trzy.14 napisał: > Dobrycy, chyba mylisz dwie rzeczy. Rozumiem, że nie tylko ty tęsknisz za jakimk > olwiek mecenatem państwowym nad sferą R&D, w tym nad nauką akademicką. Podziela > m tę tęsknotę! Nie tęsknie - po prostu jestem realistą i obserwuję rzeczywistość - np kraje
Moja Mamusia odeszła we wrześniu. Po trzech pobytach w szpitalu. Z których każdy następny był gorszy. Byłam przy jej śmierci. Do końca nie wierzyłam ze moja kochana Mamunia umrze. Ale musiałam się z tym zmierzyć. Bardzo za nią tęsknie. Bardzo ja kocham. Jestem osoba wierzącą. Byłam u spowiedzi
Tak to prawda, moja Mamusia odeszła niecałe dwa miesiące temu, a mój Tatuś w 2016 roku.Dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego czym jest obecność Mamy i Taty w naszym życiu.Myslalam dziecięco, ze Rodzice będą żyli wiecznie.Bardzo tęsknie za nimi.Mamusia przyśniła mi się kilka dni temu, zaraz po
cały czas analizuje, myśle a przede wszystkim cholernie tęsknie, ale wiem, że mama by nie chciała bym sie poddała. Twoja mama jako bohaterka też na pewno nie chce kochana. Jeżeli nie możesz sie zmusić żeby zrobić coś dla siebie zrób to dla Mamusi. Wiem, że łatwo powiedzieć. Ja tez mam takie huśtawki
pisarski. Potrzeby IGS nigdy dla nikogo nie były istotne w tej "kochającej" rodzince, więc czemu niby miałyby być ważna w kwestiach lokum? A Gabunia, siedemnastoletnia sześćdziesiątka, bez mamusi i tatusia nie umi żyć, więc po kij jej osobne mieszkanie? Ona ma mentalnie i intelektualnie 17 lat i jest
,,mojachatka wciąz ją mam zapisala mamusia ja na mnie i tez miala z dziecinstwa pmiętam słomiany dach i pamiętam jak strach ogarniał nas i zabieralismy rzaczy (Mama tak kazała) i do stodoły chowalismy się przed nadchodząca silną burza z grzmotami luny ognia palacych się wsi
Ja również mam historię.. otóż niedług po śmierci przyśniła mi się moja mama, ale nie był to miły sen. Mamusia zmarła na raka a śniło mi się,że pisze z nią i ona mi napisała "ty będziesz następna" potem.. śniło mi się, że puka do drzwi, wiedziałam, że nie żyje , weszła do domu była ubrana na czarno
przed wczoraj minęło 9 miesięcy ... dalej sobie nie mogę z tym poradzić.. czekam aż mama mi się przyśni powie że jej jest tam gdzie jest dobrze ale śniła się tylko parę razy jak umierała raz ostatnio jak spacerowałyśmy po łące.. nie ma dnia abym nie myślała o niej tak bardzo za nią tęsknie tak
kilka dni temu byłam w domu rodzinnym byłam tam gdzie mama mieszkała ...szybciej wróciłam niż pojechałam.. bardzo tęsknie za naszym rodzinnym domem tym miejscem... za naszym ,życiem za spacerami wieczorem z Kubusiem ( nasz piesek którego mieliśmy 14 lat zmarł rok temu w maju ) myślałam że jak
zbożową też piję, ale ona mnie usypia jak kakao. Ja mam niedoczynnosc tarczycy, do tego anemia i niskie ciśnienie - strasznie tęsknie za kofeiną, szczegolnie popoludniami :)