                p r z e p r a s z a m

                ps. twoje zdjecia sa bardzo ładne

                widocznie aj jestem zaklamana bo nikt oprocz mojej rodziny nie wiem,ze tam
                kupuje czasem bielizne
                • miska_malcova Re: używana bielizna kupowana w SH 12.01.05, 22:21
                  a kupuj te uzywane majtki babo!!!!!!!!!

                  Ale weź sie ode mnie odczep za to, że wolę nowe !!!!!!!!
                  • viillemo Re: używana bielizna kupowana w SH 12.01.05, 22:29
                    noemi Ty jakaś dziwna jesteś, jak Dr. Jackyl i Mr Hide, raz przepraszasz i
                    jestes bardzo cichutka, milutka i takie tam, a po chwili tryskasz wręcz jadem::
                    (, która to prawdziwa noemi, a może to prowokacja???:))
                    • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.01.05, 22:38
                      tryskam jadem?
                      hhmmm nie zauwazylam ....monitor jakiś czysciutki, nic mi po brodzie nie splywa
                      :))))
                  • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.01.05, 22:37
                    aha .... to nie przyjmujesz przeprosin?

                    boszsze odezwac sie nie mozna milo....:(
                    • sigrun Re: używana bielizna kupowana w SH 13.01.05, 09:25
                      Ja też często robię zakupy w SH i tu przyznam rację Noemi, że to ostatnia deska
                      ratunku dla osób o nietypowych rozmiarach. Mimo wszystko nigdy (o dziwo, co
                      nie?) nie kupiłabym tam jakiejkolwiek bielizny. Ostatnio byłam w nowo otwartym
                      osiedlowym lumpeksie i zauważyłam rój szarańczy kłębiący się wokół sterty
                      bielizny, natomiast reszta sklepu była pusta. Przynajmniej mogłam sobie
                      swobodnie poszperać w ciuszkach dla dzieci (notabene, upolowałam tam fajne
                      srebrne body, które przerobię córci na kostium na bal w przedszkolu).
                      No tak, o dziw nad dziwy, ale zakłamana jestem:-DDD
                      Niestety, drogdzy zwolennicy bielizny z odzysku, nie mam zaufania do takich
                      zdobyczy. Po pierwsze higiena, po drugie jakość. Niestety wiem co dzieje się z
                      większością gumek i elastycznych tkanin po wielokrotnym gotowaniu i traktowaniu
                      silnymi detergentami;-P Dziekuję, poczekam. Co do codziennego noszenia wkładek
                      w celu rzekomego zabezpieczenia, powiem tyle, że w tym przypadku (jak i w
                      przypadku pieluch jednorazowych vel pampersów) delikatna skóra i śluzówka jest
                      w stałym, bezpośrednim kontakcie z papierem nasączonym chemią (to nie moje
                      domysły, tylko przytaczam słowa mojego lekarza), ponadto nie stanowi pewnej
                      bariery dla zarazków, ergo nie jest to najlepsze rozwiązanie. Ale róbta jak
                      chceta:-)
                      Owszem, w zwykłym sklepie higiena też nie panuje bynajmniej: ciuchy pobrudzone
                      szminką, podkładem, bielizna (ja mierzę na rajstopach bądź - w znacznej
                      większości- wcale i nie mam gwarancji że inni postępują podobnie, niestety),
                      ale zawsze jest większy komfort psychiczny. Pozatym od czego jest pralka?
                      I nie zasłaniajmy się tu oryginalnością lumpeksowych majtasów. Nawet w Tesco
                      można kupić fikuśne majteczki, że o różnych Felinach, Intimissimi, Triumphach i
                      sklepach z wyczynową bielizną senso stricto nie wspomnę. Podejżewam, że raczej
                      osoby preferujące gatki z SH potrzebują właśnie świadomości posiadania CK czy
                      Schiessera lub innego Bossa za grosze. Można zawsze poszpanować przed
                      znajomymi, oczywiście przemilczając cenę oraz miejsce zakupu;-P, to w kwestii
                      rzekomego zakłamania osób, które naprawdę nie kupują bielizny w SH.
                      • sigrun Re: używana bielizna kupowana w SH 13.01.05, 09:29
                        Sorry, miało być podejrzewam. A "wcale" znaczy, że nie mierzę wcale, a nie że
                        bez rajstop;-PPP
                      • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.05, 12:46
                        poszpanowac majtkami
                        hmmmm .....

                        • sigrun Re: używana bielizna kupowana w SH 13.01.05, 14:05
                          Bo niby po co innego? No chyba że sama we własnym zakresie upajasz się
                          świadomością noszenia "prawdziwego" Cacharela zamiast tandetnej nówki ze
                          sklepu, którą przecież każdy może nabyć;-P Dla wielu osób ważne aby bielizna
                          była czysta i wygodna a oryginalność bądź marka na metce, to sprawa mniejszej
                          wagi, ponieważ i tak na ulicy czy w pracy wszystko pozostaje pod ubraniem.
                          Natomiast na rozbierane randki lepiej nabyć coś w sklepie:-) No, chyba że
                          wolisz inaczej. Wybacz, ale dla mnie gatki CK za 30 groszy to jak perfumy z
                          tzw. rozlewni: Miami Candle, Chanell (brzmią znajomo i dają uczucie ulotnego
                          luksusu, ale nim nie są bynajmniej). W przypadku gdy stać kogoś na kupienie
                          nowej bielizny w sklepie, nie widzę innego powodu dla poszukiwania markowych
                          majtek po lumpeksach jeśli nie zaspokojenie własnego ego:-)
                          Natomiast polowanie na nietypowe ciuchy jak najbardziej popieram, bo tu
                          poszukiwanie oryginalności (oprócz własnego nietypowego rozmiaru, of course)
                          jest uzasadnione. Przynajmniej widać na pierwszy rzut oka;-P Ale to tylko moja
                          skromna opinia:-)
                          • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.05, 18:39
                            myslisz sie ....
                            ale nie mam dzis siły aby to uargumentować
                            nie szukam majtek po metce, kupuje je tak jak kazdy kinny element ubrania,
                            zwracam uwage na jakosc, kolor, kroj , stopien zniszczenia .........
                            • miska_malcova Re: używana bielizna kupowana w SH 13.01.05, 20:15
                              >>zwracam uwage na jakosc, kolor, kroj , stopien zniszczenia <<

                              :-)))))))))))

                              jak nieco wytarte w kroku, ale fajny krój, to kupujesz?
                              • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.05, 20:43
                                czytaj ze zrozumieniem

                                miałaś aż tak zły dzień??? że wyzywasz sie tutaj?
                                na szczęscie nie zbiedniałam az tak,że musze kupować wyniszczone, zmaltretowane
                                majtki ....a i takie bywają w koszu, że aż czasem obrzydzenie bierze'
                                na szczęście moj sh jest na poziomie i tam znajduja sie tylko niezniszczone,
                                dobrze wyczyszczone ubrania > nie ma mowy zeby tam znaleźc taka "niespodzianke"

                                zreszta ja naprawde kupuje tam majtki sporadycznie i tylko "wyjatkowe" w moim
                                mniemianiu :))
                                • miska_malcova Re: używana bielizna kupowana w SH 13.01.05, 20:48
                                  :-))))))))

                                  miałam wspaniały, choć pracowity dzień :-))))))))))))))))))
      • Gość: noemi \moj ostatni zakup/ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.05, 21:30
        zapomniałam napisać, że kupilam ostatnio sliczne gatki własnie w sh
        stringi z satynowymi srebrnymi elementami, delikatnie wyszywane na przodzie , a
        po bokach ...zawiązywane na srebrne, atlasowe tasiemki
        do tego zupełnie niezniszczone
        a cena ..hmmm ..były ma wage. a że sa maleńkie takie jak ja to pewnie 30-50 gr.
        • b_bb Re: \moj ostatni zakup/ 13.01.05, 21:47
          Cieszę się Twoim szczęściem.
          Noemi, po co ciągniesz ten wątek? Co i komu chcesz udowodnić? Że kupowanie
          używanych gaci za 50 groszy jest jakimś wyjątkowym przeżyciem? Wolę być pierwszą
          właścicielką pięknych majtek, jest tak duży wybór, że nie muszę szukać czegoś
          wyjątkowego w koszach z łachami (tak, tak: jestem zapewne zakłamana, bo takie
          tam tłumy, że niemożliwe, by mnie wśród nich nie było).
          • Gość: Demiona Re: \moj ostatni zakup/ IP: *.lodz.mm.pl 13.01.05, 23:33
            Jezusie, dajcie no Naomi spokój. To tak jakbyście krytykowały kogoś, kto na basenie pod prysznicem myje się nago. A fe, a gdzie intymność. To indywidualna rzecz. Jedni są brzydliwi, inni nie, a nie sądzę, żeby po dość starannym zdezynfekowaniu było realne zagrożenie jakąkolwiek chorobą. (a przynajmniej szanse są nie większe niż nowej kupowanej bielizny)
            Pozdrawiam Naomi. Nie daj się zakrzyczeć ludziom o standardowym podejściu do sprawy. A resztę proszę o darowanie sobie higienicznych argumentów bo majtki (skoro tak się ich czepiamy) z supermarketu w których ktoś grzebał łapami albo przymierzał też nie są higieniczne. Miłego dnia.
            • Gość: hiii Re: \moj ostatni zakup/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 23:52
              Gość portalu: Demiona napisał(a):

              >A resztę proszę o darowanie sobie higienicznych argumentów bo majtki (sko
              > ro tak się ich czepiamy) z supermarketu w których ktoś grzebał łapami albo
              przy
              > mierzał też nie są higieniczne. Miłego dnia.


              ale przyznasz, że to trochę co innego (wypranie majtek, które ktoś - czy wiele
              nawet osób - dotknęło rękami i pranie majtek - nawet zdezynfekowanych - które
              ktoś nosił). Miłego dnia
              • Gość: noemi Re: \moj ostatni zakup/ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.05, 12:26
                hmmm
                nie pisałam tam o dotykaniu rękami ....
            • Gość: naomi Re: \moj ostatni zakup/ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.05, 12:27
              dzieki :)
              pozdrawiam
          • Gość: hiii Re: \moj ostatni zakup/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 23:53
            hihihi:)))) dobrze, że się przyznajesz od razu do swego zakłamania (ja też
            zresztą, na wszelki wypadek) :))
            • Gość: hiii Re: \moj ostatni zakup/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 23:54
              eeech, mój ostatni post był adresowany do b_bb
          • Gość: adela do b-bb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:19
            Normalnie tego nie robię ale kupiłam raz w sh biustonosz jakiego do dziś nie
            widziałam w żadnym markowym sklepie - umożliwia przepinanie ramiączek
            biustonosza na wiele sposobów. Kosztował mnie niecałe 3 pln. W markowym sklepie
            wybuliłabym ze trzy stówy, a tak... Po za tym mam zwyczaj kupowania bielizny na
            Jarmarku Europa (hehehe, kto mieszka w Stolicy ten wie) bo tam IDENTYCZNE
            modele jak w sklepie triumpha można dostać za 25 pln - WIEM BO CHODZĘ
            OGLADAC!!!! Oczywiście bez metki i dupełeczka z roznegliżowaną lady.
            • Gość: noemi Re: do b-bb IP: *.acn.waw.pl 26.01.05, 21:55
              dupełeczka hihihihi > nie wiem czy specjalnie tak napisałaś , ale sie
              uśiałam...fajne slowko ci wyszlo :D
              • Gość: adela Re: do b-bb IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.05, 22:01
                Nie lubie sie chwalic ale TAK.. specjalnie:)
            • b_bb Re: do b-bb 27.01.05, 14:58
              Ekhem, a czemuż to do mnie skierowałaś ten post? Cieszę się niezmiernie, że
              jesteś zadowolona z zakupów, gdziekolwiek je poczyniłaś. Naśladować nie
              zamierzam jednakże. :) Pozdrawiam.
              • Gość: adela Re: do b-bb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 18:56
                Czytalam posty po kolei i nie chcialo mi sie klikac, zeby wyswietlic
                poczatkowy, tylko od razu kliknelam odpowiedz...bo bylo szybciej. Nie
                zamierzalam cie przekonywac do nasladownictwa, podalam tylko przyklad, ze i tam
                mozna znalezc wartosciowe rzeczy.
                pozdrawiam
      • Gość: Gosc Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 25.01.05, 13:33
        A AIDS nie mozna sie zarazic ??
        • Gość: naomi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 17:19
          można ! nie wiedziałes o tym ???????
          np. poprzez stosunek pluciowy, przetaczanie krwi, bezposrednie zetkniecie z
          krwia ... jest duuuzo mozliwosci > lepiej o tym poczytaj, bo grozi ci
          niebezpieczenstwo :)))
      • stephanie_s Re: używana bielizna kupowana w SH 25.01.05, 17:47
        wydaje mi sie ,ze ta czesc garderoby jest wyjątkowo osobista i nie wyobrazam
        sobie bm mogła po kims nosci majtki chocby były sliczne eleganckie,cudownej
        jakosci itp...
        • Gość: ADELA A JA TAK!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:28
          BO PIORĘ!!!!!
          • Gość: honeyspider Re: A JA TAK!!!!!!! IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 27.01.05, 12:40
            staniki z ciucholandów są najlepsze, nie wyłażą im druty..mam całą kolekcje
            slicznej firmowej bielizny za grosze :)
            • Gość: noemi Re: A JA TAK!!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 27.01.05, 13:46
              ta bielizna najczęściej jest jak ze stali :) tyle przeszła, a mimo to
              fantastycznie sie trzyma ... nawet przez lata :)
          • regata7 pierzesz? w ilu stopniach? 27.01.05, 15:35
            jeśli wygotowujesz, to ok, ale przepranie w 40 czy 60 stopniach raczej nie
            wytrawi tego, co zostawiły tam poprzedniczki.
            Możnaby jeszcze wyprasować, gdyby to była bawełna...
            • Gość: adela Re: pierzesz? w ilu stopniach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 19:00
              piore recznie, w mydle. namaczam kilkakrotnie - zostawiam mocno namydlone w
              wodzie, piore, plucze i jeszcze raz.jesli jest biala to w chlodnej wodzie, zeby
              nie zzolkla. majtek z SH nie mialam ale wszystko ubrania prasuje po praniu
              (robia sie mieksze), jesli sa sztuczne, to przez bawelniana szmatke.
              • regata7 Re: pierzesz? w ilu stopniach? 27.01.05, 20:50
                OK, ale tu chodziło o majtki

                cyt:
                stephanie_s napisała:
                > wydaje mi sie ,ze ta czesc garderoby jest wyjątkowo osobista i nie wyobrazam
                > sobie bm mogła po kims nosci majtki chocby były sliczne eleganckie,cudownej
                > jakosci itp...
                to na ten post odpowiedziałaś, że pierzesz

                a ja po prostu brzydzę się cudzych gaci, choćby najpiękniejszych.
                I żadne pranie tego nie wywabi - skoro narzędzia ginekologiczne sterylizuje się
                w specjalnych urządzeniach, a jednorazowe rekawiczki wyrzuca, to jest to dla
                mnie dowód na to, że cudzych majtek nosić nie należy. I tyle.
                • samadi Re: pierzesz? w ilu stopniach? 29.01.05, 00:22
                  regata7 napisała:

                  > OK, ale tu chodziło o majtki
                  >
                  > cyt:
                  > stephanie_s napisała:
                  > > wydaje mi sie ,ze ta czesc garderoby jest wyjątkowo osobista i nie wyobra
                  > zam
                  > > sobie bm mogła po kims nosci majtki chocby były sliczne eleganckie,cudown
                  > ej
                  > > jakosci itp...
                  > to na ten post odpowiedziałaś, że pierzesz
                  >
                  > a ja po prostu brzydzę się cudzych gaci, choćby najpiękniejszych.
                  > I żadne pranie tego nie wywabi - skoro narzędzia ginekologiczne sterylizuje
                  się
                  >
                  > w specjalnych urządzeniach, a jednorazowe rekawiczki wyrzuca, to jest to dla
                  > mnie dowód na to, że cudzych majtek nosić nie należy. I tyle.

                  nooooo taaaaak
                  sterylizuje sie po wizycie u ginekologa................
                  A CO ROBISZ KIEDY POZNASZ FAJNEGO CHŁOPAKA I ZAPRAGNIESZ Z NIM ODBYC STOSUNEK
                  SEKSUALNY.......BEZ GUMKI.
                  PROPONUJESZ MU STERYLIZACJE W SPECJALNYM URZĄDZENIU ŻEBY CIE NIE ZARAZIŁ CZYMS
                  ZE SWOICH GATEK?????
                  PARANOJA
                  ZNANY DERMATOLOG MI MÓWIŁ" MYĆ SIE RAZ NA TYDZIŃ A KĄPAC .....RAZ NA MIESIĄC
                  I NIE BĘDZIESZ PAN WIEDZIAŁ CO TO ALERGIA."
                  MOŻE COS WTYM JEST?
                  • regata7 Re: pierzesz? w ilu stopniach? 02.02.05, 11:29
                    samadi napisał:

                    > nooooo taaaaak
                    > sterylizuje sie po wizycie u ginekologa................
                    > A CO ROBISZ KIEDY POZNASZ FAJNEGO CHŁOPAKA I ZAPRAGNIESZ Z NIM ODBYC STOSUNEK
                    > SEKSUALNY.......BEZ GUMKI.

                    nie musisz tak krzyczeć.
                    a co robię? nic. Nie sypiam z każdym facetem, który mi się spodoba.
                    Mam męża - jednego od wielu lat. Przed ślubem miałam jednego chłopaka też przez
                    kilka lat - a do łóżka z nim poszłam po długiej znajomości pozwalającej na
                    nabranie do siebie zaufania.


                    > PROPONUJESZ MU STERYLIZACJE W SPECJALNYM URZĄDZENIU ŻEBY CIE NIE ZARAZIŁ
                    CZYMS ZE SWOICH GATEK?????

                    nie proponuję, bo nie interesuje mnie seks z obcym facetem.
                    Może jestem niedzisiejsza, ale uważam, że do seksu potrzebne jest wzajemne
                    zaufanie, którego nie zdobywa się w 5 minut.


                    > PARANOJA

                    może i paranoja. Ale przez taki seks "bo się zachciało" ludzie umierają na
                    AIDS, a dawniej umierali na syfilis. Życzę Ci zrowia.


                    > ZNANY DERMATOLOG MI MÓWIŁ" MYĆ SIE RAZ NA TYDZIŃ A KĄPAC .....RAZ NA MIESIĄC
                    > I NIE BĘDZIESZ PAN WIEDZIAŁ CO TO ALERGIA."
                    > MOŻE COS WTYM JEST?

                    jest. Smród :-)
                    To prawda, że alergia jest efektem ubocznym higieny. Ale wolę być alergikiem
                    niż chorować na przypadłości związane z brudem.
                    Mój dziadek pracował w latach trzydziestych XX wieku w warszawskiej Akademii
                    Medycznej właśnie na dermatologii... czasem opowiadał. Ostrożność, higiena i
                    nowa bielizna to naprawdę niewielka cena za zdrowie a nawet życie.

                    • Gość: noemi powiedz ... IP: *.acn.waw.pl 02.02.05, 16:31
                      nikt jeszcze nie przedstawil faktow dotyczacych zagrozenia zwiazanego z
                      noszeniem uzywanej bielizny .... ja nie odczuwam strachu z tym zwiazanego...ale
                      może wiem za mało na ten temat?
                      oświec mnie!
                      podaj realne zagrozenia i fakty! zamiast ogolnikowo mozwic,ze to moze zagrozic
                      mojemu zyciu ...
      • ania_wiedzminka Re: używana bielizna kupowana w SH 27.01.05, 14:06
        Jedyną używaną rzeczą na jaką jestem w stanie się skusić jest np. okupienie
        swetra od kuzynki, kiedy przeliczy się z rozmiarem:) Nie wiem, ale nie mogę się
        zmusić do "kopania" w stertach rzeczy, obojętnie czy to w sklepie z używaną
        odzieżą, czy w hiper-super markecie.
        Naprawdę nie zdziwiam, kapryszę itp. itd. tylko ja się po prostu do tego nie
        nadaję! Nie ma szans żebym włożyła na siebie majtki, które ktoś już nosił, a fe!
        • Gość: prostozh&m Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 21:20
          witam, ja do sh nie chodze, ale pracuje w h&m, wiec jesli ko\tos nie czytal
          watku poswieconemu h&m to wam powiem, ze tam przymierzaja wszystko - lacznie ze
          stringami. juz nie raz znajdowalysmy majti ze sladami bialo-zoltymi,
          czerwonymi, a nawet z-brrrr- kalem. feeeeeeee. i co wy na to?
          • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.acn.waw.pl 28.01.05, 18:22
            a potem wyrzucacie te majtki? czy firma je pierze? a moze laduja na
            wieszakach? :/
            • Gość: prostzh&m Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:45
              hahahaha, pierze, hahaha. wywalamy - feeeeeeee
              • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.acn.waw.pl 29.01.05, 13:52
                nie wiem jakie sa wasze "prawa firmy" stad bylo moje pytanie ....
                a z drugiej strony to dziwne, wasza firma wyrzuca wszystkie ubrudzone rzeczy,
                czy tylko bielizne?
                z tego co wiem, to pracownica sklepu nie moze po prostu wziac i wyrzucic towaru
                > nawet gdyby byl w stanie krytycznym ...
                (wiem, bo pracowałam w sklepie z ubraniami, na szczescie nie w H&M )
                • bezsenna Re: używana bielizna kupowana w SH 01.02.05, 19:47
                  Ja kupuje czasem staniki- i mam kilka sztuk sa przesliczne i oryginalne-to nie
                  budzi we mnie odrazy- kupuje tez gorsety i pasy do ponczoch-Zyje- i jestem
                  zadowolona-Mój chłopak także. Kupiłam kiedys piekny koronkowy gorset za
                  1,90+pas- wiecie jaka robi furrore.Nie trafizujcie-to kwestia upodoban-nie
                  czuje sie fetyszystka , a za taki gorset na Allegro musiałabym wywalic 190pln:)
                  Wiec tym bardziej cieszy..
                  • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.acn.waw.pl 01.02.05, 23:21
                    dzieki za wypowiedź
                    ja jakos nigdy nie moge trafić na pas do pończoch ...a za taki ze sklepu
                    zapłaciłam dwa lata temu okolo 50 zł :(
                    czesto w sh sa naprawde NOWE komplety bielizny
                    widziałam kiedys fajntastyczny zestaw z fantazja na noc poslubną (tak mi sie
                    jakos skojarzyło :) ... białe delikatne body, pas, i ..pelerynka ..a wszystko
                    obszyte bylo białymi piorkami ...wygladalo na nowe ..cena ..hmmm chyba w
                    granicach 30-25 nie pamietam ...
      • Gość: asiek_asiekowaty Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 09.03.05, 17:42
        Nie rozumiem, jak można nosić bieliznę wcześniej przez kogoś używaną? Stanik to
        jeszcze, ale majtki...? No i jeszcze, żeby to zależało od kwestii finansowej,
        że ktoś kupuje, bo nowe drogie - no ale matko święta, przecież nowe majtki
        można kupić już za 2 zł - nie jakieś ładne, nie jakieś dobre jakościowo, ale
        przynajmniej nowe i bawełniane.
      • caprice83 Re: używana bielizna kupowana w SH 10.03.05, 19:45
        Ja mogę się szczerze przyznać, że bywam czasem w lumpeksach, rzadko znajduję
        coś fajnego, ale mam stamtąd super sukienkę, torebkę i ... koszulkę nocną,
        która chyba do bielizny przynależy.

        Nie widzę nic zdrożnego w kupowaniu bielizny używanej, zresztą chyba większość
        osób nie widzi, bo bardzo dużo bielizny sprzedawanej jest w SH, na allegro, czy
        poprzez inne formy ogłaszania, sama kilka kompletów tak sprzedałam, bo choć
        bardzo lubię kupowac bieliznę to bardzo szybko mi się ona nudzi i wole ją
        sprzedać, jeśli ktoś jest zainteresowany, niż gdyby miała lezeć w szafie.

        Jesli chodzi o zakupy w SH to na pewno nie kupiłabym butów, chyba że naprawdę
        widać by było że są tylko kilka razy założone.

        Co do ludzi, którzy kupują a potem się do tego nie przyznają, to rozumiem ich,
        bo są takie osoby, zwane zazwyczaj snobami, które potrafia tak zjechac
        człowieka że ten chciałby sie zapaść pod ziemię, większość z nich chyba nawet
        jest stałymi bywalcami tego forum. Dlatego nie wszyscy potrafia się do tego
        przyznać.

        pzdr:)
        • Gość: asiek_asiekowaty Co to jest SH? IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 10.03.05, 20:10
          Nie czytałam całego wątku i nie bardzo wiem. ;)
          • Gość: noemi Re: Co to jest SH? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 20:14
            SH - ciuchland, tania odziez, odziez uzywna, ubrania z drugiej reki,
            ciuchownia, grzebalnia :)) i jest jeszcze milion innych okreslajacych "to
            miejsce" nazw :)
            ja nazwywam to szwajcaria ...nie pytajcie dlaczego :o))))
            pozdrawiam wszystkie kupujace i nie kupujace gatki w Sh
            • Gość: asiek_asiekowaty Re: Co to jest SH? IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 10.03.05, 20:32
              Ojej, nie wiedziałam, że to się nazywa takim skrótem (ciekawe od czego?).
              • Gość: noemi Re: Co to jest SH? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 20:35
                SH=second hand (druga ręka, z drugiej reki-czyli uzywane :)
                naprawde nie słyszałaś ..?
                • Gość: asiek_asiekowaty Re: Co to jest SH? IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 10.03.05, 21:16
                  Ło matko! No jasne, że słyszałam, nie skojarzyłam skrótu po prostu. :) SH
                  skojarzyło mi się z jakimś domem hanflowym (np. GC - Galeria Centrum) i tak
                  pomyślałamn, że SH to może jakiś konkretny wielki sklep z używanymi ciuchami
                  powiedzmy w Wawie, dlatego go nie kojarzę. Hehe. :)
          • Gość: mimotka Re: Co to jest SH? IP: *.ohp.pl / 212.160.154.* 31.05.05, 15:26
            second hand pzdr.
          • Gość: mimotka Re: Co to jest SH? IP: *.ohp.pl / 212.160.154.* 31.05.05, 15:27
            second hand, pzdr.
      • Gość: zuza Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.chello.pl 10.03.05, 20:46
        Witam
        Ja kiedyś kupiłam bardzo fajny biustonosz,był w dobrym stanie,i co fajniejsze stać mnie było zapłacić za triumpha 12zł.w sklepie taki biustonosz zapewne ok 60zł-a i tak ta sama jakość(ale do dzisiaj pamiętam jak mnie policzki piekły przy kasie,jakoś wstyd mi było).Nie mam nic przeciwko ludziom kupującym osobistą bieliznę,gdybym się aż tak nie wstydziła tez bym kupowała,ale jakoś mi dziwnie więc od tamtej pory nie kupuje.
        Co do gaci to powiem szczerze,że nie raz widziałam "stado" kobiet buszujących w bieliźnie, kobiety kupują dużo osobistych rzeczy.Tylko zacznie świecić słońce kostiumy kompielowe zaczną kupować, ale tak szczerze to mało kogo stac na nowy kostium,więc mnie to nie dziwi,co ludzie kupują w ciucholandach.
        • Gość: mech Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 08:12
          namiętnie kupuję biustonosze :) Ostatnio znalazłam przepiękny Aubade za
          złotówkę, wcześniej VS różowy, satynowy :) A piorę przed użyciem nawet te
          kupowane w super sklepach :)
          • Gość: snopek Re: używana bielizna kupowana w SH gdzie?? wawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 09:33
            gdzie sa takie sklepy z bielizna w wawie???
            chodzi mi o konkretne adresy bylam w kilku lumpeksach ale nie bylo tam bielizny
          • super.kinia Re: używana bielizna kupowana w SH 12.03.05, 21:55
            a jak trafisz na stanik po takiej co nosila go i prala raz na tydzien? sporo tu
            takich wiec moze lepiej domestosem wypłucz.

            a i jeszcze jedno: szlyszałyscie o czyms takim jak roztocza - zywią sie ludzkim
            naskórkiem i nie da sie tego badziewia wyprac, wyssac odkurzaczem ani z ubran,
            ani z pościeki, materaca, bielizny.
            • Gość: xxx Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 23:45
              super.kinia nie wypowadaj sie jak nie masz nic do powiedzenia wiekszosc osob
              ma cie juz dosc i twojego glupiego gadania
              • super.kinia Re: używana bielizna kupowana w SH 14.03.05, 08:07
                a ty sie zaloguj durniu jeden z neoplus
                • Gość: delta Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 13:22
                  czy ktos moze podac jakis adres lumpeksu gdzie jest fajna bielizna (staniki )
                  thx
                  • paninocy Re: używana bielizna kupowana w SH 30.05.05, 14:30
                    buty/majtki/staniki/skarpetki.... zdecydowanie nie kupiłabym :) Nie chcę
                    narzucać komuś swojego zdania. Ja się brzydzę i uważam to za niehigieniczne by
                    nosić po kimś tak intymne/osobiste rzeczy.

                    W lepszych (co nie znaczy w droższych) sklepach(ostatnio widzę to coraz
                    częściej) bielizna do 'przymierzania' (choć zwykle NIE POWINNO się przymierzać
                    na gołe ciało np. majtek) wisi na wieszaczkach natomiast towar do kupienia jest
                    oryginalnie zapakowany w pudełeczka. Ma się wtedy gwarancje, że bielizna jest
                    czysta i świeża. Osobiście nie muszę przymierzać bielizny w sklepie (to także
                    wydaje mi się fe), ponieważ znam swój rozmiar i nie zdarzyło mi się nigdy, żeby
                    coś źle pasowało.

                    Choć zdaję sobie sprawę, że niektórzy mają z tym problemy...dlatego nie uważam
                    kupowanie w SH bielizny za złe - jak ktoś się nie boi np. grzybicy albo stosuje
                    różne środki ostrożności (nie wiem czy takowe istnieją - nie znam się na tym)
                    to OK. To indywidualna sprawa tych ludzi.

                    Pozdrawiam oponentów i zwolenników :)
            • Gość: Magda Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.05.05, 12:26
              super.kinia napisała:

              a i jeszcze jedno: szlyszałyscie o czyms takim jak roztocza - zywią sie ludzkim
              >
              > naskórkiem i nie da sie tego badziewia wyprac, wyssac odkurzaczem ani z
              ubran,
              > ani z pościeki, materaca, bielizny.


              Chyba miałaś na myśli świerzba.
              Roztocza to takie mikroskopijne zwierzaczki, robaczki (nie widać ich gołym
              okiem), które żyją sobie w kurzu. Są schodliwe jedynie dla ludzi uczulonych na
              kurz, skorą się nie żywią :)))))
              • Gość: Magda Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.05.05, 12:29
                www.medinet.com.pl/roztocza.htm - o roztoczach
                www.ausl.mo.it/news/malattie_infet/lingue/polacco/scabbia%20polacco.pdf -
                o świerzbie
                • myszak123 Re: używana bielizna kupowana w SH 31.05.05, 13:02
                  Kiedys skusilam sie i wybralam sie z kolzanka do SH,mowila mi ze to
                  taki "lepszy" od razu jak weszlam poczulam ten specyficzny zapach,nie wiem jak
                  go opisac ale pewnie wiecie o co mi chodzi,moze to nie byl straszny smrod ale
                  inny niz po wejsciu do sklepu z nowymi ubraniami.Wybralam bluzke kupilam i
                  bylam nawet z siebie zadowolona ze znalazlam cos ladnego tanio.Po powrocie do
                  domu wzielo mnie jakies obrzydzenie do niej,wypralam ja kilka razy , ale nie w
                  pralce bo pozniej brzydzilabym sie do niej wsadzic inne rzeczy.Mimo ze po kilku
                  praniach byla "czysciutka i pachnaca" nie moglam jej zalozyc nie wiem dlaczego,
                  oddalam ja kolezance.Wiem ze to pewnie dla was dziwne i pomyslicie ze jestem
                  nienormalna ale nie moglam jej ubrac.Wiec tym bardziej nie wyobrazam sobie
                  kupowac w SH bielizny,chodzi mi tu o takie higieniczne sprawy(zreszta nie
                  widzialam ze w SH jest bielizna)Dla mnie to mniej wiecej tak jak uzywanie
                  jednej szczoteczki do zebow
            • Gość: zuzaba Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.softlab.gda.pl 31.05.05, 13:53
              Roztocza giną w temperaturze powyżej 60. Poza tym są płyny roztoczobójcze do
              prania, np. Alergoff.
              To tak gwoli ścisłości.
              Nie pisz głupot.
              • Gość: zuzaba Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.softlab.gda.pl 31.05.05, 13:54
                O, sorry, nie tu kliknęłam. To było do super kini.
      • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.acn.waw.pl 31.05.05, 12:59
        zdziwiłam się widząc ten watek tutaj ... znowu "wypłyną" na swiatło dzienne
        ja nadal kupuje używana bielizne- ostatnio mam mniej "szczescia" w trafianiu na
        coś wyjatkowego, strasnie dużo stringow jest na sprzedaż, a mniej kusych
        biodrowkowychmajteczek spodenek- choc ostatnio trafilam na własnie takie
        fantastyczne 3egzemlarze , kazdy w innym kolorze, cudne!-ciezko jest znalezc w
        sklepie takie majtko-szorty z niskim stanem, cieniutkie, zakonczone koroneczka,
        wygodne- a w sh nie ma nic niemożliwego!
        pozdrawiam
        i ciuchlandach spotykam corz wieksze tlumy przy koszach z bielizna!!
        • super.kinia Re: używana bielizna kupowana w SH 31.05.05, 14:52
          już dawno zapomniałam o tym wątku, nadal uważam że noszenie bielizny z SH jest
          niehigieniczne, ale noście sobie co chcecie.

          do noemi:
          >ostatnio trafilam na własnie takie
          > fantastyczne 3egzemlarze , kazdy w innym kolorze, cudne!-ciezko jest znalezc w
          > sklepie takie majtko-szorty z niskim stanem, cieniutkie, zakonczone koroneczka,
          >
          > wygodne- a w sh nie ma nic niemożliwego!

          i tu cię zdziwię, bo sama mam kilka taki par szotro-majtek z cieniutkiek
          koronki, wiesz są dostępne w sklepach, tylko moze ty po sklepach nie chodzisz,
          wychodząc z załozenia, że i tak tam, nic nie ma.
          Są w sklepach! W końcu zanim trafią do lumpeksu, ktoś musiał je kupić(w
          sklepie), ponosic, a następnie oddać na szmaty.

          A w poszukiwaniu szorcików polecam GC.
          • Gość: noemi Re: używana bielizna kupowana w SH IP: *.acn.waw.pl 31.05.05, 15:28
            może jestem zbyt wymagajaca :) byłam w GC (nawet przeznaczyłam na ten zakup
            wiecej kasy) i niestety wszystkie te typy majtek były dla mnie za wysokie lub
            niestety ze zbyt grubego materialu :/, no i raczej nie szukałam żadnych
            infantylnych rysuneczkow i wzorkow na nich ( a raczej sexy polaczone z
            delikatna koronka), trendstation robi fajna bielizne-ale niestety te ich szorty
            tez są dla mnie ciut zbyt wysokie-i nie czuje sie w nich zbyt fajnie :/
            a co do tego,że gacie w dh "skads" sie tam musialy znaleźć- za granica jest
            naprawde wiekszy wybor szorcikow > i bielizna do moejego lulubionego sh wlasnie
            z zagranicy tam trafia :)
            a mzoe cos przeoczylam w tej galerii? o jaich szortach piszesz?jaka firma?
            • super.kinia Re: używana bielizna kupowana w SH 31.05.05, 15:57
              pradukcja własna GC, ja mam kilka par - cienitki materiał - koronka,
              prześwitujące rózyczki, a pomiędzy różyczkami taka jakby siateczka - -koronka.
              całkiem niezłe jakościowo - jak na razie mają rok i się trzymają.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka